[2016] W - Two Worlds

seriale z Korei
Awatar użytkownika
czerteziki
Przyklejony do ekranu
Posty: 629
Rejestracja: 24 wrz 2006
Lokalizacja: Somewhere over the Rainbow

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: czerteziki » 24 sie 2016

No to skończyłam doktorów zaczęłam dramę z aktorem z jednej z mojej ulubionej serii - ICHYV..... I co? Chciałam coś napisać i kątem oka przeczytałam spojler...... no WTF....
Jordi i nie tylko błagam o spojlery w odpowiednich tagach..... bo to odbiera początkującym widzom mnóstwo radości.....


Generalnie 2 epki za mną. Raczej nie lubię serii z zamianą płci przenoszeniem w czasie itp.... ale ta powiem całkiem całkiem...
Han Hyo Joo po obejrzeniu always wydawała mi się bardzo dobra aktorką i polubiłam ją... Nie poznałam jej tutaj w pierwszej chwili. Lee Jong Suk kocham po I can hear, pomimo że przez Pinokia nawet scrolując nie udało mi się przebrnąć....

Narzekają na drewniane kissy, jaka historia taki kiss...... ciężko o prawdziwy kiss na papierze czy na ekranie kompa w postaci webtonu..... Chociaż pamiętając Sm tam papierowy kiss był bardziej hot niż ich odegrany....


Poczekamy zobaczymy... odpalę między czasie duszki by miało mnie co inspirować do porównań....

:twisted: :lol: :lol: :twisted: :evil: :evil:


Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Volli » 30 sie 2016

Miałam zaczekać aż wyjdzie całość, ale się złamałam. Wciągnęłam błyskawicznie wszystkie 11 odcinków. Jestem zachwycona scenariuszem, zachwycona Han Hyo Joo i ogólnie całym makingiem dramy. Dawno już nie było tak inteligentnie napisanej historii. Zadanie tym trudniejsze, że pomysł jest cholernie karkołomny i łatwo się w tym wszystkim pogubić.

Co do Sucharka to złudzeń nie mam, Oskara pewnie nigdy nie dostanie, ale stara się, pracuje i to widać (z resztą podobny przypadek to Park Shin Hye :D) . Jedyne o co bym prosiła to żeby przestali go już w końcu ubierać w przydługie swetry, bo ile razy uda mu się jakoś uciec od image'u zbuntowanego nastolatka, tyle razy wyskakuje w wyciągniętej bluzie i dziurawych dżinsach i wszystko szlag trafia. Daliby mu jeszcze flanelową bluzę w kratę i napis NIRVANA na plecaku...

Inna sprawa, że wszyscy aktorzy są dobrze tutaj poprowadzeni, nawet ci z mniejszym doświadczeniem lub talentem... Ochroniarz jest tak bardzo na swoim miejscu, sekretarka Kang Chula to samo. A pierwsze skrzypce w ogóle to według mnie odgrywa Spoiler! tatuś/autor/killer. Jest absolutnie niesamowity... Spoiler! Nawet jeśli akurat nie posiada twarzy :D No i najlepszy pairing drugoplanowy wszech czasów - Park Soo Bong (co w ogóle brzmi trochę jak "zięć" :D :D :D :D ) i Kang Suk Bum. Baaardzo bym chciała więcej ich wspólnych scen :D :D :D :D .

Historia jest ciekawa i nieprzewidywalna. W każdym niemal odcinku mamy plot-twist, tak, że czuję się trochę po tych 11 odcinkach jakbym skończyła przejażdżkę na rollercoasterze. Bardzo jestem ciekawa jak się to wszystko zakończy. Han Hyo Joo i Sucharek tworzą jednak uroczą parę (niezależnie od tego kto to ciągnie aktorsko) i jeśli mi ktoś jeszcze o drewnianych kissach wspomni to chyba ukatrupię. Pierwsze primo - nie tylko kissem romans żyje, drugie primo - jak te ostatnie kissy były drewniane to mogę zjeść własną torebkę.

Ach no i teraz nie mogę się doczekać następnego odcinka... ech.
Awatar użytkownika
czerteziki
Przyklejony do ekranu
Posty: 629
Rejestracja: 24 wrz 2006
Lokalizacja: Somewhere over the Rainbow

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: czerteziki » 30 sie 2016

Volli pisze: Co do Sucharka to złudzeń nie mam, Oskara pewnie nigdy nie dostanie, ale stara się, pracuje i to widać (z resztą podobny przypadek to Park Shin Hye :D) . Jedyne o co bym prosiła to żeby przestali go już w końcu ubierać w przydługie swetry, bo ile razy uda mu się jakoś uciec od image'u zbuntowanego nastolatka, tyle razy wyskakuje w wyciągniętej bluzie i dziurawych dżinsach i wszystko szlag trafia. Daliby mu jeszcze flanelową bluzę w kratę i napis NIRVANA na plecaku...
Odnosząc się do Twojej wypowiedzi, zauważyłam dokładnie to samo. Ba biorąc pod uwagę Sucharka - oni go prawie nigdy nie stylizują - no po za koszmarnym Pinokio. Ani nie zmieniają fryzury, ani innego make upu. Innych ciuchów też nie dają... Przez co trudniej aktora nie najlepszego zaklasyfikować do nie najgorszych. Wydaje się, że gra tak samo, a ja jednak widzę postęp - w intonacji w mimice..... Ale co zrobić jak on po prostu wygląda identycznie jak ICHYV? I od razu skojarzenia. Ani nie ma innego ubioru ani fryzury. Niby bogaty młody człowiek a zrobiony na licealistę... Tu ekstra garniak a za chwilę wyciągnięty t-shirt i jeansy. Oni mu robią krzywdę bazując tylko na wyglądzie. Ulizali by go trochę... do tych czrnych garniaków i byłoby bosko - dodało wieku i powagi..... a tak nawet jak gra nieźle to wszystko psuje wygląd. Nie koreluje z postacią i rolą....
Volli pisze:Dawno już nie było tak inteligentnie napisanej historii. Zadanie tym trudniejsze, że pomysł jest cholernie karkołomny i łatwo się w tym wszystkim pogubić.
Biorąc pod uwagę sposób prowadzenia akcji. Jestem pod duzym wrażeniem. Cały czas się coś dzieję. Jest to inteligentne tzn WTF ale ma sens z punktu widzenia scenariusza i clue postaci. Wydaje się, że za chwilę będzie zwolnienie a tu.... klops. Myślę, WTF... Miał twórca tego naprawdę pomysł.... W sumie to całość koreluje ze sobą, scenariusz i reżyserka a także wszystkie postaci. Już nie patrzę na serię jak na coś podobnego do. Dla mnei to nowa historia - raczej z niej będą ściągać...

Jestem po 4 epku... i lol.....wow OMG!

I 5 epek.... mam swoją teorię...
Spoiler! Tatuś nie może go zabić bo nie on go stworzył.... taka władzę ma tylko córka...


A sens całości przypomina mi: Spoiler! Rytuał
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Volli » 08 wrz 2016

Okeeey 14 odcinków za mną i nie do końca wiem kto tu zgubił głowę - ja, scenarzysta, aktorzy? Wydaje mi się, ze gdzieś tutaj o jedno zmartwychwstanie za daleko to poszło, że fabuła zakręcona i tak jak świński ogonek zaczęła zjadać samą siebie i nawet już ja nie jestem w stanie znaleźć jakiegokolwiek sensu w tym chaosie... A już pytanie - po co i DLACZEGO kością w gardle staje...

Słowo daję, że jeśli jeszcze raz kogoś zmartwychwstaną to chyba sama zjem własny tablet... Dzień świstaka normalnie... I Zaczarowany ołówek:

Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: thon » 08 wrz 2016

Volli pisze:Słowo daję, że jeśli jeszcze raz kogoś zmartwychwstaną to chyba sama zjem własny tablet... Dzień świstaka normalnie...
Oj masz wielkie szanse na niesamowity posiłek, bo drama się zrobiła dość... dziwna i nie zdziwię się jak niebawem na śniadanie zjesz zasilacz, na obiad tablet, a na kolację klawiaturkę z myszką - czekamy na zdjęcia!!!
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Volli » 09 wrz 2016

thon pisze:
Volli pisze:Słowo daję, że jeśli jeszcze raz kogoś zmartwychwstaną to chyba sama zjem własny tablet... Dzień świstaka normalnie...
Oj masz wielkie szanse na niesamowity posiłek, bo drama się zrobiła dość... dziwna i nie zdziwię się jak niebawem na śniadanie zjesz zasilacz, na obiad tablet, a na kolację klawiaturkę z myszką - czekamy na zdjęcia!!!
Nie wiem czy rozdwojenie osobowości (wchłonięcie osobowości?!?) można liczyć jako zmartwychwstanie... Głosuję za tym, że nie, bo szkoda mi tabletu. Im dalej w las z tą dramą tym bardziej pasuje mi tu wyrażenie "epicki" i to w metaforycznym sensie niestety. Tzn. nadal mam rozrywkę, ALE... :rolly: :rolly: :rolly:

A zaczęło się tak fajnie - na poczatku drama przypominała mi filmy przygodowe z lat 80. w rodzaju Brendy Starr (to tak z komiksowego worka). Rządziła się swoją własną logiką, ale jednak logiką. A potem to się zaczęło jakoś tak piętrzyć, ze z tych wszystkich plot twistów powstała wieża Babel i naprawdę nie wiem już gdzie tu początek gdzie koniec, jaka przyczyna. Bezsens goni bezsens - bo zdaje się światem W nie rządzą chyba żadne prawa poza prawem zaczarowanego ołówka. Najbardziej podba mi się jak Sucharek dostaje objawień dotyczących zasad znikania/pojawiania/podróżowania/i innychtemu podobnych dupereli.

Przyznam się, że jestem tym trochę już zmęczona i nie mogę się oprzeć wrażeniom, ze oglądam po prostu jakieś reality show z domu wariatów...
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: KartoflAnka » 11 wrz 2016

Nie wiem czy rozdwojenie osobowości (wchłonięcie osobowości?!?) można liczyć jako zmartwychwstanie... Głosuję za tym, że nie, bo szkoda mi tabletu. Im dalej w las z tą dramą tym bardziej pasuje mi tu wyrażenie "epicki" i to w metaforycznym sensie niestety. Tzn. nadal mam rozrywkę, ALE... :rolly: :rolly: :rolly:

A zaczęło się tak fajnie - na poczatku drama przypominała mi filmy przygodowe z lat 80. w rodzaju Brendy Starr (to tak z komiksowego worka). Rządziła się swoją własną logiką, ale jednak logiką. A potem to się zaczęło jakoś tak piętrzyć, ze z tych wszystkich plot twistów powstała wieża Babel i naprawdę nie wiem już gdzie tu początek gdzie koniec, jaka przyczyna. Bezsens goni bezsens - bo zdaje się światem W nie rządzą chyba żadne prawa poza prawem zaczarowanego ołówka. Najbardziej podba mi się jak Sucharek dostaje objawień dotyczących zasad znikania/pojawiania/podróżowania/i innychtemu podobnych dupereli.

Przyznam się, że jestem tym trochę już zmęczona i nie mogę się oprzeć wrażeniom, ze oglądam po prostu jakieś reality show z domu wariatów...
Haha Volli jedząca swój tablet :lol:
Fabuła jest coraz bardziej zakręcona i pozostawia jedno wielkie " mental breakdown" :lol: Liczyłam na dobrą rozrywkę, a tymczasem lekko się zawiodłam, bo za mało scen romantyczno- komediowych a za dużo skupienia się na jakimś dramacie, który nikomu do szczęścia niepotrzebny. Co epizod fundują widzowi retrospekcję retrospekcji po retrospekcji retrospekcji? :confuse: :confuse: :confuse:
LJS wsiada do auta w koszulce a wysiada w katanie :lol: HyeJoo biegnie w trampkach, dobiega do taxi i ma nagle botki :lol: To najlepsze niedopracowane sceny sklejki, które zauważyłam, a jest ich tu wiele, a jednak kocham tę dramę, bo jest inna, bo próbowali, bo odbiega od rakotwórczego schematu i jakiegoś konwenansu a przede wszystkimi ma pana killera - pisarza- tatusia i lekarza fanboya W :lol: Cała ta drama to jeden wielki nieład, który widać, że jest robiony pod publikę, do tego chemia między LJS i HJ jest jakaś podejrzana i jakby powściągliwa. Czyżby nam się szykowała kolejna para w tym roku? To byłby dopiero hit :lol: :lol: :lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Volli » 11 wrz 2016

KartoflAnka pisze:Co epizod fundują widzowi retrospekcję retrospekcji po retrospekcji retrospekcji?
E tam, to nic :rolly: Retrospekcje retrospekcji w wyobrażanej przyszłości :rolly:
Oglądając W miałam bardzo dużo różnych skojarzeń, lae ostatnio najbardziej nasówa mi się Dramaworld :rolly: :rolly: :rolly:
Ale fakt, oryginalności tej dramie nikt nie może odmówić...

P.S. Rozmyśliłam się - tabletu nie zjem - nie pozbawię się szansy na alternatywną rzeczywistość.
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Marie » 11 wrz 2016

Zaczęłam mieć mieszane uczucia wobec W... jest inna, trzyma w napięciu, ale już od paru odcinków pojawiła się rysa. Scenarzysta chyba postawił sobie za jedyne zadanie, żeby było nieprzewidywalnie i doprowadziło to do małej psychodeli. Byłam trochę, zabrzmi poważnie, ale co tam..zniesmaczona sceną
► Pokaż Spoiler
Rozumiem, że to jest w końcu komiks, ale okrutny ten komiks. Tak, jakby scenarzysta chciał się wyżyć na kartce papieru. Lubię Ajeossi, też było brutalnie, ale odebrałam ten film zupełnie inaczej. Tu mamy momenty dziecinne, jak bal kopciuszka i drastyczne wymieszane w dziwny od jakichś 3 odcinków sposób. Zastanawiałam się czy to napisać bo drama ma też wiele zalet, rozpoczęła się wręcz genialnie i wciąż jestem z niej w pewien sposób zadowolona. Z drugiej strony zaczęła mnie wkurzać, wątek romansowy, jak KartoflAnka zauważyła, też zrobił się sztuczny, powściągliwy. HHJ przestała być dla mnie przekonująca
► Pokaż Spoiler
Tatusiek odgrywa tutaj rolę życia chyba i jestem pod wrażeniem, w końcu nie wina aktora, jaki mu scenariusz dali. Nawet głos mu się zmienia, w zależności od tego czy gra Tatuśka czy Killera.
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: jordi » 12 wrz 2016

Brazyliada się zrobiła - nikt nic nie wie co dlaczego i jak. Takiego "burdlu" po tym scenarzyście się nie spodziewałem kompletnie... Nawet HHJ zrobiła się tak miałka i nijaka, że płakać mi się chce jak można marnować takie złotko. LJS to wiadomo było, że nie podoła. Może po W producenci skapną się, że żaden z niego "gwarant oglądalności", bo W mimo liderowania nie ma jakichś bardzo dobrych wyników, Ba od 12 epa wyraźnie poleciały w dół (15ep miał tylko 0,6% przewagi nad 6 epem Zazdrości, a 9 ep miał aż 5% przewagi nad premierowym 1 epem Zazdrości).

Szkoda, bo scenariusz to było to, dla czego się oglądało W i "poświęcało" oglądanie cienizny aktorskiej LJS... To taki trochę klasyczny przypadek k-dramy - do połowy względnie 3/5 świetna historia, a potem "zasłona milczenia" :angry:
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Mina » 13 wrz 2016

Zaczęła mnie nudzić ta drama
A zapowiadało się super
Zepsuli bo chcieli zrobić coś mega innego i wciagajacego ale przedobrzyli.
Awatar użytkownika
BaBo
Oglądam regularnie xD
Posty: 128
Rejestracja: 11 kwie 2015

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: BaBo » 19 wrz 2016

Co wy macie z tymi botkami, ze tu ma tenisowki a tam boso biega:) Jak ja bym mial zwracac uwage na takie sprawy to nawet jednego dialogu bym nie przeczytal :) W sklepie z butami, odzieza pracujecie :)?Krawcowe :)? Projektantki mody :) O matko i corko :)) Szewcowe:) ? hehehe Muzykw tej dramie jest ciekawa, siezki instrumentalne maja nieszablonowe konstrukcje , drama jest genialna pod tym wzgledem, ze nie wiadomo jak sie zakonczy i o dziwo zrobila sie taka gangsterka z duza iloscia krwi. Brutalne tortury. A nawet mgielki nie bylo. Ochroniarz dostal w nos telefonem komorkowym od kandydata na prezydenta, a byl juz na wpol przytomny. Domyslam sie ze thon i niewiasty zamykaly oczy przy tej scenie, albo przynajmniej odwocily glowe w strone okna.Jezu jak wy marudzicie, czasami narzekacie ze wszystko jest przewidywalne a jak nie jest to i tak zle:) Najpierw sie napalacie, a potem przeklinacie:) Mysle ze to forum wlasnie do tego sluzy, marudzenia:) Czy zdajecie sobie sprawe jak ciezko napisac dobry scenariusz:) Porownanie tej dramy do zaczarowanego olowka umynie przynosi a wrecz przeciwnie:) Przeciez takich emocji juz dawno nie bylo, bohaterka musi tak narysowac, zeby wilk byl syty i owca cala:)
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 670
Rejestracja: 11 paź 2013

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Mizuki » 19 wrz 2016

Koniec!
► Pokaż Spoiler
Drama podobała mi się bardzo, trup siał się gęsto, a nikt nie umierał! Cieszę się, że udało się kolejny raz Sucharkowi zagrać w dobrej produkcji. Hyo Joo odwaliła kawał dobrej roboty, starała się stworzyć atmosferę na planie i udawało się jej nadrobić niedociągnięcia swojego partnera. Na szczególną uwagę zasługuje Eui Seong dla którego wcielanie się w rolę tatuśka było nie lada wyzwaniem. Miejscami był tak demoniczny, że ta dwubiegunowa osobowość zaczynała mi się prawdziwie udzielać :twisted: Świetny pomysł na dramę, całkiem możliwe że ktoś zaadoptuje scenariusz na stworzenie filmu, bo akcji wystarczy na pełnometrażową produkcje.
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Marie » 22 wrz 2016

Hm, jednak to skończyłam. Dwa ostatnie epy były już bardziej sensowne, no i mimo wszystko pozostawili fabułę zamkniętą, bez niedopowiedzeń, więc mnie też zakończenie się nawet podobało. Po takiej dawce akcji byłoby głupio, gdyby widz nie poznał prawdy na temat Rysowanych xD To nie była najbardziej epicka drama tak, jak sobie zakładałam, ale trzeba przyznać, że udało się wymyślić coś nowego, nie oprzeć tego na znanych nam schematach i sprawić by widz historię rozgryzał do ostatniego odcinka. Po 11 odcinku napchali do scenariusza trochę za wiele, do tego momentu bylo super no i w dwóch ostatnich epach odtworzyli ten specyficzny klimat z początku.

Na plus pomysł, kilka dobrze zagranych ról (Tatusiek, początkowo HHJ, ochroniarz, asystent Tatuśka, nawet ciut irytujący doktorek/ fan W) i ciekawe połączenie scen filmowanych z nakładaniem na nie komiksowej kalki bo te rysunki były jak żywe. Na minus "za dużo dobrego" tuż przed zakończeniem i bezsensownego bicia się, spłycenie postaci HHJ w drugiej połowie. Polecić polecam bo czegoś takiego do tej pory nie było, trzeba docenić, że próbowali.
Awatar użytkownika
Narabara
Co to jest dorama? o_O
Posty: 21
Rejestracja: 26 gru 2013

Re: [2016] W - Two Worlds

Post autor: Narabara » 23 lis 2016

Sama nie wiem dlaczego tak bardzo podobała mi się ta drama.
Fakt, że główny nie jest aktorem najwyższych lotów wiedziałam od dawna i rzeczywiście widać było pewne braki w jego grze, ale wybaczam.
Wybaczam także fakt, iż chociaż zaczęło się baaardzo dobrze, to potem twórcy trochę się chyba pogubili.
Wybaczam małą ilość czasu poświęconą uczuciu, które rozwijało się miedzy główną parą. Czy oni spędzili ze sobą chociaż jeden spokojny, szczęśliwy odcinek bez pościgów i wybuchów? Nieważne.
Wszystko wybaczam, bo zakochałam się w tej produkcji. Ostatnią dramą, która mnie w jakiś sposób poruszyła był Secret Garden. Od tamtego czasu przewijałam większość nowych tytułów. W tym wypadku dzielnie wytrwałam do końca. I dlatego wybaczam :)
ODPOWIEDZ