[2011] City Hunter

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2011] City Hunter

Postautor: Mina » 26 cze 2012

Ja też oglądałam te dramę i mnie się bardzo podobała.
Ja nie zauważam niedociągnięć w fabułach dram czy braku logiki jeśli jest zabawa , akcja i romans oparty na miłości a nie erotyce to jest okey ( żebym zniosła romans dwóch zwierzątek to musi być dobra fabuła )

Zabarałam się za nia dzięki Lee Min Ho bo mnie zauroczył w BBF i okazało się że ta rola była świetna.
Twardy na codzień więc sceny gdy był onieśmielony były jeszcze bardziej urocze niż zwykle to bywa jak facet się zawstydzi.
Reszta bohaterów była jak trzeba , ta mała córka prezydenta na początku taka wkurzająca ale ją lubiłam , potem stała się mądrzejsza i nudniejsza.
Bardzo dużo , dobrych scen akcji, przynajmniej tak to pamiętam , no dobra bez przesady nie aż tyle ale trzyma w napięciu.

Najbardziej polubiłam prokuratora i szkod ami było co się z nim stało bo mu kibicowałam i coś za mało za nim płakali.

Drama wciągła i rajcowała więc dostanie 7/10


Awatar użytkownika
sleeping_sun
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 3
Rejestracja: 23 paź 2012
Kontaktowanie:

Re: [2011] City Hunter

Postautor: sleeping_sun » 23 paź 2012

Ta drama jest niesamowita. Z pewnością jest jedną z najlepszych jaką obejrzałam. Właśnie skończyłam oglądać ostatni odcinek i jestem pod wrażeniem City Hunter. Każdy odcinek, od pierwszego po każdy następny jest bardzo wciągający, nie jest się pewnym co sie wydarzy dalej. Losy głównych bohaterów nie są w pełni znane i ostatni odcinek w pełni ukazuje relacje między ojcem a Lee Yoon Sung. Był on wstanie umrzeć za swojego syna, pomimo że nie jest biologicznym ojcem i wtedy w pełni odkrył, że kocha go i jest mu oddany. Postawa ojca na początku mnie irytowała i nadal irytuje, jego chęć zemsty była dość przerażająca. Myślałam: "Jak daleko może sie posunąć dla zemsty?"- okazało się, że do śmierci. Po prostu ten moment kiedy leżą oni razem na podłodze symbolizował połączenie, więź, która nawet jeśli była trudna to i tak byli wstanie poświęcić się. Ale jego zachowanie było egoistyczne, posłużyć sie synem do zemsty... jego postawa sprawiła wiele cierpień Lee Yoon Sung. Nie twierdze oczywiście, że postawa ojca była godna, nie wręcz przeciwnie. Lee Yoon był pionkiem w zemście, ale i też synem pomimo takiego zachowania ojca.
Jest wiele atutów w tej dramie, naprawdę. Fabuła przypadła mi szczególnie do gustu. Przede wszystkim była spójna, nie zabrakło komedii jaki i romansu. Ogólnie te połączenie akcji, dramatu, komedii i romansu było znakomite, świetnie współgrało.
Zabrałam się za City Hunter ze względów oczywistych, oczywiście Lee Min Ho. Mam do niego kompletną słabość. Obejrzałam z nim kilka dram, szczególnie podobała mi się w Personal Taste i Boys Over Flowers, ale porównując je do siebie to City Hunter jest moim faworytem! W tej dramie jest rewelacyjny! Pewnie była pisana specjalnie dla niego. Postać, która gra, czyli Lee Yoon Sung była genialna. Jego postawa mi zaimponowała. Wychowując go ojciec nie okazywał miłości, miał poczucie, że jego matka nie żyję i poprzez przeróżne sytuacje czuł się zagubionych. Ojciec sprawiał mu przykrości i ból przez swoją zemstę, wszystko właśnie oceniał przez ten pryzmat. Jest silny, ale i taż troskliwy i kochającym mężczyzną. I oczywiście bardzo, bardzo, bardzo ale to bardzo przystojny!
Często główne bohaterki mnie wkurzają, ale tutaj wręcz przeciwnie. Kim Na Na jest silną kobietą. Jej zachowanie mi imponowało, była wstanie oddać życie dla niego i nie chciała by jej ukochanemu stała się krzywda. Była strasznie mu oddana. Podoba mi się więź łącząca dwójkę głównych bohaterów, czuję jednak niedosyt ostatniego odcinka, chociaż ich postawa i wzrok mówiła wszystko!
I do tego wszystkiego OST jest genialny. Wszystko doskonale współgra ze sobą. Z pewnością szybko powrócę do dramy.
Kurczę, nie mogę napatrzeć się na Lee Min Ho. <3
"How much longer are you going to cry yourself silly?"
Awatar użytkownika
Ato_mek
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 263
Rejestracja: 01 lis 2006
Lokalizacja: Gdynia

Re: [2011] City Hunter

Postautor: Ato_mek » 02 lis 2012

Właśnie jestem po ukończeniu 20 odcinków tej dramy i jestem zawiedziona że to już jest koniec. Drama wspaniała i nie tylko dzięki LMH gdyż Kim Na Na była świetna. Uwielbiam tą parkę świetnie dobrani aktorsko. Prawda City Hunter ma swoje niedociagnięcia jak każda drama ale ja i tak polubiłam ją bardzo.
http://mydramalist.com/dramalist/mini_mini
Awatar użytkownika
Akemi
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 88
Rejestracja: 03 cze 2011
Lokalizacja: Pastwisko

Re: [2011] City Hunter

Postautor: Akemi » 25 sty 2013

City Hunter to drama, która wciągała mnie coraz bardziej i bardziej w miarę oglądania. Świetnie nakręcone i chociaż mam zastrzeżenia co do obsady (konkretnie Kim Na Na), to dobrze mi się oglądało - było trochę humoru, trochę złego knucia, walka dobra ze złem i takie tam - czyli to, co w dramie tego typu powinno być. Rozkładając jednak moje ochy i achy personalnie:

Pudel - niewinny dzieciak wciągnięty w zemstę swojego ojca/wuja (w zależności jak interpretować ich relacje xD ). Od małego ma wpajaną zemstę i jest szkolony na 'komandosa'. Spotyka kobietę i jego dotychczasowy światopogląd zaczyna ulega zmianie - typowy scenariusz w kdramach. No i pojawia się rozdarcie wewnętrzne: kontynuować 'misję' i być lojalnym wobec ojca/wuja, czy odpuścić, skoro zemsta jest tak 'brzydka i fe'? Myślę, że wątki Pudla i Jin Pyo zasługują na wyróżnienie - bo naprawdę fajnie pokazali relację tej dwójki i dali do tego nietypowe zakończenie.

Kim Na Na - nie lubię tej aktorki, a już tym bardziej nie pasuje mi do roli i dram tego typu. Ma zbyt słodką buźkę i cała jest jakby z lukru - czasem kopnie, czasem się zdenerwuje, raz jej się strzeli z pistoletu, ale nie sądzę, by to była babka 'z jajami'. Nie pasuje do tego zwyczajnie. Bardziej widziałam ją w tej drugiej roli - miłości życia Pudla. Tu jej wychodziło całkiem nieźle, chociaż nie lubię jej oglądać.

Jin Pyo - mój pan 'mroczne spojrzenie'. O ile do obejrzenia CH nie byłam jego wielką fanką, o tyle po skończeniu dramy dostałam całkowitego świra jinpyowego i zaczęłam oglądać z nim wszystko, co wpadło mi w ręce. Kim Sang Joong doskonale wcielił się w rolę czarnego charakteru i chociaż niejednokrotnie jego rola ograniczała się tylko do rzucania złych spojrzeń, to nadal przechodzą mnie ciarki jak sobie przypomnę. Zaślepiony zemstą, która przysłoniła mu inne ważne rzeczy (w tym dobro Pudla) jest kwintesencją zła w tej dramie. A jednak... Nie potrafiłam go nie lubić.

Prokuratorek - ten z tych, którzy grzebią w czymś, mimo iż nie powinni. Rozumiem, że praca wymaga od nich badania okoliczności sprawy i węszenia, ale u prokuratorka wręcz się to w obsesję przerodziło. No i doprowadziło go to do tragicznego zakończenia niestety. Smutno mi się zrobiło, gdy doszłam do tej sceny, ale jednocześnie gdzieś tam po głowie kołatała się myśl, że sam się o to prosił.

Ahjussi - perełka tej dramy. Wesołek i niewinny mężczyzna, wciągnięty przypadkiem w tą całą zemstę Jin Pyo. Ale fajnie mi się oglądało - sceny, kiedy gotował, opiekował się Pudlem, w obliczu zagrożenia stawał się tchórzem... No nie sposób się nie uśmiechnąć na widok tego, co wyczynia na ekranie. Bardzo pozytywna postać :)

Zła Piątka - cóż bym mogła o nich napisać? Każdy zaślepiony władzą i kasą, nie liczący się z życiem ludzkim. Ale czy tak nie wygląda polityka? Co rusz w tv słychać o poległych żołnierzach - zawsze ktoś zawini. Mimo iż oceniam ich negatywnie, to jednak jest dla nich parę usprawiedliwień.

Przyznaję, że drama ma sporo niedociągnięć (romans zdecydowanie zdominował resztę fabuły), ale mimo to mam do niej sentyment i chyba jeszcze długo będę mieć. W końcu... No... Jin Pyo... :melt:
Wombat na chorobowym, jego funkcję przejął Baran.
Baran przyjmuje pacjentów na psychologicznym pastwisku od poniedziałku do piątku, w godzinach od 17:30 do 22:00. Pacjenci proszeni są o przyniesienie oscypków BIAŁYCH, NIE WĘDZONYCH w ramach opłaty za konsultację lekarską.
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 267
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2011] City Hunter

Postautor: Konata » 23 kwie 2013

Zabralam się za tą dramę oczywiście ze względu na Lee Min Ho, którego po Faith miałam niedosyt. Dopiero za 2 razem jakoś przetrwałam pierwszy odcinek, który jak dla mnie był kiepski. Przez Jun Pyo Yung Jong bardzo dużo wycierpiał. Czasami sama miałam ochote odstrzelić ojczulka, szczególnie jak wszystko sie wydało, no ale na koniec okazało się, że jednak zależało mu na czymś jeszcze poza zemstą. Yung Jonga polubiłam od początku, no dobra straszny babciarz ale taki uroczy i miał "to coś" w sobie. Świetną parę stanowili z Kim Na Na, ją również polubiłam. Żal mi prokuratora, no bo w końcu miał ułożyć sobie życie, bo tylu trudach, kiedy wreszcie udało mu sie odkryć tożsamość CH i kiedy ojciec odzyskał przytomność a jego winy wyszly na jaw. A tu niestety, mogli go wysłać do szpitala tylko, tak się starał niezważając na konsekwencje odkryć nielegalne poczynania polityków.
Ahjussi dodawał uroku tej dramie, lubie tego aktora a ta jego zakupowania mania była świetna.
Ogólnie drama bardzo ciekawa, im dalej tym bardziej wciąga, Lee Min Ho jak i Kim Sang Jung byli naprawdę genialni.
Obrazek
Awatar użytkownika
Meiko
Co to jest dorama? o_O
Posty: 13
Rejestracja: 18 sie 2013

Re: [2011] City Hunter

Postautor: Meiko » 18 sie 2013

Zabrałam się za CH rok temu i do teraz jest to jedna z moich ulubionych dram. Przy żadnej wcześniej nie zdarzyło mi się tak przeżywać historii i losów bohaterów. Takie emocje, bądź porównywalne, wywołała u mnie japońska drama 1 Litre No Namida, przy której miałam świadomość historii prawdziwej, a tu? Meiko poległo przy fikcji. Główni bohaterowie, czy to CH, Kim Na Na, Prokurator, jego była żona, czy Ahjussi, do każdego tak mocno się przywiązałam i przeżywałam jego rozterki. Od początku byłam zafascynowana Suk Doo Shik (ochroniarz Cheon Jae Ma), może to dlatego, że mam słabość do czarnych charakterów. Dziwiło mnie i zastanawiało jego oddanie, co w przypadku takiego charakteru, to słowo nie powinno figurować w słowniku. Z początku córka Prezydenta strasznie mnie irytowała, ale pod koniec polubiłam ją i trochę współczułam jej życia, była od wielu rzeczy uzależniona i w gruncie rzeczy nie miała szans na prawdziwe życie nastolatki. Każdy z Rady Pięciu, choć łączyła ich wspólna zbrodnia, był inny. Na pewno najciężej było mi przy ostatnim, jak i zapewne samemu CH, ale nie będę zbytnio spoilerować, jeśli ktoś jeszcze nie oglądał. OST trzyma poziom, jak przystało na SBS, a "Lonely Day" to piosenka, której słuchałam przez długi czas, przynajmniej raz dziennie. Oczywiście jeszcze piosenka Jonghyun'a i Kim Bo Kyung. Swoją drogą "Suddenly" zaśpiewała na zakończenie roku szkolnego. :P Akcja od początku do końca trzymała tępo i pomimo dużej ilości odcinków nie nudziłam się, ani nie miała ochoty przewijać dłużących się scen, których po prostu nie było, lub występowały w niewielkich, do strawienia, ilościach. Jeśli ktoś jeszcze jej nie oglądał to z czystym sumieniem mogę polecić i zagwarantować, że się nie znudzi, a na pewno, jeszcze długo po skończeniu będzie żył tą dramą.
Awatar użytkownika
czerteziki
Przyklejony do ekranu
Posty: 629
Rejestracja: 24 wrz 2006
Lokalizacja: Somewhere over the Rainbow
Kontaktowanie:

Re: [2011] City Hunter

Postautor: czerteziki » 17 lut 2015

Rozpoczęłam.... i o dziwo... nie wiem czemu taka cisza w temacie..... Mnie pierwszy odcinek zachwycił.... Zupełnie coś innego ale ile się dzieje.... No LMH, jako chuligan to majstersztyk.. taki psotny młodzieniec..... z tym jabłkiem....a i zakończenie ciekawe takie mało sztampowe.... po tych wszystkich szkolnych dramach....
Drugi epek jak zobaczyłam zmianę scenerii byłam pewna, że przestanie mi się podobać a tu niespodzianka.... a z ciekawostek...
"JA: Eeee co to za auto z takim trójzębem w logo? Jest takie?
M: Maserati.
JA:Eeeee :omg:
i tak mi zostało :omg: ...... Koreańczycy jak już idą na całość to idą..... od razu przypomniała mi się tajwańska wersja YAB..... widzieliście tego Golfa (stary zrupieciały) którym przy jechał Menager z Go Mi Nam? Padłam ja rozumiem, że może nie ten budżet ale niby zespół o zasięgu krajowym.... a tu taki klops..... Ale pasował do niego ten wrak....... Gorzej z pojazdem grupowym... masakra.... A tu widać od razu, że jak bohater ma miliony to samochód odpowiedni.... ale takie auto dawać prowadzić taksówkarzowi na telefon? :wall: :wall: :wall:
Będę powoli edytować mojego posta w miarę rosnącego zachwytu...Mam nadzieję jedynie, że nie przesadzą i nie będę musiała przewijać :angry: ...


Edit...
Po 3 epku jest bardzo zaskoczona, nawet przez myśl nie przyszło mi przewijanie.... na razie to moja the best od powrotu a ale nie będę zapeszać, bo zazwyczaj około 8 epka robi się nudo więc poczekam...
LMH jest świetny, tatuś też niczego sobie.. wygląda jak Rambo :P Ale to dodaje mu wiarygodności.... Na razie córka Prezydenta jakoś nie daje mi się tak we znaki ale patrząc na finał 3 epa na pewno w 4 trochę zagmatwają.... za łatwo i pięknie na razie jest...
Ahjuss mnie bawi do łez mam nadzieję, że z czasem się to nie zmieni a i plot potrafi trzymać w napięciu. To jest na podstawie jakiejś książki, czy scenarzysta ma nieprzeciętny pomysł na filmową rzeczywistość? :smitten:

Edit 2 po 4 i 5 epku

Poznałam nową (kolejną) markę samochodów rolls royce i już wiem jaki ma znaczek na samochodzie.... 4 epek mnie ciut zmartwił bo akcja zwolniła i zrobiło się nieco ckliwie :| ale na szczęście piąty zdecydowanie przyśpieszył... ciekawa jestem tych wszystkich zależności między bohaterami, bo przypuszczam, że jest ich wiele a to co wiem to dopiero wierzchołek góry lodowej.....
Muszę przyznać, że podoba mi się gra LMH mimo, iż myślałam że mi zbrzydnie po ostatnio oglądanych zdjęciach aktora ,a tu jednak udało się zdystansować.... :victory:

Po za tym podoba mi się, że bohaterka nie jest ani głupia ani jakaś wynaturzona bo do tego Koreańczycy mają skłonności....

Ajushh trzyma poziom i te jego włosy jak jeden z tych naszych kucharzy... Ciekawe kto od kogo ściągnął?

Edit 2 po 6 i 7 epku

Szósty był słabszy.... ale mimo to i tak nie miałam ochoty przewijać.... za to 7 nakręciła akcję.... Mało tego to zakończenie.... No jak teraz mam żyć bez oglądania 8 epa? Uwielbiam muzykę....
Dead or Alive - Instrumental :) :fav:
Sad Run - Instrumental Majstersztyk
Middle Point Symphony, Nice Play, City Hunter, Hot Spade, Endless Crying, Liar, Puchai Waltz , Black Warrior, :)
Szczerze to dawno nic z taką muzyką nie oglądałam jest świetna i pasuje do dramki...
Poddaję się idę oglądać 8 :) A OST zostawiam na playliście :) :) :smitten:

ep 8... to było nie wskazane oglądać... teraz aaaaaaaaaaaaa 9............ nie no miałam przyhamować a jest gorzej... ło matko... nie wiem kto mi polecał city huntera ale :kiss: :smitten: :kiss: :smitten:

Edit xxx po 9 i 10 epku

Pierwsza dramka od której nie mogę się oderwać od dawna ... będzie jakieś 6 lat :P :fav: Każdy odcinek kolejny zmusza mnie do obejrzenia następnego..... no był jeden ckliwy kawałek... i o dziwo.... pierwszy raz historia miłosna nie jest dla mnie na 1 miejscu.... wow.... Polecam każdemu :)
P.S LMH w każdym epie ma pomięty garnitur.... tzn marynare.... ja rozumiem po części ale niektóre modele to raczej fabrycznie im to nie pasuje... jakby się żelazko zepsuło..... I motyw maski skojarzył mi się z sailor moon .. Nie da się rozpoznać ludzi po uszach oczach i fryzurze? Nie wiem to normalne w azji?

Edit po 16 epie....

No pewnych kwestii to ja się zupełnie nie spodziewałam. No nie ma co. A i inne kwestie też ciekawie rozwiązane.... Uwag big spojler nie czytać przed zakończeniem drtamy Tylko ten generał na końcu jakoś blado wyszedł i nie pasowała mu ta misja wybielająca City Huntera, który jakby umarł drama miałaby 10/10 :P

Całość podobała się :) Polecam :) 8/10
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości