[2015] Perseverance, Go Hae Ra

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Mina » 11 mar 2015

Tak drama jest cudowna zgodzę się z Cherry więcej ahjum poproszę i ich fantazji
Wkurza mnie że cały czas im do końca nie wychodzi ale pewno na koniec im wyjdzie
Nie mam pojęcia kto z kim skończy ale takiego chłopaka jak Henry chętnie przygarnę
Też chce mieć tatę szefa jakiejś agencji , będę sławna i utalentowana i ładna :) i to tak bez wysiłku


Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Volli » 11 mar 2015

Mina pisze:Też chce mieć tatę szefa jakiejś agencji , będę sławna i utalentowana i ładna i to tak bez wysiłku


O taaak :lol: "Krzycz sobie kochanie, mamy nową maszynkę" :lol: :lol: :lol:
:volli:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: KartoflAnka » 12 mar 2015

Volli pisze:
Mina pisze:Też chce mieć tatę szefa jakiejś agencji , będę sławna i utalentowana i ładna i to tak bez wysiłku


O taaak :lol: "Krzycz sobie kochanie, mamy nową maszynkę" :lol: :lol: :lol:


A i tak najlepszy tutaj jest HENIEK, Heniek i jeszcze raz Heniek :rolly: No i może SCARLET - zabójca :rolly:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Volli » 17 mar 2015

Dobra, 10 epizod za mną. Szczerze mówiąc obejrzałam go z trudem co jakieś dziesięć minut przerywając na soczystą wiązankę wyzwisk pod kierunkiem CEO Empire ... (*^%^$%#!$!%!! No co za _)*(&*^%!^!*!!! !! i cham!

To był odcinek na wskroś prawie dramatyczny (no kiedyś to musiało nastąpić) i tylko Henry forever allone czasem wywoływał mój uśmiech. Słodki był ze swoim torcikiem (ozdobionym... pomidorkami :rolly: ) No, ale kiedy on nie jest słodki? :rolly:

Cieszę się jednak, bo główny trójkąt ma dość logiczną historię. Może sobie ten motyw nie należeć do moich ulubionych, ale to jak go prowadzą naprawdę nie jest złe. Teraz tylko czekam jak rozwiążą ten cloffhanger z ostatniego odcinka (a tak się w 9. z tego nabijali :rolly: )

No i kiedy wreszcie Woo Ri i Henry... no ten :D

BTW nie znam chyba dramy, która aż tak krytycznie opisywałaby to co dzieje się w agencjach. Smutne jest to, że tak naprawdę niewiele w tym przesady niestety, a podejście takie jak CEO do Impactu nie należy do rzadkości. Plus świat kontraktów... no ale to jest temat - rzeka. Tak czy owak cieszy mnie ta drama z każdym odcinkiem, nawet jeśli trafia się taki poważny jak ten.
:volli:
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Chie » 22 mar 2015

Po 5 odcinkach. Mi się ta drama naprawdę podoba. Jest świetna muzyka mimo że nie śpiewają na żywo. Fajne postacie i humor mimo że ta drama i tak chyba należy do tych cięższych
Ceo ....oh co za drań jak go spoliczkował.

BTW nie znam chyba dramy, która aż tak krytycznie opisywałaby to co dzieje się w agencjach. Smutne jest to, że tak naprawdę niewiele w tym przesady niestety, a podejście takie jak CEO do Impactu nie należy do rzadkości.


Zgadzam się. Zapewne jest więcej takich akcji których jeszcze nie widziałam bo nie jestem na takim etapie.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Volli » 24 mar 2015

Noooo 11 odcinek jak dotąd chyba najgorszy... w sumie może dlatego ze trzeba wątki pozamykać... Ten brak humoru jednak trochę wykańcza.Przez chwilę miałam nadzieję jak Go Hae Ra rzuciła w diabły obydwu, że rozkwitnie nam bromans... :D ale to chyba jednak nie tutaj. Sama Go Hae Ra irytuje mnie coraz bardziej, tak, że w sumie cieszę się, że został tylko jeden odcinek, bo boję się, że w takim tempie szybko osiągnęłabym poziom hejtu jaki żywiłam do postaci tej aktori w Triple... Henryczek jak zwykle świetny, ale za mało go i Woori...Nie wiem, mogliby być jakieś rozterki, jak się całować, czy coś... a tak...

Tylko złote płyty w Empire Entertainment mnie jakoś ruszyły. Mała rzecz, może i do przyuważenia wcześniej, ale jednak cieszy (Super Senior M i Boy's Generation moje ulubione :D :D :D )... Hi hi hi no i prztyczek w stronę trademarku JYP :rolly:
:volli:
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Chie » 28 mar 2015

Zakończenie takie sobie za to piosenka którą śpiewali w pierwszej rundzie bardzo mi się podoba.
Ceo to naprawdę był kawał ch*** i ten cały Ki Joon też nie dośc że zrobił to co zrobił to nic go to nie zmieniło

Plus kocham OST ♥♥♥słucham jak na razie bez przerwy
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Volli » 31 mar 2015

PRAWDOPODOBNE SPOILERY

Trochę smutno się ogląda jak życie uchodzi z show, które przez pełne dziewięć odcinków było zabawne i ekscytujące. Przez ostatnie trzy epizody miałam wrażenie, że asystuję przy powolnym umieraniu i chociaż nie można tu zarzucić, że jakiś wątek został pominięty, to sposób ich kończenia pozostawia IMO wiele do życzenia.

Nie mogę mieć pretensji, że w tym czasie na pierwszy plan wysunął się najbardziej wtórny wątek trójkąta, bo tak to już z wątkami głównymi jest, że zaczynają i kończą historię, ale na pewno mogę mieć żal o zupełne pozbawienie serii humoru, który był jej wyznacznikiem i który przykuwał do ekranu. Wątek Henrego i Woori niby zakończony szczęśliwie, ale tak naprawdę pozostawiający straszny niedosyt. Wiemy tylko tyle, że się zeszli, a chciałoby się trochę bliżej przyjrzeć ich perypetiom jako parze, bo trudno uwierzyć, że przy cudownym pechu, nieświadomości i lekkiej arogancji Henrego i niepewności siebie Woori ich nie było. Ahjummy i Tae Pyung - kolejny motyw nie wykorzystany. Rozumiem, że Tajfunowi przypadła w udziale była fanka, ale doprawdy, ciężko pogodzić się z tym, że ahjummom nic się już nie śniło...

No i ostatnia rzecz... jaki był sens w całkowitym rozpadzie teamu? Jaki sens, gdy właśnie dopiero co odnieśli sukces? Jaki był projekt na przyszłość? Był jakiś w ogóle? Ray musiał wrócić, bo obiecał ojcu, ale reszta mogła z powodzeniem razem kontynuować karierę, może nawet urządzić przesłuchania i "dobrać" sobie nowego Raya. Wszak nie on w grupie grał pierwsze skrzypce i że tak się wyrażę był chyba nałatwiej zastępowalnym elementem.

Brakło chyba trochę pomysłu na to zakończenie, bo chociaż triumf nad złym Hwangiem był całkiem logiczny, to mimo wszystko spodziewany, a to, czego byłam naprawdę ciekawa, to to jak cała drużyna poradzi sobie potem. No cóż, nie poradziła sobie, mimo że twórcy dramy próbowali mi wmówić inaczej, co chyba jeszcze długo stanowić będzie źródło mojego ogromnego rozczarowania.

Nie będę może się wypowiadać o całym tym końcowym show i o piosenkach finałowych, które miały być wspaniałe a nie były... i och.. please... Impact wygrywający w pierwszej rundzie z K.Willem :rolly:

Mimo tego trochę bezpłciowego zakończenia dramę wspominać będę dobrze. Myślę, ze nawet lepiej niż dobrze. OST jest jak na moje gusta dość nudny, jednak cenię sobie to, że była to drama w której muzyka rzeczywiście miała swoje ważne miejsce.
:volli:
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 267
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2015] Perseverance, Go Hae Ra

Postautor: Konata » 02 kwie 2015

Skończyłam 9 epek, który jest zdecydowanie najlepszym z całej serii (obecnie).

Czy ja mogę kochać Henry'ego? Zawsze miałam słabość do tych pięknie ruszających bioderkami no i skrzypce :fav: :fav: ale tu jest tak cudownie uroczy i słodki wielka szkoda że ma tak mało czasu na ekranie :cry: :cry: . Jak cudownie się stara zaskarbić uczucia, jak biedak męczy internety by znaleźć rozwiązanie problemu i jego cudowny angielski <3 Nie widziałam go w niczym innym, nie oszukując się nie wydaje mi się aktorem zbyt wybitnym ale tu każda jego scena podbija moje serducho! I jak znokautował Tajfuna (po napisach końcowych 9 epa) no biedaczek, Tajfun po próbie kissa nie przewidział takiej możliwosci...

Tajfuna kocham, koszulke i prysznic i ręczniczek jak spadł i retrospekcje z czasów kariery :lol: :lol: :lol: i jego interakcje z ahjummami (czemu tak mało?!?!?!!?) mam nadzieje jeszcze na jakiś romansik.

Jinyoung mi sie bardzo podobal, wstrząsnęła mną śmierć brata i pojawienie się bliźniaka - tak nie spodziewałam się nie czytam opisów zwykle teraz już lepiej, przyjemnie mi się na niego patrzy ale jakoś bez szaleństw chyba.

Melancholijnego hyunga nie lubię, tu się chyba ogarnął trochę w 9 epie ale jak dla mnie trochę zbyt późno bym polubiła, główna też nie mój typ zupełnie i jak dla mnie mogą iść biegać po łące a ja zadowolę się Tajfunem z Ahjummami i resztą zespołu.

Scarlet, cóż za wdzianko odważne miała podczas tych pląsów no WOOOOW - szok że pozwolili sobie na to, dziewczę było przekoszmarne w dramie w dramie co nawet ahjummy zauważyly. Zawsze musi być jakaś jędza ta mnie ni ziębi ni grzeje.

Swego czasu bardzo zainteresował mnie obecny lider Impact o którym informacji praktycznie nie ma wcale (znaczy w necie).

Dramę lecę ogólnie na podglądzie, na razie tylko 9 ep uchował się przed klawiszem strzałeczki, drama ma swoje momenty kiedy turlam się ze śmiechu ale w sporej części nudzą mnie przegadane problemy głównych idolków...


Edit: Jak mogłam w ogóle zapomnieć o Baro?!!??!?
Zachwycam się tak bardzo liderem B3A4!!! Jak tak tym autkiem podjechał a końcówka no waaaeeee looool serio krew z nosa na takich widokach i game over. Myślę że Baro jest jednym z najlepszych idolkowych aktorów (ahh Angry mom czy 14days) i mi sie podoba, no bo przecież czyż nie jest przystojniejszy od samego Hyun Bina? :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:


Po obrzeniu całości: looool zgadłam zakończenie i smutam że nie było przeszczepu, nieeee transfuzja to NIE przeszczep. WooRi i Henry zmarnowali się okropniem, Tajfun mój ulubieniec i ahjummy również. Zbyt dużo melo, dramatu i tragedi wyssanych z palca i zbędnych problemów na siłę. Im dalej tym gorzej muzycznie.

Komentarz w viki : "What with infection!" opisuje chyba najlepiej ost odcinek.
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości