[2012] Bridal Mask

seriale z Korei
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: KartoflAnka » 26 lip 2012

Po tylu epach ( 16) w końcu muszę coś napisać. Po pierwsze Gaksital - on jest cudowny :fav: Chłopak nam rozwija się w oczach, po jego rolach w innych dramach teraz dostrzegam, że ma potencjał i dosłownie " kwitnie" nam w oczach. Sposób w jaki jego plastyczna twarz pręży się i napina :rolly: :rolly: :rolly: , zmieniając uczucia z sekundy na sekundę miotając " niczym z kieszeni" tysiącem uczuć. Jemu nie potrzeba słów, by pokazać kilka emocji na raz.
Akcja nabiera rozmachu i dramatyzmu. Wiadomo,że pojawiają się sceny nudne inaczej, które mnie akurat mało co interesują, ale wiem z doświadczenia, że nie ma " doskonałych" dram. Ja nerwowo oczekuję na każdy ep, moje oczy robią się wielkie ze zdumienia, przerażenia i oczekiwania, a to czyni z tej dramy jedną z lepszych tego roku.
Co do naszej młodej aktoreczki, dziewczyna się uczy, ma potencjał, jest ładna, ładnie płacze. Pewnie jej odessą z 10 kg tłuszczu z twarzy, bo jak na standardy dramowe ma za "gruby nos" i będzie wielką gwiazdą. Swoją drogą rzucili ja na wysoką wodę, a poza tym z tą dramą, nie pozostanie niezauważona.
No cóż teraz czekać dalej, robi się emocjonująco( po obejrzeniu rawa 17 kekeke~~


Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Mina » 28 lip 2012

17 EPIZOD JEST MEGA :fav: :melt: :cry:

Faktycznie Gakstikal radzi sobie świetnie, świetnie udaje pustego policjanta i świetne robi miny jak myśli jak kogoś zmylić.
Pięknie płacze :cry: :cry: :cry: :smitten:

Sceny akcji są superowe, skaczą tam, rzucają nożami, machają mieczami i pałkami :rolly: :rolly: :rolly:
Zawsze ktoś oberwie od tyłu , a najlepsze, że służący tej wrednej japonki zakochanej w naszym bohaterze niby taki świetny a zawsze oberwie od Bridala :lol:

Ta księżniczka jest brzydka i wredna i dlatego brzydka ...ble....
Pewnie będzie w niezłym szoku jak dowie się ze jej ukochany jest też jej wrogiem , ale znając psychikę takich postaci to pewnie wtedy przejdzie na Jego stronę albo będzie go kryć i dalej starać się zabić Ester.

Główny dowodzący w sprawie o dorwanie Gakstikala jest niesamowicie szurnięty.
Ja rozumiem zabił mi brata , ale żeby z tego powodu niszczyć wszystkich ludzi do o koła???
Najlepsze jest jak pomiata Ester , potem ma chwile słabości i wyznaje jej swe uczucia i że chce jej pomóc a jak ona go odrzuca to on się wkurza i znowu ma ją gdzieś ...MIŁOŚĆ :wall: :wall: :wall: :omg: :omg: :omg: :omg:

END 17:
Spoiler! ONA CZYLI ESTER CZYLI MIŁOŚĆ ŻYCIA SATO HIROSHI A NA PRAWDĘ KOREAŃCZYKA, KTÓREGO IMIENIA NIE PAMIĘTAM JUŻ WIE ŻE TO ON JEST GAKSTIKAL :omg: :omg: :omg: :omg: :melt: :smitten: :fav: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:

JEST JAKIŚ PRZEŁOM I ROBI SIĘ JESZCZE CIEKAWIEJ

CHOCIAŻ NIE WYKLUCZONE, ŻE POMYŚLI ALBO ON JEJ ŚCIEMNI, ŻE TYLKO SIĘ ZA NIEGO PRZEBRAŁ BY JĄ URATOWAĆ , TO JUŻ COŚ ...ALE NIE TO ZA GŁUPIE.... POWINNA POZNAĆ JEGO HISTORIĘ.


Dlaczego olimpiada niszczy mi nerwy , co on asię równa do tej dramy???
No nic większe emocje będą byle do środy :wink:

A i te piękne tortury , w których dowódca złego wojska się lubuje kojarzą mi się ze średniowiecznymi praktykami i są okropne, ta skrzynia z kolcami :shake:
I to biczowanie , kobiety nie żle obrywają po biuście :( :x
Ten kto to popiera i to stosuje jest evil devil oraz debil .
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: jordi » 29 lip 2012

Mina pisze:Dlaczego olimpiada niszczy mi nerwy , co on asię równa do tej dramy???
.


Ano tym, że BM ma 15-16% - lecąca olimpiada w czasie BM miała.... 27% XD Taka różnica - oglądalność = więcej wpływów z reklam, które na KBS są mocno ograniczone przez to, iż stacja jest publiczna, a prawo w Korei dozwala tylko emisję reklam tuż przed programami XD (tu mogli sobie puścić dodatkowo jeszcze w przerwie, więc zysk jest dużo wyższy) XD

Niestety jeśli chodzi o sport, to rzadko która drama jest w stanie rywalizować z nim w ratingach XD
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Mina » 29 lip 2012

No tak tak rozumie się ale i tak mnie irytuje ale zostawmy marketing...

Skrót tego co się działo od 1 do 17 odcinka :

http://www.youtube.com/watch?v=mfgfzj6t ... ture=share

Aż się wzruszyłam :cry: :smitten: już tęsknie za ta dramą , oby po niej dali coś równie mnie wciągającego i poruszającego albo podobnego.
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Mina » 07 wrz 2012

No i się skończyło ;-(
Dlaczego ????
Możę się wypowiem jak ochłonę.

Jedno jest pewne można uciekać śmierci milion razy a i tak cię dopadnie chociaż nie miała.
I że Bridal Mask musi być sam by zwalczać zło
Awatar użytkownika
Elmirka
Co to jest dorama? o_O
Posty: 37
Rejestracja: 26 lip 2011

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Elmirka » 07 wrz 2012

Mina pisze:Możę się wypowiem jak ochłonę.
Widzę, że nie tylko ja mam problem, żeby napisać coś konstruktywnego, po zakończeniu :(
...Przepłakałam cały ostatni odcinek i nie wiem czy bardziej z powodu niedoli bohaterów, czy świadomości, że to już koniec, tej cudownej historii :cry:
Gaksital :fav: :fav: :fav: najlepsza drama roku! Joo Won najlepszy aktor roku! (on to powinie dostać dwie nagrody jedną za Lee Kang To, drugą za Sato Hiroshiego :smitten: :fav : i jeszcze jedną za Gaksitala :melt: )Goodbye day ulala session najlepsza ballada roku! Co jeszcze tam może być najlepsze hmmmmmm....jak dla mnie to chyba wszystko w tej dramie jest najlepsze :smitten:
Piękna historia o miłości, przyjaźni, poświęceniu, a przede wszystkim wielkiej miłości do własnej ojczyzny :fav: :fav: Drama, gdzie zakończenie mimo, że smutne było sensowne, miało ręce i nogi, a człowiek nie siedział i nie zastanawiał się, co się właściwie dzieję :fav:

Może jak ochłonę, to napiszę coś więcej na razie jestem jeszcze w po dramowej żałobie :rolly:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Maura » 07 wrz 2012

To i ja się może na koniec wypowiem.

Droga w moim wypadku może i nie była aż tak długa (i aż tak męcząca jak w przypadku np Azzel), ponieważ pierwsze 20 odcinków (ku zdziwieniu i podziwowi niektórych XD) wciągnęłam ciurkiem chyba w cztery dni i do tego momentu chyba całkiem mi się podobało. Nie tylko Majun i Kimura i ich potyczki dostarczały mi radości, ale przede chyba wszystkim wszechobecna głupota i niekończące się, w kółko powtarzane te same dialogi :D Poza tym dużo epickości i akcji samej w sobie. jakieś nowe intrygi , kolejne knucia... Może nic co by zaskakiwało (spragnionych podobnej historii odsyłam do Capital Scandal ) , ale no wciągnęło mnie! a to chyba jednak ważny aspekt przy oglądaniu dramy... Ale.. no własnie.. jakby na koniec uszło z tego wszystkiego powietrze, przekreślono całkowicie cały wcześniejszy trud jaki sobie zadano by coś się działo i..... przez osiem ostatnich odcinków kopano kapcia...śmiertelnie wynudziłam się na 23-26.... no naprawdę... gratulacje dla twórców!
Chociaż ostatnia minuta dramy była super! :D

Chyba już nie będę się rozwodzić nad postaciami bo w sumie na koniec nie bardzo byłoby nad czym bo spłaszczyli wszystkich do granic możliwości..
No może trochę o Lee Kang To... powiem Wam ,że na całą tą jego bohaterskość i wyczyny, obronę ludzkości i epickość niektórych akcji z nim to.. z natury nie podobała mi się ta postać w ogóle. Morderca... Bez względu na to, po której stronie barykady by ustał, zawsze pozostawał typem, który zabija kompletnie bez zastanowienia czy wyrzutów sumienia. :roll:

Aha mam nadzieję, że Park Ki Woong zarządał od producentów odszkodowania za zmarszczki jakich się pewnie nabawił podczas kręcenia tej dramy i dożywotnich masaży twarzy... bo to chyba cholernie musiało boleć... tak się marszczyć przez dobre no.. 25 odcinków?

Chciałam tylko jeszcze napisać, że pomimo niedoskonałości i czasami głupoty lejącej się po ulicach w tej dramie, Bridal jest chyba ważną produkcją. Seriale koreańskie, których akcja dzieje się w czasach okupacji japońskiej, a tym bardziej takie w których koreańczycy walczą z japońskim reżimem można policzyć na palcach jednej ręki. Warto też zauważyć, że również aktorzy ze względu na swoje kariery m.in. w Japonii, moga mieć mieszane uczucia co do udzialu w takim projekcie i jeszcze na fazie castingów ponoć kilka osób zrezygnowało.
Wydaje mi się, że Bridal jest symbolem konfliktu koreańsko-japońskiego z ostatnich lat o wystpę Dokdo/Takeshimę i tylko dolewa oliwy do ognia, jeśli chodzi o wydarzenia z ostatnich miesięcy. Poza tym...chyba dawno nie było dramy tak agresywnej i bezwględnej jak Bridal... jeśli chodzi o krytykę.... Konflikt o Dokdo zaostrzył się między innymi ponieważ ze strony kor. do glosu doszli aktorzy i osoby znane szerszej publiczności, co chyba jest też jednym z powodów ostatnich raportów o spadku popularności kpopu w Japonii.
Być może i przeinaczylam i sobie coś wymyśliłam, ale tak to wygląda z mojej obserwacji.

Tak czy inaczej... dramy chyba nie polecam bo nie chcę mieć potem nikogo na sumieniu... Ale jak kogoś interesują sale tortur, krzywe miny czy też................. ma obsesje na punkcie Majuna :fav: no to.. proszę bardzo :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Mina » 08 wrz 2012

To ja już ochłonełam i ...

Tak to prawda, że zabijali tam wszyscy wszystkich nawzajem ale jeden zabijał z wyrzutami.
Lee Kang miał wyrzuty, że zabił rodzine swojego przyjaciela po pewnym czasie już chyba byłego przyjaciela i nawet go zawachał się nie zabił czym spowodował swoje najwieksze nieszczęście .
Skoro już zabiłam wszystkich złych to czemu oszczędzam najbardziej szalonego???
No ale trochę go rozumiem , sumienie mu nie pozwalało bo miał do niego sentyment .
Ale mógł uciec z żoną gdzieś by go nie dopadli bo prowadzenie takiego życia do końca okupacji musiało przynieść takie skutki.

Jednak myślę, że jednak mimo wszystko zabijanie tych złych miało sens bo pociągali za sznurki a zabicia dowódców zawsze przynosi haos wśór ślepych wyznawców , którzy ze strachu moga przejść na drugą stronę.

Co nie zmienia faktu, że zabijanie zawsze jest złe ale takie są skutki wojny.

Co do akcji to faktycznie było to specjalnie przedłużane bo cały czas to samo przerabiali.
Nauczyciel miał co jakiś chwilowe nawroty zdrowego rozsądku ale gdy Jego ukochana odrzucała ( i się jej nie dziwię) to wpadał w jeszcze gorszy etap swego złego żywota ...
pomieszało mu się w głowie po smierci brata ale chyba to w nim siedziało i czekało by się ujawnić bo żeby aż tak oszaleć po śmierci członka rodziny by mścić sie na innych .... geny....
Lee przynajmniej nie torturował i raczej nie lubił tego zabijania.
Przypalanie klatki piersiowej szczególnie kobiety wzbudziło we mnie totalne obrzydzenie do nauczyciela i szefa diabłów.
Tak samo jak biczowanie i ta chyba średniowieczna klatka ( zerżneli pomysl z najciemniejszego okresu europy , musieli mieć nie pokolei)
Zwarzywszy na to, że tylko w jednym przypadku one poskutkowały muszę przyznać że oprawcy to idioci, szaleństwem napędzani.

Romanse jak na taka dramę akuratne, lekkie , proste i piekne.
Może zakonczenie smutne , szczególnie po tym co przeszli w swoim życiu i tym wspólnym i bez siebie no ale pasowało do historii, jakoś to ładnie wyszło i zakończyło dramę równie emocjonująco co ją zaczeło.

No współczułam na koniec nauczycielowi bo zło go opętało ale nie był szczęśliwy i zadowolony z siebie jak inne bezmuzgie małpy, więc tak był zły ale jakoś jemu życzyłam pod koniec by jednak był inny no ale...

Drama ma śwetny początek , jest emocjonująca, ma fajny klimat i dobre sceny walki.
Pod koniec robi się nudno troszkę ale sam koniec jest wartościowy i sensowny , bo Lee jedank jest człowiekiem i przyjaciół nie zabija choćby byli diabłami .
Osłona własną klatką mnie wzruszyła ;-(
I naprawdę współczułam Lee.
Chociaż zastanawiam się czemu nie zebrał wcześniej tyle ludu i nie ruszył by odebrać to co się im nalezy???

Polecam bo jest inna i wzbudza mocno mieszane uczucia.
Mimo tego, że nie jest doskonała, ale ludzie tacy w końcu są , ma w sobie coś co sprawia, że mi smutno, że to już jest koniec.
Aktorzy się spisali na medal.
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: jordi » 08 wrz 2012

no i po 28 odcinkach w skrócie (bo nie mam weny do pisania - jak w 95% przypadków :-P )

Plusy:

- dobra fabuła
- większość głównych bohaterów
- sceny akcji
- muzyka
- zgodność z manhwą (przynajmniej co do końcówki :-P )
- cameo Shin Hyun Joon

Minusy:

- kilka odcinków naprawdę nudnych
- wydłużenie dramy (przez to pewno pierwszy minus powstał)
- parę aktorów (m.in. autobus ukraiński Bogdan, na szczęście w Pianinie lepiej już sobie radzi XD )

jak widać plusów 2x więcej niż minusów, a i minusy typowe dla dużej części k-dram. Drama warta obejrzenia - wartka akcja, dobrze wszystko zgrane i nakręcone, świetny Joo Won i Park Ki Woong i masa innych postaci, TOP3 OST-ów w tym roku w Korei. :-)

Polecić można każdemu - nawet osoby, które mają awers do jakichkolwiek produkcji historycznych po BM mogą jednak zmienić zdanie XD (no przede wszystkim BM to nie sageuk jednak XD ). U mnie drama nie pobiła Queen In Hyun, ani Wife Credentials, ale ogólnie w tym roku na razie 3 miejsce, a w dramach akcji 1 :-)

Warto obejrzeć pomimo 28 odcinków :)



Fabuła (40% oceny): 9/10
Aktorzy (30% oceny): 7/10
Technikalia (15% oceny): 8/10
Muzyka (15% oceny): 9/10

Ocena ogólna: 8,5/10
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Mina » 08 wrz 2012

Moim skromnym zdaniem gdyby ten pan: Shin Hyun Joon był obecny w całej dramie to zyskała by ona na lepsze o jakies 100%
To jego postać przyciągła mnie do dramy , a raczje zatrzymała przy niej i juz zostało.
Bez Niego drama tez jest dobra mimo tych paru nudnych odcinków ale z Nim to by było jeszcze lepszejsze :P
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: KartoflAnka » 08 wrz 2012

Koniec bardzo przewidywalny, ale i zarazem piękny i epicki. Wszyscy mają rację, bo to dobra drama ( mimo przeciągniętych odcinków), dobrze zagrana, z dobrą muzyką. Co do aspektu historycznego, wolałabym się nie wypowiadać na temat historii i kultury obu narodów, bo u nas też wbijali na pal, palili żywcem itp. itd.
Fakt, dużo tu krwi, okrucieństwa, samolubstwa, chęci władzy i posiadania. Chyba ta drama miała na celu ukazanie wielu aspektów właśnie tej kulturowości, bo jakby nie patrzeć to koniec nie był optymistyczny dla żadnej ze stron. Wojna zawsze będzie wojną, zawsze będą ginęli ludzie. Mnie to momentami bardzo przypominało stary, dobry serial pt. "Pan Wołodyjowski" albo " Czarne chmury". Kto widział od razu skojarzy. Szkoda, że u nas przestali kręcić stare, dobre historyki.
Gaksital jest po połowie przejaskrawiony, ale taki miał chyba w zamyśle być, miał ukazać okrucieństwo i ból, żeby pamiętać. a u nas? U nas się pytali na ulicy 1 września, czemu flagi wiszą. I to mnie przeraża we własnym narodzie. A Gaksital pokazuje, że nadzieja nie umiera nigdy, że naród zawsze jest gotowy do walki i to był chyba zamysł, żeby ruszyć koreański patriotyzm.
Maura słusznie napisała
eriale koreańskie, których akcja dzieje się w czasach okupacji japońskiej, a tym bardziej takie w których koreańczycy walczą z japońskim reżimem można policzyć na palcach jednej ręki. Warto też zauważyć, że również aktorzy ze względu na swoje kariery m.in. w Japonii, moga mieć mieszane uczucia co do udzialu w takim projekcie i jeszcze na fazie castingów ponoć kilka osób zrezygnowało.
. Ilość użytych j...pan bastards mnie rozwalała. Od razu myślałam, czy to nie wzbudzi fermentu, no ale ja mam jednak inne spojrzenie. Skoro tak było to czemu to próbują ukryć, udawać, że nie było wojny, bo to nie wypada? Ha, tak samo jest z tekstem " polskie obozy śmierci". To niby filmy o obozach koncentracyjnych czy tacy Krzyżacy nie powinny w ogóle być dostępne ze wzgledu na przyjaźń polsko -niemiecką. Coś mi tu nie gra. Ale inna kultura ma wpływ na to i nie oszukujmy się, ze Japończycy czy Koreańczycy to chodzące anioły.
Co do samego LeeKangTo to głównie kierował się ślepą zemstą. W wierze chrześcijańskiej to go może nie tłumaczy, ale konfucjonizm już za to bardzo.
Ja osobiście lubię wyraziste seriale, z zagmatwanymi postaciami, których nie da się jasno opisać, jako dobre czy też złe, bo dla mnie jest zawsze " drugie dno", jak w życiu. Jezus też chłostał kupców przed świątynią i bronił prostytutek - toż to nie przystoi w naszej wierze :D Najlepsze jest w tym serialu, że nie ma tu pokazywania, że któraś ze stron konfliktu jest dobra albo zła. Nie wiem, czy któreś z was to zauważyło.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Volli » 09 wrz 2012

Hmmm... ja w sumie może nie powinnam zabierać głosu bo obejrzałam wszystkiego osiem odcinków tej cudowności, a to i tak z rosnącym bólem, ale co mi tam. Te wszystkie peany na cześć Gaksitala trochę mnie prowokują - przyznaję. Spróbuję więc opisać swoje odczucia odnośnie owych ośmiu odcinków, które sprawiły, że naprawdę nie miałam ochoty na pozostałe 20...

Po pierwsze muszę zaznaczyć, że bardzo, ale to bardzo lubię Joo Wona i naprawdę uważam, że chłopak ma talent - zwłaszcza do odgrywania niejednoznacznych postaci (chociaż z drugiej strony geniuszem aktorskim zdecydowanie nie jest). Bardzo lubię też Park Ki Wonga, odtwarzającego tutaj postać młodszego z braci Kimura. Ma w sobie coś co przyciąga uwagę, ma dar (i odstające uszy). Wyjątkowo też nadaje się do ról czarnych charakterów. Niby wszystko gra... Dwie główne postaci dramy obsadzone, że trudno o lepszą parkę, ale...

Po pierwszych trzech epizodach - które, co przyznaję otwarcie - obejrzałam z zainteresowaniem i z jeszcze większymi oczekiwaniami, nastąpiło pozostałe pięć, które sprawiły, że nie dość, że zaczęłam się nudzić, to jeszcze - pardon - brzydzić... Nie okrucieństwem, czy krwią, bo to naprawdę jest rzecz drugorzędna (chociaż z pewnością nie sprawiało mi przyjemności oglądanie tortur w podziemiach koreańskiego Polizeiamtu, no może poza momentami, kiedy zwijałam się ze śmiechu), a - pardon po raz drugi - wszechobecną głupotą i "atrapowością" wszystkiego - od kostiumów i fryzur poczynając, przez podłogi sponsorowane przez Le Roi Merlin, na - a jakże, samych torturach kończąc.

Gdyby to wszystko jeszcze - ta cała przemoc, bieganina itd. miała jakiś sens... Gdyby postaci nie były płaskie niczym flądry, gdybyśmy mogli liczyć na jakieś skomplikowane przemiany wewnętrzne... Ale nie... Proszę mnie oświecić, czy dobrze przewidywałam, ale Gaksital za swoje wredne uczynki w mundurze policjanta, jeszcze przed swoim "gaksitolowaniem" zdaje się nigdy nie odpowiedział... Miał może jakieś wyrzuty sumienia? Z tego co widziałam, to pałowanie kogo popadnie nie sprawiało mu nigdy najmniejszej trudności... Podejrzewam, że zmienił w pewnym momencie tylko stronę barykady...

Po drugie - Kimura Młodszy. Jak to się mówi - z pustego i Salomon nie naleje. Z tak płaską i nieskomplikowaną postacią, która zdaje się działała na zasadzie przełącznika zły/dobry - nawet najlepiej wygimnastykowane mięśnie twarzy niewiele zdziałają. Cieszę się, naprawdę cieszę, że zaoszczędziłam sobie dalszego ciągu... Mogę w ten sposób dalej z czystym sumieniem lubić sobie Park Ki Woonga.

Ale tak naprawdę zniechęciły mnie owe słynne sceny w podziemiach. Uważam je naprawdę za najbardziej bezsensowną część dramy... Co sądzić bowiem o torturach - czasem dość wymyślnych, po których torturowane osoby - mimo że zachlapane "krwią" w różnych dziwnych miejscach, zazwyczaj "nie do końca" zgodnych z tym co się z nimi działo, dochodzą do siebie w ciągu kilku godzin? Dla mnie był to naprawdę dość prosty przykład nieuzasadnionego sadyzmu (w dodatku w dość nieporadnym wykonaniu), nie mającego dla fabuły prawie żadnego znaczenia. Ot, coś w rodzaju - "zabili go i uciekł" a oglądalność wzrosła.

Oczywiście, wielu rzeczy mogę nie wiedzieć, moje dość w końcu subiektywne obserwacje mogły mnie pozbawić obejrzenia naprawdę wartościowej dramy o miłości, oddaniu, honorze, sumieniu, dochowaniu wierności w obliczu okrucieństwa wojny, i takich tam innych... Problem w tym, że ja po k-dramie takich rzeczy się raczej nie oczekuję... No - ale jak pisałam - to jestem ja. Ośmioodcinkowa ja. Zaznaczam to i przyjmuję na klatę, jeśli mi ktoś nawrzuca, że po tych ośmiu odcinkach wszystko się zmieniło.

Acha, jeszcze jedno:
Mina pisze:Tak samo jak biczowanie i ta chyba średniowieczna klatka ( zerżneli pomysl z najciemniejszego okresu europy , musieli mieć nie pokolei)

Hmm... skąd pomysł na to, że średniowiecze było najciemniejszym okresem Europy... i w ogóle - co to oznacza "najciemniejszy okres"? :confuse:
:volli:
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Mina » 09 wrz 2012

Zmieniam swoją wypowiedż na twoje pytanie:

Wiesz swoje , ja jestem głupia ,zignoruj tę część moje wypowiedzi ;-)
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Chie » 22 lis 2012

Zaczynając Bridala miała nadzieję na dobrą dramę. Niestety moje zainteresowanie tą dramą szybko minęło. Nie potrafiła mnie wciągnąc w tą swoją walkę dobra ze złem. Tych którzy biją i tych którzy są bici. Może dalej w późniejszych odcinkach coś zacznie się dziac ale w tym momencie kompletnie mnie to nie interesuje.
Może teraz moja niewiedza na temat dalszej części dramy sprawi że nic nie rozumiem i że tak miało byc ale sądząc z opisu to Lee miał byc nowym Bridalem. Dla mnie nie można od tak zmienic się z kogoś kto bije, torturuje w osobą która chce lub musi bronic innych.Wcześniej nie miał żadnych zachamowań by bic innych. Nie da się tego tak łatwo zmienic. Jeśli coś poplątałam to można mnie oświecic.
Ju Wona lubię jednak ta drama widocznie nie jest dla mnie.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Akemi
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 88
Rejestracja: 03 cze 2011
Lokalizacja: Pastwisko

Re: [2012] Bridal Mask

Postautor: Akemi » 25 sty 2013

A mi się drama tak podobała, że okrzyknęłam ją najlepszą dramą 2012 roku :) Dlaczego? Bo:
- nietypowe dla kdram ramy czasowe (niewiele jest dram traktujących o okupacji japońskiej)
- miałam liczne skojarzenia z Zorro (walka ze złem, Kang To - Zorro, Horsital - Tornado, Abe - Garcia itd... itd... xD )
- ładna oprawa graficzna
- wspaniała muzyka
- genialna fabuła (wszystkie wątki ładnie pokończone, realistyczne ukazanie oblicza japońskiej okupacji, motywy kierujące bohaterami są racjonalne i łatwe do zrozumienia...)
- dobra obsada (i co za tym idzie gra)

Przyznam także szczerze, że od czasów Litra Łez nie pamiętam, bym przez zakończenie aż tak płakała na jakiejkolwiek dramie (później opłakiwałam ślepotę Antoniego w Kingu, ale to było już PO obejrzeniu Gaksitala, więc się nie liczy xD ). I mój stosunek do Shunjego po pewnym czasie uległ zmianie: na początku jak tylko go pokazywali krzyczałam "giń noobie!". Teraz, gdy minęło już kilka miesięcy od obejrzenia ostatniego odcinka, zaczynam dostrzegać tragizm jego postaci i mu współczuć.
Daję na tę pozycję certyfikat Wombata - 10/10
Wombat na chorobowym, jego funkcję przejął Baran.
Baran przyjmuje pacjentów na psychologicznym pastwisku od poniedziałku do piątku, w godzinach od 17:30 do 22:00. Pacjenci proszeni są o przyniesienie oscypków BIAŁYCH, NIE WĘDZONYCH w ramach opłaty za konsultację lekarską.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość