[2007/08] Yi San

seriale z Korei
Awatar użytkownika
kitsune
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 59
Rejestracja: 31 maja 2011

Re: [2007/08] Yi San

Postautor: kitsune » 24 paź 2012

Sama już nie wiem gdzie jestem, kiedy, jak... Ale nadal kocham Uczonego. :melt: :melt: :melt:
Pięknie załatwił Rumcajsa i spółkę, pięknie dopadł pień i korzenie całego zła, piękne to wszystko było, a w szczególności to jak wiele zrobili sami - za niego. To jest sztuka. I tak jak kocham bromance wszelaki, tak nie mogę nie kochać rywalizacji z Adoptowanym. Adoptowany jest takim Uczonym obozu złych w sumie, tylko ma zły dzień rok. Może gdyby Książę zajrzał mu głęboko w oczy to coś by w nich zobaczył i jego kariera potoczyłaby się inaczej?
Niestety (oczywiście, musiało być jakieś niestety) finał był taki tej sprawy, że wszystko co mogło już opadło.

Przyznam się bez bicia po tym zawodzie trochę się ponudziłam, a wszystkie znaki na niebie wskazywały na to, że fabuła przeniesie się na SY. Ale moja nadzieja odżyła, bo Malarkę spakowano i wysłano do Chin. Na 10 lat! To zbyt piękne by było prawdziwe... I było, bo nie minął chyba rok, a już jej nie chciano. :omg: I wróciła. Na pieszo. Z Chin do Joseon. Na pieszo. Bez bagażu, w jednych sandałach słomianych, w środku zimy... Tzn. nie wiem czy jak wyruszała była już zima, ale jak doszła to była. :omg: :omg: :omg: I padła, bez życia... Ale wstała. Tzn. podnieśli ją, wezwali kogo trzeba i gdyby nie było jej na plakacie to może by umarła, ale gdzie tam. :omg: Kolejny reunion. W między czasie Dae Su chyba już pogodził się, że zostanie sam, na trzeciego. Smutno mi się zrobiło, chociaż i tak wolę go z Księciem niż z Malarką. :fav: Ładnie księciu z zarostem :melt: :melt: :melt:

Jednak najgorsze z tego wszystkiego jest, że wrócił Rumcajs. Jakby już naprawdę nie mieli kogo pokazywać... I oczywiście musiał kogoś pobić. I tym kimś był Adoptowany. Niech go ktoś stąd zabierze, w trybie natychmiastowym. Jego i królową, która bezczelnie wykorzystuje demencję króla i wraca do władzy. :wall: :wall: :wall: Ja wiedziałam, że tak będzie. Wiedziałam i wiem, że królowi tak dobrze, bo sam sobie na to pozwolił. Tylko czemu za to wszystko przyjdzie pewnie znowu zapłacić Księciu...

Zapomniałam jeszcze wspomnieć, że rozpadł się na czas nieokreślony OTP dramy, z powodu pewnych braków połowy tego związku :rolly: :rolly: :rolly: To musiało się stać, ale i tak, byli już prawie rodziną... Nie takie rzeczy się wybacza? :rolly: :victory:


[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2007/08] Yi San

Postautor: Volli » 26 paź 2012

kitsune pisze:Zapomniałam jeszcze wspomnieć, że rozpadł się na czas nieokreślony OTP dramy, z powodu pewnych braków połowy tego związku To musiało się stać, ale i tak, byli już prawie rodziną... Nie takie rzeczy się wybacza?


Ej... przecież nie samym.. {ehem} ryżem człowiek żyje. Liczą się również uczucia... A że tu i ówdzie nie staje, hmmm... W Europie nie znali pałeczek, to wynaleźli widelce... Chodzi mi o to, że zawsze znajdzie się rozwiązanie... hmm.. trzeba tylko chcieć... Tzn... chyba że scenariusz przewiduje inaczej...

W ten sposób padła teoria widelca...

Anyway... Chciałam się wyżalić... Jak bardzo, bardzo, bardzo Han Ji Min szkodzi tej dramie... Ma taką fajną postać. Naprawdę. Silną i mądrą dziewczynę. Utalentowaną. Może nie nadmiernie ambitną, ale też bez przesady - nie tak bardzo pokorną... A co Han Ji Min z nią wyprawia? Wszystko to, co nam szkicują z niezłym z resztą skutkiem usiłuje przykryć dwiema minami - cierpiącej łani i uśmiechniętej cierpiącej łani... Faaaajnie - po co jej talent - i tak każdy co ma coś w spodniach (albo i nie) poleci na tę pozę damsel in distress...

Poza tym - Królowa wraca :fav: ... to złe spojrzenie i uśmieszek na koniec 36 odcinka... hi hi ... Rumcajs wraca :fav: i od razu wali po mordzie... co mi przypomina, że obok pierwszego One True Pairing marzy mi się i drugi .. - reunion tych, którym Rumcajs przylał... Oni zdecydowanie czują jakąś więź między sobą, a ich schadzki są pełne napięcia...

Naprawdę chciałabym widzieć Adoptowanego po książęcej stronie.. Albo niech przynajmniej weźmie tę SY porwie i zrobi jej dzieci... nie wiem... Może książę znalazłby wtedy kogoś z charakterem... [mam marzenie, że Dae Su ostatecznie okazuje się kobietą... no co... Dukman udało się w królewskiej gwardii przetrwać jako chłopcu...]
:volli:
Awatar użytkownika
Akemi
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 88
Rejestracja: 03 cze 2011
Lokalizacja: Pastwisko

Re: [2007/08] Yi San

Postautor: Akemi » 26 paź 2012

Ja dotarłam do 44. I ostatnie odcinki, które obejrzałam, były boskie!
Co mi się tak podobało? (wiem, spoileruję xD):
-mina królowej jak król kazał jej się zabierać z pałacu
-mina królowej jak zobaczyła swoje manatki wywalane z jej kwater
-mina Rumcajsa jak go wywozili w drewnianej klatce
-mina Mak Soon jak pod listkiem figowym Dal Ho znalazła... figę
-grupka ministrów uwięziona w szopie Uczonego
-tekst kolegi ze straży Dae Su przed obroną pałacu "my już przynajmniej się pożeniliśmy, ale ty..."


I było tego wiele, wiele więcej. W każdym razie teraz jestem na etapie, który zaspoilerowała kitsun, a więc już po pogrzebie króla. Jakoś nijako się zrobiło, wszyscy paradują w tych sexy jasnych ciuszkach. Sarna jaka była, taka jest i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie przestanie być sarną, co doprowadza mnie do szału. Król z bródką wygląda super (na początku pomstowałam, bo przecież ten dołeczek... on źle komponuje się z brodą!) ale już się przyzwyczaiłam. Kibicuję Cho Bi i Dae Su, bo nie chcę żeby twórcy zrobili z Dae Su emocjonalny placek wiecznie uganiający się za Sarną. Uff... Idę oglądać dalej, od dawna nic mnie tak nie wessało :fav:
Wombat na chorobowym, jego funkcję przejął Baran.
Baran przyjmuje pacjentów na psychologicznym pastwisku od poniedziałku do piątku, w godzinach od 17:30 do 22:00. Pacjenci proszeni są o przyniesienie oscypków BIAŁYCH, NIE WĘDZONYCH w ramach opłaty za konsultację lekarską.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2007/08] Yi San

Postautor: Volli » 27 paź 2012

40. odcinek...

Nienawidzę królowej... Nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę...

Evil do szpiku kości baba!!! Och... mam ochotę rozszarpać, poćwiartować i zrobić milion różnych innych rzeczy!!! Mam nadzieję, że dostanie za swoje! :wall:

Mordor, powiadam - Mordor!!! Aż mnie korci, żeby zaktualizować ten temat: hyde-park/topic2792.html" onclick="window.open(this.href);return false;

{edit - w trakcie 42.}

Ta scenaaaa :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: ... i na to weszło stado słoni... tzn... wszedł Uczony :rolly:

Spoiler! Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Ta... trzej muszkieterowie i D'Artagnan... :rolly: oraz król - Słońce i Milady ... No dobra... Miks trzech książek wyszedł, ale w tłoku ujdzie <3

Tzn... Proszę zauważyć, jak Dae Su - jedyna w tym gronie panienka (mam na mysli stan cywilny) się TROSZCZY ... nic tylko się żenić...

[edit] Oj.. to już druga edycja...

A ja, około odcinka nr 57 chciałam rzec, że:

- sarna nadal łzawi i chyba postawiła sobie za punkt honoru wymęczyć wszystkich facetów w tej dramie...

Dalej - handel pornolami wraca do łask, malarz Tak odczuwa zgubne wpływy erotyków...

OTP tworzy szczęśliwe stadło, mimo braków tu i ówdzie... Eunuch jednak potrafi. Zobaczycie, na koniec jeszcze dzieciaka zmajstruje :P :rolly:

Dae Su było ślicznie w kolorze musztardowym, w błękicie też niczego sobie wygląda... Poza tym jest głupek i pokazuje język :D Kocham go :rolly:

Uczony za dużo kombinuje, żeby wyszło mu to na zdrowie. Właśnie chyba zdaje się przekombinował... Ach... cóż się stało z jego pięknym umysłem... Przestał wyciągać wnioski czy coś... :confuse:

Jak w każdej szanującej się dramie historycznej nadszedł czas na aferę. W QSD mieliśmy aferę zbożową, w Warriorze żeń-szeniową, tutaj mamy ciążową :D ... Ojej... Boska jest ta afera...
:rolly: :rolly: :rolly: :rolly:
:volli:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2007/08] Yi San

Postautor: Volli » 31 paź 2012

Hmmm... zdaje się, że zostałam sama na placu boju? :confuse: Ach, szkoda bo właśnie wkroczyliśmy, około epizodu 61 w część romansową, która po prostu topi mi serce... :melt: - o tak...
Lee Seo Jin jest po prostu rewelacyjny... W ogóle nie mam słów, żeby wyrazić jak świetnie odtwarza postać króla... Han Ji Min w końcu przydaje się to łzawe, pełne oddania spojrzenie...

Nadal jestem prawdziwą fanką Dae Su, który - jeśli porównać jego postać z początków dramy - przeżył dość znaczną przemianę... Zdarza się mu nawet myśleć.

Piękna, piękna drama :fav:
:volli:
Awatar użytkownika
MadaMag
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 lis 2011

Re: [2007/08] Yi San

Postautor: MadaMag » 31 paź 2012

Dae Su jak mało która postać się rozwija. Jak ktoś patrzy na koniec i początek, to gdyby nie facjata, powiedziałby, że to inna osoba.
Swoją drogą, bark "starzenia" się bohaterów zawsze mnie w tych dramach zastanawiał. Po czym raz natknęłam się na "starzejącą" dramę (coś z wcześniejszych lat) i stwierdziłam, że wolę już jak się nie zmieniają - nie trzeba kombinować kto jest kim (bo niestety, jakoś mi te imionka nie chcą w pamięci siedzieć).

A w ogóle, ciesz się uczonym i sarenką póki możesz :-D
Chuno/Dae Jang Geum/Damo/Detective K/Dong Yi/Hong Gil Dong/Hur Jun/Iljimae/Korean Mystery Detective, Jung Yak Yong/Linger/Painter Of The Wind/Queen Inhyuns Man/Rooftop Prince/Strongest Chil Woo/The Duo/The Moon That Embraces the Sun/The Reputable Family/Deep Rooted Tree /Warrior Baek Dong Soo/Yi San
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2007/08] Yi San

Postautor: Volli » 01 lis 2012

Och... Dae Su jest w ogóle niesamowity... :smitten: no i zadaje kłam teorii braku ewolucji postaci w dramie (chociaż niektórzy twierdzą, że wyjątki potwierdzają regułę). Apropos postaci ewoluujących, to kanclerz Hong, aka Uczony również zewoluował... :D . Tzn. grabił sobie już czas jakiś, ale to w jaki sposób sobie ostatecznie nagrabił... :rolly: :rolly: :rolly:

No cóż - można powiedzieć, że od początku był samowystarczalny :rolly: Sam nagrabił, sam się powstrzymał, można też powiedzieć, że sam się wykrył (bo wszak przydybała go jego własna straż w osobie Dae Su :rolly: ), sam się złapał, sam przyznał do winy... Nie zdziwię się jak teraz sam sobie wyznaczy karę a potem ją wymierzy :rolly: :rolly: :rolly:

Co do Song Yeon to też się domyślam, bo niestety spoilery historyczne to najgorsze spoilery.. Polazłam jakiś czas temu na wikipedię i wiem... No cóż... jednak wg wiki czekają nas jeszcze narodziny królewskiego potomka, więc trochę odcinków pewnie na tym zejdzie...

[edit] :rolly: król znalazł sobie McGyvera ... Ale ojeju... przypomina mi się Dong Yi i podobna scena w szopie.. W ogóle epizod 66 i 67 to taaaki nawrót bromansu :rolly:
:volli:

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości