[2013] You Who Came from the Stars

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: Cherry » 01 mar 2014

Drama była dobra, świetnie mi się ją oglądało. Ja zazwyczaj męczę się dramą po pewnym czasie, ale tutaj było dobrze - drama utrzymała poziom do końca, chociaż dwa ostatnie epy baaardzo mi się dłużyły.

Zastanawiałam się jak to rozwiążą: czy Do Min Jun odejdzie i już nigdy nie wróci (za co obniżyłabym ocenę bo nie znoszę takich sztucznych wyciskaczy łez) czy może stanie się człowiekiem. A tutaj mnie zaskoczyli... W sumie ciężko wpaść na tak dziwne zakończenie... wg mnie beznadziejne xD

Lubiłam grę aktorską głównej pary i ich postacie - kobitka z pazurem, mega pozytywna, żywa, wrzeszcząca xD, facet wycofany ale z polotem.
Kissy były super jak na k-dramę ale mimo to wg mnie nie było chemii (nie jest to minus dramy ale po prostu ja nie czułam między nimi przyciągania ;))

Ogólnie fajna, można było ją delikatnie skrócić, ale było ok.


Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: KartoflAnka » 03 mar 2014

Ok, wysilę sie i napiszę, że koniec, chociaż wcale mi się nie chce. Ostatni ep. jak dla mnie zero zaskoczenia, pod koniec to już była taka nuda, że ledwie dotrwałam. Pojawiał się i znikał Alien, czy jego projekcja astralna, pojęcia nie mam. Ktoś nie przemyślał do końca tego scenariusza jednak. Ja osobiście bym wolała, coby Alien wybuchł, a jego kończyny stały się gwiazdami. Koniec końców drama troszeczkę skapciałym niewypałem się okazała. Pairing taki sobie - bo trąciło od nich sztywniactwem, chyba, że tak miało być? Dotrwałam jednak do końca od epa 7., a więc teoretycznie kartoflana klątwa nie dosięgła tego dzieła. Polecam romantykom sztywniakom :P
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: Volli » 04 mar 2014

KartoflAnka pisze:Ok, wysilę sie i napiszę, że koniec, chociaż wcale mi się nie chce.


Ha ha ha ha - co samo właściwie czułam przed odpaleniem dwóch ostatnich odcinków. Po z resztą też... Ja mam problem z tą dramą. Ona nie była zła. Problem w tym, że dobra też nie była. Właściwie jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl to nijaka. Właśnie takie - nijakie do bólu było zakończenie. Ani w tę ani we w tę. Niby sobie pojechał, a został. UFO niby było, ale właściwie co z tego. Czy coś się wyjaśniło? A gdzie tam... Właściwie w połowie można sobie darować oglądanie dramy, bo gdzieś tak od około 7. odcinka wszystkie epizody są o tym samym. Wszystko mi się zlewa o pierwszego kissa po którym się nam kosmita pochorował. Wyróżnia się jedynie odcinek 14 - kwintesencja nijakości i powtarzalności, w którym wszyscy gonili się w kółko i nic z tego nie wynikło. Zupełnie jak lekcje PO.

Na plus - brat i motyw ET :fav: i szerokie plecy Kim Jong Hyuna. Nie no. On ma naprawdę ładne plecy. Takie... rosłe, zwłaszcza jak na swój wiek.
:volli:
Awatar użytkownika
Narabara
Co to jest dorama? o_O
Posty: 21
Rejestracja: 26 gru 2013

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: Narabara » 05 mar 2014

Mnie drama nie zachwyciła. Powiem więcej - nic specjalnego. Ot, przeciętniak. Kosmita nie w moim typie, taki nudny kołek.
Aktoreczka ewidentnie miała kuku na muniu i pasowala do aliena jak pies do jeża.
A zakończenie? Może być, ale to już niewolnica Isaura mniej się mazała jak ją Don Pedro czy inny Jose Manuel za bardzo naciskał :shake:
Cóż by tu rzec mądrego na koniec? :smoke2: < miejsce, które autorka posta zastrzega sobie na inteligentne i filozoficzne podsumowanie dramy o wiecznie zirytowanym kosmicie i niedojrzałej emocjonalnie aktorce >
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: thon » 05 mar 2014

Cała drama to popis jednej aktorki [za to jakiej:)], reszta to tło: kosmita dość bezbarwny, szkoda mi tylko Yoo In Ny - dziewczyna nie ma zbyt wiele ofert ról, a szkoda, bo po TVn-owskiej dramie zdobyła wiele serc.
Śmieszne lecz strasznie głupie, tylko ze względu na genialną Jun Ji Hyun dało radę oglądać kolejne odcinki.
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: Piżmak » 06 mar 2014

Nadszedł koniec...bardzo wolnymi krokami. Drama faktycznie zbyt długa. Powinna się ładnie , zgrabnie zamknąć w 16 epizodach. Myślę, że wtedy kompozycja byłaby bardziej esencjonalna...a tak część ludzików po prostu się znudziła i zamiast zachwycać - dłużyło się.

Jak dla mnie - nie było dłużyzn, były dłuższe momenty, w których ładnie główna para patrzyła sobie w oczy, przytulała się, spędzała ze sobą każdą chwilę. Owszem, ale przynajmniej jazda utrzymywała się w okolicach "play" a nie "replay" tudzież "rew". Nic wielkiego nie mogło się dziać w momencie, gdy leżą przytulając się, czy ona klęczy przy nim bądź siedzą w kawiarence. Same tego typu momenty ich bliskości, relacje są czymś cennym. Właściwie głównie dlatego, że można je bardzo łatwo popsuć. Myślę, że dwójka sprostała zadaniu, mimo, że niektórych zanudziła.

Thon ma rację mówiąc, że drama jednej aktorki.Na bok odsuwam moje zauroczenie walorami Hyuna i staram się myśleć racjonalnie (ciężka sprawa....nawet bardzo) i dochodzę do wniosku, że postać, jaką grał była jednowymiarowa. Rola, jaką otrzymał nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł. Oczywiście nie jestem specem od scenariuszy, ani też nie trzymałam tego konkretnego w dłoni, ale pierwsze, co nasuwa mi się na myśl, to właśnie to, że skrzywdzili chłopaka. O ile moje zachwyty Jabolem w historyku były początkowo uzasadnione, tak tutaj spłaszczyli 'dzieciakowi" rolę. Jabol mógł wykrzesać z siebie całą paletę emocji i dodać jedynie do tego swoje walory wizualne. Natomiast Hyun jakby częściej podnosił głos w tej dramie, to byłoby to poważne wykroczenie. Nie wspominając o poważniejszej gestykulacji pozwalającej oderwać przynajmniej jedną nogę od podłogi.Ot spokojna, opanowana, wyważona wręcz postać porzucająca 400-letni wysiłek na rzecz tej "jedynej". Żadnych fajerwerków, myśli samobójczych, zbrodni w afekcie, źle wypowiedzianych słów i napędzającego się szału ciał.

Przeklinam się w myślach, że przemknęło mi choć przez chwilę, że mogliby dać scenę łóżkową. Oczywiście nakręciłaby zdrowo akcję i ładnie zamknęła klamrą całość poznawania się wzajemnie. Taki naturalny etap , gdy jedno zatapia się w drugie i świata poza sobą nie widzą. Tu jednak pojawiał się ten świat i było go stanowczo za mało. Postaci drugoplanowe pojawiały się i znikały jak potem kosmita. Nic na dłużej, wszystko w przelocie. Jakiś niedopracowany motyw. Coś kosztem czegoś...dorobić scenę łóżkową, okroić trzeci plan i drugi. Nie dawać sceny łóżkowej, okroić trochę główną parę i poszerzyć ten drugi i trzeci wymiar. Jakoś tak bym sobie to wyobrażała, ale oczywiście pozostaje to w sferze marzeń.

Nasza główna Pani...śliczna, utalentowana, mimicznie - kobieta guma. Modulacja głosu, przejścia pomiędzy dialogami, gesty,poczucie humoru (widziałam filmiki pt."Jak to zostało zrobione?") - wszystko na najwyższym poziomie. Nieraz, w szczególności, gdy była smutna i po policzkach płynęły łzy, oczy układały się w fikuśnego zeza - wtedy wydawała mi się najpiękniejsza.
Spoiler! Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


A kosmita (powrót do uwielbienia) oprócz tego, co zostało powiedziane wcześniej - miał swoje urocze momenty, gdy ciepło spoglądał na Song Yi. W tym spojrzeniu można się doszukać paru emocji...dla każdego pewnie troszkę innych, ale początkowo przypominał naburmuszonego, niedostępnego i chłodnego chłopaka. Potem wyraz jego twarzy też zaczął się zmieniać. Przynajmniej na tyle mu rola pozwoliła. Chwała jej za to:)

Spoiler! Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na osobne miejsce w dramie zasługuje poczucie humoru. Z cudownym pairingiem z księgarni, bratem głównej bohaterki, wpadkami Song Yi. Drama rozśmieszała, dramatów wielkich nie było, dlatego też humor wkradał się tam, gdzie już od 5 odcinków działaby się kompletna znista emocjonalna.

Spoiler! Obrazek
Obrazek


Zakończenie...bulwersujące... hmm...nie, wcale. W sumie spodziewałam się smutnego zakończenia i takie też by mnie satysfakcjonowało. Pożegnanie, odlot i żyjemy wspomnieniami a potem toczymy ten wózek do przodu. Pomysł "Murzyn na pasach" jest dość innowacyjny. W sumie chłopak walczy o to, by być...nawet przez te kilka chwil. I walka przynosi efekty, bo możliwość powrotu za każdym razem jest większa i na dłużej. Takie zakończenie pozytywne i z nadzieją na pełen happy end. Nie jestem zawiedziona, skróciłabym jedynie liczbę odcinków, bo zbyt długie dramy na ogół przynoszą odwrotny efekt niż sympatia i zainteresowanie.
Będę oczekiwała kolejnej dramy z Hyunem, jako oficjalna już fanka tego jegomościa. Historyk, melo, komrom ...tak czy siak...w każdej będzie wyglądał cudnie :smitten:

Spoiler! Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: Eggie » 21 mar 2014

Widzę, że moja opinia się pokrywa z większością tutaj. Drama była stanowczo za długa, nie było aż tyle historii, żeby coś z niej wyczarować.

Przestało mi się chceć po 12 epie mniej więcej, trochę odczekałam i wmusiłam w siebie więcej. A ostatnie 5 epów to już wczoraj trochę na podglądzie.

Lubię Jeon Ji Hyun i do Kim Soo Hyuna też nic nie mam - w innych rolach wręcz mi się podobał, ale... Facet z Gwiazd to jednak nie Złodzieje. Mam wrażenie, że po tym ich 5 minutowym iskrzącym romansie z filmie, ktoś usiadł i pomyślał: kurde, trzeba z nich zrobić serialową parę! Za czy ja jestem totalnie, ale w przypadku tej dramy odwrócono wszystko, co mi się podobało w tym intensywnym epizodzie z filmu. Gdyby to on grał młodego narwańca, a ona kobietę z zimną głową to na sto procent by mi się bardziej podobało, mimo że za noona romansami nie przepadam.

Pomysł na dramę był dobry, ale KSH miał jedną minę i w ogóle ta rola do niego nie pasowała. I te jego włosy, błagam. W ogóle, jakoś tak dziecinnie się prezentował. JJH była dobra jak zwykle, ale nie szaleję za nią na tyle, zeby się w ekran wpatrywać. Po 15 epie to już przewijałam ich wspólne, kompletnie nic nie wnoszące momenty ekranowe na rzecz pijactwa Park Hae Jina i nijakości Yoo In Ny. Ta dwójka się tak zmarnowała pod koniec tej dramy, że aż szkoda. Zwłaszcza ona - on był jeszcze potrzebny do love triangle i historii z hyungiem, ale ona... Równie dobrze mogli by ją wyciąć i nikt by nie stracił.

Highlightem dramy jest stanowczo facet, który grał złego brata - grał do dobrze i był sexy (ale to ja mam niezdrowe fetysze ha ha). Też na końcu trochę spiep***li jego wątek. W głowie mi się nie mieściło, że facet, który się znakomicie ukrywał przez 10 lat nagle wpadł na czymś tak idiotycznym jak CCTV albo jakiś nagrywający długopis... Er.
Po 16 odcinku nagle objawił się Ah Jae Hyun. Musiał się chyba spodobać, bo nagle ze snującego, wiecznie skrzywionego epizodu zamienił się w Astro boya i UFO fanboya :D Nie powiem, że to nie było fajne, tylko nagle taka zmiana charakteru że hoho.

Końcówka... W sumie nie mam lepszego pomysłu na to, jak ta drama mogłaby się skończyć (...mogłaby się skończyć jak Rooftop Prince w sumie, każdy wraca do siebie, bo to jest w sumie logiczne), ale to zakończenie mi się zbytnio nie podobało. Mogli już jakoś z niego człowieka zrobić czy coś... No bo przepraszam, ale fakt, że on się co 10 sekund pojawia i znika w ogóle nie zmienia faktu, że ona się zestarzeje i umrze a on będzie dalej migał na niebie...

Uhhhhh raczej odradzam, ale miewało dobre momenty.
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
marian2na
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 24 mar 2013

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: marian2na » 07 kwie 2014

Jedna z lepszych dram jakie widziałam ;) Wciągająca i wątek kryminalny -super! Najlepsze są sceny widziane oczami różnych osób - różne perspektywy. Zabieg który osobiście w dramach uwielbiam ;)
Swoje robi też fakt, ze główny bohater... mrau ;)
POLECAM!!!
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: Chie » 01 maja 2014

Podobało mi się.
Główna pani była świetna wreszcie coś innego. Żywiołowa, głośna pewna siebie. Od razu przyjemniej się oglądało.
Kosmita... był dośc sztywny później trochę się rozkręcił.
Świetny był brat głównej. Mimo że jest od Hyuna o rok starszy to w dramie grał ucznia :)
OST był byle jaki "You are my destiny..." juz miałam dośc tej piosenki.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
ProximaAnia
Co to jest dorama? o_O
Posty: 16
Rejestracja: 11 lip 2014

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: ProximaAnia » 25 lip 2014

Dramę oglądałam już chwilę temu, ale muszę przyznać, że nawet m się podobała, chociaż... nudziły mnie "posumowania/wywiady głównych bohaterów. nie wiem czemu miało to służyć, chyba tylko przedłużeniu odcinka.
Głowny bohater,.... to moja pierwsza drama z nim, trochę przystojny :) chociaż najbardziej mi się podobał w okularach w roli profesora. Natomiast postać Lee Whi Kyung - zbyt grzeczny, zbyt poukładany i .. nudny facet. Która kobieta zwróciłaby na niego uwagę? No dobra, żmijowata Yoo Se Mi
A najbardziej podobała mi się Mamuśka głównej bohaterki - rozbrajająca :D
Czarny charakter - przystojny, tajemniczy, nieprzenikniony, groźny... bardzo dobrze wybrali Shin Sung Rok'a do odegrania roli Lee Jae Kyung.

A co drama wniosła do mojego życia? Może to śmieszne, ale przez tą dramę kupiłam hula-hop z wypustkami bardzo podobne, na jakim ćwiczyła główna bohaterka i nawet zamówiłam na allegro oryginalne z Korei :D
Przeszłam już etap siniaków :D

Polecam dramę bo jest lekka i przyjemna :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: Volli » 25 lip 2014

ProximaAnia pisze:Głowny bohater,.... to moja pierwsza drama z nim, trochę przystojny chociaż najbardziej mi się podobał w okularach w roli profesora.


Jeśli ci się podobał jako dostojny profesor to polecam Moon Embracing the Sun, gdzie gra jeszcze bardziej dostojną postać... Szczerze, to uważam, że akurat w tej dramie Kim Soo Hyun się jednak marnował, bo akurat on ma nieco większe możliwości aktorskie niż wymagała tego rola kosmity... No ale cóż... Przynajmniej dzięki niej zrobił się niezwykle popularny. Zwłaszcza w Chinach.
:volli:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: anna-banana » 19 wrz 2014

Stacja ABC ma zrobić remake tej dramy. Sama nie wiem co o tym myśleć :confuse: Jednakowoż chyba nie jest to dobry pomysł, bo nie usłyszymy już "Do Manager" i "Saauri" :shake:
Pierwszy sezon planowany jest na styczeń przyszłego roku.
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: jordi » 24 wrz 2014

anna-banana nieciężko będzie im zrobić lepszą fabułę od tego czegoś. Mówmy sobie szczerze kosmita to była tylko i wyłącznie JJH i masa żenady prócz niej (Kim Soo Hyun najgorsza rola w karierze, Inna robiąca za tapetę na ścianie, która już się odrywała sama ze starości, Shin Sung Rok największe marnotrwastwo aktora jakie widziałem w ostatnich latach, nie mówiąc już o scenariuszu który miał sam zarys, a dalej "dajmy gagi JJH i żenujące wątki romansowe"...).

Scenariusz ma pisać babka od Pamiętników Wampirów, więc naprawdę może z tej słabizny fabularnej (i plagiatu - przypomnijmy to jest PLAGIAT :P ) coś porządnego wyciągnie :D
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: anna-banana » 24 wrz 2014

Właśnie mam świadomość, że drama nie była najwyższych lotów i sama, pewnie jak większość, oglądałam to tylko dla głównych aktorów, a szczególnie dla JJH, dlatego też sądzę że bez niej i jej wygłupów nie zostanie nic co byłoby warte oglądania. A że ma to pisać babka od Pamiętników, tym bardziej mnie to utwierdza w myśli, że nie będzie to dobre...
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2013] You Who Came from the Stars

Postautor: jordi » 26 wrz 2014

Mnie się 3 pierwsze sezony PW podobały - dalej skopali :P

No właśnie nie tyle dla głównych, co dla głównej. Kim Soo Hyun i jego drętwoty miałem dość już po 3 odcinkach. Niestety zawiódł mnie jako aktor, bo poleciał na kasę ewidentnie... Szkoda... Boję się, że już przy tym zostanie, że nieważne czy projekt ciekawy, ważne gdzie dadzą więcej hajsu... :(
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości