[2011/12] Bachelor's Vegetable Store

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

[2011/12] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Ai_tanu » 22 gru 2011

Bachelor's Vegetable Store


Obrazek


Tytuł oryginalny: 총각네 야채가게
Gatunek: dramat obyczajowy
Liczba odcinków: ?
Stacja: Channel A
Emisja: od 21 grudnia 2011
Czas emisji: środa i czwartek, 21:20

OBSADA
Ji Chang Wook jako Tae Yang
Oh Jae Moo jako młody Tae Yang
Wang Ji Hye
Hwang Shin Hye
Sung Ha
Park Soo Jin
Kim Young Kwang
Park Won Sook
Lee Kwang Soo
Ji Hyuk
Shin Won Ho
Jang Jae Ho
Lee Se Young
Jang Hang Sun

Opis (za dramawiki.pl )
Oparta na faktach historia młodego właściciela warzywniaka, który chcąc oprotestować mocno rosnące ceny żywności w Korei na początku lat 90, postanawia otworzyć ogólnokrajową sieć tanich sklepów z dobrej jakości żywnością...

----
Opis postaram się zedytować jak będzie coś wiadomo, znaczy jak obejrzę już na tyle żeby móc to zrobić.
O ile faktycznie będę to oglądać, bo sama nie wierzę, że zakładam temat dramie o warzywniaku, ale niestety gra w niej Ji Chang Wook, znany bardziej jako Dong Soo, i... :rolly: no, muszę chociaż podjąć próbę. wtfu tu trochę będzie zapewne, ja przeważnie nie trawię takich rzeczy, ale jak podejdę do tego z odpowiednim dystansem... to pewnie da radę oglądać z przyjemnością. no i zawsze zostaje Chang Wook.


Awatar użytkownika
Kajak
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 263
Rejestracja: 14 kwie 2010

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Kajak » 27 gru 2011

Ok, wyszły dwa odcinki, obejrzałam dwa odcinki. W jakieś 20 minut, z czego piętnastu ostatnich nie przewijałam, bo Changwook :rolly:. Gdyby znowu go grał mały Dong Soo w dzieciństwie to pewnie bym nie przewijała, ale te dzieci były straszneeee. Zresztą nie tylko dzieci, wszystko było straszne, z chorą babcią i złą macochą, która wygląda jak Izabella Scorupco na czele XD. No nic, obejrzy się dalej, gorzej już nie będzie(chyba :rolly: ), a Changwook ładny przynajmniej :D.
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Mina » 27 gru 2011

Ja tez próbuje ale chyba se daruje bo mnie nie zainteresowało z żadnej strony , no chyba z jednej że na faktach i w dobrej sprawie ale.... żle zrobione.
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: KartoflAnka » 01 sty 2012

A ja się chwyciłam za warzywniak :D trochę z nudy, trochę z ciekawości. Faktycznie takie rozlazłe, ale po 4 epie - kiedy to poznajemy Wielką Czwórkę z komisariatu, chyba się uzależnię. Ich teksty po przebudzeniu się na ulicy i okularnik krzyczący subway!subway! nie wspomnę o jego akcji wciskania się w lufcik w celu popełnienia samobójstwa. :lol:
Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: akire » 20 sty 2012

okej to może ja już wpadłam tutaj to napiszę... warzywniak gromadzi rzesze fanów na całym świecie, beware! ale nie no, piękna ta drama jest :rolly: of kors trzeba przetrwać dwa pierwsze epy JAKOŚ (polecam na strzałce, chociaż ten wtf w drugim odcinku :rolly: jaki zwrot akcji, jaki potencjał traumowy na przyszłość! nie mogę się doczekać aż go wykorzystają doprawdy), a potem od czwartego pojawiają się przydupasy :fav: i zaczyna się balanga.

chwilowo jestem po 8 epie, mam nadzieję, że drama będzie trzymać poziom :rolly: bo jak na razie rozjaśnia mi smutne szare i zaśnieżone dni przed sesją.

a więc drogi dokowiczu, jeżeli:
0) kochasz warzywa a marzenie o założeniu warzywniaka też wydaje ci się pięknym celem życiowym.
1) tęsknisz za głupością i durnym uśmiechem Dong Soo zanim zmapiał
2) chcesz poznać w każdym odcinku nowe warzywo, a czasem nawet trzy (taki aspekt edukacyjny)
3) chcesz się nauczyć jak rozmawiać z figą/kapustą/szmacianym workiem
4) marzysz o widoku klaty Changwooka tańczącego nago (okej, w bokserkach) na środku targu
5) jesteś fanką/fanem przydupasów przebranych za małpy (jesteś, i'm tellin' ya)
6) też czekasz na bromance cameo Una (które już było, tylko Un jest tak ninja, że nie wygląda jak on i ma wąsy, ale co tam co tam :rolly: po prostu im się aktor pomylił)
7) masz ochotę na przepiękną potencjalną traumę
8 ) lubisz rozhisteryzowane, jędzowate i zueeeeeeeee mamuśki :rolly:
9) jest Ci smutno i chcesz żeby przestało

sięgaj po warzywniak! :giggle:
Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: KartoflAnka » 23 sty 2012

SRSLY co jest ze mną nie tak? :shock: Oglądam dramę powoli i na spokojnie pozostając przy tym wielką fanką tych sierot z warzywniaka ale UWAGA :rolly: do sierot dołączyła kolejna w postaci całkiem wypasionego bezdomnego z walkmanem :lol: który podobno mówi :D

Poza tym tutaj nam się szykuje jakiś magiczny dziewięćciokąt :confused: - jeśli dobrze policzyłam. Ten chce tamtą, ale tamra woli tamtego, który kręci z tamtą, ale tamta woli tego pierwszego, ale ten drugi nie może z nią być, bo wie, że ona woli tamtego... :wow: A TO WSZYSTKO w magicznej scenerii kiełków, tajemniczych korzeni( bez skojarzeń) i innych dramatów targu warzywnego. Baaaa, bo kto by pomyślał , ze na takim rynku warzywnym tyle ludzkiego dramatu się rozgrywa :rolly:

sięgaj po warzywniak! :giggle:


Popieram. Szał warzywny się udziela :rolly:

EDIT:

Ojejej, co tu sie dzieje. Królewna Śnieżka, Zła Królowa :rolly: Czy słów i komentarza potrzeba więcej, ponadto:

Obrazek

Spoiler! Obrazek

Dodać do tego muzykę i mamy geniusz :D
Prawie płakałam jak wyłożyli na stół te naklejki.
A potem nuuuddaaaa, bo miłość zabija, ale ech, oni tak pucują te warzywka :rolly:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Azzel » 11 lut 2012

huh, stwierdziłam że a co mi tam, napiszę, rozkręcę ten warzywniak bo jakoś coś wszyscy się pozakopywali chyba z marchewkami w ziemi i CI-SZA, udają że nie ekscytują się pucowaniem jabłek i porami w wazonach.
A do rzeczy. Wydaje mi się że to takie facynujące, ze koreańczycy są w stanie nakręcić koreańską dramę, która tak bardzo jest japońsko-koreańska. Ale tak po połowie. Równiutko. Bo przecież cały ten wątek warzywniaka i gambarowania tego, i gromada przydupasów, która w sumie po nic tam jest, ale dobrze wygląda i gambaruje z jakimiś zmutowanymi pokemonami w dłoni. Koreańska część to chyba jednak głównie: 1. knucie, zwłaszcza mamusine knucie i wkurzanie się 2. właśnie, mamusia! 3. wątek romantyczny i to co się z nim właśnie dzieje 4. ten drugi (btw jego watek z mamusią to taki trochę nie z tej bajki się wziął, jakby naprawdę brakowało zapchać czymś czasu antenowego)
I co z tego wynika? w sumie to nic. Drama jest tak głupio głupia jak japońszczyzna, że nawet dobrze się to ogląda. Nie liczę tu epów 13-14, które mogłyby dla mnie nie istnieć (nie licząc paru wątków, które można było wstawić do poprzednich odcinków), i czuję że będę dalej klęła na 15-16, bo widać, że ta drama nie powinna mieć 20 epów, a jednak ma je mieć :/
Poza tym co, hm, Dong Soo rozstanie wyszło na dobre, tak smutno się patrzy chłopak i ładnie wygląda. Mój pairing ajdol+okularnik gdzieś tam po cichu kwitnie. Rolnik się dobrze trzyma, a mr discman dotąd nie powiedział słowa, może oni naprawdę niemowę zatrudnili do tej roli :confuse: Hm, ta druga, która jest tą pierwszą tu - w sumie coraz bardziej lubię tą aktorkę chyba. Aaa, a siostrzyczki imię to chyba jako jedyne zapamiętałam (choć jeszcze dambi jakiś mi sie w głowie kołacze), zwłaszcza jak ją Dong Soo woła, to rzecze do niej Teina, i zawsze zachciewa mi się wtedy herbatki <3 o!

edit dla akire: trauma w tej dramie jest epicka [toteż w sumie poniekąd powiedziałam - Dong Soo wygląda dobrze jak się smuta]
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Volli » 12 lut 2012

Dobra... w sumie to chyba czekałam na ten 15 odcinek, żeby się wypowiedzieć :rolly: bo generalnie.. warzywa... nooo... warzywa są fajne, ale jednak por w wazonie to za mało na posta jest...

15 odcinek przebił jednak pora, a to za sprawą:

A. Mamusi, która, jak się okazuje, jest nie tylko wiedźmą ale jeszcze na dodatek ma zadatki na całkiem dobrego pomniejszego mafiozę :rolly:

B. Ajdola i jego życia miłosnego, które przyprawiło mnie o lekki zwis szczęki w kierunku podłogi [jak się teraz zastanawiam, to może niepotrzebnie, może można się było domyślić wcześniej, ale ... przecież ta piłka udająca brzuch "noony" jest w tak zaawansowanym stanie błogosławionym, że po prostu jakoś nie bardzo ... no nie bardzo ... Po prostu LOL. ]

Azzel pisze:Bo przecież cały ten wątek warzywniaka i gambarowania tego, i gromada przydupasów, która w sumie po nic tam jest, ale dobrze wygląda i gambaruje z jakimiś zmutowanymi pokemonami w dłoni.


Ej... :confuse: no trochę to chyba nie tak... ale może ja za mało dram japońskich widziałam, co też może być. Bo to jest takie właśnie koreańskie na wskroś... No.. może z "miejscami wspólnymi" i dla Japonii... To jest po prostu historia z serii: "Mam marzenie" [credits to Martin Luther King] oraz "uczciwością i pracą ludzie się bogacą" bądź też: "Ucz się i pracuj a dojdziesz do celu jak Adam Mickiewicz i innych wielu"... Tylko z lekką modyfikacją, którą może lepiej zobrazują słowa samego Tae Yanga [vel. Changwooka vel. Dong Soo]:

"smart man can't beat hard working man... and hard working man can't beat happy working man..."

Jednym słowem - bądź pracowity i miły dla ludzi i czerp z pracy zadowolenie. Czyli przekładając jeszcze bardziej na ichnie: wiedz, że znając swoje miejsce we wszechświecie, godząc się z nim i czerpiąc z niego radość, a także ciężko pracując i szanując innych czeka cię nagroda... I pamiętaj, żeby się szeroko uśmiechać, nawet gdy pani na targu warzywnym skopie ci tyłek szczypiorkiem [nie musisz być mądry, nie musisz być inteligentny, wykształcenie i pieniądze to betka!! :rolly: ] - HOW korean it is!!! [ja wiem przy tym, że Japonia ma podobnie.... ale jednak inaczej IMO - bo tam i przyczyny i efekty gambarowania są troszeczkę inne]

Azzel pisze:ten drugi (btw jego watek z mamusią to taki trochę nie z tej bajki się wziął, jakby naprawdę brakowało zapchać czymś czasu antenowego)
I co z tego wynika?


Ten drugi - jak również przydupasy - pełnią tu dość ważną rolę jednak.

A. - Ten drugi jako przykład negatywny - nie musiał pracować, nie starał się, żył sobie jak ten świerszcz polny, nie szanował pracy i co teraz robi? Ano wystaje przed budką prosząc o garść ryżu, którą mu pracowite mrówki przynoszą... Ale i jego czeka przemiana, i ten świerszcz odłoży skrzypeczki na półkę i sam stanie się mróweczką orbitującą wokół brokułowego słońca.

B. - Przydupasy - jako drużyna G - jako grupa wsparcia - to jasne, ale również jako dowód na to, że wspomniana powyżej postawa życiowa opłaca się, przynosi plon. Przynosi światu dobro, odmienia serca, a wraz z odmianą serc i życia...

Nic, tylko "happily" sprzedawać marchewki!

Szczerze mówiąc... to jak dla mnie drama dopiero teraz zaczyna się rozkręcać i widzę tu potencjał co najmniej dziesięcioodcinkowy jeszcze, a może nawet i dłuższy :P ... --> All thanks to dear mother :rolly: ...

Ojej... ta drama naprawdę jest bułkowa do szpiku!!! <3

P.S. A matka to faktycznie takie skrzyżowanie Izabelli Scorupco z Trojanowską :rolly: ...

I ojej - jakie to prawdziweee... :rolly: *płacze*

:volli:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: KartoflAnka » 21 lut 2012

Aaa, a siostrzyczki imię to chyba jako jedyne zapamiętałam (choć jeszcze dambi jakiś mi sie w głowie kołacze), zwłaszcza jak ją Dong Soo woła, to rzecze do niej Teina, i zawsze zachciewa mi się wtedy herbatki <3 o!


Bambi Dambi od sławetnej roli wydry w gumiho teraz mnie wydaje się taka sympatyczna, że aż mdli.
Teina :D faktycznie trochę pustakiem zalatuje, bo jakoś jej motywy do pogrążenia Jin jin Shim( skąd oni te imiona wzięli? :D ) nie wydały mi się jasne, ale do rzeczy.
Czy oni na prawdę założyli, że ten cały potentat warzywny staruszek jest taki nieinteligentny? Załatwił ich na cacy :rolly: a w ogóle to mu dopinguję i go lubię, bo wyczuwam, że pokaże swe 'drugie", mniej sympatyczne oblicze.
W ogóle to teraz jestem tak ciekawa, co on zrobi, albo jak oni z tego wybrną, no bo nie wierzę, że tak pięknie im się ułoży, wszyscy sobie wybaczą i będzie wesele w warzywniaku, i to nie jedno? To byłoby zresztą takie nudne, przewidywalne - wiezienie, płacz i spleśniałe, opuszczone i matowe z braku pucowania warzywka.
Niby akcja przyspieszyła( bo jak na razie to raz jedni, raz drudzy chodzili po moście raz w jedną, raz w drugą stronę przez jakieś 5 epów), ale ja tu rozpędu nijak nie odczuwam, tylko na każdym kroku wyczuwam na siłę wciśniętą kolejną porcję świeżych warzyw i owoców do mocno już odsmażanego kotleta. A jakby się nie starali to kotlet mocno już twardawy, uschnięty i śmierdzi starym olejem. Powoli człowiek chciałby z górki a palec drży na pasku przewijania, bo a nuż coś powiedzą ciekawego :confused:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Azzel » 14 mar 2012

Jeju, jaka ta drama była :rolly: :rolly: :rolly: ciężko mi w sumie określić :rolly: bo tak właściwie to była tak strasznie nijaka tak po uśrednieniu...
mimo że zaczynała się tak radośnie - na ziemi
Spoiler! Obrazek
po drodze było czasami tak... słodko...
Spoiler! Obrazek
...i uroczo...
Spoiler! Obrazek
...i radośnie...
Spoiler! Obrazek
mieliśmy tak WAŻNE cameo w dramie
Spoiler! Obrazek
i nagle co się stało...? drama zeszła jakoś tak... na ziemię?
Spoiler! Obrazek
i do tego ajdol odszedł...
Spoiler! Obrazek
i zaczęło pachnąc tak strasznie traumą, nienawiścią, ze aż mi sie przykro zrobiło i ogólnie.... liczyłam na szybki koniec dramy ale niedoczekanie moje :shake:
Ogólnie to mamuśka przeszła samą siebie w pewnym sensie... i że już została taka bardzo "mental patient" to ja się nie dziwię, przynajmniej choć raz jakaś postać musiała się do tego przyznać :rolly: Poza tym to chyba sprawnie mi nawet szło przewijanie ostatnich eee... 6...8 epów...? :rolly: chyba to co najczęściej zostawiałam to sceny z matką bo to było takie... touching :fav:
poza tym niech mi ktoś powie.. wtf is that...?:
Spoiler! Obrazek

a tak w skrócie 3 rzeczy które zapamiętam z tej dramy:
1. wszechogarniającą miłość bachelorów, nie tylko do siebie ale zwłaszcza ich stosunek do... warzyw, taaaak... :rolly: :rolly: :rolly:
2. w ogóle te mądre teksty o żyrafach, koncepcji żonatego ajdola, oj i wiele wiele innych
3. przede wszystkim zakończenie...
Spoiler! Obrazek
wtf? :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011/12] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Volli » 15 mar 2012

Popsuły się warzywa kompletnie, popsuły... Już nawet WTF i facepalmy nie pomagały w końcówce... Nawet pierścionek w pudełku z papryki nie na wiele się przydał... Trzeba było skipować... Z ostatnich odcinków zdecydowanie matka i jej odpały najlepsze... Reszta to nuda... Z resztą tak zasadniczo to nic w końcówce też nie dostaliśmy. Pierścionek niby był, ale co ze zgodą tatusia? A mamusi? Biedny warzyw odzyskał sklepik, ale...... jak? :confuse: No i to chyba miała być drama o karierze i w ogóle o założeniu imperium warzywnego, a my tu mamy jeden sklepik - wcale nie największy - z czterema (w porywach pięcioma) sprzedawcami. To w ogóle się opłaca? :rolly:

I w ogóle... jaki powrót do przeszłości :rolly: dosyć, że młodszej siostrze nie założyli pieluchy :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:

Nie no... - LOL te ostatnie 6 odcinków było nie tylko śmieszne i naiwne... ale i nudne niestety. Nawet scena "morderstwa" nie ruszyła mnie zbytni... Ba, nawet nie rozśmieszyła, a to już naprawdę źle... No ale Changwook do końca miał ten uśmiech idioty przynajmniej :rolly:

Ech... w sumie dobrze, że koniec.
:volli:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011/12] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: KartoflAnka » 15 mar 2012

I w ogóle... jaki powrót do przeszłości :rolly: dosyć, że młodszej siostrze nie założyli pieluchy :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:

Nie no... - LOL te ostatnie 6 odcinków było nie tylko śmieszne i naiwne... ale i nudne niestety. Nawet scena "morderstwa" nie ruszyła mnie zbytni... Ba, nawet nie rozśmieszyła, a to już naprawdę źle... No ale Changwook do końca miał ten uśmiech idioty przynajmniej :rolly:

Ech... w sumie dobrze, że koniec.


Nie powiem , żebym się nie zgodziła. Pod koniec to się zrobiło jakieś takie nieporadne, jakby nawet aktorom już się nie chciało. Nie kleiło się do kupy :confused: a zakończenie mnie rozwaliło na rozdeptanego pomidora, bo niby co to było, po co to komu? Czy ja nie dostrzegłam jakiegoś głębokiego przesłania tego picniku na kocyku :? Przez chwilę myślałam, że mi odcinek ucięło.
" Morderstwo" im nie wyszło, i zastanawiam się po co w ogóle ta scena? Pięć minut grozy a potem znowu jakieś krajobrazy, wspomnienia o jedzeniu Kartofla( WZRUSZYŁAM SIę DO GŁĘBI :rolly: :rolly: :rolly:
Nie można narzekać jednak ogólnie, bo ja od początku nie liczyłam na super genialną dramę, jednak pod koniec człowiek mógł spokojnie zrobić uffff!!!!
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011/12] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: Azzel » 15 mar 2012

KartoflAnka pisze:" Morderstwo" im nie wyszło, i zastanawiam się po co w ogóle ta scena? Pięć minut grozy a potem znowu jakieś krajobrazy, wspomnienia o jedzeniu Kartofla( WZRUSZYŁAM SIę DO GŁĘBI :rolly: :rolly: :rolly:
Nie można narzekać jednak ogólnie, bo ja od początku nie liczyłam na super genialną dramę, jednak pod koniec człowiek mógł spokojnie zrobić uffff!!!!

Ogólnie to ja bardzo ambitnie śledziłam soompi z nadzieją że mi powie kiedy się to skończy i wyczytałam, ze Dong Soo miał w ogóle wypadek i musieli zmieniać coś w końcówce w związku z tym. Choć nie ogarniam motywu tutaj z samochodem, bo myślałam ze w taki sposób wykorzystać chcieli niedyspozycje chłopaka a w sumie nic z tym nie zrobili sensownego :confuse: W ogóle taka bez sensu była ta końcówka, ale ta papryka... :rolly: :rolly: :rolly: eh.
Obrazek
Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Re: [2011/12] Bachelor's Vegetable Store

Postautor: akire » 02 kwie 2012

WHY.

WAE.

DOUSHITE.

DLACZEGO.

warzywniaku, kiedy zszedłeś na tę drogę, na którym skrzyżowaniu opuściłeś szeroki i równy trakt naszego uwielbienia i szacunku. czemu wybrałeś ciężką, krętą i kamienistą ścieżkę traumy i memłactwa.

warzywniaku, nie powiem: ogarnij się, bo już za późno, minęły te chwile gdy byliśmy na tyle blisko bym mogła cię powstrzymać. chcę tylko abyś wiedział, że moje serce złamane na zawsze tchnąć będzie pustką po porze w wazonikach i przemowach do fig.

warzywniaku. miałeś taki potencjał, taką wielkość ukrytą w sobie, zalążek geniuszu, który wzrósł, ale zamiast zakwitnąć został wyrwany z korzeniami z żyznej farmerskiej gleby.

warzywniaku.

żegnaj na zawsze.
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 5 gości