[2011] I Need Romance

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 233
Rejestracja: 21 cze 2011

[2011] I Need Romance

Postautor: Heartless » 07 lip 2011

I Need Romance


Obrazek

Tytuł oryginalny: 로맨스가 필요해
Tytuł (latynizacja): Romaenseuga Pilyohae
Tytuł alternatywny: I Need Romance
Gatunek: komedia romantyczna
Liczba odcinków: 16
Nadawca: tvN Asia
Emisja: 13.06.2011 - 02.08.2011
Czas emisji: poniedziałek i wtorek, 23:00

Scenariusz: Jung Hyun Jung
Produkcja: JS PICTURES
Reżyseria: Lee Chang Han

FABUŁA:
Nawiązująca do serialu 'Sex w wielkim mieście' historia trzech kobiet po trzydziestce, niezależnych i odnoszących sukcesy zawodowe. Przyjaciółki z lat szkolnych to Sun Woo In Young, Kang Hyun Joo, Park Seo Yeon - każda z nich inaczej patrzy na związki z mężczyznami. Pierwsza jest w nieformalnym związku już 10 lat i skrycie marzy o weselnych dzwonach, druga jest szczęśliwą narzeczoną, która swój 'pierwszy raz' pragnie przeżyć po ślubie a trzecia uważa, że bycie z jednym mężczyzną jest po prostu nudne. Czy to wszystko czego naprawdę pragną ? Życie bywa często zaskakujące... Mężczyźni jeszcze bardziej...

Ode mnie:
W którejś z recenzji przeczytałam, że to powiew świeżości w koreańskich produkcjach. Ja dodam, że to jest dość udany mix odważnej tematyki ( jak na k-dramy ), dobrego prowadzenia narracji i polubionego już, przeze mnie, humoru koreańskiego. No i oczywiście świetnie dobrana obsada, dzięki której od razu można polubić ( lub znielubić ) bohaterów dramy. Aha i jeszcze dobry podkład muzyczny, podkreślający szczególne momenty :D

OBSADA:

Jo Yeo Jung jako Sun Woo In Young
Choi Song Hyun jako Kang Hyun Joo
Choi Yeo Jin jako Park Seo Yeon

Kim Jung Hoon jako Kim Sung Soo
Choi Jin Hyuk jako Bae Sung Hyun
Ha Yun Joo jako Yoon Kang Hee

http://www.koreandrama.org/?p=8822

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Są łzy tak ciężkie i gorące, że nie można ich wypłakać.
Zapadają w serce spalając je.

Nicolae Iorga
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: gosq » 20 lip 2011

Jestem po 4 epie.

Dramka jest dosyć fajna i nieźle się ją ogląda ale mogę żyć i nie niecierpliwie się jakoś strasznie, że muszę czekać aż to wrzucą bo opóźnienie mają spore, chociaż darksmurff to też tłumaczy.
Co jest niesamowicie irytujące i utrudnia oglądanie to reklamy, które nie zostały wycięte a napisy lecą tak jak by reklam nie było, i na dramacrazy i u darksmurff'ów, ale cóż zrobić.

Lubię wszystkie 3 bohaterki i panią która grała w Dream, tutaj gra tą co lubi się zabawić i zmienia panów jak chce ( ciekawa jestem czy skończy z fotografem, brzydki jest ale wydawał się miły), bardzo mnie rozbawił dialog a w zasadzie jej odpowiedz
- czy jest jakiś sposób żeby faceci kochali nas zawsze ?
-tak jest, zmieniaj ich co 3 miesiące

koreańskie dramy pełne są mądrości :D
Bardzo fajną role ma też pani prokurator z Prosecutor Princess, wygląda tu ślicznie i ta rola chyba daje większe możliwości do popisu. Nie rozkminiam motywu 30letniej dziewicy, nawet w Korei uważam że by to nie przeszło w realu no ale niech będzie to tylko drama. padłam na motywie ze ślubem, jak wynajęła kolesia żeby z nią do ołtarza poszedł tylko tak o
No i główna pani, której nie kojarzę w ogóle. Szkoda mi jej, 10 lat z jednym facetem mam nadzieję, że się rozstanie z Kim Yung Hoon'em drażni mnie jego postać straaasznie i będzie ze swoim współpracownikiem, który jest uroczy.
Wszystkie trzy panie są ciekawymi postaciami mają swoją wizję miłości i tego czego chcą od życia, Chwilami ta drama kojarzy mi się z The woman who still wants to marry ale tylko trochę.
"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Volli » 27 lip 2011

Ta drama jest dla mnie dość miłym zaskoczeniem. Serio. Porównanie do Seksu w wielkim mieście tym razem jest o wiele bardziej trafione niż przy A Woman Who Still Wants to Marry... chociaż oczywiście i na szczęście nie należy się spodziewać kalek... Ale sposób prowadzenia narracji, rozkminy głównych bohaterek, faceci pojawiający się głównie w roli rekwizytu, babskie nasiadówy itede itepe, sprawiają, że jakoś bez przerwy to porównanie się nasuwa... No i jest jeszcze seks..., który stanowi treść chyba połowy (jeśli nie więcej) rozmów przyjaciółek... No w ogóle... hej... chwila... Przecież to K-DRAMA!!!! O.O

Anyway... jest momentami przekomicznie [rozmowa...eee... no w sumie rozmowa z kondomem..., wielki hot-dog jako pluszak na łóżku, LOL- teorie dotyczące recyklingu), momentami irytująco (ale w dobrym sensie), ale na pewno ciekawie. Obejrzałam jakieś 3 (albo 4) odcinki i jak najbardziej mam zamiar oglądać dalej...

Ja też chcę, żeby główna bohaterka rozstała się z Yulem, który... nie, nie jest nawet zły, ale tak.. tak pozbawiony wyobraźni, że to aż śmieszne... Choć z drugiej strony nawet do siebie pasują :rolly:... No Aleee... współpracownik jest taaaaaki milusi... Huh... coś czuję, że niedługo dotrę do 10 odcinka...
:volli:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Azzel » 27 lip 2011

ep 1-5 - SPOILERY BĘDĄ
I co ja mam powiedzieć? Obejrzałam kiedyś tam 1ep i stwierdziłam - jest dobrze, ale jak to bywa z dramami z tej stacji - napisy się ślimaczą - poczekam na lepsze czasy. No i się zaczęły, od pocztku poleciało 5epów, i oglądamy je naprawdę wiekami, nie dlatego ze się dłuży, nieee, nie dlatego ze jest nudno, głupio i w ogóle... w ogóle.... czy to jest koreańska drama? W jakiej koreańskiej dramie tak namiętnie rozmawia się o płynach ustrojowych, mężczyzna jest sprowadzony do bezmózgiego, myślącego kroczem rekwizytu, o którym w sumie niby jest drama ale... no, tak w zasadzie rzeczy nie ma znaczenia. Ważne są one, KOBIETY, tak, ich wieloTYSIĘCZNOtorowy sposób myślenia i zarazem wieloTYSIĘCZNOnieprzewidywalne zachowanie.
"- Co ci jest? okres dziś ci się zaczął?" :rolly: soooooł truuuuuu :rolly:
Ale to nie wszystko, tego jest coraz więcej i więcej i po prostu... boję się kolejnych odcinków, to mnie przygniata, ta głupota, jak tak dalej pójdzie będzie trzeba stopować co 5min by zgarniać się z podłogi i zmywać popuszczony mocz :rolly:

A teraz będą urocze próbki dramowe <5ep sprawił że odkryłyśmy po czyszczeniu prawdziwy kolor podłogi!>
przyjmijmy proste, kolorystyczne oznaczenie postaci :rolly: :

genialna idiotka - główna bohaterka
lubieżna - nadęte usta (co tu dużo mówić :P)
cnotka - prokuratorko-adwokatka
niedoszły mąż cnotki


#1
You kissed 2 men in one night?
Two in one night. Does that make any sense? It’s because of her that I don’t have a man.
Which one was better?
It’s a bit complicated. But I liked both.
Evil girl. She has no conscience.
For me, it’s easy to choose which is better.
You’ve done that before too?
I’ve been dating for 20 years. I’ve done it all.

Nie wiem przy czym mój pęcherz bardziej nie wytrzymywał, przy tym że główna bohaterka zgarnęła przydział mężczyzn na jedną kobietę, stąd jej obecna "bezpańskość" czy przy tym że 33letnia kobieta od 20 lat uwodzi mężczyzn :rolly: :rolly:
Doktor Lubicz radzi: Wiek 13-15lat to idealny okres na rozwój psychiczno - fizyczny wszelkich uzależnień, jak widać wczesne początki zaowocowało 20latami nadmiernego popędu seksualnego. Zalecamy już jedynie zatrzymanie obecnego stanu na istniejącym poziomie i próbę nie pogarszania go, inaczej może zaowocować to w nieprzewidzianych skutkach ubocznych dla całego społeczeństwa.


#2
Oh, you’ve discovered your preference. If you had never been adventurous, you would have thought Sung Soo’s lips were the best. This is why you need to date around. That’s how you know what you want.
Now what do I do? I’ll think of Sung Hyun every time I kiss Sung Soo.
This is why you need 3 men. The first man for money, the second for comfort. The third man is for our body’s desires. It’s impossible to find a man who fulfills all 3 roles.
That’s right.
Mission impossible.

Tak, trzy w jednym byłyby piękne, acz faktycznie mało realne to bywa.
Doktor Lubicz radzi:Lubieżna nie zawiedzie ze swoimi teoriami, co prawda jej pociąg do mężczyzn doprowadził ją do sądu, a dalej nawet do szpitala z żoną kochanka, jednakże, nobody's perfect, nieprawdaż? Jak by się przyjrzeć tejże rewolucyjnej teorii i zachowaniu mężczyzn w tej dramie to właściwie... prawidłowe podejście. Atest Lubicza przyznajemy.


#3
Were you attacked?
This is illegal. Kidnap, confinement, assault. How could a lawyer do this?
They said you fell when you tried ran away. No one hit you. I told them not to touch you. But… I may commit murder tonight. You ran away. Why didn’t you show up to the wedding?
I can’t tell you.
Tell me why not. Why didn’t you come? Why? I was so pretty that day. Everything was perfect. Everything. Everything was perfect, but the groom didn’t show up.

Była tak piękna tego dnia, a on się nie zjawił na swój ślub. To faktycznie motyw godny morderstwa.
Doktor Lubicz radzi: Kodeks cywilny, kodeks wykroczeń oraz dobra terapia pourazowa mogą być przydatne. Ale w przypadku dobrej prawniczki (która bywała również prokuratorką) - wszelkie środki mogą zawieść.


#4
How many times have you and I kissed? Over 5 hundred times. But not once did my body feel anything.
What feeling?
When men get excited, a part of their body changes. You know, right?
Do you think I’m stupid?
My body didn’t change. My body would have to react for me to sleep with you.
Weren’t you just trying to protect me?
Is someone going to steal you? Are you a cultural asset?
I’m a treasure! A national monument! I’m a rarity in this world, a 30-something virgin.
Intellectual compatibility is important, but the body’s important too. How could I marry a woman who doesn’t sexually turn me on?

Piękny opis, nie ma to jak połączyć rozmowy o fizjonomii męskiej z tematem sztuki, monumentów i dóbr narodowych!
Doktor Lubicz radzi: Powinni zamieścić to w podręcznikach do sztuki oraz jako broszura informacyjna dla młodzieży. W prosty przystępny sposób wyjaśniono w jaki sposób funkcjonuje męskie ciało. Przyznajemy - certyfikat jakości!
Obrazek
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Maru » 29 lip 2011

Tą dramę trzeba obejrzeć choćby dlatego, że jest taka .....inna.

Właściwie cała koncepcja przypomina mi trochę sitcom, genialnie jest nakręcona, podobają mi się te zdjęcio-stop-klatki, do tego narracja. :) No i jest muzyka - świetna, genialna, nietypowa, jest latino, jest dobrze :D

No ale to od strony technicznej, a teraz do rzeczy XD

Bo to drama bardzo rzeczowa jest. I konkretna. Jak to nie wiesz co robic dalej jak facet cie pocałuje? Proste - rozpinasz pasek i wkładasz mu rekę w majtki :rolly:

I nie wyrzucaj prezerwatyw po byłym chłopaku - na świecie jest masa mężczyzn, na pewno się jeszcze przydadzą :)

Akcje są miejscami genialne :rolly: nie mogłam z tej, jak jedna panna próbowała wywalić faceta ze swojego łózka, ale nie wiedziała jak, więc w tym samym czasie rozmawiała przez telefon z panna drugą, która jej dyktowła w miedzyczasie co ma robić :rolly:

Eh fajnie sie ogląda te perypetie. Fajnie się ogląda coś, co nie jest przesłodzone. Fajnie, że bohaterki sa miejscami głupie, naiwne, samolubne, czasem puste, ale są też te małe przebłyski mądrości ( nie, nie tych o rozporkach :rolly: ).

Po trzech odcinkach mam wielką ochote ogladać dalej (:
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Volli » 30 lip 2011

gosq pisze:Jestem po 4 epie.
Chwilami ta drama kojarzy mi się z The woman who still wants to marry ale tylko trochę.


Nic dziwnego. Pomysł jest niemal ten sam. Trzy bohaterki: jedna wyzwolona, jedna cnotliwa i grzeczna, jedna z problemem byłego i romansem z młodszym... Ale tak jakby ktoś z tego pomysłu w telewizji kablowej zrobił to, czego w publicznej się bano... czy coś... Bo poza tym nic nie jest takie samo...

Po 11.... (bez 5 minut)- ludzie! Naprawdę, ja nie mogę z tej dramy... Ona nie jest normalna na pewno! Albo to ja nie jestem normalna - jedno z dwojga. przez chwilę bałam się, że coś mi w dramie zepsują, że zacznie się standardowy romans, czy coś, ale nieeeee nieeeee nieeeee :rolly: Bo po pierwsze to w jedenastym dowiadujemy się
A. Jak wygląda w akcji Popaye-troskliwy niedźwiadek [tzn. cudowny szef naszej koreańskiej Usagi]
B. Jak wygląda w akcji fotoreporter.
C. Że Yul mimo tego że Yulem jest i będzie - jest złym Yulem i to też jest jakby... (nie wierzę że to piszę) ... hot?
D. I w końcu, że nasza niedoświadczona pani prawnik w odcinku dziewiątym wygrała nie tylko jeden set, ale - ba! cały ping pongowy mecz. Jednym słowem - zgarnęła całą pulę, choć domyślam się jakie kłopotliwe to będzie. :rolly: I jaką będzie miała minę jak jej to w końcu ktoś uświadomi, bo na razie rozmyśla o tym, czy szum fal to prawda czy fikcja...

No i tu dochodzimy do długo oczekiwanego morału, że jednak opłaca się rozmawiać z prezerwatywą i nie obrażać się na nią, gdy facet powie 10-letniemu związkowi hasta la vista babe.

P>S> A w ogóle to :omg: jak można tak mylić facetów? o.O

Po CAŁYM 11 --> Ad D. Taaaaak, cóż... :rolly:

I jeszcze - ja nie wiem... ja chcę ciąg dalszy, ja ... ojej ... :puppy:
:volli:
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Maru » 31 lip 2011

Nie wiem, kiedy obejrzałam te 10 epów. Naprawdę nie wiem. Tak, wiem, że odcinki maja te 45 minut a nie standardową koreańską godzinę, ale nie pamietam nawet, przy jakiej jdramie tak ostatnio miałam ( chociaż....no to chyba było Bloody Monday O_o).... Ale do rzeczy - nie pamietam kiedy było tak, że włączam odcinek, a on się zaraz kończy. No bez jaj, ta drama zakrzywia czasoprzestrzeń, gdyby nie napisy końcowe, to bym przysięgła, że ocinki mi się nie pościągały w całości O_o

Ta drama jest wyjątkowa. Ma taki ...supełnie inny klimat niż reszta dram. I nie chodzi tu tylko o sceny wymiany płynów ustrojowych, ale o całe pokazanie rzeczywistości, uczuć, związków itd.

Drama w której kobiety nie boją się rozmawiac o orgazmach, faceci protestują przed wyrzuceniem ich z łóżek w którym rzekomo sie masturbowali, a słowo 'sex' wyrobiło chyba normę pojawiania się w dramach na dobrych kilka(naście) sezonów.

Ja wiem, że jak ktoś to czyta, to może sie wydawać płytkie i ogólnie wtf, ale takie nie jest. Wydawać by sie mogło, że ta sfera cielesna przytłacza dramę, ale ta uczuciowa trzyma sie równie mocno. Nawet naszej wielkoustej drgnęło serce na widok dziecka żony swojego kochanka :D ( dodajmy tu, że sama przecięła pępowinę i nazwała go Kevinem na cześć "Kevina samego w domu" :rolly: .....absurd miejscami zwala z nóg :rolly: )

I tak wzięła mnie rozkmina na facetów w tej dramie. Bo tak właściwie to - eureko!- w tej drami nie ma ani jednego księcia z bajki O______o

Oni tylko czasami się zamieniją w książęta (:

Bo np taki pan Jan Niezbędny - mimo, że najbardziej z nich wszystkich czuły i omfg (wiecie o jakiej scenie teraz mysle XD ) to jednak czasami ma momenty faila ( oł maj gad - jak się spędza noc z kobietą, to chyba najpierw się jej serwuje śniadanie, a nie " czekaj, musze najpierw nakarmić kota X_____X) niewykształcony jest, nieobyty, i dłubie w zębach.

Pan Hotel - dziecko jeszcze (: zazdrośnik, złośnik, i strzela czasem fochem, ale przy tym tak uroczo naiwny i kochany i widac jak się stara (:

Yul - ja nie wiem co ja mam z nim zrobić ....taki facet, to chyba najwieksza zmora kobiety. Taki, który mysli narządem kopulacyjnym, a zanim impulsy nerwowe dotrą do mózgu to minie tydzień -_- Cały zadowolony z siebie z oświadczeniem "faceci tak mają" jeszcze próbuje zrzucić winę za swoją zdrade na kobietę.....tą zdradzoną dodajmy. Bo on wtedy nie myślał. Bo popęd wziął górę ( właśnie w takich sytuacjach dalej nie rozumiem, po co ewolucja wyposażyła samce w mózg O_o jak i tak z niego nie korzystają...) ale teraz to jemu jest taaaaaaak bardzo smutno, i nie chce jej stracic. I kazda normalna kobieta mysli w takiej sytuacji "spadaj na bambus, przebrzydły kutafonie" ....ale ....no własnie ale ...chodzi to takie, smęci , przeprasza, a jeszcze tyle wspomnień po nim zostało, więc może mu wybaczyć? I tak to koło się kręci.... Facet-półapka _^_
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Volli » 04 sie 2011

ODCINEK 12 [Aaaaaaaaa!!!! Taaaak już watchable]

- Dzień dobry mam na imię Alex i jestem jej chłopakiem
- Dzień dobry jestem jej fotografem i utrzymujemy ze sobą platoniczne stosunki

:rolly: :rolly: :rolly:

Taaaaaak... Coś nudny był ten odcinek :rolly: ale i tak..... podwójne samobójstwo - WTF... :rolly:

- dlaczego zacząłeś płynąć (zamiast się utopić) ?!!!!
- przecież ty zaczęłaś pierwsza!

Nie nie nie - ja wciąż nie wyrabiam... Ale generalnie - misiu, ach misiu, co ty najlepszego robisz! Ty trąbo jerychońska - tak się tego nie załatwia... Co ta biedna dziewczyna ma sobie myśleć! Ech... Szczerze - mam nadzieję że cię Bunny nie wykastruje... chociaż nie dziwiłabym się gdyby próbowała... :rolly:

Yuuuuul - ech niezły jest w tym byciu mean byłym... :rolly: trzyma się jej jak pitbul, puppy eyes robi... Kuuuuuuurde... szczerze, szczerze rozumiem dlaczego trudno się z tym prostakiem rozstać... Niby wiadomo że menda... ale... ale baba już chyba jest tak skonstruowana, że to ciąąąągnie... Chyba w każdej siedzi skłonność do toksycznych związków... meh... niech dadzą już tę resztę nooooooo.... bo omfg3456787^%$#$@#!@!!!!!!! ...........
:volli:
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Maru » 10 sie 2011

Piszę posta w temacie tej dramy ....bo ona zasługuje na posty! O! Właśnie :rolly:

Odcinek 13 za mna ...tylko 3 to go... Bałam się bardzo, że jak w każdej dramie pod koniec zrobi sie melo-drama. Ale nie :) jest dobrze! Znaczy sie - jest tak jak było - dalej sa problemy, ale i tych komediowych absurdów nie brakuje ( głównie za sprawą tandemu Prawniczka-Jan Niezbędny którzy rózne numery odwalają w stylu zbiorowych samobójstw z powodu zapalenia pęcherzea moczowego :rolly: )

No i w ogóle prosze jak sie nasza Prawniczka rozkręciła XD - w odcinku trzynastym, w stanie wybitnie nietrzeźwym, wzięła bezbronnego Jana Niezbędnego niemal gwałtem, w celu "usłyszenia faaaaaal" oczywiście _^_

I wiecie co - ja chyba jednak Fotograf :smitten: Dla mnie facet musi myśleć ...a do tego dusza artysty, gotować potrafi, kwiatki podlewa....taaaaak, Fotograf to jest to :fav: ...ale jeszcze czekam na ostateczną konfrontację (:

Boję się o trójkąt Usagi-Miś-Yul :/ ....bo na ten moment chyba nie jestem w stanie przewidzieć, co sie stanie ...O_o

To chyba tyle relacji z frontu - oglądajcie INR ^________^
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Ai_tanu » 01 wrz 2011

no więc pojawiły się nagle wczoraj ostatnie napisy więc skończyłam oglądać a wcale nie zamierzałam zaczynać nawet ale nie ważne

i jak tą dramę właściwie podsumować?
w sumie ja się chyba nie podejmę, ale parę rzeczy jednak napiszę.

~ czy to naprawdę była k-drama? nie no, od razu widać w każdym razie, że to drama kablówkowa, zupełnie inna niż reszta; i w formacie i w treści zresztą. zresztą to wszyscy już wcześniej pisali, więc tylko powtarzam w sumie, ale naprawdę zadziwiająca jest tu ilość rozmów o seksie i samego seksu jak na k-dramę, no i to wszystko jest takie... swobodne, prawdziwe, wcale nie przesadzone, real life, no!

~ postacie, zwłaszcza kobiece, na których się ta drama skupia, są naprawdę... nie wiem jak to nazwać nawet, też wydają się takie realne. mimo że ich charaktery i związki z facetami były zupełnie różne... widać mimo wszystko że przyjaźń jest tu ważniejsza od facetów, ja to tak odbieram, jakoś.

~ czemu oni dali tę rolę Yulowi, byłoby dużo mniej cierpienia na koniec z mojej strony gdyby to był ktoś inny :shake:

~ Misiu się pięknie uśmiecha ;___;

no i co do głównych wątków i ich zakończeń...

trójkąt In Young - Misiu - Yul... no przeczuwałam że to się tak skończy, prawie całe 16 odcinek już w zasadzie wiedziałam... wcześniej myślałam, że ostatecznie jednak In Young zostanie sama, ale potem było już jasne że wróci do Yula... nie pojmuję tego, to znaczy niby rozumiem, głęboka miłość, 10 lat itd, ale... no, to jest Yul. no i ten biedny Misiu :( czemu ich światy były tak bardzo różne. choć, w zasadzie, ona cały czas kochała nadal Yula, jednak zakochała się w Misiu, hm jak to jest... kochała ich dwóch naraz, jezu skomplikowane, gdybym wczoraj nie skończyła tak późno to pewnie była by większa rozkmina na temat czym jest miłość :rolly: anyway, rozstali się, oboje cierpieli, ostatecznie wróciła do Yula, który, no, nie był też taką straszną postacią ale to Yul no :( i smutny Misiu to takie przykre jest. uh no. ale no. ŻYCIE

Prawniczka i Jan no, oni przynajmniej mieli szczęśliwe zakończenie :D i Hyun Joo usłyszała fale XD w ogóle od samego początku ta para... od kiedy wynajęła go na swoim ślubie... :rolly: nie no, uroczy byli bardzo, jak on za nią skakał do rzeki ( :rolly: :rolly: ) i ogólnie, naprawdęę, no <3 w 15 epie za to mamusia prawniczki mnie rozbroiła żądając żeby córka operacyjnie sobie przywróciła dziewictwo :rolly:

Seo Yeon i jej romansiki najmniej wstrząsający był ten wątek dla mnie, Alex był trochę, hm, bezbarwny jednak, a pan fotograf... hm, dziwię się właściwie, że nie skończyli razem, ale. cóż, niektóre kobiety jednak nie potrafią chyba z jednym mężczyzną :D

generalnie bardzo polecam, bo ta drama jest taka inna i o życiu. no.
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Maru » 02 wrz 2011

Skończyyyyyyło sięęęęę :puppy: :puppy: :puppy: :puppy: :puppy:

Jedna ze zdecydowanie najbardziej wyrazistych dram ever. Ze wszystkim - podejściem, tematyką, ostem, postaciami i absurdalnym miejscami humorem. Tak genialnie się to ogladało, że aż żal że się skończyło, i tylko Yolanda dalej się gdzieś nuci w kółko :puppy:

Co do zakonczenia -

Spoiler! Wiecie co? Podobało mi się. I juz tłumaczę dlaczego. Zacznijmy od tego, że drama zachwyciła mnie kiedy Hotelowa Usagi stwierdził, że kocha swój świat, że kocha siebie i nie mogłaby porzucic siebie samej dla mężczyzny którego kocham. No to ja rozumiem. Zawsze jakos tak pukałam się w głowe kiedy te wszystkie bohaterki romansów w ostatniej chwili postanawiają wyskoczyć z pociagu, żeby zostac z ukochanym na drugim krańcu świata w amazońskiej puszczy i żyli długo i szczęsliwie. Co za jawny bezsens -_-. Nie wiem, może przedawkowałam w dzieciństwie Pocahontas, ale dla mnie tez nie da sie tak żyć. Uczucie uczuciem, ale zycie to nie tylko to. Dlatego podobało mi sie, że zerwała z Misiem. I że Miś tez to zrozumiał. Do pewnego momentu byłoby fajnie, ale potem pojawiłby się żal, a potem wzajemne wyrzuty pt "ile ja dla ciebie poświęciłam/łem"

I właściwie to że została z Yulem .....też. Bo związek na całe zycie to nie tylko motylki w brzuchu. Namiętnośc jakby piekna nie była, gasnie z triady Sternberga najszybciej. Potem związek to nasza własna praca. I pod tym wzgledem to Yul był tu właściwszym kandydatem. Bo ją znał, rozumiał i kochał jak nikt. Zapunktował u mnie tym, że widząc jak bardzo teskni za Misiem sam zainicjował ich spotkanie - poswięcił swój egoizm, zeby ona była szczęsliwa. I ta scena u rodzicó, kiedy on naprawdę ZROZUMIAŁ. Ehhh, i wychodzi na to, że trzeba wybaczać _^_ :rolly:

Jan i Prawniczka byli sama uroczością i komediowością w jednym, ale tez śliczny był ten koniec (; Bo pokazał, że nie liczy sie wykształcenie, zawód, koligacje rodzinne, ale czułosc i dobre serce. Awwwwww ^____^

A Wielkousta? Zdziwiłabym się, gdyby sie ustatkowała (: To zdecydowanie nie dla niej, ona dobrze o tym wie, ale jest w porzadku bo i swoich zdobyczy tez nie łudzi czymś więcej. I tak chyba pozostanie jeszcze długo _^_
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Azzel » 05 wrz 2011

Dobra, trzeba ogólnie być konkretnym więc od razu do rzeczy, podsumowanie :

1. WTF z tymi napisami?? Najgorsze w tej dramie to były właśnie one xP czekanie na nie, a potem męczarnie z dopasowywaniem ich. Jeśli ktoś dopasuje na stałe napisy do wersji z reklamami to nie obrażę się jak mi podeśle (tyle z ogłoszeń parafialnych).
2. To nie był korean, to nie była nawet drama, o matko, nie wierze, ze to mówię ale to faktycznie był po prostu SERIAL, w wersji koreańskiej. ŁAŁ.
//ze spoilerami//
3.
I właściwie to że została z Yulem .....też. Bo związek na całe zycie to nie tylko motylki w brzuchu. Namiętnośc jakby piekna nie była, gasnie z triady Sternberga najszybciej. Potem związek to nasza własna praca. I pod tym wzgledem to Yul był tu właściwszym kandydatem. Bo ją znał, rozumiał i kochał jak nikt.

W sumie ja byłam za Misiem, naprawdę, mimo ze jestem jedną z nielicznych, wręcz na wyginięciu, fanką Yula, aleeee, no Misiu był cudowny no i to okropne myślenie Yula spodniami noo... nie, naprawdę nie życzyłam głównej bohaterce tego. Mimo że jej specjalnością było pierdzenie. Tak czy siak, to chyba nie do końca się zgadzam, że w związku na całe życie namiętność to jednak dalszy czynnik. Chyba że liczyć na to że przez większość życia wyszalejesz się a potem dopiero ustatkujesz na takich zasadach. W sumie prawniczka znalazła swój szum, dzwony i to mimo braku wysokiego IQ partnera. Ale tak ogólnie jeśli chodzi o ten wątek - myślę że mogli bardziej próbować. I on i ona, a może by jednak się udało zbliżyć te ich odmienne światy. Tyle zachodów było by nagle w parę dni dojść do tego że jednak to bez sensu.
4. Jan i prawniczka <3 :fav:
5. Seo Yeon i spółka - w sumie trochę jestem na tak i trochę na nie. Na tak - bo w sumie fajnie, że pokazali taką postać, jej sposób myślenia itp. No i o dziwo była tu osobą najbardziej sensowną momentami (jej porady naprawdę często były bardzo życiowe). A na nie - chciałabym zobaczyć ją 20 lat później, kiedy to piękno przemija, praca nie koniecznie cieszy jak kiedyś...i co się wtedy dzieje u takiej osoby? czy będzie jeszcze tylu potencjalnych kandydatów do łóżka, czy będą miały tyle czasu dla niej przyjaciółki w stałych związkach, być moze z dzieciakami i innymi problemami niż jej? Chyba brakowało mi czegoś w tym wątku ale ciężko mi powiedzieć czego. Tak czy siak fotograf był mrrrr.... <3


//fragment bez spoilerów//
6. Czyli - Polecam :fav:
Obrazek
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 233
Rejestracja: 21 cze 2011

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: Heartless » 05 wrz 2011

Chyba drama miała dobrą oglądalność, bo po 16 odcinku zapowiedziano na 2012 'We Need Romance'. Ciekawe czy będzie to kontynuacja z tymi samymi aktorami, czy zupełnie inna historia :roll:

Podsumowując wszystkie odcinki:
1. Nie spodziewałam się po koreańskiej dramie ( od lat 15 ) tak otwarcie poruszanego tematu seksu. Mam mieszane w związku z tym uczucia: i podobało się i trochę jakiś niesmak pozostał :confused:
2. Bardzo podobało mi się prowadzenie narracji i kamery; całość była dynamiczna chociaż czasami przypominało to blok reklamowy
3. Obsada była jak najbardziej OK, z tym, że Jan Niezbędny nie przypominał z obycia zwykłego robola (ale w sumie pasował do Prawniczki ) co wywołuje wrażenie, że w Korei wszyscy hydraulicy są przystojni i eleganccy - chcę za męża hydraulika z Korei :rolly:
4. Muzyka... wow , dawno nie słyszałam w filmie tylu fajnych kawałków
5. Co bym zmieniła? Skróciłabym dramę do 12-13 odcinków
Są łzy tak ciężkie i gorące, że nie można ich wypłakać.
Zapadają w serce spalając je.

Nicolae Iorga
Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: akire » 06 wrz 2011

hej, przecież ja muszę tu napisać, moje serce złamane już się w miarę zreperowało, i chociaż nadal płaczę regulaminowo codziennie 5 minut przed snem, to jednak mogę trzęsącymi palcoma napisać parę nieskładnych słów o tej przedziwnej dramie (którą przecież skończyłam z tydzień temu jak nic).

jak wiadomo, widomo też, nie mam wielkiego doświadczenia w koreańskich produkcjach, ale pozwolę sobie stwierdzić, że 'ducha normalnej kdramy' jestem w stanie uchwycić. otóż, tutaj go nie było. ta kdrama nie jest ani dramą ani koreańską, i zgodzę się z Azzem, że hej, to po prostu serial jest, może przeniesiony na azjatyckie realia, ale serial. czy to dobrze, czy źle, nie wiem. jakoś wielką pasjonatką scen łóżkowych nie jestem, ale tutaj wszystko mi się podobało, w przeciwieństwie do tych wszystkich amerykańskich seriali/filmów z takimi wątkami które dane mi było oglądać.

do rzeczy. bosz, ale ta drama wciąga człowieka, no nie mogę. to jest pierwsze co warto wspomnieć, wciąga i klikasz w następny odcinek w ogóle tego nie kontrolując. myślę, że cokolwiek się nie myśli o plocie, warto chociaż włączyć pierwszego, drugiego epa i spróbować no.

druga rzecz. hahaha, no nie mylicie się.
Spoiler! Obrazek
czy mogę skoczyć z mostu żeby umrzeć z miłości?

no nie mam słów. ten chłopiec się tak rozwinął w tej dramie, same swoje dobre strony (i zmarszczki przy oczach *_____*) pokazał. jako, że oglądałam go do tyłu (hahah w sensie, że to w czym grał od najnowszych do najstarszych, lol, dziwnie to brzmi) i masowo, to widzę, że jego urok jakby się rozwijał bardzo stopniowo :rolly:

trzecia rzecz. postaci. są dobrze skonstruowane, co prawda na początku 3 koleżanki wydawały mi się bardzo stereotypowe, ale w sumie jakoś się to rozkręciło (aż w końcu się zamieniły prawie lol). postacie męskie. właściwie wszyscy mi się podobali, to jak grali swoich bohaterów. okej, jakiś tam alex był nudny, no ale taki miał być. OPRÓCZ YULA. który ja nie wiem, nie odpowiada mi aktorsko (ten jego yulny wzrok, no zabijcie mnie) ani z twarzy, w ogóle z niczego. tak jak byłam do niego nawet pozytywnie nastawiona (jakieś pierwsze 5 epów) tak im dalej tym bardziej cierpiałam.

czwarta rzecz. ta drama to jest taki real life, że to aż boli miejscami. hm, może już zakończenie.
Spoiler! USAGI/YUL/MIŚ: no więc, tak, ja też widziałam, że nie pasują do siebie z misiem, generalnie nie cierpię motywu kopciuszka, i cieszę się że tutaj mieliśmy zbuntowanego kopciuszka właściwie. zupełnie sobie myślałam to samo co ona - no ale jak to, porzucić pracę? ale dlaczego? przecież ewidentnie ona się tam spełniała i w ogóle, nie widziałabym jej jako housewife zajmującej się tylko dziećmi czy tam chodzącej na imprezy. jednak co 'normalne życie' to normalne życie, i z yulem pod tym względem lepiej pasowali. i to było oczywiste, że wrócą do siebie z yulem od 14 epa i nawet nie chciałabym, żeby było inaczej - no może, żeby została sama, ale ja tam myślę, że będą szczęśliwi trochę. TYLKO CZEMU MNIE SERCE TAK BOLI JAK TO PISZĘ. ech misiu :( myślę, że gdyby zdecydowała się na niego, i trochę więcej niż tydzień pomyśleliby o sobie nawzajem i jakie są ich priorytety - miś o usagim, usagi o misiu - to jakoś by coś wymyślili. ale well. łatwiej wyjechać do ameryki / wrócić do byłego, niż próbować coś co może nie wypalić. życie.

PRAWNICZKA/JAN: to był uroczy wątek, od początku do końca. co prawda jan trochę mnie wkurzał miejscami, bo nie byłam pewna, czy on ma coś do tej prawniczki, czy w ogóle nie, ale ej. jakie to było wszystko fajne. i to skakanie do rzeki. i te koty. i ten pingpong. omg. jej, gdyby tylko mi się jan podobał, byłabym zachwycona i w dziesiątym niebie. i ładnie się skończyło u nich :3

USTA/RESZTA ŚWIATA: a ja tam myślę, że się z fotografem jeszcze zejdą kiedyś. oni po jednych pieniądzach są oboje haha. nie no, dobrze, że z alexem nie wyszło, bo to nie miało w ogóle ani sensu ani niczego. ale dziewczyna jest niereformowalna mi się zdaje, pewnie będzie starą panną do końca życia. uh.


podsumowując. no warto obejrzeć, bo emocje i wszystko. co prawda, gdyby yula grał ktokolwiek inny, pewnie bym była o wiele bardziej z tego wszystkiego zadowolona, bo jednak to jest jednak z główniejszych postaci, a mnie od niego na chwilę obecną odrzuca. ale i tak, kurcze. oglądajcie!
Obrazek
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2011] I Need Romance

Postautor: evelinux » 07 wrz 2011

ogladamy to wlasnie z kellsem (nawiasem mowiac kells ma na imie Kelly) i szczerze.. hmm.. glowna bohaterka glupia jak but.. Misiu oczywiscie <333 no i pan zlota raczka od wiecznej dziewicy tez zabawny i niczego sobie.. ale generalnie mam wrazenie jakbym ogladala ubozsza wersje "The woman who still wants to marry"... gomen.. (aha, dodam ze po 7 epie jestesmy i obie rozpaczamy nad tym co Misiu widzi w glownej bohaterce..)
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość