[2011] Fermentation Family/ Fermented Family

seriale z Korei
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

[2011] Fermentation Family/ Fermented Family

Postautor: KartoflAnka » 31 gru 2011

[2011] Fermentation Family/ Fermented Family

Obrazek

Spoiler! Obrazek

Tytuł: 발효 가족 / Fermentation Family/Rodzina Fermentacji/ Rodzina Kimchi
Gatunek: Familijna, melodramat(?) komedia romantyczna (hmm)
Odcinki: 24
Nadawca: jTBC
Emisja: 7.12.2011 – 23.02. 2012
Czas emisji: środa i czwartek, 20:45

Obsada:

Song Il Gook jako Ki Ho Tae
Park Jin Hee jako Lee Kang San
Kim Young Hoon jako Oh Jae Hoon
Kang Shin Il jako Lee Ki Chan

Opis:

Historia Ko Hi Tae, który został wychowany w sierocińcu. Po kilkunastu latach pracy dla mafii postanawia odejść. Ukrywa się w małej wiosce, gdzie znajduje pracę w znanej restauracji serwującej najlepsze kimchi w Korei. Tam poznaje roztrzepaną, lecz pewną siebie córkę właściciela, Lee Kang San. Pod jej wpływem postanawia odnaleźć swoją prawdziwą rodzinę...( za dramawiki). Od siebie dodam, że opis taki w połowie ale tak bywa. Znalazłam gorsze, w ogóle mijające się z prawdą, ale nie chcąc robić spojlerów…;)


Trailer



Ode mnie:

Ep.1- 7 Na początku jakoś tak sięgnęłam po tę dramę dla Piotrusia Pana, czyli Song Il Gooka. Pierwsze epy były trochę nudnawe, a teraz tak mnie ta drama wciągnęła, że nie ma mocnych. Song Il Gook – dosłownie inny facet, zabawny, przytył(???), ma wąsa, rozbraja mnie pod każdym względem. I te jego wieczne zawiechy – I’m hungry. Przy okazji człowiek się nauczy ile tego kimchi i z czego, bo w sumie jedzenie jest jakby motywem przewodnim i wiodącym. Jedzenie jednoczy, godzi, budzi wiele wspomnień, doprowadza do łez – Ech, jakie to prawdziwe. Ale dla tych , co lubią watki z Bad Gaya polecam. Główny bohater ewidentnie nosi w sobie tajemnicę, a rodzina, której się wydaje, że nią jest, najwyraźniej się myli. Nie zdradzam jednak wątków, bo może ktoś się skusi. W sumie każdy odcinek porusza odrębny problem ludzkiej istoty, czasami się przeciąga, bywa płaczliwie i wzruszająco, bywa zabawnie i rodzinnie, bywa wkurzająco. Ogólnie polecam. Szkoda by było, żeby ta drama przeszła niezauważona na rzecz innych rozczarowań 2011. (Nie rozpisuję się o innych postaciach w tej dramie, bo to byłby mega post.)

więcej

wątek 2


Awatar użytkownika
Yuri
Co to jest dorama? o_O
Posty: 20
Rejestracja: 13 maja 2011

Re: [2011] Fermentation Family/ Fermented Family

Postautor: Yuri » 17 sty 2012

Uwielbiam motyw jedzenia w tej dramie :) Jestem fanką azjatyckiej kuchni, a to, co dziewczyny tu wyprawiają z kimchi, to sztuka :P Poza tym zdjęcia kręcone w tradycyjnym koreańskim budownictwie...Wizualnie cudo.
Drama jest bardzo inna - porusza ważne kwestie, często dość ciężkie, ale jednocześnie daje nadzieję, pokazuje, że w każdej sytuacji życiowej można znaleźć nadzieję, siłę, może spróbować jeszcze raz. I nie robi tego w naiwny, przesłodzony sposób.
Bohaterowie są wiarygodni, ciekawi, rozwijają się, zmieniają, dorastają. I wątek miłosny jest tu bardzo subtelny, co akurat lubię :)
Mam nadzieję, że znajdą się tacy, którzy docenią tą dramę właśnie dlatego, że jest inna :)
Oglądam: Haeundae Lovers, Arang and the Magistrate, Panda and Hedgehog, Iki Mo Dekinai Natsu, Rich Man and Poor Woman
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Fermentation Family/ Fermented Family

Postautor: KartoflAnka » 23 sty 2012

Ojej jak miło, że ktoś to jeszcze ogląda. Mnie ta spokojnie płynąca i jakby nie mówić piękna, jak krajobrazy w niej ukazywane, drama po prostu zauroczyła. Chyba to jedzenie przenika przez monitor :D Oglądam to z takim spokojem i wyciszeniem. Zastanawiam się jak to się dzieje? Czy to zaleta swoistego klimatu tej dramy czy gry aktorów? Z odcinka na odcinek pięknie budują napięcie widza, co do tajemnic, które skrywa tu wiele osób. Oglądam dalej zatem.

EDIT:

Konkluzja po zakończeniu to ten piękny cytat: " there are mountains, rivers and hills in life but there's nothing to fear if you have someone beside you..."
Drama genialnie poprowadzona. Praktycznie na zmianę płakałam, przeklinałam i śmiałam się jak szalona. Nie było dłużyzn, może dlatego, że w każdym epie była odrębna historia, która przenikała się z głównym wątkiem. Niech nikogo nie zmyli opis, że to o gotowaniu( chociaż poniekąd), o prowadzeniu restauracji czy miłości( chociaż tej tu nie brakuje).
Dla mnie to była opowieść o poszukiwaniu siebie, historia o człowieku, który pod wpływem dobrych ludzi wywraca do góry nogami swoje życie, rezygnuje z zemsty, z nienawiści, uczy się wybaczać, uczy się miłości. Okazuje się, że zwykła ludzka podłość i nienawiść nie istnieje bez powodu, a ludzie jednak się zmieniają. Może to trochę wyidealizowane, ale czy każdy z nas nie spotkał na drodze po prostu dobrego człowieka?
Odchodzenie staruszka - scena tak piękna i genialna zarazem w swojej prostocie. nie sposób tego opisać słowami, to trzeba zobaczyć!!! :fav: Oczywiście to też zasługa genialnego aktorstwa, ale mimo wszystko ryczałam jak bóbr.
Nawet ta mała dziewczynka, która zawsze niczym słoneczko wyskakiwała w najmniej spodziewanych momentach wnosząc do dramy tyle ciepła i radości, jak i siostra głównej bohaterki, która sprawiała wrażenie anioła, który nie jest realny.
Każda scena jedzenia poprzez łzy, każde starannie przemyślane zdanie stanowi o genialności tej serii. Mam nadzieję, że drama mimo wszystko, nie przejdzie niezauważona bo zrobili kawał dobrej roboty, nie tylko trzymając w napięciu do samego końca ale i nie przynudzając na siłę. I jeszcze raz sam klimat i otoczenie, które doskonale uzupełniały plot. Polecam :smitten:

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości