[2012] Wild Romance

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Piżmak » 08 lut 2012

A ja muszę pochwalić "moją dramę":) Oprócz momentów, gdzie akcja zwalnia na maksa są też dość zabawne fragmenty jak chociażby dialog z 9 odcinka dotyczący malutkiego słodziaka zwanego przez Wookiego "Gulton"(w bardzo wieloznacznym tłumaczeniu naiwniak, ptasi móżdżek).Takie momenty, gdy Wookie wpatruje się w niezgrabne próby kopiowania kobiecych gestów przez swojego "bodyguarda" albo stara się zrozumieć czemu jego prywatna "Gulton" miałaby się podobać innemu mężczyźnie. I następuje całkiem zgrabna imitacja jej prosiakowatego śmiechu:) Nie wspominam już o nieporozumieniu związanym z panem reporterem i próbie wyczajenia jego typu idealnej kobiety przez współlokatorkę głównej bohaterki.
Para "robot w tuxedo" i dziewczyna z Marsa rządzi ale stanowi w moich oczach tylko naprawdę wdzięczne dopełnienie całości. Jest drama, więc powinien pojawić się dramat:) Pojawia się i nie jest aż tak dramatyczny jakby mogło się zdawać, ponieważ snucie się za parą z przeszłości i asysta wpatrującego się łzawym okiem w plecy Wookiego "Gulton" nie jest najgorszą rzeczą jaką mogli zaserwować nam twórcy:) Mogło się potoczyć dużo gorzej...Wookie mógł doznać kontuzji, która uniemożliwiłaby grę w bejsbol, prześladowca mógł zakończyć swoją działalność a szef...mógł zaserwować sobie kolejną parę okularów:)
Jest dobrze, przynajmniej mnie się tak wydaje... Po sielankowych kilku epizodach mamy odrobinę zapychacza w postaci łzawych oczu i wspomnień. Prześladowca czuwa i to całkiem niedaleko...Młody szantażysta też sprawia wrażenie dziwnego dzieciaka...teraz wszyscy w dramie zaczynają się wzajemnie śledzić....oprócz tych, którzy przy przeterminowanej herbacie cytrynowej tworzą erotyczną atmosferę:) :smoke2:

O co w ogóle chodziło z tą traumą po starcie kota? :shock: Botoks jej utrudnił zagranie szoku :shock:


Gdy pojawiła się ta wylaszczona dziewczyna w dramie było wspomniane...bodajże opowiadał o tym najbliższy Hyung Wookiego, że ona jest niestabilna psychicznie i miewa skrajne nastroje, potrafi gdzieś nagle zniknąć bez słowa...A myślę, ze skoro kot nazywał się Shorty i Wookie przypisał sobie jego imię z pozycją jaką zajmuje na boisku...to na zwierzaka oprócz przywiązania zostały przelane jeszcze inne uczucia. Miał jakby podwójne znaczenie - był przy niej i to, co siedziało w niej po rozstaniu z Wookim skumulowała w imieniu kociaka, jakby utożsamiała go ze wspomnieniami z przeszłości.Odnośnie botoksu - nie mam zdania, ponieważ dla mnie ta kobieta czy jest czy jej nie ma, to dwa razy wszystko jedno:)


Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: KartoflAnka » 10 lut 2012

Gdy pojawiła się ta wylaszczona dziewczyna w dramie było wspomniane...bodajże opowiadał o tym najbliższy Hyung Wookiego, że ona jest niestabilna psychicznie i miewa skrajne nastroje, potrafi gdzieś nagle zniknąć bez słowa...A myślę, ze skoro kot nazywał się Shorty i Wookie przypisał sobie jego imię z pozycją jaką zajmuje na boisku...to na zwierzaka oprócz przywiązania zostały przelane jeszcze inne uczucia. Miał jakby podwójne znaczenie - był przy niej i to, co siedziało w niej po rozstaniu z Wookim skumulowała w imieniu kociaka, jakby utożsamiała go ze wspomnieniami z przeszłości.Odnośnie botoksu - nie mam zdania, ponieważ dla mnie ta kobieta czy jest czy jej nie ma, to dwa razy wszystko jedno:)


Wylaszczona SNSD po tunningu :lol: :lol: :lol: Piżmak, od razu mam lepszy humor.

Odnośnie całej reszty wiem. Chodziło mi bardziej o zagranie tej sceny, która się prosi o zmiłowanie, ale wtyki SM niestety. Ta gra wylaszczonej obraża normalnie statystów na przystanku PKS :shake:

Poza tym jej gra nic nie wnosi każdy wie, chyba, że ktoś myślał, że jej chorobowe zachowanie odwróciło widza od prawdziwej stalkerki.
Skoro ona przelała te uczucia na kota to pogryzła Wooka, bo stała się wewnętrznie tym kotem? :lol: Czy go pogryzła z żalu i miłości? Niestabilna psychicznie, znaczy? Wszyscy za nią biegają, co by z mostu nie skoczyła? :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Jak dla mnie mocno naciągane, przez co całkiem zabawne :rolly: :rolly: :rolly:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Volli » 10 lut 2012

KartoflAnka pisze:Niestabilna psychicznie, znaczy? Wszyscy za nią biegają, co by z mostu nie skoczyła? :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Jak dla mnie mocno naciągane, przez co całkiem zabawne :rolly: :rolly: :rolly:


Tak! Ale w 11. odcinku chłopczyca ją delikatnie za to obiła, więc w sumie stwierdziłam, że Jessica nie przeszkadza mi AŻ tak bardzo, skoro przyłożenie jej (nawet w celach terapeutycznych) sprawia mi aż tak dużą frajdę. To znaczy - nie przeszkadza o ile nie jest zbyt radosna, bo gdy się śmieje, to skóra jej się na twarzy tak jakoś dziwnie naciąga, że mam wrażenie, że patrzę na zmumifikowanego trupka [te zęby... brrr..]. W dodatku w różowym całunie.

No ale ja tu jestem po to, żeby powiedzieć, że trauma traumą a ja taką traumę lubię. Poza tym cyborg i kosmitka rządzą, a od czasu do czasu wybucham radosnym śmiechem, jak na przykład w chwili, kiedy Wookie doznał objawienia podczas sparingu ze swoim ochroniarzem :rolly: :rolly: :rolly:

Nie, ta drama naprawdę jest dobra, dobrze rozplanowana i naprawdę ma ręce i nogi. W dodatku - jaki stalkerski zwód nam zafundowali w 12... Teraz to już naprawdę nie wiem która z nich... czy obie? :confuse:
:volli:
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Maura » 10 lut 2012

Volli no mi w ostatnich odcinkach zdecydowanie najwięcej radości sprawił fakt, że.... haha praktycznie nikt tu nie lubi Jessici. XD Tylko czekam aż się ludzie na nią rzucą :rolly: Aż mi dziwnie, ale przyłączam się do ogólnego hejtu który odbywa się nad jej postacią i chyba.... to przywróciło moją sympatię do dramy :rolly:

to skóra jej się na twarzy tak jakoś dziwnie naciąga, że mam wrażenie, że patrzę na zmumifikowanego trupka [te zęby... brrr..]. W dodatku w różowym całunie.

Nie wiem czy jednak gorzej nie wygląda jak udaje taką zmartwioną i zamyśloną.... Wtedy dosłownie wygląda jakby wyjęła szczękę :rolly:

Co do głównego romansu to tak jak jeszcze niedawno byłam rozeźlona czemu to tak późno się dzieje, a właściwie dopiero zaczynie bo Wooki doznał oświecenia < :rolly: > , ale chyba tak musiało być. :rolly: Poza tym braki romansowe teraz pięknie wypełniają cyborg z kosmitką i ojej chyba bardziej interesują mnie ich losy niż wszystkich pozostałych :rolly:

A jeszcze do do odcinka 12, to było mi strasznie żal brata Eun Jae kiedy zdał sobie sprawę kogo spotkał... Właściwie nie wiem po co tu ten wątek <chyba żeby EJ znokautowała Wookiego na ringu :P ) , ale jakieś takie to smutne było....
Obrazek
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Piżmak » 11 lut 2012

Niestabilna psychicznie, znaczy? Wszyscy za nią biegają, co by z mostu nie skoczyła? :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Jak dla mnie mocno naciągane, przez co całkiem zabawne


Dziewczyna jest artystką, widzi świat trochę inaczej niż większość ludzi.Jest rozpieszczona i rozkapryszona, podchodzi do wszystkiego przez pryzmat własnej osoby. Nie wywyższa się jeśli chodzi o swój talent, natomiast gdy zwraca się do bliskich jej osób odczuwa się to "podejście z góry". W czymś czuje że jest lepsza, ale nie jest to jej prawdziwy talent - czyli malowanie.Ciężko tłumaczyć to kim jest i czemu się tak dzieje, ponieważ jest postacią wyrwaną z kontekstu, dość mocno niedopowiedzianą.Jej życie przed przyjazdem do Wooka - mamy zaserwowane jedynie skrawki wspomnień a także opowieści hyunga i jego uroczej żony. Jak żyła, czym się zajmowała, z kim się spotykała, co porabiała całymi dniami i co mnie trochę nurtuje - z czego ona się utrzymuje?Może nie jest to kluczowy temat dram, ale w większości przynajmniej mamy zarysowane jakieś zawody, otoczenie służbowe, status. A tutaj pojawiła się rozkapryszona panna, manipulująca Wookiem i starająca się manipulować także otoczeniem poprzez swoje fochy.Nie wiem skąd ta niestabilność psychiczna u niej ponieważ nie mamy na ten temat informacji (było jedynie coś wspomniane o wypadku ale żadnych konkretów).Sama najprawdopodobniej nie wie czego jej potrzeba by być szczęśliwą. Wizja Wooka dotycząca ich razem wbiła mnie w ziemię... zamarłam na chwilę ponieważ byli tak statyczni że aż drętwi. Powiało nudą ze wszystkich stron i wielkie dzięki za olśnienie głównego bohatera.Nie jestem anty-Jessicowa ale jej postać jest niedorysowana, niekonkretna i wciąż smutna albo zamyślona. Na razie mogę tylko powiedzieć, że potrafi wyczarować na ścianie śliczne pomadkowe kocie oczy i wreszcie po niemiłym zajściu na spacerze zareagowała właściwie i wykazała się inicjatywą. Po cichu liczyłam na taki obrót spraw. Takich postaci bez kręgosłupa nie lubię w dramach najbardziej ale daleka jestem do wieszania na niej psów:)
Nie, ta drama naprawdę jest dobra, dobrze rozplanowana i naprawdę ma ręce i nogi. W dodatku - jaki stalkerski zwód nam zafundowali w 12... Teraz to już naprawdę nie wiem która z nich... czy obie? :confuse:


W wątku "stalkerskim" czuję się podobnie zagubiona ale akcja nabrała tempa - mamy wizyty w ubikacji, wizyty w szpitalu po posiłku i kota w pudle. Odrobinę "creepy" się zaczyna robić a motyw działania prześladowcy wydaje się bardzo banalny.I jednocześnie w tej banalności niezwykle przebiegły, angażujący osoby trzecie. Tka się ta pajęczyna, tka... :twisted:
Obrazek
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 233
Rejestracja: 21 cze 2011

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Heartless » 17 lut 2012

Piżmak pisze:W wątku "stalkerskim" czuję się podobnie zagubiona ale akcja nabrała tempa - mamy wizyty w ubikacji, wizyty w szpitalu po posiłku i kota w pudle. Odrobinę "creepy" się zaczyna robić a motyw działania prześladowcy wydaje się bardzo banalny.I jednocześnie w tej banalności niezwykle przebiegły, angażujący osoby trzecie. Tka się ta pajęczyna, tka... :twisted:


Oj tka się, tka... Już się tak w nią zaplątałam, że sama nie wiem kogo mam podejrzewać. Końcówka 14 ep powaliła mnie na kolana... wae hyŏngnim? :crazy: . Podejrzewam nawet, że może to być wina jakiejś zarazy przechodzącej z osoby na osobę, albo też działanie kosmicznych pasożytów gnieżdżących się w mózgach zarażonych ludzi. I ta muzyka w tle gdy się COŚ zaczyna dziać. Creepy twilight Zone :shock: :shock: :shock:
Oczywiście kibicuję mojej ulubionej parze 'nie z tego świata' :smitten: i ich rozwijającemu się romansowi :kiss:
Główna para też nieźle sobie radzi; zasada do trzech razy sztuka nie sprawdziła się tym razem i Wooki nie złapał króliczka, chociaż tak bardzo się starał... :rolly: :rolly: :rolly:

Coraz bardziej podoba mi się ta drama i coraz bardziej cierpię, że tylko 2 odcinki zostały do końca :cry:
Są łzy tak ciężkie i gorące, że nie można ich wypłakać.
Zapadają w serce spalając je.

Nicolae Iorga
Awatar użytkownika
dantro
Co to jest dorama? o_O
Posty: 39
Rejestracja: 16 lut 2010
Lokalizacja: Opolskie

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: dantro » 18 lut 2012

Fakt, faktem początkowo mnie ta drama nieco denerwowała. Mając w pamięci rolę Lee Dong Wook i jego cudowne tango w "Scent ot a Woman", poprostu uznałam, że to nie jest rola dla niego. Lee Si Young także nie byłam zachwycona,
ale postanowiłam oglądać, szczególnie dlatego, że w środowe i czwartkowe wieczory na prawdę nie było na czym oka zawiesić. Długo trwało, ale przewrotnie przy końcu zaczęło mi się podobać, z jednym wyjątkiem, trzeciej w naszym trójkąciku, Koszmarnej Jessic'i. Ja rozumiem, że musi być jakaś tam słodka idiotka, ups... to znaczy natchniona artysta, ale w jej przypadku to raczej chodząca mumia. A o co chodzi z tym jej gryziniem? To ma być urocze, czy raczej żałosne?
No, dobra musiałam się na kimś przejechać i wypadło na nią. Reszta właściwie może być.
Jakby co zostały tylko 2 odcinki, więc nie spodziewam się rewelacji, ale bardzo przewidywalnego końca.
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: gosq » 18 lut 2012

Ja nie jestem chyba stworzona do heterowania aż w takim stopniu jak to się to odbywa :rolly: . Postać Dżesiki jest nijaka i jest mi obojętna. Ma w sobie dużo mumii, ale i tak preferuje taką wersje niż suczy próbującej przeszkadzać głównej parze przy użyciu jakiś chamskich gierek, że mam aż ochotę pobić je przez monitor.

Piżmak pisze:W wątku "stalkerskim" czuję się podobnie zagubiona ale akcja nabrała tempa - mamy wizyty w ubikacji, wizyty w szpitalu po posiłku i kota w pudle. Odrobinę "creepy" się zaczyna robić a motyw działania prześladowcy wydaje się bardzo banalny.I jednocześnie w tej banalności niezwykle przebiegły, angażujący osoby trzecie. Tka się ta pajęczyna, tka... :twisted:


Tka się tka tylko ja się zastanawiam na ile pani stalkerka zaplanowała to co się dzieję później sprowokowanie żony hyunga nie było trudne bo ona jak dla mnie dziwnie niestabilna była. Rozumiem zazdrość, chamską mamuśkę, szoki ciążowe ale nie ogarniam tej postaci. Najbardziej mi szkoda Dong Soo, może nie jest to najbardziej charakterystyczna postać dramy ale taki sympatyczny chłop i dobry przyjaciel (i bardzo lubię tego aktora :D) a przez psychiczną żonę się wkręcił w coś takiego. Jak by nie mógł jej do ośrodka wysłać i było by po problemie. On chyba nie chce uszkodzić Wookiego? huh ?


I najważniejsze. Jak ja się cieszę, że Wookiemu zgolili te wąsy ! W końcu wygląda i uśmiecha się jak stary dobry Wookie w którym kiedyś się kochałam i pomieszkiwał u mnie na tapecie.

Też na początku nie byłam przekonana do tej dramy, ale od połowy wciągnęłam się i teraz nie mogę jak Wookie i Ochroniarka zaczynają się razem brechtać bo śmiechem tego nie można nazwać.. Jeśli nie dodadzą jakiś przegiętych dramatów to to będzie jedna z przyjemniejszych dram jakiego oglądałam ( mam doooooość dramatów i traum z kosmosu)
"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 233
Rejestracja: 21 cze 2011

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Heartless » 22 lut 2012

:confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock: :confused: :shock:

Świeżo po obejrzeniu RAWa 15 ep - niezły kryminał się zrobił :mrgreen: , omal nie spadłam z krzesła jak cioteczka zrobiła ostatni ruch :crazy: .
No i całe to dochodzenie ( oczywiście kosmitka i cyborg już się zsynchronizowali ), i nieboszczyk ( chyba? ), i oporna policja, i wkurzający szef Yoo Eun Jae ... :smitten: :smitten: :smitten: kocham, zdecydowanie kocham tę dramę :smitten: :smitten: :smitten: .
Oby tylko ostatniego epu nie spaprali :grumble: :grumble: :grumble:
Są łzy tak ciężkie i gorące, że nie można ich wypłakać.
Zapadają w serce spalając je.

Nicolae Iorga
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Maura » 22 lut 2012

ODCINEK 15

omal nie spadłam z krzesła jak cioteczka zrobiła ostatni ruch .

Ja omal nie spadłam jak ajumma zaczęła Jessicę w tej torbie ciągnąć :rolly: :rolly: No po prostu takiego motywu nie było od czasów Coffee House i Tiarki włażącej do walizki :rolly: :lol:


Generalnie to jakiś nudny ten odcinek.... kryminał czy coś :rolly: ale ciekawa jestem do kogo Mu Yeol podpłynie pierwszy ;) (szkoda, że sama ciotunia nie wskoczyła :rolly: )

No i Oh Man Suk fighting! :*
Obrazek
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Cherry » 25 lut 2012

nie wiem jak wy ale mnie powaliła ta drama. jestem pozytywnie zaskoczona.
zapowiadała się lekka komedia romantyczna, dosyć szablonowa i przewidywalna.
oglądałam ją ze średnim zainteresowaniem do odcinka 8. od tego odcinka wszystko stało się jakby ciekawsze: sprawa ze zdjęciami była bardzo interesująca, nawet podejrzewałam ajummę bo od początku wydawała mi się jakaś dziwna :D

Ajumma była bardzo ciekawą postacią. typowa psychopatka. uważała, że najlepiej okaże swoją miłość kiedy Park Mu Yeol będzie chory (najlepiej na łożu śmierci chyba :crazy: ) ale niestety jak już miała okazję to wcisnęła się miedzy nich Eun Jae xD

Robot i Dong Ah byli przeuroczą parką. byli świetnym dodatkiem do dramy. niektórzy pisali że było ich za mało ale szczerze mówiąc to nie wiem czy wytrzymałabym długo Menadżera (nie ma drewna które się dobrze ogląda w dużych ilościach) ale Dong Ah była bardzo interesująca (rozwalała mnie za każdym razem: raz dała ukochanemu przeterminowaną herbatkę, raz poznała gwiazdkę porno dzięki swojej pokaźnej kolekcji filmów tego typu. poza tym okazała się bardzo pomocna w sprawie zdjęć)^^

Ogólnie bardzo podobała mi się ta drama. najdziwniejsze było to, że im dłużej ją oglądałam tym ciekawsze wydawały mi się odcinki ;)
8/10
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Re: [2012] Wild Romance

Postautor: Speak » 26 lut 2012

Cherry pisze:Ogólnie bardzo podobała mi się ta drama. najdziwniejsze było to, że im dłużej ją oglądałam tym ciekawsze wydawały mi się odcinki ;)
Muszę powiedzieć, że miałam bardzo podobnie. Zwykle dramy wciągają od początku, a mniej więcej od 10 epa robi się dramacik, czasem do strawienia, czasem nie bardzo. A tu pierwsze odcinki oglądałam z przymrużeniem oka, denerwowała mnie główna bohaterka, jej styl bycia, ogólnie humor, z którego 'Wild Romance' słynie. Dopiero tak mniej więcej od połowy drama zaczęła mnie bardziej wciągać, ostatnie odcinki oglądało mi się zdecydowanie najlepiej ;)

Lee Si Young w roli Eun Jae była genialna, trzeba to przyznać. Z kobiety tak ładnej przemienić się w.. Eun Jae ^^ w której ani grama kobiecości czy jakiejkolwiek seksowności nie było. Ogólnie do aktorów większych zastrzeżeń nie mam, no chyba że do Jessiki, ale czytam i widzę, że nie tylko ja ją tak 'uwielbiam'.
Wątek z ajummą - skalkerem mi się podobał, na pewno był banalnie zrobiony, trochę naciągany, ale miał niezły finał. Co do Wookie'go wybierającego swoją miłość w wodzie to nawet ja miałam na początku wątpliwości po tym, jak wyciągnął Eun Jae. I na początku wydawało mi się, że jeżeli je poznał to po pierścionku Jong Hee, ale zastanawiałam się, jak zdołał go dostrzec w tej wodzie. A tu buty, sprytne.
Tak ogólnie jestem pewna, że do dramy bym już nie wróciła, ale mimo wszystko była warta obejrzenia i spędziłam na niej nieźle czas.
Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości