[2015] Oh My Venus

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 93
Rejestracja: 03 sie 2015

[2015] Oh My Venus

Postautor: Marie » 30 gru 2015

Ledwo już jestem w stanie oglądać tę dramę, dwa ostatnie odcinki skończyły się na przewijaniu i nawet moja cierpliwość do jednej z ulubionych pary (jako obsada) głównych wyczerpała się; nie sądziłam, że to powiem, ale ratują ją chyba tylko sceny z Henrym i Snake'm (a i tych coraz mniej).
Niby wszystko jest w porządku, drama obyczajowa gdzie pokazuję się walkę z przeciwnościami losu, że charakter i usposobienie jest ważne, nie stan zdrowia i nawet nie wygląd, ale..... za dużo tych przeciąganych i wydłużonych do granic scen, za dużo tej obyczajowości w obyczajowości :victory: Zazwyczaj "łykam" wszystko z tą obsadą...scenarzyści dokonali więc cudu...znudziłam się. Teraz pozostaje obejrzeć finał bo za tydzień dwa ostatnie odcinki, ale nawet jeśli będą genialne to nie ocenię tej dramy dobrze jako całości.


Marie
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

[2015] Oh My Venus

Postautor: jordi » 30 gru 2015

Ja mam zupełnie na odwrót. Główna para wynagradza mi wszystko. 13 odcinek był traumatyczny, ale i tak jak na k-dramę, tylko jeden ep z przegiętym dramatem to naprawdę nie jest wiele.

Fabuła kupy się ledwo trzyma i to w głównym wątku, ale leję na to, bo mi się to ogląda tak szybko i przyjemnie jak mało co w tym roku. Nie jest to drama do TOP10 nawet, ale w kwestii komrom taka bieda była, że i tak na podium 2015 się to mieści.

Mnie wkurzył wątek eks i kierdy. PO CO ONI TU SĄ W OGÓLE? Totalne zapychacze, które na dodatek mają między sobą MINUS 100 chemii... Jak w 14 się jej oświadczył, czy ta scena w kinie to normalnie między nimi Antarktyda :rolly: Pomijam już fakt, że naprawdę to najbardziej zbędne postacie w tej dramie totalnie niepotrzebne...

Wąż i Henry to typowi drugoplanowcy, jest ich sporawo w 1 połowie, a im bliżej końca, tym ich mniej, bo skupiamy się na głównych. To typowe w k-dramach.

Zostały dwa epy, ale dla mnie to bardzo przyjemne "obejrzadło" w zalewie nicości, jaki zwłaszcza jesienią mamy w Korei :) Pomijam już to, że SMA z SJS to dla mnie para roku - chemia aż furczy nonstop między nimi. Na forach fanowskich nawet w Korei ludzie piszą, żeby rzuciła Woo Bina, bo z SJS tak idealną parę tworzą, jak nikt z nikim w ich szołbizie :fav: :smitten: :fav:
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

[2015] Oh My Venus

Postautor: KartoflAnka » 31 gru 2015

Zostały dwa epy, ale dla mnie to bardzo przyjemne "obejrzadło" w zalewie nicości, jaki zwłaszcza jesienią mamy w Korei :) Pomijam już to, że SMA z SJS to dla mnie para roku - chemia aż furczy nonstop między nimi. Na forach fanowskich nawet w Korei ludzie piszą, żeby rzuciła Woo Bina, bo z SJS tak idealną parę tworzą, jak nikt z nikim w ich szołbizie :fav: :smitten: :fav:


jordi to nie jesteś ty, serio, podmienili jordiego :shock: :lol: :rolly:
Już nie wnikam,ze masz rację co do niespójności i głupoty tej dramy, ale...
Ani to komedia, ani dramat, tak naprawdę nie wiadomo co. Zlepek sytuacji pod widza bo im oglądalność spadła mocno na dno. Brakowało mi tylko zaniku pamięci i sztucznej kończyny. Główna schudła w ciągu pięciu minut chodząc i tęskniąc z miłości ( i po co te treningi? od razu mógł subek zapaść w 100 letnią śpiączkę.)
Nawet śmiać mi się na tym odechciało. Na Heńka się pomysły skończyły. Kolejna żałosna scena z imprezą i tortem, kolejne całuski z pomarszczonym rodzynkiem Subkiem. Woo Bin do moich ulubieńców nie należy ( jak i Subek)ale w życiu bym go na rodzynka nie wymieniła z tym jego wytrzeszczem. :rolly:
Serio, pierwszy raz się cieszę, że zaczyna się nowy rok i nowe dramy bo na OH My Venus już tylko przysypiam. A może to już objaw starości? Hmmm...
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

[2015] Oh My Venus

Postautor: jordi » 31 gru 2015

No bo po tych 14 epach można powiedzieć, że fabuła nie jest wysokich lotów, sporo wątków bez sensu i upchane na siłę...

Ta drama to hołd CUDOWNEJ CHEMII jaka jest między SMA i SJS, a że mnie więcej do szczęścia nie potrzeba, to już inna sprawa :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: Dla mnie to i tak nr.1 teraz emitowanych dram dzięki SMA-SJS :D No i tam parę plusów typu Wąż, Henry, asystent Min XD

Za to nie potrafię zrozumieć fenomenu nudnego momentami strasznie (zwłaszcza w ostatnich epach) Responda, czy totalnie miałkiego YSH w Remember...

Oby przyszły rok był dla k-dram lepszy, bo jeśli OMV w tym roku prywatnie u mnie jest w TOP10 mimo cienkiej fabuły, to naprawdę jest źle :P :rolly:
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 93
Rejestracja: 03 sie 2015

[2015] Oh My Venus

Postautor: Marie » 06 sty 2016

No i skończyła się. Chyba muszę zrobić nową dramową kategorię- nie takie złe obyczajówki. To była...spokojna drama, dwa ostatnie odcinki mimo, że ... spokojne.. oglądało się nawet nawet bo i już nie spodziewałam się większej akcji. Plus jednak za grę- w moim odczuciu koniec dramy uratowała Sin Min Ah. Sprawiła, że dało się obejrzeć coś z pozorów? nudniejszego. Atutem może być to, że w fajny sposób pokazano, że żadne tam chore nogi, złe babcie, wujki, zwroty akcji i inne sprawy związane z firmą nie są powodem, żeby zrywać przyjaźnie czy co tam jeszcze. Więc plus za konsekwencję w zachowaniu bohaterów- to mi się dobrze oglądało. Ogromny minus za przestój tak od połowy dramy, nie zdziwiłabym się gdyby ktoś przestał oglądać z tego powodu. Na pewno nie wrócę do tej dramy, pod koniec 2015 nie umiałam sobie znaleźć niczego ciekawego, więc na tle słabej ramówki (ale to tylko moje zdanie) ta drama przyciągnęła mnie po fajnym początku. Henryczek największym zaskoczeniem- to było takie "słoneczko" OMV :lol:
Marie
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

[2015] Oh My Venus

Postautor: jordi » 06 sty 2016

Ja oczywiście też od wczoraj już po wszystkim.

Scenariusz jako tako trzymał się do 9 epa, a dalej to staliśmy głównie, ale o tym już pisałem.

OMV ma niesamowity magnes w postaci TOP3 "chemicznych" par w historii k-dram. Widziałem ponad 400 i naprawdę to jest TAKA CHEMIA jak w Bali HJW z JIS i w Ogrodzie HJW z HB. Po prostu :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav:

Drama otarła się o TOP10 2015 - mój prywatny, ale ostatecznie na 51 dram zajmuje 11 miejsce przez właśnie nienajlepszą fabułę. Ja tam polecam, bo nawet przez większość czasu nie odczuwałem tego minusa, gdyż 80% czasu ostatnich epów miała cudowna wręcz główna para, których UWIELBIAM i płaczę, że już w przyszły poniedziałek jakieś bachory idole na KBS zamiast nich :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Z komrom drama mimo nijakiej fabuły niebo lepsza od KOSZMARNEGO momentami She Was Pretty :angry: , a że w BIG3 z komrom ogólnie bidnie było w zeszłym roku, to OMV jest jednym z najlepszych wyborów. A najlepiej iść do kablówki (Twenty Again, Duszki XD )
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

[2015] Oh My Venus

Postautor: KartoflAnka » 07 sty 2016

Skończyłam to wreszcie, mimo oporów i serio, ja wiem, że niektórzy wielbią durne dramy, a te bardziej rzeczywiste to nudne i w ogóle. Mocnym ogniwem tego była zdecydowanie para główna i bromance pomiędzy facetami. Resztę pseudo fabuły i sensu można by upchnąć do jednego wora. Do tego dodajmy sceny kręcone pod publiczkę i mamy dramę idealną dla nie wymagających. I ja się wcale nie czepiam, że to jakieś dzieło miało być, ale mimo wszystko wyszedł zlepek bezsensowno- romantyczno- dramatycznych sytuacji. Nawet robienie szalika wyszło bardziej ekscytująco.
I na koniec wyszło na moje- po co się odchudzała? Subek zapadł by w 2 letnią śpiączkę, ona by schudła z żalu a tak JOJO na KONIEC :rolly: :rolly: :rolly:
Zakończenie idealne, niczym a tanich romansidłach. Dawno się tak nie ubawiłam i chociaż drama nie zapadnie mi w pamięć na zbyt długo to stempel na psychice mi odcisnęła. :drunk:
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

[2015] Oh My Venus

Postautor: Mizuki » 12 sty 2016

Dla mnie ta drama była po prostu miła i jak to z "miłym" bywa studziła z czasem mój zapał oglądania. Od połowy zaczynało mnie ogarniać znużenie jednak nie wkładałam wiele wysiłku by to skończyć. To na plus.
Historia przyjemna, główna para świetna, Heniuś i Snejk cudowni i tyle.
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

[2015] Oh My Venus

Postautor: Chie » 14 sty 2016

Naprawdę dobrze oglądało mi się tą dramę. Odcinki zlatywały mi jak szalone podczas oglądania.
Główna para genialna :fav: :fav: ta chemia, ale wydaje mi się że on z każdą aktorką miałby dobrą chemię.
Henry i Snake naprawdę fajne postacie no i polubiłam Chiefa Mina. Tak jak nie lubiłam tego aktora w innych dramach to po prostu tutaj naprawdę mi się spodobał. Te jego kwiatki disco suit i inne małe sytuacje.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 266
Rejestracja: 22 cze 2009

[2015] Oh My Venus

Postautor: Konata » 16 sty 2016

Skończyłam! Początek mi się podobał, mimo że raczej nie lubie Shin Min Ah to lubie Subka i jakoś tak mieliśmy ładna wannę, oczekiwania mi chyba wzrosły bo im dalej tym szaleństwo się skończyło. Na 8 epie się zawiesiłam, nawet podejrzewam że coś mi umknęło, możliwe że przysnęłam, od 9 epa jak zdarza mi się "coś" robić w tle serialując tak tu Venuska w tle a na pierwszym planie reszta. 2 odcinki ostatnie zupełnie zbędne, nie oczekiwałam akcji to też się nie rozczarowałam, zajęłam się za to zaległą korespondencją/ tumblrem a nawet gapieniem za okno!

Co do Subka, kocham za kicz, tu może się zbyt dobrze ubierał, Kartofelek popsuł mi go rodzynkiem, nie cierpię rodzynek a tu do tego jakiś takich bladych...

Fabuła jak była to fajnie, po odchudzaniu jakoś tam zupełnie przestały mnie pasjonować ich losy, i gdyby nie to że napisów mi zbrakło do ambitnych chińczyków to bym dropnęła. Wbrew powszechnej opinii ja lubiłam parę drugoplanową, bo jak główni byli tacy jacyś bez wyrazu, tak tamtym udawało się wzbudzić we mnie jakieś uczucia, choćby to było politowanie i facepalm za niektóre akcje.

Co mi się podobało to drutowanie różowego szaliczka, kocham takie fluffy itemki i to własnoręcznie wykonane! Zdolny ten nasz Subek.
Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

[2015] Oh My Venus

Postautor: KartoflAnka » 16 sty 2016

Konata pisze:[post]114007[/post] Co do Subka, kocham za kicz, tu może się zbyt dobrze ubierał, Kartofelek popsuł mi go rodzynkiem, nie cierpię rodzynek a tu do tego jakiś takich bladych...


A nie mów, że nie? Ta drama, serio, nie mój gust, aż bardzo. Takiego musu oglądania już dawno nie miałam. I jak czytam zachwyty nad tym to przyznaję się wszem i wobec - " jesteś inna".
Wytrzymałam ten badziew serio dla Heńka i najbardziej durnego końca ever. Nawet gdyby subek na koniec przekłuł sobie oko drutem, pojechał na oddział ratunkowy i stracił pamięć po tym, jak przez pomyłkę zrobiono mu przeszczep wątroby nigdy nie tknę już Rodzynka. A Subek rodzynek to niech już zacznie grać ojców chaeboli albo karate mistrzów, czy cuś. No nie mogłam się romantycznie przemóc. Mój osobisty mąż nie ma tylu zmarch, co on, a rok mu do 40 stki brakuje. :rolly: :rolly: :rolly:
Awatar użytkownika
Skaza
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 79
Rejestracja: 15 sie 2015
Lokalizacja: Wciąż szukam...
Kontaktowanie:

Re: [2015] Oh My Venus

Postautor: Skaza » 18 kwie 2016

Dramę dokończyłam (a raczej: wymęczyłam) wczoraj, ostatni epek przerobiłam w ciągu 25min. Jeśli kończę serial po 3 miesiącach po zakończeniu emisji (a zaczęłam w połowie?), to chyba widać jaki mam stosunek do dramki ;D

Z początku byłam entuzjastyczna, w połowie ten entuzjazm gdzieś pogubiłam... Nawet sama nie pamiętam dlaczego :D Znudziło mi się to i już, dokończyłam na siłę (bo jakoś za dużo porzuconych dram mi się uzbierało) tylko dla Heńka i Snejka, ale im ich było mniej, to i mnie coraz mniej przyciągało. Koniec był tak słodki że o matko :shake: I jak główni byli całkiem spoko parką, mieli fajne podejście do siebie i było czuć między nimi tę chemię, to druga para wysokich sztywniaków to była totalna porażka...
Nikt nie jest bez Skazy.
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 5 gości