[2013] Incarnation of Money

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

[2013] Incarnation of Money

Postautor: Volli » 06 lut 2013

INCARNATION OF MONEY

Obrazek

Tytuł: 돈의 화신 / Donui Hwashin / Money Incarnation / Money Demons / The Embodiment of Money / Money Incarnate
Liczba odcinków: 24
Stacja: SBS
Okres emisji: 2013-02-02 to 2013-04-21
Czas emisji: soboty i niedziele, 21:50

OBSADA:
Kang Ji Hwan jako Lee Cha Don / Kang Suk
    Park Ji Bin jako młody Cha Don / Kang Suk
Park Sang Min jako Ji Se Kwang
Hwang Jung Eum jako Bok Jae In
    Seo Shin Ae jako młoda Jae In
Choi Yeo Jin jako Jeon Ji Hoo
Oh Yoon Ah jako Eun Bi Ryung
Kim Soo Mi jako Bok Hwa Sool

O CZYM:
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w dalekiej Korei żył sobie bardzo bogaty człowiek. Tak bogaty, że mógł sobie pozwolić na młodą kochankę. Ten człowiek miał dobrą żonę i niezwykle bystrego syna z którego był dumny, a także wiernych pracowników. Niestety, pewnego dnia okazało się, że kochanka nie do końca go kocha, a pracownicy nie do końca są wierni... Splot dziwnych i okrutnych wypadków, sprowokowanych przez ludzi zaślepionych pieniędzmi i bez sumień spowodował, że syn owej rodziny wyrósł - nieświadomy swojego pochodzenia i wyrządzonej mu krzywdy - na dość bystrego prokuratora, który...

ODE MNIE:
YAY!!!! Jakie fajne były te dwa pierwsze odcinki! Fanów Kang Ji Hwana ostrzegam, ze niewiele go tam - bo te pierwsze epizody to przeważnie dzieciństwo... ale za to jakie... Tzn. co tam się nie dzieje! Czego tam nie ma! Zwłaszcza druga połowa drugiego odcinka obfituje w akcję, pościgi i inne atrakcje. Serial zaczyna się nad wyraz dramatycznie, ale z zapowiedzi wynika, że - przynajmniej na razie - dryfować będzie w kierunku komedii... Yay! Naprawdę :D ... Jeszcze jedna uwaga... Osobiście niepokoił mnie angaż Park Sang Mina do roli antagonisty naszego głównego bohatera... Mam z nim dość niemiłe dramowe doświadczenia, których owocem jest przekonanie, że ten kto pozwolił mu zostać aktorem powinien odpowiedzieć przed trybunałem. Na szczęście zepsuł mi tu tylko jedną nader dramatyczną scenę, nie przyprawił o nadmiar facepalmów, więc jestem dobrej myśli... Yay! Kang Ji Hwan (nareszcie), zdaje się, w formie <zaciera łapcie>


:volli:
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2013] Incarnation of Money

Postautor: jordi » 19 lut 2013

Po 6 epach

To jest C-U-D-O-W-N-E :D

Rany wiedziałem, że jak twórcy Salaryman i Giant robią to musi być dobrze, a jest BARDZO DOBRZE :D
Przede wszystkim podoba mi się wyważenie gatunkowe - mamy trochę komedii, trochę dramatu, ale nic nie przysłania jednak głównego wątku :)

Aktorzy świetnie dopasowani - KJH w końcu chyba dobrze trafił po wtopach Lie To Me i Kawiarni od 12 epa :) Hwang Jung Eum nigdy nie lubiłem, ale jako gruba miecie - naprawdę idealnie dopasowana oprócz tego plus za charakteryzację - niebo lepiej to wyszło niż np w Prosecutor Princess (ach te dmuchane rękawiczki gumowe jako ręce :rolly: ). Twórcy oczywiście dają też parodie jak np Kang Ji Hwan ala Bruce Lee w dyskotece - epicka scena. Nawet ta "zła" piosenkarka od 4 odcinka jest tak naiwna i głupia, że nie sposób jej nie polubić. Jedyny mankament to oczywiście jak zwykle Park Sang Min, który ma jedną minę jak zawsze, jedną ekspresję jak zawsze i........... dywan na klacie :rolly: ale daje się go przeżyć. Można wymienić naprawdę sporo dobrych postaci jak np. mamuśka grubej, jej sekretarz, pani prokurator, tajemniczy chłop śledzący grubą.... najważniejsze, że wszystkie te postacie łączą się w jeden wspólny wątek - rzadko się to zdarza dziś :D

Muzycznie jest ok - Jang Jae In ładna, dość ambitna ballada, a EXID proste i skoczne, bo takie miało być do komediowych momentów :)

"Kasiora" jak dla mnie po 6 odcinkach to najlepsza z tegorocznych dram póki co :) Świetny scenariusz, aktorzy, klimat - dzieciaki w epach 1-3, które świetnie dały radę - polecam i mam nadzieję, że tak jak Giant i Salaryman drama utrzyma poziom do samego końca :D

na razie 9,5/10 :D
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2013] Incarnation of Money

Postautor: Volli » 06 mar 2013

10 odcinków za mną iiiiiiiii.... spapuguję po jordim: to jest C-U-D-O-W-N-E! :rolly:

Okazuje się, że gra tu druga połowa obsady Gianta, która nie załapała się do Salarymena :fav: I "Wcielenie.." :rolly: czy jak to tam ma trochę i z jednej dramy i z drugiej, a przy tym jest zupełnie inne :fav: Salarymena pewnie nie pobije w moim osobistym rankingu, ale zaprawdę nie musi - samo porównanie jest już zaszczytne jak sądzę.

Poza tym drama o pieniądzach = :fav: ... Z tajnymi sejfami, albo nawet - lol - kryptami, ze stosami banknotów :fav: :fav: fav: i kosztowności... aż mi się The War of Money AKA Money Warfare przypomina... Tudzież biedna EIA (Evasive Enquiry Agency). Łezka się w oku kręci...

Kang Ji Hwan nareszcie ma ciekawego bohatera - który - nie powiem - trochę mi przejściowo w swojej młodzieńczej wersji działał na nerwy (nadal sądzę, że cały ten kangjihwanowy overacting był zbbędny - tym bardziej, że stanowił dziwny i sztuczny kontrast do dziecięcej formy tej postaci), ale na szczęście wszystko się unormowało, i jak nic umarłam ze śmiechu na śmierć na scenie z płonącą chatką Puchatka i zaryczanym KJH :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Ja p**** , też bym ryczała... :rolly: :rolly: :rolly: Ale KJH to tak pięknie, pięknie zagrał :rolly: :melt:

Ponadto miałam wrażenie, że ciężko mi będzie przyzwyczaić się po Full House 2 do Hwang Jung Eum, ale nieeeee... na szczęście jest dobrze :fav: :rolly: Uwielbiam tę postać w ogóle... BTW Jej starcie z Angeliną i zalanie maseczką ... --> :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:

Nie mogę doczekać się następnego odcinka... oj :fav:

P.S. No i ost <3
:volli:
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2013] Incarnation of Money

Postautor: jordi » 07 mar 2013

Vollin piona :D

No po prostu oglądam każdy odcinek po 3 razy :fav: Ta fabuła, to aktorstwo, ta akcja, ta komedia, ten dramat - wszystko się świetnie łączy w jedną, WSPANIAŁĄ WRĘCZ całość :D Korci mnie coraz bardziej, żeby na mdl dać 10/10, ale jak ostatnio dałem, to pewna drama się .......... dlatego wolę zostawić póki co 9, ale dawno, naprawdę bardzo dawno nie było tak świetnej dramy - aż szkoda, że ma dość przeciętne ratingi i przegrywa z naprawdę megawtórną Eugenią :( To samo w fandomie - drama jest średnio popularna - ja wiem, że idole nie grają, ale no..... brzydko powiem, ale jak ktoś nie ogląda to debil :P

Nawet ta, co teoretycznie jest złą, czyli ANDŻELIKA jest cudowna - wspomniana scena z maseczką, ale też jej "inteligencja", czy też scenka gdzie nawrzucała na matkę grubej - no cudne no XD

Ciężko znaleźć minusy, ale jeden jest - Dywan aka Park Sang Min (joicz go nazwał dywan, bo ma dywan na klacie :rolly: ) - no minę to on ma jedną przez całe 10 odcinków, ale pomijając go, to nie ma słabych punktów.

Kto jeszcze nie zaczął, niech ogląda bo naprawdę omija go wspaniała drama (póki co :P )

DAWAĆ KOLEJNE ODCINKI!!! XD
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2013] Incarnation of Money

Postautor: Piżmak » 22 mar 2013

Nie mogę się nie zgodzić z przedmówcami. Drama jest epicka w każdym calu. Źli, mimo, ze powinni być znienawidzeni - są łatwostrawni, dobrzy - są świetni.
Bardzo miła historia otwierająca dramę...taki przesympatyczny wstęp z dzieciństwa. Króciutki, ale dający już pogląd przynajmniej powierzchowny na to, z czym przyjdzie nam się zmierzyć w dalszych etapach.
Traktuję te dramę troszkę jak wyścig. Wyścig szczurów też tutaj znajdziemy ale tempo w jakim rozwija się akcja przypomina całkiem poukładany fabularnie film sensacyjny. Mamy przyzwoity start od najmłodszych dni, majątku, przepychu, kochanki wraz z żołnierzykami:) Są drogie prezenty, zdrada od pierwszych minut dramy, całkiem bezduszny i precyzyjnie (w tak krótkim czasie) utkany plan działania. Od wzlotu do upadku dzieli nas tylko mały krok. Nie ma poczucia chaotyczności - to jest ogromnym plusem, gdy ogląda się wydarzenia jakby na FF-ie":) Wszystko ma swój początek, rozwinięcie i puentę. Jest spójność i ład w tym rollercoasterze:)

Cha Don chłopak z wielowarstwową powierzchownością. Postać niezwykle przez to rozbudowana. I kapitalnie oddziałująca na widza. Krzyczący Cha Don - wywołuje gniew i poczucie niesprawiedliwości, płaczący - sprowadza na widza smutek i współczucie. Knującemu natomiast bije się malutkie brawo pod stołem:) To jest chyba fenomen tej postaci. Jak bardzo by się nie łaszczył na kasiurkę - to nie sposób mu jej odmówić. Ja nawet zauważyłam u siebie takie śmiechowe potakiwanie głową, gdy odbierał łapówki. "No przecież to mu się należy jak psu zupa"...czy to przez wzgląd na nieszczęśliwy obrót spraw z przeszłości, czy na urok osobisty (którego nie brakuje tej postaci) - ale zganić go nie sposób, nawet w myślach:)
Poza tym naprawdę wicher miota jego uczuciami - raz w lewo, raz w prawo i chłopak musi ogarniać. Radzi sobie zacnie z tymi falami nastrojów, ślicznie krzyczy, jeszcze ładniej płacze a gdy się uśmiechnie to jakby Puchatek się potknął i upuścił na nas dzbanek miodu. Nigdy nie kibicowałam z plakatem w łapce i zdjęciem na piżamce kang Ji Hwanowi, ale w Tożsamości odwala kawał dobrej roboty.

Partnerka na dobre i na złe - Jae In. Śliczna pyza na polskich dróżkach i jeszcze ładniejsza smukła dziewica o ostrym charakterku i niesamowicie ciepłej aurze:) Nie można o niej powiedzieć złego słowa, bo dobre dziewczę z niej - inteligentne, troszkę naiwne na początku ale za chwilkę wszystko się wyrówna. Oczywiście powodem naiwności są niekompletne informacje na temat głównego bohatera. W sumie dość zdeterminowana młoda osoba, ślicznie poradziła sobie z pieniążkami mamy, dłużnikami i gdy postawi sobie cel - wydaje mi się, ze własnym wkładem i niegasnącym optymizmem potrafi osiągnąć wszystko.
Druga ulubiona panią jest mam Jae In - magiczna kobitka. Ma cudownie budujące teksty, non-stop opierdziela swoją pierworodną i widać, ze jej garść do dzierżenia tego półświatka jest w sam raz:) Kobitka z jajami:)

Kapitalne kawałki w tle towarzyszą naszym bohaterom w ich przygodzie. W szczególności piękna jest pierwsza piosenka z OSTA:)("The day for you") Warta zapętlenia.

czekamy razem z wybrednym Beniakiem na kontynuację tej wielopoziomowej przygody z pieniądzem i miłością w tle. Swoją drogą już dawno nie byłam tak ciekawa rozwiązania dramy:)
Obrazek
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2013] Incarnation of Money

Postautor: jordi » 01 kwie 2013

po 18


OMG ależ Ji Hwan jest zazdrosny o grubą/chudą :rolly: jak jego głowa wylazła zza Jae In to normalnie LOL :rolly:. Swoją drogą szkoda mi trochę Kwon Hyuk, bo jest tylko marionetką JI, ale w pełni dobrze wykorzystaną, bo CD jest zazdrosny - Do Ji Han to kolejny aktor, którego sobie zapisuję na listę "dobrze rokujących młodziaków" - w pierwszych epach był nijaki, ale jak JI się do niego przywaliła to widać w nim porządne pokłady talentu, tylko, że trochę scenarzysta mało to wykorzystuje XD

Bardzo ciekawie rozwija się nam wątek choroby mamusi i dziadziusia, który wrócił po 30 (???) latach. Dywan skubany knuje nadal (biedna pani prokurator omami ją wokół siebie, bo chce się tylko do tatusia dobrać :( ).

OST 6 CUDOWNY - matko Kasiora wokalny OST to ewidentnie najlepszy Soundtrack ostatnich miesięcy - balladka Seo In Young to "wisienka na torcie" naprawdę różnorodnych utworów na dobrym i bardzo dobrym poziomie (Windowe stękające smęty się chowają i to głęboko dla przykładu :) )

Zostało 6 epów - jak nie walną WTF, to z czystym sumiemiem postawię w swoim życiu dopiero piąte "10/10" na mdl - od Bad Guy nie zdarzyło mi się, żebym tak wspaniale przeżywał każdy epizod :D
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2013] Incarnation of Money

Postautor: Piżmak » 16 kwie 2013

Czekam na powrót Beniaka z pracy aby usiąść do 21 i 22 odcinka. Prawie dotykamy ręką bądź nogą wstęgi kończącej ten wyścig. A wyścig zdaje się trwać sto dni i sto nocy. Mocna strona tej dramy - cokolwiek by się nie działo i usypiało na chwilę czujność - jest totalnym majstersztykowym blefem. Bo trwa zaledwie chwilę, wiruje jak w pralce i zostawia nas takich rozmemlonych i zaskoczonych po akcji. Nawet na chwilę nie dają nam odsapnąć. Naprawdę twórcy zaserwowali bardzo kompletną w swojej wypowiedzi dramę do samego końca (tak sobie mniemam, bo cudem byłoby tutaj coś zepsuć na tym etapie). Konsekwencja głównego bohatera i budowanie planu A przy posiadaniu zapasowego wyjścia B zasługuje na kolejne pienie.

Mogłabym tutaj piać hymny pochwalne w kierunku tej dramy, więc może skupię się na minusach subiektywnych.
Pierwsza sprawa to niestety 'fałszywe" łzy, hektolitrami wypływające z oczu Jae In. Scena w taksówce była nawet dramatyczna i można było na poważnie przejąć się tym czy zobaczymy Cha Don czy już nie do momentu, gdy Jae In zaczęła oprócz krzyku wydalać łzy w mega ilościach. Potem z tymi łzami jest już tylko gorzej bo pojawiają się w nienaturalnej ilości coraz częściej. Oczywiście nie zwróciłabym na taki szczegół uwagi, gdyby ta drama była cienka bądź przeciętna, bo takie rzeczy są tam na miejscu. Ale w dopracowanym projekcie takie rzeczy same pchają się w oczy.
Druga sprawa to raczej śmiechowy temat, ponieważ zapanowała oprócz 20-odcinkowych dram moda na załatwianie spraw przy pomocy betoniarki. To już druga drama w tym miesiącu, gdzie przewinął się motyw betoniarki w roli mordercy:) (Pierwsza drama to bodajże był Virus...tylko tam bałaganu było dużo więcej)
I ostatni motyw...być może będący jednocześnie plusem i minusem - mianowicie wstrząs i utrata pamięci. Tym razem bawiliśmy sie tym tematem razem z bohaterem, oszukujemy i chcemy tym faktem oszukiwać przeciwnika, tym bardziej, że Cha Don z głupkowatym wyrazem twarzy nagle stało się "do twarzy". Motyw oklepany, ze aż boli...nie razi jednak oklepanie bo rekompensuje to nasza świadomość kłamstwa i bardzo krótki czas jego trwania, natomiast przeszkadza naiwność. Żenująca odrobinę naiwność, że takim zachowaniem Se Gwang mógłby choć na chwilę poczuć się zmamiony. Co jak co ale ten człowiek chwilę po wymyśla idealny plan "mailowy", więc niezależnie od gatunku z jakim mamy do czynienia scena szpitalna jest żenadą. Żenadą, która w ułamku sekundy przemienia się w prześmieszny zbieg okoliczności, dlatego ten 3 minusik usprawiedliwić śmiało można w swoim odczuciu. :rolly: Twórcy to mistrzowie, ale już o tym wspominałam nie raz:)

Kapitalnie dobrany repertuar muzyczny :
Pierwsza, kojąco-smutna piosenka Jang Jae In - "The day for you" idealnie wpisująca się zarówno w początkową sytuację w dramie jak i zamykająca całość wydarzeń późniejszych. Można ją odnieść do tylu spraw, min. do dzieciństwa, tęsknoty za matką i ciągłego jej poszukiwania, do braku normalności dnia codziennego w poszukiwaniu zemsty. Mój ulubiony dodatek jakże spójny z dramą.
Druga z kolei Exidki w rozkicanym utworze "Up & Down". Wspaniale utworek ilustruje lekkość niektórych tematów, które w rzeczywistości nie są aż tak leciutkie:)
Trzeci utwór Ji Soo "Chance" to taki chochlik w całej historii, ponieważ towarzyszy scenom, gdzie Cha Don oszukuje z pełną premedytacja i napawa się tym.
Czwarta nutka Ivy "Memories of you" dedykowana wspomnieniom i niektórym wspólnym scenom w zestawieniu Cha Don i Jae In.
Piąta P-Type & Swings "Money" ułołułoł..kenciana hihihi :lol: wkręca się, towarzyszy usamodzielnieniu się Jae In i objęciu przez nią stanowiska przewodniczącej Komisji do hmm jakiś ważnych spraw finansowych firmy:)
Szósty i na razie ostatni utworek Seo In Young "You are the love" w sumie na ostatnim miejscu jest na mojej liście utworów z tej dramy ale drama się kończy a uświadomienie pewnych spraw sercowych głównego bohatera potrzebuje swojej nutki, więc jest:)

Wsio, chociaż nasmarowałby tutaj poemat a nawet nie doszłam do charakterystyki głównych postaci po tych epizodach, które są za nami. Dynamiczna, zaskakująco krętacka, smaczna drama.
Obrazek
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2013] Incarnation of Money

Postautor: Chie » 09 lut 2014

Świetna drama.Początkowe odcinki lekkie potem zaczęło się.
To wszystko było tak fajnie pokazane itp jedynie co mnie wkurzało to Park Sang Min. Jego dzioba nie mogłam już znieśc z późniejszych odcinkach. Wiecznie ten sam wyraz twarzy itp. Strasznie wkurzająca postac.
Cudowna za to były mama Jae In. Oby więcej takich mamusiek w dramach.

Ost świetny najbardziej uwielbiam The day for you ale Money też jest świetne
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 4 gości