[2011] Warrior Baek Dong Soo

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Maru » 17 wrz 2011

Un.........

Przestaję powoli rozumieć o co mu chodzi.

Z jednej strony jak mu Pirat ładnie mówi - bierz waść lachona i leź gdzie chcesz - to on mu nie, bo już za daleko w tym zabrnał. No ok, ja rozumiem, pułapka utopionych kosztów i tak dalej. Więc Un dalej usilnie postanawiam być po stronie mroku. Z drugiej gdzie sie nie da, to poprawia akcje ratownicze po Dong Soo i nie tylko. To Jin Ju pomoże uratować, to kredyt dla Mapy załatwi, to fejsbuka podrzuci - drugi Jan Niezbędny nam rośnie :rolly: A co on teraz kmini z Turbanem - to jest dopiero tajemnica O_o .... Bo niby Hokse chce przejąć ....Ale Hoksa jest na usługach Qing (?) chyba.... Turbana chce wykiwać, to rozumiem dla dobra Mapy.... Ale co on potem z ta Hoksą zrobi, jak juz zabije Pirata i zostanie Sky Lordem, o czym dobrze wiemy, ze sie nie stanie? :rolly:


Tego dowiemy sie w kolejnych odcinkach :rolly:

PS - Volli, ale Mapa miała być Danuśką i wyzionąć ducha, żeby zorbić miejsce jurnej Jagnie :rolly:


Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Elmirka
Co to jest dorama? o_O
Posty: 37
Rejestracja: 26 lip 2011

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Elmirka » 17 wrz 2011

Epopeja nam się z Warriora robi Helenki, Bohuny, Skrzetuskie, Jagienki i cała reszta świty, jak was czytam, to mam większą radochę niż jak dramę oglągam :rolly:
Zgadzam się w sumie ze wszystkim, bo nam się po prostu jakiś syf w scenariuszu porobił i ja już naprawdę nie wiem kto z kim, po co, na co i dlaczego!
Nie chcę mi się nawet tego już komentować, bo nie mam siły, tak pomału zastanawiam się, co mnie przy tej dramie trzyma i jest, to chyba sentyment do początkowych odcinków, które były fenomenalne i jakaś tam nikła ciekawość jak, to wszystko się skończy. Jednak patrząc na to jak nam się scenarzysta rozszalał, to może być kiepsko!

Dobra, ale tekst odcinków, to ewidentnie do Malarza należał:"You must feel great. Even when she is about to die, she is only calling your name. Not understanding a woman's heart like that, is not what real man should do"
Jedyny rozsądny człowiek w tym gronie :rolly:

Końcówka 22 odcinka :wow: tylko patrząc na to, co się z tą dramą obecnie dzieje, to pewnie skończy się na niczym, pogadają i się rozjadą każdy w swoją stronę!
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Ai_tanu » 17 wrz 2011

ja też jestem na 22 i srsly :rolly: jak oni ten scenariusz piszą, ciężko to pojąć jednak, tyyyyle materiału do przewijania tu jest... ale ja nie umiem przewijać Warriora, mam jakiś opór straszny przed naciskaniem strzałki, lolol XD

nie no w sumie nie tak źle. nawet się wzruszyłam determinacją Mapy by powrócić do biznesu. taaa :rolly: i zastanawiam się ile jeszcze razy pojawi się słowo żeń-szeń, bo już naprawdę nie mogę za każdym razem :rolly:

ogólnie dwa wcześniejsze odcinki podobały mi się, ze względu na motyw Jin Ju i jej trzech ojców, i ogólnie miały klimat w tych epizodach. te dwa ostatnie... wczoraj trochę przysnęłam i musiałam dziś powtórzyć, tak szczerze, ale zwalam to na to że była 1 i byłam wyjątkowo zmęczona jednak :D ale nie ogarniam po co piszczący wariat porwał Jin Ju? O.o i czemu on znów jakimś cudem potem przeżył :rolly:naprawdę, odcinek w którym ktoś go zaciuka na dobre będzie chyba moim ulubionym.

... rak Świętego wtf. i albo mi sie wydaje, albo nowotwór to choroba cywilizacyjna powstała w okolicach XIX wieku...?

a w ogóle Dong Soo i Un. bo to oni niby mieli być głównymi bohaterami, prawda? no i czemu oni tak przynudzają strasznie, no jezuu no. no tak, w międzyczasie Dong Soo stał się geniuszem, nauczył się medycyny i akupunktury w lesie, i pozostała mu jedna mina (ewentualnie dwie), a Un kupił sobie karbownicę i zapatrzył w uszy Mapy bez reszty. i w sumie, hm, zastanawiając się, to naprawdę przykre że będzie aż 30 epów. ale NO. ja i tak mam radość jak na nich patrzę jednak :D

i żeby nie było, nie mam pojęcia o czym jest Warrior :rolly:
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Maru » 17 wrz 2011

Ai odnośnie Świętego - to co to za problem, czy rak, czy nowozmutowana ebola, gilotyna też przecież była, a z tego co wiem Joseon z Francją nie graniczy :rolly:

Co do Jin Ju - po cichu liczyłam, że teraz zostanie jej tylko ten najfajniejszy ojciec :rolly: w ogóle aaaaah, jak on sie usmiechnął do Jin Ju jak jej dawał tą paczunie po mamuni ojojojojo :smitten: ekhmmm ^^"

Ai_tanu pisze:a w ogóle Dong Soo i Un. bo to oni niby mieli być głównymi bohaterami, prawda? no i czemu oni tak przynudzają strasznie,


Nie wiem ....ale tego juz się naprawde nie da wytrzymać O_O brakuje mi tego humoru z poczatku, tych usmiechów, CZEGOKOLWIEK T_____T

Chciałam nadmienić, iż Potter tez ma teraz jedna minę :rolly: ...Nie wiem, może to jakieś cięcia budżetowe przez to wydłużenie serii?

Elmirka pisze:Epopeja nam się z Warriora robi Helenki, Bohuny, Skrzetuskie, Jagienki i cała reszta świty, jak was czytam, to mam większą radochę niż jak dramę oglągam


Elmirka mi przypomniała jak raz z Volli na czacie pisałysmy dalszy scenariusz Warriora - mimo obecności Ulricha von Jungingena, monopolu na rope naftową w Korei, Baśki Wołodyjowskiej i przeniesienia akcji do Kirgistanu, mam wrazenie, że nasza wersja Volli była bardziej logiczna :rolly:
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Azzel » 18 wrz 2011

19ep

:confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse: :confuse:
:wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow: :wow:
:crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy:
:omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg: :omg:
:noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi: :noi:
:meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate: :meditate:
:rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:
:rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:
:rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:
:rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
-sekwencja dowolna po 15min oglądania

1. wtf?
2. malarz który znajduje się w dwóch miejscach na raz :shock:
3. włosy japończyków :cry:
4. klejone buty :omg:
5. zatwardzenie pirata :confuse:
6. :rolly: :cry: :omg: :wall: :shock: :meditate: :shake: ale podołam do końca serii.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tywlyn
Co to jest dorama? o_O
Posty: 41
Rejestracja: 25 lip 2011

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Tywlyn » 19 wrz 2011

Po odcinku 22. to było: bdwdm... pfff... :confuse: :confuse:

A ja już myślałam, że wrócił plot! Dobra, koślawy, kulawy i ogólnie upośledzony (tak, mam na myśli zemstę turbana, zamach i nawet żeńszeń), ale, niestety, zdechł gdzieś po drodze, a to były tylko jego drgawki pośmiertne.
Mieliśmy dwie udane sceny (!):
1. Cheona wręczającego Jin Ju paczuszkę. Mimo wszystko, choć ta postać też się ostatnio psuje. Pragnę przypomnieć, że miał być pojedynek Święty - Pirat?! I gdzie on jest? (dobra, jeden jest mocno niedysponowany, no ale... wypadałoby chyba trwająca kilkadziesiąt lat rywalizację jakoś podsumować...?)
2. Galopującego Una z rozwianym włosem (i tak nic z tego nie będzie, wiem, ale ładne to było...).

Poza tym, ta drama nadal jest ładna pod względem, hm... krajoznawczym. Ładne wzgórza, ładne wodospady, łączki ładne. Tylko co z tego?! :wall:

Zgadzam się z tym:
Nie wiem ....ale tego juz się naprawde nie da wytrzymać O_O brakuje mi tego humoru z poczatku, tych usmiechów, CZEGOKOLWIEK T_____T

I tym:
ja też jestem na 22 i srsly jak oni ten scenariusz piszą, ciężko to pojąć jednak, tyyyyle materiału do przewijania tu jest... ale ja nie umiem przewijać Warriora, mam jakiś opór straszny przed naciskaniem strzałki, lolol

I nawet z tym:
W ogóle przez te ostatnie odcinki największą polewkę miałam chyba z Hoksa Chorong... ... Po kiego grzyba toto istnieje? Niby zwierzchność szła z Chin - w końcu przysłali łysego, ale w zasadzie działają na własną rękę...


Mam wrażenie, że to jacyś pierwotni anarchiści :victory: Zabijamy pretendenta do tronu, dla zasady, w sumie nic nam nie przeszkadza, szkody nie robi. Ale do kogoś postrzelać trzeba, a do zwierzątek to niehumanitarnie cokolwiek. I o co chodzi turbanowi, o co chodzi w knuciu królowej (SKĄD ona się wzięła?!)? Już nawet nie mam siły, żeby się wszystkiego czepiać, bo naprawdę mało było takich rzeczy, które by się ostały.
I intryga międzynarodowa :crazy: :crazy:
Podsumowując: żaaaaal...

Ostatnio zerknęłam ponownie na pierwsze odcinki, na początek treningu i zrobiło mi się smutno z powodu takiego zmarnowanego potencjału :puppy: A buuu... :puppy:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Azzel » 23 wrz 2011

Odcinek 22

Nadchodzi ciemny wieczór, za oknem drzewa uginają się pod naporem wiatru, ulewa, cichy stukot do drzwi. Zbierają się ONI, rycerze mroku, którzy zaraz zaczną swoją odwieczną rozrywk...eee, rozgrywkę. Jeden po drugim wchodzą do przyciemnionego pokoju. Zasiadają powoli przy długim stole, przy którym spędzili już wiele godzin. Koło okna czekał już na nich ktoś. Pochylony nad jakąś rośliną na parapecie, czekał aż wszyscy zajmą swoje miejsca. Gdy ta chwila nastąpiła - wyłonił się z mroku - ON - Rysiek, lat 43, mistrz gry, który dumnie kazał zwać się Scenarzystą, jako reminiscencja jego odwiecznych marzeń o takimże zawodzie. Do swojego marzenia udało mu się zbliżyć jedynie poprzez samochody - naprawiał samochód Wajdy, jakby nie było, znalazł się w światku filmowym przez parę chwil. Resztę swojego życia spędził wspominając te piękne chwile przy swoim ukochanym żeń-szeniu stojącym na parapecie.

Scenarzysta powiódł wzrokiem po obecnych. Tak, dziś znaleźli się tu wszyscy:
* jUliaN i Dorian - bliscy, eeeee, bardzo bliscy przyjaciele, poznali się przez ich byłą miłość - Karola, którego zwali Mapetem, przez jego wielkie uszy, które nawet największą mapę by przykryły. Tego wieczoru widać musieli się pokłócić i w milczeniu zerkali na siebie złowrogo. - Pewnie Dorian znów zakosił Julianowi karbownicę, znów będę musiał kombinować co zrobić by nie zasiekli się nawzajem... albo by któryś mnie nie zasiekł jak w końcu komuś oddam mapę, ehh... - ale oprócz tej kłopotliwej pary czekało na niego o wiele więcej problemów...
* Krycha - jurna 50siątka, której wielkim marzenie było zostać świętą, stara się oczywiście spełnić swe marzenie oddając się codziennym modłom a w tym nowym świecie, przez niego tworzonym, ma szanse urealnienia ich. Teraz zaczęła trajkotać jak najęta o swoich problemach zdrowotnych do siedzącej obok Julki.
* Julka - szara mysz, wiecznie patrzy w stół, ale gdy zaczyna się gra, szaleje na prawo i lewo, kto by się spodziewał tego. Po tylu sesjach postanowił w końcu docenić dziewczynę i dać jej większą rolę w całej tej trupie. Obok niej siedział znużony Pirot, eee, w sensie...
* Piotr - kolega z pracy Krychy, widuje go najczęściej pod monoplem jak zalewa się w trupa rumem. A jak rumu braknie idzie na ryby rozmyślać nad utraconą miłością, tj. Krychą, która chcąc być świętą, nie może oczywiście wiązać się z nikim, nieczuła jest wobec niedźwiedzich pijackich zalotów Piotra. Scenarzysta chciał pomóc trochę Piotrowi przy zalotach i zbliżyć ich postaci, ale Krycha wyczuła chyba w czym rzecz i planuje zakończyć swój wątek z rozmachem < może płonących krzyży nie będzie, ale tragedia pewnie się jakaś wydarzy>
* Ahmed Ab Al Ibin ob Bama - kolega spod monopola Piotra, ogólnie to nie rozumie polskiego, ale się stara. Powiedziano mu że ma być zły, więc stara się bardzo i wczuwa w swoją rolę. Nawet nauczył się zdania po polsku: Zabiję was wszystkich. - I wszyscy się cieszą, bo wiedzą, że w końcu to ktoś z nich będzie mógł ubić Turbana - taki los złego bohatera.
Niecierpliwie zaczął się wiercić Bolek - pseudonim:
* Buldog - najmłodszy z uczestników wieczornych posiedzeń. Jest siostrzeńcem Ryśka, jego matka przyszła prosić go by się nim zajął od czasu do czasu, bo zaczął popadać w złe towarzystwo w swoim gimnazjum, a ona słyszała że Rysiek takie jakieś kreatywne spotkania urządza, co to bardzo wyobraźnię pobudzają. Takim sposobem zostali wszyscy skazani na Bolka. A Bolek ze swej złości, że nie może z kumplami na piwko chadzać, po blokowisku w swym w nowym dresie się lansować i lachonów wyrywać, postanowił nawet i w czynach stać się bardziej złą personą niż Ahmed.

- No długo się będziesz jeszcze na to zielsko gapił? Lećmy z tym koksem bo dziś na pewno ubiję kogoś z was! Ha! - zaśmiał się szyderczo Bolek i spojrzał złowrogo w stronę Doriana - co jak co - chamstwo to on zniesie, ale nie pedalstwo, co to to, to nie.
- Eh - westchnął ciężko Scenarzysta, a wtórowały mu ciche złowrogie pomruki w pokoju - oprócz Ahmeda, który i tak nie wiedział co się dzieje. - Dobra, to na czym stanęliśmy....? Aaaa, w szopie byliśmy jak mnie pamięć nie myli...
- No tak tak, przecież wołałem że zabiję tą ********, a potem przeoram tego ********** i spale tą ich całą ****** ******* *******!!!
- Dobra, Dong Soo, udało ci się dotrzeć do szopy, zobaczyłeś leżącą na ziemi Jinju i jej przyszywanego ojca, a na przeciwko ciebie siedzi Buldog i wiadomo co robi... co czynisz?
Dorian złowrogo popatrzył się na Bolka.
- Jinju! nie martw się nic więcej ci już nie grozi, lepiej zamknij oczy bo nie chcę byś patrzyła na to co się może tu wydarzyć! - Dorian sięgnął po kości.
- Czekaj czekaj! a moje zabawki? To ja mam tutaj ciebie na muszce, jak zrobisz ruch do przodu to zwolnię spust *******! Hahaha! - Bolek zaśmiewał się ze swej przebiegłości.
- Dobra bierzcie oboje kości... hmmm, ok... ok...
- K********************************* - Bolek rozeźlił się na dobre, rzadko kiedy ludzie mają takiego pecha by wyrzucić tyle niskich oczek na raz.
- No cóż, strzała wbija się zaraz obok Jinju. Ale masz jeszcze jeden strzał.
Znów nastąpiła seria rzutów, przy których przeklinanie nie miało końca. W ostatecznym rozrachunku Dong Soo zgarnął ze sobą Jinju, pojawił się Sa Mo, który zabrał ojca Jinju i tak bezpiecznie wynieśli się z szopy.
- Dobra, to teraz przejdźmy do pałacu gdzie turban...
- Chwilka! - jUliaN przerwał Scenarzyście - pamiętasz ten mój bonus co ostatnio go dostałem? Chciałbym go wykorzystać... - jUlianN złowrogo spojrzał się w stronę Bolka, w końcu wrzucać swojemu chłopakowi to tylko on będzie, a nie jakiś szczyl będzie z nim zadzierał...
- A no, tak, tak...
- W takim razie znajduję się przy szopie i oglądam całą tą sytuację z ukrycia. Kiedy Dong Soo wychodzi z resztą uderzam z ukrycia w Buldoga, w rękę, w której trzyma pochodnię. - jUliaN wykrzywił twarz w szyderczym uśmiechu skierowanym do Bolka, który już zaczynał się pieklić.
- Dobra, rzucajcie kośćmi...ok... no cóż, taak... Un - trafił w rękę Buldoga, który wypuszcza pochodnię, cała stodoła poszła się *******.
- Nieeeeeeeeeeeeeee!! Tak nie może być nie nie nienienienienie!!!
- Uhhh - Rysiek pomyślał już o tym jaką awanturę mu moze zrobić matka Bolka - dobra, rzucaj kośćmi, może uda ci się przeżyć.... - Bolek toteż uczynił jeszcze przed tym jak Scenarzysta zakończył zdanie. Niebywałe jest to, że Bolek ma kiepską rękę do kości, ale w krytycznych momentach jednak zawsze mu się jakoś udaje. - Dobra, przeżyłeś, masz jeden punkt życia, jesteś cały poparzony, spalony, ale żyjesz. Ciesz się...
Tak upłynął ten zimny wieczór, godzina po godzinie, aż odezwał się telefon Ryśka z przypomnieniem.
- Dobra, kończymy na dziś, zostajemy przy tym jak Un galopuje w stronę księcia i Dong Soo, a ja lecę podlać mój żeń-szeń więc sie zbierajcie.
Co poniektórzy pokręcili znacząco głową, zwłaszcza Krycha, która nie miała szansy ani Piotrowi przywalić, ani nawet umrzeć jej nie pozwolili na tej sesji, ale mimo dąsów, zebrali się szybko i zostawili Ryśka sam na sam z żeń-szeniem, jego źródłem natchnienia, do kolejnych wieczornych opowieści...
Obrazek
Awatar użytkownika
Tywlyn
Co to jest dorama? o_O
Posty: 41
Rejestracja: 25 lip 2011

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Tywlyn » 23 wrz 2011

Azzel, a więc to tak było...! :wow: :wow: Wszystko już rozumiem!!! :wow:

A poza tym: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:

:victory:

Co do 23. Warriora:
wczoraj oglądałam i trochę lepiej! Wreszcie postacie wiedzą, co robią! Co prawda, oczywiście, akcja z 22. cudownie rozpłynęła w powietrzu i nikt się nawet nie drasnął, no ale... Spodziewał się ktoś innego rozwiązania? :omg: I popieram pairing Un-Pani Wtyka :victory:
I jej Mapa nawet fryzurę zmieniła i ostatecznie postanowiła NIE MÓWIĆ... :victory:
pocojatojeszczeoglądam, zobowiązkukronikarskiegochyba, pff...
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: KartoflAnka » 23 wrz 2011

Ok, teraz ja z serii WTF :shock:
Po pierwsze widać , że serial dobiega końca - WNIOSKUJĘ PO ZUŻYCIU PERUKI UNA :lol: Końcówki mu sie rozdwajają.
Po drugie -giną ci najfajniejsi a Brrrzzzzydal niczym BEDNARSKI na kłopoty -zabili go i uciekł, czy jak to leciało :rolly:
Po trzecie - Ja rozumiem pojedynek kulawy i cherlawy - w końcu dwóch staruszków się spotkało, co mnie wprawiło w nastrój płaczliwy :cry:
Po czwarte Pirat głównie wysiaduje jajka nad swoim prywatnym akwenem wodnym, rozmyślając o wszystkim i o niczym.
Po piąte - całej reszty nie rozumiem, za mało jestem skupiona :rolly:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Volli » 24 wrz 2011

KartoflAnka pisze:Po pierwsze widać , że serial dobiega końca - WNIOSKUJĘ PO ZUŻYCIU PERUKI UNA :lol: Końcówki mu sie rozdwajają.


To nie końcówki - to mimowolna trwała od przegrzania karbownicą... Sztuczny włos nie lubi ciepła. Wnioskuję z tego, że w ostatnim odcinku niechybnie czekają go dredy...

KartoflAnka pisze:Po drugie -giną ci najfajniejsi


Come on... Świętego pod koniec sama miałam ochotę dobić... W ogóle LOL - kolejne podobieństwo do Pampersa - słowa "gastric cancer" powtarzane przez kogo się dało z równą częstotliwością co "ugly" przez Yoshihiko... [i - lol - czy ktoś zauważył, że to był taki rak instant? :rolly: ]

Pirata szkoda trochę, ale serio - no ile można łowić te ryby... jeszcze by co złapał... A w ogóle to demencja starcza go zaczęła chyba dopadać, bo czarny cień pomylił z białym... Chociaż z drugiej strony - może był to wyraz żałoby i smutku? :confuse:

KartoflAnka pisze:a Brrrzzzzydal niczym BEDNARSKI na kłopoty -zabili go i uciekł, czy jak to leciało


ale za to jaki ma sprzęt!

kusza! :rolly:
Spoiler! Obrazek

i strzały do kompletu! :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:

Spoiler! Obrazek
:volli:
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Maru » 25 wrz 2011

KartoflAnka pisze:Po czwarte Pirat głównie wysiaduje jajka nad swoim prywatnym akwenem wodnym, rozmyślając o wszystkim i o niczym.


Oj nie, jesli ktoś tu coś wysiadywał ( podejrzewam ..hmm..ba! jestem, pewna, ze to też były... no tego ...jajka :confuse: ) to jest to Dong Soo czekający cierpliwie i z namaszczeniem na powrót swego nauczyciela...

Brakowało mi tylko takich zmieniających sie pór roku w tle _^_

ale musiały mu zdrętwieć nogi ....O_o
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Azzel » 27 wrz 2011

w końcu po 24epie

..................................................................................................................................
nie wiem co sie dzieje, nie ogarniam, przewijam, czuję się jakbym oglądała jakąś polską epopeję narodową, gdzie gwałcą, biją, ale ja i tak tragizmu tego nie czuje... święty kona, pirat kona, w sumie lepiej dla nich bo na ich miejscu też bym się zachlała z takiego nicnierobienia, oni już naprawdę nie wiedzieli chyba co ze sobą począć tam, zwłaszcza Pirat, chyba był elfem bo coś go do wody ciągnęło, pewnie morze wzywało stąd to ciągłe dumanie nad wodą. W ogóle wielki lol gdy pirat siedzi i mówi, ze chce gadać z Dong Soo - wszyscy stoją i krzyczą na niego <chwile wcześniej tamta panna pobiegła do Dong Soo>, po chwili mamy ujęcie - ciemna głęboka noc - Dong Soo biegnie, dobiega, wszyscy jak stali tak stoją dalej :confuse: Tamta panna to chyba teleportem do Dong Soo się dotransportowała bo jakoś Dong Soo biegł i mu przynajmniej pół dnia to zajęło :confuse: Jejku, aż żal patrzeć ile durnot tu jest. Do tego wszystkiego jeszcze sam Dong Soo, przy którym im dalej w las tym bardziej wydaje się brzydki, ten jego wyraz twarzy jakby miał zatwardzenie, hemoroidy czy cokolwiek D: Co oni z tej postaci zrobili...? Już naprawdę mniej Un ucierpiał bo na początku się snuł, teraz nie wiadomo o co mu w ogóle chodzi, ale coś tam robi, stara się, nawet już od paru odcinków opracował chodzenie pirata i też rozstawia nóżęta i rączęta jakby pakował na siłce.
Kończcie drame, wstydu oszczędźcie już ludzie, eh.
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Volli » 02 paź 2011

Trochę się męczyłam przy 25, dopóki nie przypomniałam sobie o zbawiennym istnieniu strzałki w prawo.. FFD FFD i jakoś poszło... No... W zasadzie wychodzę z założenia, że może lepiej rawy oglądać - historia po rawie jest bardziej logiczna jednak, no i zawsze można sobie wyobraźnią pomóc...

Naprawdę nie wiem co się tam dzieje... W ogóle najbardziej rezon straciłam chyba na nocnej wycieczce Dong Soo i Una - tak sobie weszli spacerkiem, pod rączkę na tajną naradę, nikt się nawet specjalnie nie zdziwił, wszyscy grzecznie ich przywitali, potem pożegnali - nic się nie stało.... :rolly: :rolly: :rolly: Naprawdę - o co tam do diaska chodzi? :rolly:

Laleczka voodoo swoją drogą, spisek swoją, nawracający się Un - no. w sumie dobrze ten motyw w porównaniu do całości wychodzi (ech... jeżeli już Un MUSI się nawracać...) ale do czego to wszystko zmierza, tego chyba nikt nie wie... Po co to.. LOL - przecież wiadomo z podręczników jak się to skończy więc po kiego grzyba skupiać się na intrydze, która z resztą BTW kupy się nie trzyma totalnie [*śpiewa* "Latawce, dmuchawce, wiaaaaaaatr" ). Wszystkie postaci wykonują jakieś nieskoordynowane ruchy Browna i w zasadzie poza wątkami przypominającymi pampersową liniowość fabuły tkwią w jakimś swoim własnym kosmosie...

Wątki romantyczne zdaje się porzucone zostały totalnie (no dobra - było jedno biedne spojrzenie Jin Ju na zatrutego Dong Soo i jedno powłóczyste Una na Mapę z monologiem wewnętrznym jako dodatek), nad czym boleję, gdyż wątki te to była jedyna rzecz, która jeszcze jako tako potrafiłaby dramę uratować...

Nawet Un mi się przestał podobać mimo zmiany peruki... Jakoś go tak pokazują w tych ciuchach.. one są chyba na niego za duże ... tak myślę...

Ach... i jeszcze na dokładkę - kostiumy:

Obrazek

Ech... przynajmniej by tego na pierwszy plan nie pchali... No nic - w sumie w obliczu rekwizytów warriorowych i różnorakiej fantastycznej i plastikowej broni oraz kartonowych sztabek złota to jednak pryszcz jest...
:volli:
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Maura » 04 paź 2011

Czytając wasze komentarze stwierdzam, ze mam dobrą wiadomość - drama ma się zakończyć nie na 30, a na 29 odcinkach. Podobno nie mają już historii na 30 ep :rolly: Wiadomo, niewiele to daje bo świetny klimat tej dramy gdzieś nam uciekł już dawno, a postaci spłaszczyły się niesamowicie <nie wiem jak tam teraz stoi sytuacja z perukami>, ale zawsze godzina mniej męczarni ;p
Sama utknęłam po 22 epie i ani rusz.... Szkoda.... z drugiej strony chyba nie można było się spodziewać czego innego... Eh.
Obrazek
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] Warrior Baek Dong Soo

Postautor: Maru » 04 paź 2011

Volli pisze:Naprawdę nie wiem co się tam dzieje... W ogóle najbardziej rezon straciłam chyba na nocnej wycieczce Dong Soo i Una - tak sobie weszli spacerkiem, pod rączkę na tajną naradę, nikt się nawet specjalnie nie zdziwił, wszyscy grzecznie ich przywitali, potem pożegnali - nic się nie stało.... Naprawdę - o co tam do diaska chodzi?


NIEWAŻNE!!! :rolly: Bromance jeszcze dycha, no nie mów mi, że ci serce nie drgnęło na tej strapionej minie Una :rolly:

( ostatnio zauważyłam, że chyba sama muszę sobie dorabiac teorie od tego co oglądam XD )

Volli pisze:nawracający się Un


Aleeee żaaaaal ...myslałam, ze to będzie bardziej widowiskowe - na początku byłam pewna, że jak to w dramach bywa, w ostatniej wielkiej potyczce Un w ostatniej chwili stanie po stronie dobra ...a tu taaaakie flaki z żeńszeniem, że nie mogę :/

Ale nowa peruka jest piekna, peruka w ogóle zasługuje na odrębny post _^_

Volli pisze:Wątki romantyczne zdaje się porzucone zostały totalnie


Też się nad tym zastanawiam :confuse: Bo od dobrych ...10? odcinków mamy taki status quo inic ... ani w jedna stronę to nie idzie, ani w drugą ...Jin Ju tez żadnych akcji nie podejmuje, Dong soo i Un jedyne się na Mapę gapią ( od Mapy nie wymagam żadnych wiekszych akcji, nie mozna być zbyt wymagającym)...Miałam nadzieję na jakis romans Mapy z Księciem na ten przykład, albo ....nie wiem, żeby sie ruszyło cokolwiek ;_____; a oni sobie wszyscy tak wegetuja i wegetuja i żeńszeń ..

A nie przepraszam! Para którą wytypowałam na początku - Potter i Gospodzinówna - no tu widać, że Gospodzinówna bierze sprawy w swoje ręce i chociaż zaczepia :rolly:

Nie chcę komentować voodoo, fight clubu - ale ta fabuła jest tak mangowa, tak potrzaskana rozdziałami i zapychaczami i to naprawde boli, że scenarzyści nic z tym nie zrobili - mam wrażenie, jakbym ogladała jakieś seriale policyjno-kryminalne - w każdym odcinku inna historia, tylko postacie te same -_-
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości