[2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

seriale z Korei
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: gosq » 21 wrz 2016

no i Hae Soo została wróżbitą Maciejem :shake: :shake: :lol: co oni z tymi Spoiler! widzeniami to ja nie wiem :grumble: idiotyczne to rozwiązanie. W tym odcinku znielubiłam Hae Soo. nie miała ona sobie jakoś dobrze radzić czy coś ?
drama dalej jest ładna, ale te zbliżenia mnie męczą strasznie. Od tego przeskakiwania z twarzy na twarz dostaje oczopląsu. jakieś mało płynne się wydają przejścia z tych scen co sprawia że niektóre sceny mi się ciężko ogląda.
nie poszłam za radami i oglądam chińską wersje powoli i ona bardziej ogarnięta i jakaś taka spokojna i faktycznie każde jej słowo i działanie było przemyślane. a Hae Soo zachowuje się jak idiotka, przynajmniej w 9 odc. i jakoś nie widzę by umiała wybitnie odczytywać sytuacje ^^ Niech nie idą w tę stronę z jej bohaterką bardzoo o to proszę.
wygląda na to, że 8. nagle odkrywa w sobie jakieś pragnienia władzy, które chyba z deszczem na niego spłynęły :lol: na ten moment szanuje 3. za to że zawsze chciał tronu bo mamuśka czy tam taki jest. 4. też jeszcze jestem w stanie zrozumieć... W ogóle co to za pałac w którym na lajcie sobie rozmawiają o zabiciu następcy tronu ? przy objedzie :lol: :lol: nie powinni chociaż jakiś głęboko ukrytych metafor używać czy coś ?


"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: anna-banana » 22 wrz 2016

Spoilery.

Na wstępie nadmienię że bardzo lubię tę dramę, za muzykę, za to jak pięknie jest zrobiona, za Jun Kiego w roli 4go księcia, który cudownie potrafi oddać jego emocje
Obrazek

Oczywiście jak większości przeszkadza mi "twarzowość" tej dramy, reżyser sądzi chyba, że im bliższy najazd bohatera zrobi tym lepiej zrozumiemy jego emocje :P

W epie 9 Hae Soo mnie okropnie zirytowała swoim postępowaniem i tym jak zaczęła postępować wobec Wang So, po tym jak zdała sobie sprawę że to ona jest sławnym królem Gwangjong, który wyrżnął część swojej rodziny. Jej rozterki filozoficzno - fizyczne, pt. "inteligencja w historię Korei" robią więcej złego niż dobrego.
Wpierw nie wiedziała kim jest Wang So i stała się jego jedyną opoką, bo powiedzmy sobie szczerze, 4ty książę niby morderczy i żądny krwi jest, ale tak na prawdę potrzebuje jedynie uwagi i akceptacji, nie ma tego od rodziców, więc z chęcią przyjmuje to co daje mu Hae Soo, która jako jedyna się go nie bała i nie uważała za brutalne zwierzę. Teraz wie że on jest Gwangjongiem, więc wycofuje się rakiem i zaczyna się zachowywać się jak reszta, co o ironio, może dać odwrotny skutek do zamierzonego, bo Hae Soo chcąc uniknąć przyłażenia ręki do powstania krwiożerczego potwora, jakim ma on się stać w drodze do przejęcia tronu, odmawia mu akceptacji jaką mu do tej pory dawała i właśnie tym może się przyczynić do wyrżnięcia braci 4go księcia.
Nie podążaj tą droga Hae Soo, skończ z tą głupotą!
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 93
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: Marie » 22 wrz 2016

anna- banana pisze:
Teraz wie że on jest Gwangjongiem, więc wycofuje się rakiem i zaczyna się zachowywać się jak reszta, co o ironio, może dać odwrotny skutek do zamierzonego

► Pokaż Spoiler
... ja chcę już poniedziałek!!! Wreszcie pojawiło się więcej scenek z Junkim i IU. Bardzo obrazowo pokazali też
► Pokaż Spoiler
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: jordi » 22 wrz 2016

8-9 to przełom, bo z początku totalnie nie wyobrażałem sobie IU z Junkim jako pary, ale faktycznie dziewczyna ma z nim sporo chemii - buzi fajne i w ogóle.

Mnie bardziej wkurza Wook. Chyba zrobią z niego żądnego władzy nieszczęśnika z psychozą na punkcie Hae Soo :-/ Obym się mylił.

Poza tym OST wałkuję non stop. Nawet piosenkę Epików z Liszajem, której po prostu NIE CIERPIĘ jako wokalistki :rolly:

Dobrze się drama trzyma i nadal TOP3 2016 bardzo możliwe :)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: anna-banana » 22 wrz 2016

Spoilery.
Marie pisze:
Do tego jego dotychczasowa apatia, usuwanie się w cień, nie rzucanie nikomu w oczy może ma coś wspólnego z wyrachowaniem? Choć z drugiej strony wydawało mi się, że gra po prostu spokojnego, dobrego second leada :lol:[/spoil]


Ja myślę że 8 książę może i byłby spokojnym second leadem, tylko że Hae Soo i jej postępowanie, widoczne nagłe przerażenie Wang So, może być jego "triggerem", będzie chciał ochronić Hae Soo i jedynym sposobem na to będzie sięgnięcie po władzę.
Ogólnie lubię Wooka, jego książeczkowy rysunek był uroczy, mam nadzieje że nie stanie się nagle ivulowym second leadem, bo nie mogą tego zrobić Ha Neulowi, on nie może grać takiej postaci :fav:

A tak btw -więcej Ji Monga, ta postać jest bardzo enigmatyczna i ogólnie jej rozwój taki jest, a jest wielce interesujący, czy rzeczywiście spotkało go to samo co główną bohaterkę kiedy był dzieckiem, w końcu zna samoloty i wieżowce :confuse:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: Volli » 23 wrz 2016

Ha! Nie wydaje mi się żwby Wook zrobił się zupełnie zły... Czy też żeby był zupełnie dobry od początku, jeśli już o tym mówimy. Wydaje mi się, że on dość dobrze udaje ciepłe kluchy, a po władzę będzie sięgać nie dla Hee Soo - a przynajmniej nie tylko. Bardzo mi się podobało zdanie przełożonej (czy jak jej tam tej konkubinie) Damiwonu o tym, że człowiek nie zmienia się dla drugiego człowieka. Tyczyło się to niby czwóreczki, ale bardziej mi to do ósemki pasuje.

Coraz ładniej rozwijają w ogóle wszystkie postaci i myslę, że zarówno u pierwszoplanowych jak i drugoplanowych bohaterów czeka nas kila niespodzianek.

Tak na marginesie - bardzo podoba mi się postać księżniczki. Nieźle kombinuje, ale właściwie ze strachu. Z jednej strony popych swojego pełnego brata do walki o tron (znaczy nr 8), z drugiej uwodzi swoich przyrodnich braci - nr 3 i 4. Co tam, dobrze się zabezpieczyć jakimś synem królowej Jo :D :D :D :D :D

BTW co do najazdów na twarze - mnie też te zbliżenia irytują - o ile nie oglądam Moonlovers na dużym ekranie. Wtedy to w ogóle nie rzuca mi się w oczy...
:volli:
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: Mizuki » 23 wrz 2016

Volli pisze:Ha! Nie wydaje mi się żwby Wook zrobił się zupełnie zły... Czy też żeby był zupełnie dobry od początku, jeśli już o tym mówimy. Wydaje mi się, że on dość dobrze udaje ciepłe kluchy, a po władzę będzie sięgać nie dla Hee Soo - a przynajmniej nie tylko. Bardzo mi się podobało zdanie przełożonej (czy jak jej tam tej konkubinie) Damiwonu o tym, że człowiek nie zmienia się dla drugiego człowieka. Tyczyło się to niby czwóreczki, ale bardziej mi to do ósemki pasuje.

Coraz ładniej rozwijają w ogóle wszystkie postaci i myslę, że zarówno u pierwszoplanowych jak i drugoplanowych bohaterów czeka nas kila niespodzianek.

Tak na marginesie - bardzo podoba mi się postać księżniczki. Nieźle kombinuje, ale właściwie ze strachu. Z jednej strony popych swojego pełnego brata do walki o tron (znaczy nr 8), z drugiej uwodzi swoich przyrodnich braci - nr 3 i 4. Co tam, dobrze się zabezpieczyć jakimś synem królowej Jo :D :D :D :D :D

BTW co do najazdów na twarze - mnie też te zbliżenia irytują - o ile nie oglądam Moonlovers na dużym ekranie. Wtedy to w ogóle nie rzuca mi się w oczy...



Volinie podpisuję się pod Twoim postem! :fav: Drama nareszcie zaczyna intrygować i od pogrzebu żony 8. w końcu ruszyła machina i zaczęła się "gra o tron". Poprawiła się kolorystyka, zwłaszcza pałac i przepiękny krajobraz nad jeziorkiem. Jak dla mnie wciąż brak dobrego OSTa, chociaż z tego co czytam niektórym się podoba.
Awatar użytkownika
czerteziki
Przyklejony do ekranu
Posty: 629
Rejestracja: 24 wrz 2006
Lokalizacja: Somewhere over the Rainbow
Kontaktowanie:

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: czerteziki » 23 wrz 2016

Mizuki pisze:

Volinie podpisuję się pod Twoim postem! :fav: Drama nareszcie zaczyna intrygować i od pogrzebu żony 8. w końcu ruszyła machina i zaczęła się "gra o tron". Poprawiła się kolorystyka, zwłaszcza pałac i przepiękny krajobraz nad jeziorkiem. Jak dla mnie wciąż brak dobrego OSTa, chociaż z tego co czytam niektórym się podoba.



I tu mamy zupełnie inne odczucia. Mam wrażenie, że Wy wiecie co będzie dalej i stąd te peany, że nareszcie się rozkręca. Owszem, akcja ruszyła trochę do przodu ale bez przesady...


Nadal sporo wydłużeń, także związanych z tym kadrem... na twarz.... W sumie na 3 odcinki tak dużo się nie wydarzyło..... Cieszycie się, że Iu zejdzie na 2 plan ale nie wiem czy mam ochotę na przepychanki o tron papierowych postaci, których osią życia jest He So.
Żeby nie było seria mi się podoba... OST słucham z uśmiechem na twarzy ale brakuje głębi w postaciach. Chwilami mam wrażenie, że Sucharek był bardziej skomplikowaną postacią niż 4-ty Książę.....

Wszystko jest piękne i trochę papierowe, łącznie z królem a intryga dość słaba.... Czekam oczywiście na 10 epek ale oby ruszyło z kopyta niekoniecznie z wycofanie IU.......

Są piękne sceny jak np scena make upu ale przetykają to niedzielą palmową i człowiek nie wie czy ma się śmiać czy płakać....

Za duży misz masz tzn niby chcą pokazać szmat czasu i długą historię ale 21 odcinków powoduje, że mocno po niej się prześlizgują....
Obrazek
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 93
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: Marie » 27 wrz 2016

Wprawdzie nie ujawnił nam się kolejny evilowaty charakter, lecz ukryty? zimnokrwisty, egoistyczny, ale wyjaśniają się motywy kierujące książętami (takim osobom, jak ja, nie znającym chińskiej wersji). Nawet ci zachowawczy, asekurujący się na każdym kroku, musieli ujawnić swoje myśli. Ruszyła akcja, choć drama opiera się też mocno na..jakby to ująć... pokazaniu uczuć postaci (i nie mam na myśli tylko naszego wątku romantycznego). Nic nie poradzę, jeszcze bardziej się wciągnęłam i jeszcze bardziej czekam na następny poniedziałek. Strach się bać pewnej melodii bo gdy się pojawia to
► Pokaż Spoiler

Przecudna rola konkubiny Oh i 11 to był chyba najlepszy dla IU odcinek, poradziła sobie z trudnym zadaniem. Fajnie, że nie dołożyli nam od razu
► Pokaż Spoiler
Jeżeli komuś brakowało gry o tron to chyba? po dwóch tegotygodniowych odcinkach jest ciut bardziej usatysfakcjonowany bo im dalej w las, tym będzie więcej tego (ale scenariusz jest napisany tak, że nawet ja to przełknę, nie zanosi się na przysypianie). Do końca zostało drugie tyle, więc może jeszcze zdążą nakreślić mocniej charaktery. Skończyło się też "jest uroczo", ale drama nie straciła na wyjątkowości. Chciałabym jakieś happy endy, ale teraz to już nie wiadomo :puppy: . I przepraszam, ale chyba muszę:
► Pokaż Spoiler
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: isamar84 » 27 wrz 2016

Jeszcze nie zaczęłam dramy oglądać, ale pomyślałam, że z miłości do oryginału, przejrzyjmy sobie jakiś odcinek bieżący i zobaczymy czy zechcę rozpocząć to historię. Nie wiem, czy dobrze wybrałam, ale poszedł na odstrzał 9 i 10 odcinek i co ja słyszę, ani 4-ty Książę ani 8-my nie chcą tronu, tak się zastanawiam, czy ja czasem nie pomyliłam dramy, to co oni wkrótce przez przypadek wpadną na pomysł, że jednak tron by się im do czegoś przydał? Zapewne ktoś ich do tego natchnie. Poza tym w 9 odcinku IU nie wypadła szaleńczo dobrze, w szczególności z tymi wizjami, skąd ona je ma, skoro przy nich obecna nie była, a nie sądzę by tak rzetelnie znała historię, skoro dopiero teraz skojarzyła kim jest 4-ty Książę. Widzę, że drama różni się tak mocno od oryginału, że można spokojnie oglądać i zapomnieć, że są ze sobą powiązane, bo nawet charaktery postacie mają zupełnie inne. Przeglądając sobie te 2 odcinki są tak luźno powiązane, że wręcz powiedziałabym, że to nie jest adaptacja powieści, tylko serial na motywach.

Marie pisze:
► Pokaż Spoiler

Toż to sztandarowa scena z Bubu
http://s966.photobucket.com/user/ockoala/media/Bu%20Bu%20Jin%20Xin/vlcsnap-2011-10-09-22h23m06s178.png.html
w dwójce też była
https://65.media.tumblr.com/42db8099629139083fa20f0528639ad3/tumblr_n4fc58Wg7R1qij3qwo1_500.jpg
https://littlecloudcuriosity.files.wordpress.com/2014/05/bu-bu-jing-qing-episode-21-22.jpg
Oglądam: Miss Rose ep8/23, Prime Minister and I ep6/16, In A Good Way ep10/21, Borrow Your Love ep9/14
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 93
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: Marie » 30 wrz 2016

W chińskiej wersji, sądząc po obrazkach wyżej, trochę mniej umęczono główną; w Korei za to nawet obsada miała ubaw kręcąc "Batmana" :
► Pokaż Spoiler

... :lol: Oczywiście scena miała też swoją "niezabawową" siłę rażenia.
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: Mizuki » 05 paź 2016

Marie pisze:Jeżeli komuś brakowało gry o tron to chyba? po dwóch tego tygodniowych odcinkach jest ciut bardziej usatysfakcjonowany bo im dalej w las, tym będzie więcej tego (ale scenariusz jest napisany tak, że nawet ja to przełknę, nie zanosi się na przysypianie). Do końca zostało drugie tyle, więc może jeszcze zdążą nakreślić mocniej charaktery.


W końcu dwa ostatnie odcinki skutecznie podnoszą tempo i adrenalinę. Ep. 12 i 13 to były naprawdę mocne akcenty i jestem w pełni usatysfakcjonowana. Ach ta piękna gra słów, gestów, intryga goniła intrygę, nie było mowy o nudzie. Bardzo, ale to bardzo podobała mi się końcówka 12 odcinka, gdzie piękny taniec z szablami przeistaczał się w diaboliczne harce, a sam finał odcinka ukazany został jakby w krzywym zwierciadle. Tym samym nie do końca umożliwiał widzowi zrozumienie co tak naprawdę się dzieje.
Drama robi się coraz bardziej ciekawa i nabiera tempa. Nie mogę już się doczekać kolejnego odcinka.
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: KartoflAnka » 09 paź 2016

Mizuki pisze:
Marie pisze:Jeżeli komuś brakowało gry o tron to chyba? po dwóch tego tygodniowych odcinkach jest ciut bardziej usatysfakcjonowany bo im dalej w las, tym będzie więcej tego (ale scenariusz jest napisany tak, że nawet ja to przełknę, nie zanosi się na przysypianie). Do końca zostało drugie tyle, więc może jeszcze zdążą nakreślić mocniej charaktery.


W końcu dwa ostatnie odcinki skutecznie podnoszą tempo i adrenalinę. Ep. 12 i 13 to były naprawdę mocne akcenty i jestem w pełni usatysfakcjonowana. Ach ta piękna gra słów, gestów, intryga goniła intrygę, nie było mowy o nudzie. Bardzo, ale to bardzo podobała mi się końcówka 12 odcinka, gdzie piękny taniec z szablami przeistaczał się w diaboliczne harce, a sam finał odcinka ukazany został jakby w krzywym zwierciadle. Tym samym nie do końca umożliwiał widzowi zrozumienie co tak naprawdę się dzieje.
Drama robi się coraz bardziej ciekawa i nabiera tempa. Nie mogę już się doczekać kolejnego odcinka.


Ja wiem, że niektórzy podchodzą poważnie do tej produkcji, ale ja jakoś nie mogę. Przez większosć epizodów mam ubaw z tych ich poobcinanych głów. Jestem po stronie tych " złych", a cała ta historia wydaje się nie trzymać pionu i zamiast jakoś poruszyć moje feelsy ( bo oglądanie tego dla fabuły już bardzo dawno temu straciło dla mnie sens) to zmierza w jakąś nieokreśloną nicość, w której to sama Soo się już chyba zgubiła i robi głównie oczy cielaka :D :D :D
Dla mnie to powinno nominować do komedii romantycznej tego roku. Serio. Cokolwiek autor remake'a miał na myśli :P :P :P
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: Volli » 09 paź 2016

Kurde chyba muszę siezgodzić z Kartoflem... od 11 odcinka desperacko starałam się utrzymać "w klimacie". Może nawet by mi się udało, gdyby wredna Maura nie rzuciła mimochodem w rozmowie "no bo wiesz, to taka zła drama jest" i wszystko szlag trafił. Teraz już nie mogę się oszukiwać dłużej :rolly:
A tak poważniej to wszystko jakoś się rozłazi i faktycznie się gubię. Trochę mam wrażenie jakby wyjęto kilka scen z chińskiej dramy i je próbowano powiązać z nową fabułą - kit że jedno do drugiego nie przystaje.
Bardziej mnie w tej chili jara oglądanie z ciekawości - co w końcu z tego się wykluje niż dla samej historii czy klimatu (który gdzieś sobie chyba uleciał tak BTW). Zapowiedź 14 odcinka przyprawiła mnie o spazmy śmiechu.

W 13. Junki płakał.
:volli:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2016] Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo

Postautor: KartoflAnka » 09 paź 2016

Volli pisze:Kurde chyba muszę siezgodzić z Kartoflem... od 11 odcinka desperacko starałam się utrzymać "w klimacie". Może nawet by mi się udało, gdyby wredna Maura nie rzuciła mimochodem w rozmowie "no bo wiesz, to taka zła drama jest" i wszystko szlag trafił. Teraz już nie mogę się oszukiwać dłużej :rolly:
A tak poważniej to wszystko jakoś się rozłazi i faktycznie się gubię. Trochę mam wrażenie jakby wyjęto kilka scen z chińskiej dramy i je próbowano powiązać z nową fabułą - kit że jedno do drugiego nie przystaje.
Bardziej mnie w tej chili jara oglądanie z ciekawości - co w końcu z tego się wykluje niż dla samej historii czy klimatu (który gdzieś sobie chyba uleciał tak BTW). Zapowiedź 14 odcinka przyprawiła mnie o spazmy śmiechu.

W 13. Junki płakał.


Vollinie ale wiesz, mam nadzieję, że są dwie wersje każdego epizodu i trzeba uważać na znaczek u góry ekranu? Za pierwszym razem złapałam się na odcinku, bo ogladałam z ang. potem z polskimi i miałam takie wtf? gdzie ta scena? Poczytalam ze zrozumieniem( zaciekawiona, broń boże nie myślałam, że miałam zwidy czy coś) i się okazało, że niektóre sceny są dodane w jednej wersji , a w drugiej wycięte :lol: :lol: :lol: Jakby mało było tego WTF?
Reasumując liczę, że do końca chociaż poszarpią się Soo na lewo i prawo, kogoś jednak ugotują w zupie i jakiś romans nad stawem będzie, bo reszta fabuły ma jakoś mały wpływ na cokolwiek tutaj.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości