[2011] Lie to me

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Cherry » 25 maja 2011

5-6
drama idzie w dobrym kierunku, wiadomo - nie będzie dramą roku ale i tak cudownie się ją ogląda.
ich małżeństwo jest jakieś takie nijakie. ani nie mieszkają razem, wydawałoby się że nic z tego nie będzie ale między główna parą iskrzy.
końcówka 6 epa powaliła mnie na kolana :D:D:D:D


Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Volli » 26 maja 2011

Cherry pisze:drama idzie w dobrym kierunku, wiadomo - nie będzie dramą roku ale i tak cudownie się ją ogląda.


Wszystkimi kończynami, kopytami i ogonkiem podpisuję się pod tym zdaniem! To naprawdę nie jest nic wielkiego... Scenariusz - powiedzmy - przeciętny, pomysł też... To wszystko gdzieś było, to się widziało... Ale... ojej - ogląda się przecudownie...

Tzn. pierwsze cztery odcinki oglądałam naprzemiennie przyklejając nos do ekranu i ziewając. Przy czym pierwsze dwa mnie raczej zachęciły, a drugie dwa - raczej zniechęciły. Ale już na piątym bawiłam się przyzwoicie, a szóstka wzięła mnie szturmem przez zaskoczenie.. :rolly: Po prostu nastawiłam się, że będą przedłużać, przeciągać, znowu nic się nie wydarzy przez 3 odcinki.. a tu - masz babo! WYDARZENIE :rolly: ..

A teraz nie mogę doczekać się następnego odcinka. O!
:volli:
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Speak » 26 maja 2011

Epy 5-6

No i muszę przyznać, że te odcinki zaskoczyły mnie niesamowicie! Oglądało mi się je dwa razy lepiej niż poprzednie 4, które zresztą też dosyć mi się podobały. ale te 2 były świetne, niektóre sceny nawet przewijałam do tyłu, żeby obejrzeć je jeszcze raz xD to się tak cudownie oglądało, jak mało jaką dramę. lubię czasami takie historie, nie ma w nich nic ambitnego, a przyjemność z oglądania jak rzadko kiedy ^^
Jeżeli drama pójdzie dalej w tym kierunku to naprawdę z utęsknieniem czekam na następne epy.
Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] Lie to me

Postautor: anna-banana » 26 maja 2011

Podpisuję sie pod tym co powiedziane wcześniej,ep 5-6 nie były tak złe jak dwa poprzednie,nawet ani minuty ich nie przewijałam :rolly:
Ale wiadomo było że wyskoczy z tym kontraktem,taki schemat że masakra :roll:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
inkama
Co to jest dorama? o_O
Posty: 29
Rejestracja: 12 lut 2010
Lokalizacja: Warszawa

Re: [2011] Lie to me

Postautor: inkama » 26 maja 2011

Ja również potwierdzam. Od początku nieźle mi się ogląda tę dramę. No może rzeczywiście epy 3 i 4 były średnie ale 5 i 6 to był zwrot w dobra stronę i mam nadzieję że tak pozostanie. Wiadomo tera z się namiesza przez ciocię i byłą narzeczoną ale jak było wspomniane iskrzy miedzy głównymi bohaterami.
A to co mnie rozwaliło to jak młodszy braciszek grał w kosza, w takich butach xD no to było śmieszne.
Wiadomo, że większość z tego co się dzieje już było, że są powielane schematy ale ogląda się bardzo miło; aktorów lubię i mam nadzieję że już nie będą bardzo tego psuć.
Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka ^ ^
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Maura » 26 maja 2011

Odcinki 5-6

A mi się dla odmiany mało co tu podoba :rolly: Drama jest bardzo w kratkę, ostatnio nawet moim ulubionym zajęciem podczas oglądania jest kojarzenie dram, w których dany motyw już się powtórzył :rolly: Nie powiem, 4 odcinek zrobił mi nadzieję, że to już jest ta chwila, kiedy drama wchodzi na właściwą drogę, zaczyna się fajnie oglądać i jakoś się toczy, ale... znowu skończyło się na nadziejach... Dużo ziewania i parę pobudek na jakieś fajniejsze fragmenty...
Co mnie boli najbardziej.... najbardziej to chyba jednak postać Kang Ji Hwana, kolejny zimny dupek, któremu błyszczą oczy na widok jakiejś tam byłej narzeczonej :shake: Miło, że się zakochuje w Ah Jung <właściwie to nie rozumiem czemu się w niej zakochuje :P i dlaczego był PRAWIE kiss po tym jak ona wymiotowała???? oj kdramo, jesteś fuj :D> , ale jak pomyślę sobie o tych scenach, których wybierze tą drugą, ona będzie chodzić za nim jak cień i nawet jeśli będzie fajnie z AJ <cały czas czekam aż facet się rozkręci i przestanie być taki sztywny , nudny? :grumble: przecież KJH nie nadaje się do grania smęciarzy :foh: > to on pewnie i tak pobiegnie najpierw do chudzielca. Dobra plus, że nie poszedł do niej na obiad :D No i trochę smutno mi się przyznać, ale... do tej pory chyba lepiej oglądało mi się z sceny Ah Jung-Sang Hee niż Ah Jung-Ki Joon.... Chociaż WIADOMO on jest w tej samej sytuacji co Ki Joon, też mu się pewnie mina zmienia jak widzi chudzielca i a z drugiej strony TEŻ będzie usychał do Ah Jung... DOBRA, tylko niech nie płacze :D Ah te schematy :D

No i końcówka 6 epa... wtf? jeśli miałabym na coś stawiać to jednak jakieś kolejne przywidzenie <i klątwa kdram się dopełni :D> Bardzo ładne było to ... :fav:, faktycznie się na siebie napalili :D ale że jak? już? I my potem mamy oglądać całą tą szarpaninę z KJH rozdartym między Ah Jung i chudzielcem? Nieee...

I co tam jeszcze... ogólnie mam ochotę przewijać całą tą kawiarnię i matkę KJH no bo... to jest tak nudne... A co do przyjaciółki i w ogóle tego wątku chorej ambicji, zranionej dumy, zdeptanego serca to..... lolololololol :omg: Nie serio, brak mi słów na taką głupotę XD

Nie powiem, że mam nadzieję bo nie mam, ale .... byłoby miło jakby drama czymś zaskoczyła i np okazało się, że wcale nie mam racji i będzie inaczej... <pffffff>
I kocham Kungfu fighting :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Eggie » 26 maja 2011

W mojej opinii ta drama ani się nie pogorszyła, ani nie polepszyła, dalej przewijam jak tylko nic nie mówią :D Okropnie mnie denerwuje Sung Hee i okropnie mnie denerwuje Yun Joo więc chyba dobrze spoełniają swoje zadanie.

Ogólnie nie ma na co narzekać już na tym etapie, mogliby tylko trochę ukrócić wątek z "przyjaciółkami" bo to było lekko śmieszne na początku ale teraz się zrobiło strasznym zapychaczem....

A w ogóle, co mnie najbardziej poruszyło :D Dostałam nieumyślny glimpse na nową wersję Jane Eyre na która od dawna czekam :D Widzę, że już ją w Korei mają, u nas niestety dopiero we wrześniu :(
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Cherry » 26 maja 2011

Maura, co do ostatniej sceny - wydaje mi się że to było naprawdę (i on faktycznie w pewnym stopniu się zakochał, a pod wpływam chwili ją pocałował), ale później wyjdzie na to że to było w ramach aktorzenia przed znajomymi (albo ona tak to odbierze albo on sam tak powie)

może się okazać że ten kiss pojawił się w głowie któregoś z bohaterów ale to byłby cios dla widzów (przynajmniej dla mnie). taka chamska zagrywka scenarzystów.
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Lie to me

Postautor: KartoflAnka » 28 maja 2011

5-6
A mnie się jakoś ta drama podoba. Może dlatego, że jest taka prosta i momentami nieśmieszna, choć ma być śmieszna. A NAJLEPSZE JEST TO, że w każdym epie leci kawalek Justina Biebera : :rolly: :rolly: :rolly:
Główna bohaterka nadal podoba mi się, i to o wiele bardziej niż w wiadomej poprzedniej dramie. Nadal zachwycam się jej worami pod oczami i zgrabnym sposobem myślenia i O.O ten cały brzydalllll braciszek jest taki sympatyczny, że już mi nawet jego brzydactwo nie przeszkasza, jest za to charakterystyczny w swoim aktorzeniu :smitten: Poza tym to jakaś nowość, jak nie gra piękniś :mrgreen: W dodatku ta ich wielka miłość w osobie tej dziewczyny przesłoniła brzydactwem całą resztę :shock:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Eggie » 28 maja 2011

KartoflAnka pisze:: Poza tym to jakaś nowość, jak nie gra piękniś :mrgreen:

Czy ja wiem? Tak szczerze, to YEH nie ma coś szczęscia. Oprócz Goonga, to co jeden jej partner to gorszy paskuda. Z dramy na dramę. KJH poprawił teraz trochę jej średnią, ale przystojniakiem nie można go nazwać, więc....
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Cherry » 31 maja 2011

odcinek 7
moje przepowiednie się spełniły - Gi Joon powiedział że to było pod publikę ale - co mnie zaskoczyło- jeszcze w tym samym epie powiedział że to nie była gra tylko... no właśnie on sam nie wie co to było O_o
Ah Jeong cała w skowronkach, wymyśla wymówki żeby się z nim spotkać. ale on nie może się zdecydować między dwiema paniami.
braciszek chyba też się zakochuje w Ah Jeong, pewnie znowu będzie tym drugim, który niesamowicie cierpi...
na koniec bohaterka otruła Gi Joona - coś mi się wydaje że ta jego końcowa mina zapowiada awanturę :P
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Maura » 31 maja 2011

Odcinek 8

Nadal nie wiem o co chodzi z ta drama ;p Tzn w koncowce odcinka mamy cos co przypomina o Kim Sam Soon i tamtejszej chudzinie, rozchwianego emocjonalnie Hyun Bina i biednej Sam Soon, ktora w koncu nie ogarnia co sie stalo.... i cierpi ;/ I znowu okrutnie! Jak on w ogole mogl jej robic takie nadzieje a za chwile bec! Taka ladna scena w coli a potem klops... i chudzielec....jeszcze braciszek robi glupie miny i przymula.... no ej.... szkoda mi sie bidulki zrobilo... moze i troche zbyt natretna, ale taka w miare sympatyczna i normalna dziewusz, a tu takie rozczarowanie....
I podobala mi sie koncowka odcinka, jak to wyznala wszystko 'przyjaciolce' i ... generalnie na tym mozna zakonczyc serial :P Chociaz w sumie dopiero teraz moze sie zaczac robic ciekawie :P

Aha plus odcinka - nie bylo zamulaczy-zapychaczy z kawiarni :D
Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Lie to me

Postautor: KartoflAnka » 01 cze 2011

Aha plus odcinka - nie bylo zamulaczy-zapychaczy z kawiarni


Heh dobre :mrgreen:
Coś ty Maura , zaraz byś chciała kończyć? Wszyscy wiedzą, co będzie na końcu, ale ogląda się to im dalej, tym jakoś łatwiej. Poza tym gorsze widzieliśmy. Trochę mnie wkurzają tymi skokami akcji. Jakoś to się dziwnie czasowo dzieje, chaotycznie O.O O! To może dlatego tak mi się podoba :rolly:
W sumie to spodziewam się, że jeszcze kogoś wystrzelą pod koniec- może ktoś wróci z zaświatów?
Ależ ja nie cierpię , jak patrzę na tego GJ, no nie trawię faceta, i jeszcze takiego sztywniaka zgrywa :P Brzydszy 8) brat jakoś mi sympatyczniej wypada.
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Eggie » 01 cze 2011

Minęło 8 epów już i w tym całym moim narzekaniu i środniości tego serialu, nagle zaczeło mi się podobać. Oczywiście, przewijam dalej równo, ale główna para zaczełą się trochę wyrabiać i lepiej razem wyglądają, więc nawet zaczęłam im kibicować. Yun Ju zaczęła mnie wkurzać i życzę jej jak najgorzej, więc chyba się zaangażowałam w dramę :D

Dużo się całują jakoś :D No i trwa moda widzę na co dziwniejsze kissy. Ale Cola kiss był w porządku, zwłaszcza że się pouśmiechali do siebie nawet. Tylko ja za Chiny nie rozumiem takich ludzi jak tej Gi Jun. Najpierw ją pocałował i w ogóle, nie palił się też do zejścia się z byłą od początku no bo brat.... A teraz nagle za nią za rączke :/ Zakończyli strasznym akcentem.... Co bedzie dalej???? :D :D

A piosenki M to M nie mogę się nasłuchac. Leci u mnie nonstop :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Lie to me

Postautor: Volli » 15 cze 2011

:rolly:

Nadrabiam zaległości i jestem dopiero gdzieś w 2/3 9. odcinka, ale po prostu muszę to napisać - dziewiątka rządzi!!! Ten odcinek jest tak debilny, że doprawdy nie wiem jak aktorzy zachowują powagę :rolly: :rolly: :rolly: ... Ona jemu mówi że wszystko w porządku - on przeżywa, potem on na nią wrzeszczy - ona przeżywa więc postanawia zaszyć się na łonie natury, on jej szuka - ona skręca nogę, ona nie ma zasięgu - on ma zasięg, jej jest zimno.... :rolly: i teraz odczuwam takie gigantyczne napięcie NIE MOGĄC przewidzieć co się stanie, że zaraz chyba ze śmiechu zejdę.... Dodajmy do tego zaryczaną YEH i śmiertelnie poważnego Kang Ji Hwana ( :rolly: już na samą myśl o śmiertelnie poważnym KJH nie wyrabiam, a co dopiero jak mi serwują go w tym wydaniu i w okolicznościach przyrody z księżycem i osiką w tle...). Nie sądzę, żeby ten akurat motyw miał wywoływać takie salwy śmiechu, ale dzieje się i jest mi z tym dooooobrze.... :rolly: oglądamy dalej....

[edit] kurka, nie lubię edytować, ale nikt nie pisze... what to do... ? Humf.... A po nudnawym 10 i troszkę ciekawszym początku 11. mamy taaaaaaką końcówkę....:

    Ona ubrana w obrus przewiązany czarnym paskiem, on w białym garniturze... Ona mówi że jest zażenowana, on żenuje ją jeszcze bardziej, nastrojowe światło.... moment... czerwonych neonówek i wyznania w ich świetle... To dobrze wróży związkowi... Na podłodze płatki róży, a jakże, czerwonych i tylko czekać aż burdel-mama zza węgła wychynie... Trzepot rzęs tak intensywny, że z pewnością w Arkansas jakieś tornadko powstało... I ach, ach, na tym deserze, na tym torcie - wisienka w formie kissa... Że też oświadczyn nie było... Zmarnowana okazja, bo co on znowu wymyśli jak będzie o rękę prosił? Więcej czerwonych oczojeb... jasnych neonów? o.O

A poza tym to:
    - WTF z wielkim uczuciem braciszka?
    - WTF z byłą?
    - WTF z całą resztą?
    - komediowa strona serialu - nadal genialna
    - ja chcę takie kwiatki co je KJH w klapie nosi
    - generalnie wychodzi na to, że moją ukochaną parką jest fałszywa przyjaciółka ze swoim prawnikiem - po prostu leję jak ich widzę - razem i osobno
    - stadko trzech przyjaciółek podobnych do ptaków dodo też wymiata
    - wstawki muzyczne - np. podkład pod helikopter - nadal rządzą...

Podsumowując: drama ma dwa oblicza - zamierzenie zabawne i niezamierzenie zabawne... Obydwa dostarczają rozrywki. Jednym słowem - jakby nie patrzeć - komedia.
:volli:

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości