[2011] Scent of A Woman

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Azzel » 05 sie 2011

Ja trochę popiszczałam jak 4ep widziałam :P Fanka męskich klat ze mnie żadna, ale jednak Wookie ma co pokazać... Ogólnie to miałam się za to w ogóle nie brać a jednak zleciały jakoś te odcinki i jest nieźle. W ogóle to lekarz i główna bohaterka warci są siebie - obecnie oboje maja za sobą "gównianą" przeszłość. Mo i czekam na więcej dramatu, bo takie zwodzenie komedią jeszcze mnie rozbestwi i będę za dużo później narzekała :P


Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: KartoflAnka » 05 sie 2011

Doktor Kuupa rządzi, taki house z niego :rolly: okrutny i wredniawy.
Uwielbiam tę dramkę, płaczę ze śmiechu i wzruszenia, niesamowite połączenie :D
Manager jaki tancerz tango - po prostu rozłożyło mnie to na łopatki.
A w kolejnym epku Kartofel vel Junsu ze swoim micro popisem :rolly: a jego you are so bjurifol -normalnie mu się wymowa poprawiła :D jako fanka jestem na nie - taka typowa piosenka ost, nic nadzwyczajnego, nic porywającego , zero drżenia :foh:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Eggie » 06 sie 2011

O boże o boże o boże.
Zaspazzzzzzmowałam na punkcie Junsu i jak zaczął śpiewać w 5 epie :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: Boże, ta piosenka jest super <3
Niech już będę napisy <3 (To wtedy skomentuję resztę odcinka :D)
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: KartoflAnka » 07 sie 2011

Eggie pisze:O boże o boże o boże.
Zaspazzzzzzmowałam na punkcie Junsu i jak zaczął śpiewać w 5 epie :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: Boże, ta piosenka jest super <3
Niech już będę napisy <3 (To wtedy skomentuję resztę odcinka :D)


YYY :P A mnie ta piosenka nie rusza jakoś, bo ja wiem, za dużo słuchania Junsu i mi zbrzydło. Wolałam songa ze scandala bardziej. Głos jak głos, jego, piosenka jak większość -rozlazła. akurat królem ballad to on u mnie nie jest, ale nie szkodzi. Refren nawet uzależnia, po dłuższym czasie drażni.
Za to drama jest super :smitten:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Eggie » 07 sie 2011

KartoflAnka pisze:
Eggie pisze:O boże o boże o boże.
Zaspazzzzzzmowałam na punkcie Junsu i jak zaczął śpiewać w 5 epie :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: Boże, ta piosenka jest super <3
Niech już będę napisy <3 (To wtedy skomentuję resztę odcinka :D)


YYY :P A mnie ta piosenka nie rusza jakoś, bo ja wiem, za dużo słuchania Junsu i mi zbrzydło. Wolałam songa ze scandala bardziej. Głos jak głos, jego, piosenka jak większość -rozlazła. akurat królem ballad to on u mnie nie jest, ale nie szkodzi. Refren nawet uzależnia, po dłuższym czasie drażni.
Za to drama jest super :smitten:

No szkoda, ale o gustach się nie dyskutuje. Ja akurat im wiecej go słucham, tym bardziej dostrzegam jego urok, bo człowiek się zwykle skupia na lead singerze. Ta piosenka jest taka przyjemna i radosna, ze się nasluchac nie mogę. :) ale lepiej niech on od dram się trzyma z dala, przed kamera jest mega awkward. :D Drama jest naprawdę fajna, jestem pozytywnie nastawiona głownie za sprawa lekarza i głównej bohaterki. :)
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: jordi » 08 sie 2011

No własnie 1ep był niemrawy, ale od 2 wszystko bardzo fajnie się rozwija - w 5 odcinku ta zazdrość na twarzy LDW bezcenna - już powoli serducho odmawia posłuszeństwa - ja i tak podczas tych lekcji tanga najbardziej się zlewałem z Ramzesa (jak można mieć taki pseudonim XD ). doktor też nareszcie taki bardziej przystępny się robi... nie lubię tylko tej co Music Bank prowadziła - nawet jak się nie wkurza to wygląda na sucz, ale chyba o to chodziło XD Póki co zapowiada się na jedną z lepszych k-dram w tym roku, bo na razie dobrych produkcji (takich z większą ilością plusów od minusów) naliczyłem tylko 4 XD Dlatego mam nadzieję, że to będzie 5 :D


KartoflAnka pisze:
Eggie pisze:O boże o boże o boże.
Zaspazzzzzzmowałam na punkcie Junsu i jak zaczął śpiewać w 5 epie :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: Boże, ta piosenka jest super <3
Niech już będę napisy <3 (To wtedy skomentuję resztę odcinka :D)


YYY :P A mnie ta piosenka nie rusza jakoś, bo ja wiem, za dużo słuchania Junsu i mi zbrzydło. Wolałam songa ze scandala bardziej. Głos jak głos, jego, piosenka jak większość -rozlazła. akurat królem ballad to on u mnie nie jest, ale nie szkodzi. Refren nawet uzależnia, po dłuższym czasie drażni.
Za to drama jest super :smitten:


U mnie na odwrót. Ja nie cierpię piosenki Junsu ze Scandala ( XD ), za to tę KOCHAM :D - jeszcze jest tak idealnie wciskana w dramie podczas scen, że już raz się prawie poryczałem XD - dla mnie świetna robota (co wspominałem w temacie DBSK) i OST pewno zakupię, bo reszta piosenek też bardzo mi się podoba, gdyż ten OST jest taki świeży w porównaniu do typowych k-dramowych soundtracków :)


UPD

po 6 epie o wiele bardziej wolę doktora od LDW - jest taki nieporadny aż mu współczuję XD Ale naprawdę na początku był strasznie mamałygowaty, ale od 5 epa jest świetny - za to babska z MB nienawidzę szmaty jednej :evil: No i sam LDW najpierw lata za KSA, a potem mówi, że nie może jej lubić, bo nie jest na jego poziomie... no i na końcu też z lekka LOL miałem - jakie emocje nim targają XD Mnie to śmieszy XD No i znowu Junsu puścili na scenie tańca XD


no i wiadomość dla fanów Uhm Ki Joon - odebrano mu prawo jazdy, ale producent go nie wyrzucił, więc można odetchnąć XD
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: anna-banana » 17 sie 2011

Ocho,co tu tak ucichło,rozumiem że ali milczy bo sie ślini do męża,ale czy już reszta odpuściła sobie oglądanie? Przecież ostatnio w ep 8 nastąpił przełom i to jaki! takiego przełomu to kdramaland chba nie widział,a mowa o scenie tanga i to w dodatku do cudnej piosenki Gotan project


Nic tylko przewijać i przewijać by ja oglądać ponownie :melt:
W końcu mogę powiedzieć że Wooki dobrym aktorem jest :rolly:
Oby więcej takich scen w dramach,bo to tysiac razy lepsze jest niz drewniany kiss :aww:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Eggie » 17 sie 2011

Ja to oglądam, właśnie skończyłam 8 ep i drama dalej jest fajna, ale niestety bez fajerwerków, przynajmniej dla mnie.
Jest konflikt, jest fuzja, jest niechciane małżeństwo, miłość na przekór wszystkim.... Doktora też wolę od LDW bo go niespecjalnie lubię ogólnie :P

Czy przełom nie wiem, ale zaczyna się już robić przewidywalnie pomału. OST jest piękny, nowa piosenka się pojawiła :fav: Najbardziej mnie denerwować zaczyna główna bohaterka. Ja wiem, że jej już wszystko jednko bo umiera, ale czy ona musi się zachowywać tak bez życia? Bo co by nie robiła, co by nie mówiła, to ma jedną minę i mówi takim "głosikiem". Nic dziwnego, że wszyscy ją traktują jak ofiarę... -_-
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: anna-banana » 17 sie 2011

Eggie pisze:Czy przełom nie wiem, ale zaczyna się już robić przewidywalnie pomału.


Prawie każda drama jest przewidywalna,zwłaszcza jak sie ich parę czy paręnaście oglądnęło :rolly:
Przełom jest bo rzadko dają w dramach takie sceny,że tak powiem pełne namiętności,przecież w dramach to nawet dobrego kissa to ze świeczką szukać,a w scenie tanga to cała paleta emocji jest.
A co do bohaterki,to sie zgodzę,że sie trochę jak ofiara zachowuje,ale cóż ma raka więc mozna jej trochę to wybaczyć
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Eggie » 17 sie 2011

No wiem, tylko że tak jakby żadnego kontrastu nie ma między tym, jaka byłą a jaka jest. W ogóle się przez to postać nie rozwija. Myślałam, że po to z niej taką ofiarę zrobili, zeby pokazać, że ona się silniejsza zrobi i w ogóle, ale ona dalej ma minę jak męczennik....

A co do przewidywalności, oczywiście zdaję sobie sprawę, ale są dramy które mnie ciągną mimo tych wszystkich banałów, a są takie które się przyjemniej w miarę ogląda i nic z tego nie wynika. To do nich nalezy :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Volli » 17 sie 2011

Ja oglądam też! Ja też!

Mi się podoba! I nie zgadzam, że to się robi przewidywalne. To jest od samego początku przewidywalne. :rolly: No ale - who cares?

Zaczęło się leciutko, ale wiadomo było, że trauma będzie, trauma wisiała w powietrzu... I miałam w sumie tylko dwie wątpliwości odnośnie traumy. Pierwsza to - kiedy, druga to - jak... Czy polubię tę traumę? Czy się z nią zżyję? Dobra trauma nie jest zła... pod warunkiem że jest dobra.

A tu jest tango, jest spojrzenie Wookiego, jest podwijanie rękawów.... jest pasja... jest tyle uczuć, że o jakość traumy jestem w zupełności spokojna. Bo to tango oglądałam z ciarkami łażącymi mi po rękach, plecach i głowie... I może się nawet potem zrobić śmiesznie, głupio i w ogóle fuj... Bo traumę łatwo zepsuć (choć mam nadzieję że jednak - nieeeee) ... ale to taaaaaaaango!

No i doktor doktor kupka.... Jego trauma też ma odpowiedni poziom.... Ja go chyba naprawdę coraz bardziej lubię. W sensie Uhm Ki Joona... Tzn... moja miłość jest cicha, ale zdaje się że będzie mocna, bo to już kolejna rola w której mi się naprawdę, ale to naprawdę podoba...

No i główna bohaterka - ja jej zachowania nie odbieram jako zachowania ofiary... raczej jako kogoś, kto ofiarą był przez całe życie i postanowił że dłużej nie będzie, ale mimo wszystko śmiertelnie się boi... Ona nie zachowuje się jak ofiara... Ona zachowuje się jak pies który często był bity i boi się, że teraz też dostanie, a mimo to walczy.
:volli:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: KartoflAnka » 18 sie 2011

Czy tylko ja mam wrażenie, że w tej dramie non stop ktoś kogoś podsłuchuje :confused:
Szkoda mi doktora Kupy, bo chłopak poszkodowany przez los, a w sumie sympatyczny z niego koleś mimo wszystko. Od początku jest dla mnie faworytem traumatycznym w tej dramce.
Nasza umierająca w końcu przeszła do ofensywy, cokolwiek to nie znaczy, bo płacze w zaciszu domowym i niby wszystko olewa, a jednak denerwuje swoim sieroctwem. Ja wiem, że to nie komedia i wciąż się łudzę,że ona będzie żyła, ale po tych epach zaczynam sobie uświadamiać, że chyba jednak niekoniecznie. Chyba zaczynam się przekonywać nawet do jej odejścia i nawet wymyśliłam idealne zakończenie :rolly:
Żmija w sumie też jest postacią tragiczną, pogrążoną totalnie w nienawiści do świata z powodu patrzenia na innych poprzez pryzmat swojej osoby. chyba zaczynam jej żałować, jest źle :omg:

Mi się podoba! I nie zgadzam, że to się robi przewidywalne. To jest od samego początku przewidywalne. :rolly: No ale - who cares?




Drama jest tak przewidywalnie traumatryczna, że aż piękna. Czyli volli też zakładasz jakieś trupy? bo ja stawiam na więcej niż jednego.


Nie jestem fanką tango, ale ta scena była mega sexy :smitten: Zrzucił tę marynarę, a potem jej nie zabrał hmmm, ja bym zabrała. I kto tu pękł według niego?
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 233
Rejestracja: 21 cze 2011

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Heartless » 18 sie 2011

Ja przy tangu w wykonaniu głównej pary i przy muzyce Gotan Project – Milonga de Amor - miałam motyle w brzuchu, ach.... :smitten: Chociaż raz tak zatańczyć, z taką pasją... :smitten: Świetna scena, myślę, ze na długo zapadnie w pamięci tym, którzy ją widzieli...
Są łzy tak ciężkie i gorące, że nie można ich wypłakać.
Zapadają w serce spalając je.

Nicolae Iorga
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: anna-banana » 18 sie 2011

Heartless pisze:Ja przy tangu w wykonaniu głównej pary i przy muzyce Gotan Project – Milonga de Amor - .

Gwoli ścisłości tytuł piosenki to "Santa María (del Buen Ayre)"
Przynajmniej taka nazwa widnieje na albumie La Revancha del Tango :D
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 233
Rejestracja: 21 cze 2011

Re: [2011] Scent of a woman

Postautor: Heartless » 18 sie 2011

Masz w 100% rację, po prostu ja od zawsze znałam ten utwór pod tytułem Milonga de Amor i nawet nie sprawdzałam jak jest w oryginale. Dzięki za sprostowanie :D
Są łzy tak ciężkie i gorące, że nie można ich wypłakać.
Zapadają w serce spalając je.

Nicolae Iorga

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość