[2016] Hwarang

seriale z Korei
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

[2016] Hwarang

Post autor: thon » 24 gru 2016

HWARANG Obrazek Tytuł:Hwarang: The Beginning / Hwarang: The Poet Warrior Youth/
Latynizacja: Hwarang : Deo Bigining
Hangul: 화랑 : 더 비기닝
Reżyseria: Yun Seong-Sik - The King's Face, You Are The Best, Bridal Mask, The Slingshot, The King Dae Joyoung
Scenariusz: Park Eun-Young - filmy: Grand Prix, Heartbreak Library, My Dear Enemy, Miss Gold Digger, Maundy Thursday
Sieć TV: KBS2
Odcinki: 20 OBSADA: Obrazek Park Seo Joon jako Moo Myung (Sun Woo Rang)
Go Ah Ra jako Ah Ro
Lee Kwang Soo (gościnnie) jako Mak Moon
Park Hyung Shik jako Sam Maek Jong (Król Jinheung)
Kim Ji Soo jako Królowa Matka Jiso
Choi Won Young jako Ahn Ji Gong
Choi Min Ho jako Soo Ho
Do Ji Han jako Ban Ryoo
Jo Yoon Woo jako Yeo Wool
Kim Tae Hyung (V) jako Han Sung
Lee Da In jako Soo Yun
Seo Ye Ji (서예지) jako Księżniczka Sukmyeong Obrazek

OPIS:
Historia powstania organizacji młodych i pięknych wojowników - Hwarang ('kwiatowi chłopcy' lecz także spotyka się kwiatowych rycerzy czy też kwiatową młodzież) za czasów Królestwa Silla.
Główny bohater - Moo Myung wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Mak Moon'em udają się do stolicy - miasta Seorabeol. Przyświeca im cel odnalezienia rodziny Mak Moon'a. A w stolicy rządzi szlachta, wszystko co nie ma "świetej kości" czy "świetej krwi" jest tylko marnym robakiem pod ich stopami.
Sillą rządzi regentka, która nie kwapi się za szybko oddać władzę swojemu synowi, zewsząd tylko czychają możnowładcy, którzy planują go zabić. Nie wiedzą tylko jak wyglada ich młody Król, którego sprytna mamuśka ukryła przed całym światem, a biedacy, którzy go zobaczą, szybko tracą życie.
► Pokaż Spoiler


ODCZUCIA PO 2 ODCINKACH:
Od czasu dramy Bidamowej i Ballad of Seo Dong nie było nic o Hwarangach, dlatego tym chętniej sięgnąłem po tą świeżynkę. Na razie zapowiada się bardziej mix "Sungkyunkwan Scandal" i "BOF", na dodatek poszli w fusion sageuk - scena "imprezowania" w stolicy młodych szlachciców i szlachcianek zalatywała XXI wiekiem a nie VI.
Pomaga też znajomość "Queen Seon Duk" - wszelkie zawiłości systemu "świetej kości i krwi" tam było to nieźle wytłumaczone. Na razie drama nie odrzuca ale też i nie powala to na kolana. Chłopaczki zbyt zniewieściali (jak na mój gust), Go Ara jako pisarka Harlequinów też nic jeszcze nie pokazała, choć miło patrzy się na ładną buzię.


Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 270
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Konata » 15 sty 2017

Zaczęłam przyznam szczerze z pobudek płytkich i mając możliwość oglądania w towarzystwie a także fakt dręczenia Pewnej Persony idolkami, jest wielce satysfakcjonujący.
Na wstępie zaznaczam w 1 epie nie ma Tae i nie wiem czy ja w ogóle dalej to pociągnę <z całą miłością do idolków>....

Oczekiwań dużych nie miałam, już jakiś czas temu odpuściłam poszukiwania historyków <dram kostiumowych> reprezentujących jakiś poziom < nie dna i 10 m mułu> a tu jeszcze tak zacna obsada jak idolki i co jeden to bardziej drewniany...

NO to akcja nam się zaczyna, i sorry ale dla mnie to bez sensu było, bardziej niż mniej... Ja gust mam niewyszukany bym rzekła ale z czasowymi przebłyskami chęci oglądania czegoś więcej niż grzywek. Tutaj mamy tylko i wyłącznie zacne peruki, widać że nakład finansowy był przyzwoity bo i wąsy to nie dziwne kępki nieokreślonego zbiorowiska umiejscowione przypadkowo. Odzieżowo kolorowo bardzo i również wszystko ładniuchne dla oka.

Ciężko mi idą historyki, jeszcze ciężej takie które fabułę skrywają pod grzywką, Lubię Go Arę, główny gdzieś tam obija się po zakamarkach mej idolkowej pamięci, ponoć jest chemia, ale to może później....
Uwielbiam Żyrafkę, jest świetny, zabawny i w Innocent Manie to praktycznie on był moja gwiazdą, ale tutaaaaj, smarcze się i traumi, i jakoś eeeee nie.

Nie tylko grzywki wzbudzają moją radości i peruki, wejście MinHo w tym pięknym różu i z tą ilością biżuterii na sobie również wzbudziło we mnie wielkie emocje w stylu OMGGGGG paaaaaatrzzzzz <rzeczony współoglądacz starał się udawać że go tam nie ma, jednak nie ze mną te numery> i był jeszcze evil z Guylinerem i świetnymi brwiami <tu równieź mój entuzjazm nie został doceniony ani fakt ze jakiś evilek przypominał mi innego miłośnika cieni i guylinera>.

Rozpoznaję większość 8 planowych idolków, co mnie w sumie smuci bo nie mogę dostrzec potencjału, dla mnie to naprawdę słaba dramą z okropnie drewnianą obsadą <usłyszałam że gra aktorska Tae przebija tą MinHo co byłoby nie lada wyzwaniem>, z fabułą która leży, mimo że wątek Świętej Kości mógłby być bardzo emocjonujący i sam fakt istnienia Hwarangów. Muzyka zawarta w dramie, rozumiem <albo mam nadzieje> to rodzaj parodii i te disco polowe <lubię kpop> wstawki zostaną zapomniane, jakaś piosenka była nawet przyzwoita częściowo.

Proszę się wypowiedzieć czy dalej się coś zmienia, cieszę się że drama ma taki dobry odbiór w sieci, nastanie więcej dram idolkowych! :crazy: :crazy: :crazy: :crazy: :crazy:
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Marie » 15 sty 2017

Ja też zaczęłam oglądać, kompletnie bez przekonania. Odrzucały mnie zapowiedzi, odrzucała mnie fabuła, odrzucała mnie charakteryzacja... wszystko mnie odrzucało, ale na nadmiar dram do oglądania nie narzekam, ciężko nawet znaleźć po jednej na każdy dzień tygodnia, więc włączyłam :lol:

To NIE jest ambitna drama. To nawet nie jest drama aspirująca do miana zwykłego historyka. To jest.... i nie wierzę, że to powiem...dość dobry GNIOT do oglądania. Odmóżdżająca rozrywka(uwaga- dosłownie). Serial, w którym wszystkie poważne problemy w połączeniu z charakteryzacją postaci jawią się jako jeden, wielki WTF :mrgreen: Na razie oglądam, sama siebie nie rozumiem dlaczego. Być może przerwę gdy chwilowa rozrywka mi się znudzi :giggle:

Co do pytania Konaty czy dalej się coś dzieje/ rozkręca- tak. Następne odcinki są zdecydowanie ...ee... lepsze? :lol: Rozkręca się nasz ukryty król i Hwarangi nawiązują przyjaźnie :lol: Jeśli jeszcze wytrzymujesz oglądanie, dalej jest mniej traumienia/ smarkania w rękaw. Zgadzam się, że piękny róż szat Minho był taki "OMGGGGG" :lol: i boję się(naprawdę), że to jeszcze może być epicka drama...jedna z najgłupszych, jakie w życiu widziałam, ale czemu mi się chce to oglądać? Disco polo koreańskie z OSTu mnie też zabija :lol: :lol: :lol: ! Zwłaszcza jedna rzewna piosenka, która przeważnie leci pod koniec odcinka. I jest coś "lepszego" od szykownego różu Minho- Hwarangowa "Ślicznota"....ten taki z wachlarzem...jak go zobaczyłam (a już trochę dram widziałam), to zabrakło mi słów na komentarz :lol:

Podsumowując jakaś dziwna siła każe mi to oglądać, choć to gniot nad gnioty. Chyba KBS wymyślił sobie po sukcesie dramy z Bogusiem, że "młodzieżowe" historyki mają szansę na popularność...po scenie z "dyskoteką" zrobiło się dla mnie trochę za bardzo "młodzieżowo- nowocześnie" :confuse: Ubranka mają ładne. Chętnie pokomentuję z Wami róże i nie tylko :lol:
Awatar użytkownika
Skaza
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 79
Rejestracja: 15 sie 2015
Lokalizacja: Wciąż szukam...

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Skaza » 15 sty 2017

Marie pisze: Podsumowując jakaś dziwna siła każe mi to oglądać, choć to gniot nad gnioty.
:lol: Jak to zdanie wspaniale podsumowuje moje uczucia wobec tej dramy :lol: Na początku teraz byłam zniechęcona (szczególnie jak Taetae nie raczył się pojawić w pierwszym odcinku a wiadomo przecież, że idolek to był jedyny powód dla którego sięgnęłam po tę pozycję), ale im dalej tym... może nie "lepiej", bo fabuła jakaś rozchwiana i zastanawiam czy ona ma jakieś znaczenie czy nie, ale ciekawiej i przede wszystkim zabawniej, bo pośród tych absurdów zdarza mi się zacząć śmiać jednocześnie wykonując facepalma (ale chyba częściej jest to tylko facepalm bez rozbawienia :D ). Wyczekiwany idolek się pojawia od czasu do czasu, ale w samym serialu jest raczej postacią zupełnie zbędną. To nic. Popatrzeć zawsze można. Rozkręca się ten stary jak świat wątek
► Pokaż Spoiler
, może będzie ciekawie :twisted: :twisted: :twisted: I zapowiada się, że
► Pokaż Spoiler
, dobrze że teraz a nie trzy odcinki przed końcem serialu :kawa:
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Marie » 17 sty 2017

...przepraszam, ale chyba nie będę się wstrzymywać z komentowaniem tego wiekopomnego "dzieła"..nawet dzisiaj zdążyłam już ten gniot obejrzeć, ale za to z jaką wielką radością!!! Piszę to bez złośliwości :D I mam też odpowiedź na pytanie Skazy czy fabuła ma tu jakiekolwiek znaczenie- nie. I nie będzie już miała, ale po dwóch kolejnych odcinkach u mnie podobnie- śmieję się do rozpuku "jednocześnie wykonując facepalma" i... czuję się zachęcona :lol:

Te piękne sceny z MinHo i jego dramową siostrą, z BanRyoo :fav: Idolek chyba nabawi się bólu głowy, albo jakiejś porządnej migreny..jak tak dalej będzie upadał to te cudne błękitne fiolety ubrudzi :giggle: Dwa nowe odcinki urozmaicono jakże szykownymi dodatkami. Po odcinku 8 obawiałam się, że królowa ma tylko jedną sukienkę, a tu jednak niespodzianka. Przyjrzałam się także grzywkom, na które zwróciła uwagę Konata. To chyba jednak dopinki bo choćby nie wiem jak czesali, tak by nie wyczesali :lol: Najskromniej póki co wygląda główna.. .
Miałyście też więcej Waszego idolka. Choć jego kwestie opierają się na wyrazie twarzy typu "hmmmm...?". Cały czas wygląda na bardzo zamyślonego. Końcówka odcinka 10
► Pokaż Spoiler
To straszne..zaczynam ich lubić :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Volli » 18 sty 2017

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Szczerze to zaczęłam to oglądać nie mając absolutnie ŻADNYCH oczekiwań... I dobrze że pierwsze 6 epów ogladałam razem, bo nie wiem czy po dwóch pierwszych pociągnęłabym to dalej... A teraz co tydzień przez dwie godziny leżę i kwiczę bo to jest takie... no... nie wiem... takie... ojej. Takie nieporadne, i takie sympatyczne. Ta tzw. fabuła... :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Te dialogi :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Zwłaszcza tego biednego króla i Go Ary... Ojej... Ten patos... i... to choreo!!! Bo Hwarangi to po prostu taki boyband z epoki Shilla... Ja właśnie jestem na scenie tego biednego przedstawienia (numer hwarangów pomiędzy cyrkiem a pieśniami) i... yyyy... podłużcie sobie pod to dźwiek z sherlocka szajniowego hyhyhyhyhyhy... Albo:

Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2016] Hwarang

Post autor: thon » 18 sty 2017

Ta drama to flower soft porno. Fabuła leży i kwiczy, aktorstwo - nie stwierdzono, Go Ara spuchnięta jak po dobrym tygodniowym chlańsku z 2 minami na krzyż, chłopaki co i raz pokazują nagie torsy w, a jak nie, to przynajmniej ćwiczą tańce/łamańce, co oczywiście jest tak BARDZO WAŻNĄ SPRAWĄ, że bez tego Silla by padła łupem Goguryeo lub Baekje.
To poradia sageuka, może teraz księżniczka coś wniesie do akcji?
Shaak-ti
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 2
Rejestracja: 27 sty 2017

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Shaak-ti » 27 sty 2017

Witajcie, wasze komentarze są bardzo trafne !
Ja też mam swoją teorię: ktoś uważnie przeczytał fanficki wielbicielek BL, komentarze do Wojownika Baek Dong Soo i EmpressKi (odnośnie pięknych boysów w kolorowych szatach i z długimi włosami ), zebrał jak największe grono aktualnie dostępnych idolków- i voila! sukces murowany :P
Do producentów kasiora popłynie szerokim strumieniem, chłopaki staną się jeszcze bardziej popularni, fanki będą się ślinić do ekranu...
Dlatego thon nie zgadzam się z Tobą, że aktorstwa tu nie ma- każdy z nich dobrze oddaje charakter postaci którą gra
► Pokaż Spoiler
Za to sceny z życia codziennego u Hwarangów wyszły bardzo lajtowo, widać, że się chłopaki dobrze bawiły w swoim towarzystwie - która by nie chciała przygarnąć do siebie biednego Taehyunga, który szukał wygodnego łóżka? Zagrał przekonująco?
Królowa faktycznie jakaś z łapanki, twarz spuchnięta od wypełniaczy i poważna wada wymowy- szkoda, ze zmarnowano potencjał tej postaci, gdyby grał tu ktoś inny, mógłby nawiązać się jakiś noona romans...
Wiele było głupich wpadek w scenariuszu, ale najgłupsze było
► Pokaż Spoiler
Mimo tych małych wpadek uważam to dzieło za bardzo udane - budzi rozmaite skrajne uczucia, najczęściej WTF?! i jest BARDZO BARDZO BARDZO przyjemne dla oka- a za to właśnie, a nie za ambitne kino- KOCHAMY DRAMY, prawda?
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2016] Hwarang

Post autor: KartoflAnka » 27 sty 2017

Volli pisze::lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Szczerze to zaczęłam to oglądać nie mając absolutnie ŻADNYCH oczekiwań... I dobrze że pierwsze 6 epów ogladałam razem, bo nie wiem czy po dwóch pierwszych pociągnęłabym to dalej... A teraz co tydzień przez dwie godziny leżę i kwiczę bo to jest takie... no... nie wiem... takie... ojej. Takie nieporadne, i takie sympatyczne. Ta tzw. fabuła... :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Te dialogi :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Zwłaszcza tego biednego króla i Go Ary... Ojej... Ten patos... i... to choreo!!! Bo Hwarangi to po prostu taki boyband z epoki Shilla... Ja właśnie jestem na scenie tego biednego przedstawienia (numer hwarangów pomiędzy cyrkiem a pieśniami) i... yyyy... podłużcie sobie pod to dźwiek z sherlocka szajniowego hyhyhyhyhyhy... Albo:
tylko mi Volli nie mów, że nie widzisz w tym " chińszczyzny", bo wprawne oko wielbiciela 'dim sum' wychwyci wszystkie "obowiązkowe elemnety" chińskiej produkcji :lol: :lol: :lol:
Drama nie ma fabuły, albo ma, ale ja jakoś nie dostrzegam jej pośród tego bałaganu i odpicowanych hwarangów.
Ogląda się to epicko, banan nie schodzi z twarzy a momentami nawet pozostaje wytrzeszcz oczu i ból w uszach po endingu :mrgreen:
Nie dam słowa powiedzieć na mojego cytatego oppę Seo Juna bo się wije chłop w mękach, żeby jakoś ugnieść tę Aro, ale ona nawet kissa zepsuła. Lepiej mogli tego kissa dać księciu pso - ptakowi :P :P :P I w ogóle mam dowody na to, jak go kochają, bo ma już na moim fp ponad 3 tysie lajków i idąw górę. Także pso- ptak ma się dobrze, mimo odniesionych zapewne ran na psychice bo ugniataniu drewna :lol: :lol: :lol:
Nic tu nie jest poważne, jest jak oglądanie tego, co chciałoby się dokłądnie widzieć w sageukach. I nie mówcie, że nie?
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Volli » 27 sty 2017

KartoflAnka pisze:tylko mi Volli nie mów, że nie widzisz w tym " chińszczyzny", bo wprawne oko wielbiciela 'dim sum' wychwyci wszystkie "obowiązkowe elemnety" chińskiej produkcji
Nie mówię, że nie :rolly: :rolly: :rolly: A poza tym "elementy" elementami, a ty zauważyłaś że nawet prowadzenie kamery podobne? te ujęcia z dołu albo z góry hyhyhy te zniekształcenia...
Shaak-ti pisze:Za to sceny z życia codziennego u Hwarangów wyszły bardzo lajtowo, widać, że się chłopaki dobrze bawiły w swoim towarzystwie - która by nie chciała przygarnąć do siebie biednego Taehyunga, który szukał wygodnego łóżka? Zagrał przekonująco?
:rolly: :rolly: :rolly: Ja bym wykopała, ale ja mam małe łóżko :rolly: :rolly: :rolly: Mi też najbardziej podobają się scenki hwarangowe :D ... i o dziwo! Minho mi się podoba, nie żeby jakoś był specjalnie czy coś... ale ta jego postać jest taka... no LOL, jeszcze w duecie z siostrą (którą nawiasem mówiąc bardzo lubię) i ze swoim arcywrogiem Ban Ryu, w złotych kolczykach i w ogole w całym tym swoim "ogierem jestem" co mu totalnie nie wychodzi :rolly:

A apropos tego co na planie to mam wrażenie, ze starsi aktorzy mają tam ciągły WTF... Przyuważcie... Z jednej strony rutyna, ale zawsze mam wrażenie że po skończonej scenie nie wyrabiają ze śmiechu...

A! I serio no... mogliby tę Go Arę królowi wsadzić... Pasują do siebie :D
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Marie » 27 sty 2017

Shaak- ti pisze:
Więc patrzy szklanym wzrokiem w kamerę i myśli o Bogu i Anglii

... :lol: po tym zdaniu oglądanie tej dramy nabierze nowej głębi..jeszcze bardziej rozrywkowej oczywiście :lol: Faktycznie Go Ara albo płacze, albo się zamartwia (zamartwia, nie martwi...ona tam cierpi udręki, jedna się skończy to druga zaczyna). Z drugiej strony przynajmniej jest miła dla Hwarangów. Księżniczka niekoniecznie. Noona romans chyba się jednak kroi, tak jakby mało nam było momentów WTF :lol: niektórzy chodzą na jogę śmiechu, ja mam zamiar oglądać tę "przeambitną" dramę :kawa:
Chciałam się podzielić moim zacieszem z jakże "poruszającej" sceny:
► Pokaż Spoiler
...nie wierzyłam w to co widzę..a co to jeszcze mogą nam scenarzyści zaserwować?
Volli pisze:
mam wrażenie, ze starsi aktorzy mają tam ciągły WTF
Nawet gdzieś to widziałam. Na stacji KBS początkowo wyemitowano "Jak kręcili Hwarangi" i Sung Dong Il pękał ze śmiechu, wypowiedziawszy "mój Hwarang to Ji Dwi" przed dramową królową. Jak znajdę filmik to wrzucę :D
Shaak-ti
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 2
Rejestracja: 27 sty 2017

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Shaak-ti » 29 sty 2017

Za nami już 12-ty odc, teraz bohaterowie pokazują swoje nowe oblicza
► Pokaż Spoiler


W sumie szkoda, że minął już półmetek, mam nadzieję, że całość nie pójdzie w stronę jakiegoś wielkiego wyciskacza łez, a jednak bardziej rozwiną wątki komediowe i romantyczne.

P.S Sorry za nazewnictwo, jakoś nie mogę zapamiętać ich filmowych imion, jedynie zakodowałam że Wi Dwi to też Sam Makjeong..
A tak w ogóle to tyle się tam dzieje wizualnie, że niektóre sceny muszę oglądać po dwa razy, bo w pierwszej chwili nie zauważam napisów pod spodem :giggle:
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2016] Hwarang

Post autor: KartoflAnka » 03 lut 2017

Shaak-ti pisze:Za nami już 12-ty odc, teraz bohaterowie pokazują swoje nowe oblicza

W sumie szkoda, że minął już półmetek, mam nadzieję, że całość nie pójdzie w stronę jakiegoś wielkiego wyciskacza łez, a jednak bardziej rozwiną wątki komediowe i romantyczne.

P.S Sorry za nazewnictwo, jakoś nie mogę zapamiętać ich filmowych imion, jedynie zakodowałam że Wi Dwi to też Sam Makjeong..
A tak w ogóle to tyle się tam dzieje wizualnie, że niektóre sceny muszę oglądać po dwa razy, bo w pierwszej chwili nie zauważam napisów pod spodem :giggle:
Nazewnictwo wszystkim pasuje, każdy ma swoje i ogarnia. :mrgreen:
Też mi szkoda, że to jednak jakieś takie krótkie się okazuje, mimo tych smętnych momentów.
UWAGA ! Domysły Kartofla100 % FIKCYJNE :D
Swoją drogą czy wy nie snujecie domysłów, co księżniczka jest siostrą pso- ptaka? Bo mi coś trąci, że ona siostrą króla bez twarzy do końca nie jest. Pso ptak jak dla mnie porwany książę innego królestwa ( potem temu się zjednoczą, jak nic), ale jestem ciekawa czy on parwdziwym synem swojej matki nie jest, bo przecież rodzicielka go porzuciła. :P :P :P
:pyra: :pyra: :pyra:
w każdym razie kartofel kocha Hwarang, bo jest w niej kartoflany oppa pso - ptak, który jest epicki, nawet jak udaje powagę :fav: Poza tym dostaję codziennie tyle wyznań miłosnych na fanpage'a, że chyba zmienięnazwisko na Park :rolly: :rolly: :rolly: :rolly:
TEAM PA OH ręce do góry :fav: :victory: :smitten: :pyra: :pyra: :pyra:
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2016] Hwarang

Post autor: Marie » 07 lut 2017

Straszna rzecz się stała..naprawdę przywiązałam się i ja do tej dramy. "Zaprzyjaźniłam" z bohaterami itp., itd. :confuse:
Po sieci krążą złowieszcze szepty, że scenarzystka musi być matką królowej bo....no BIEDNY ten król... z każdej strony piaskiem po oczach. Jak już chce coś zrobić, kiedy już jest gotowy, żeby czegoś dokonać.... scenariusz robi "a kuku" i nic z tych szlachetnych intencji nie wychodzi. I tak, Kartoflanko, ja też jestem w teamie Pa Oh :fav: :piwo: On tak pięknie płakał za królem bez twarzy. W ogóle Hwarangowa ekipa zaczyna być zgrana, a ja się już nawet nie zastanawiam, gdzie zgubiłam rozum, wyczekując nowych odcinków. Ba! Jestem na etapie chwalenia scenografii xD
Tylko tej chemii między głównymi mi brak. Do PSJ nic nie mam, jest dobrym aktorem, tylko...no właśnie...w innych produkcjach. Potrafi wykreować świetny wątek romantyczny, ale w Hwarangach(choć go bardzo lubię)..ciężko mu idzie z tą Go Arą. Końcówka 15 była straszna...zero chemii, kamienna twarz. Ja też "i tak ich lubię", ale główna mnie już bardziej, niż mniej wkurza z tymi dwoma minami (cierpiętniczą lub cierpiętniczo- płaczącą).
► Pokaż Spoiler

Ucieszyłam się z wątku księcia sąsiedniego królestwa, wprowadził trochę ożywczej akcji. Aktor grający księcia dobrze się spisał. No i z motywów WTF: po dwóch dniach więzienia, toczonych bojach...Minho miał idealnie zakręconą grzywkę...Hyungsik idealnie rozprowadzony podkład na twarzy...tylko nasz dzielny Pso- Ptak wyglądał, jak należy. Cud, że jednak wpadli na pomysł, żeby choć jego potargać :lol: :lol: :lol:
► Pokaż Spoiler
Po 16 odcinku:
No, w końcu Ji Dwi się obudził. OST mnie dosłownie zabijał...końcówka 15 to była taka ścieżka dźwiękowa a la "Król lew", a w 16 nastąpił powrót piszczącej dziewczynki :confuse: :lol: :shock: Nawet jeśli drama akurat nie bawi, to w połączeniu z tą ścieżką JA PŁACZĘ.
► Pokaż Spoiler
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2016] Hwarang

Post autor: KartoflAnka » 12 lut 2017

Marie pisze:Straszna rzecz się stała..naprawdę przywiązałam się i ja do tej dramy. "Zaprzyjaźniłam" z bohaterami itp., itd. :confuse:
Po sieci krążą złowieszcze szepty, że scenarzystka musi być matką królowej bo....no BIEDNY ten król... z każdej strony piaskiem po oczach. Jak już chce coś zrobić, kiedy już jest gotowy, żeby czegoś dokonać.... scenariusz robi "a kuku" i nic z tych szlachetnych intencji nie wychodzi. I tak, Kartoflanko, ja też jestem w teamie Pa Oh :fav: :piwo: On tak pięknie płakał za królem bez twarzy. W ogóle Hwarangowa ekipa zaczyna być zgrana, a ja się już nawet nie zastanawiam, gdzie zgubiłam rozum, wyczekując nowych odcinków. Ba! Jestem na etapie chwalenia scenografii xD
Tylko tej chemii między głównymi mi brak. Do PSJ nic nie mam, jest dobrym aktorem, tylko...no właśnie...w innych produkcjach. Potrafi wykreować świetny wątek romantyczny, ale w Hwarangach(choć go bardzo lubię)..ciężko mu idzie z tą Go Arą. Końcówka 15 była straszna...zero chemii, kamienna twarz. Ja też "i tak ich lubię", ale główna mnie już bardziej, niż mniej wkurza z tymi dwoma minami (cierpiętniczą lub cierpiętniczo- płaczącą).
► Pokaż Spoiler

Ucieszyłam się z wątku księcia sąsiedniego królestwa, wprowadził trochę ożywczej akcji. Aktor grający księcia dobrze się spisał. No i z motywów WTF: po dwóch dniach więzienia, toczonych bojach...Minho miał idealnie zakręconą grzywkę...Hyungsik idealnie rozprowadzony podkład na twarzy...tylko nasz dzielny Pso- Ptak wyglądał, jak należy. Cud, że jednak wpadli na pomysł, żeby choć jego potargać :lol: :lol: :lol:
► Pokaż Spoiler
Po 16 odcinku:
No, w końcu Ji Dwi się obudził. OST mnie dosłownie zabijał...końcówka 15 to była taka ścieżka dźwiękowa a la "Król lew", a w 16 nastąpił powrót piszczącej dziewczynki :confuse: :lol: :shock: Nawet jeśli drama akurat nie bawi, to w połączeniu z tą ścieżką JA PŁACZĘ.
► Pokaż Spoiler
Nie mogę pokazać twoich spojlerów, ale masz całkowitą rację. Ja z kolei wyznanie miłosne spisuję na " Epicką klapę" 2017- czyli jak się mówi kołkom, że miłość do drzew to tylko pradawni druidzi :lol: :lol: :lol:
Porażką Seo Joona jest brak współpracy panny bez wyrazu, charakteru i wiecznej sieroty. Ja wiem, że takie bohaterki ze sklejki są mile widziane- bo trzeba je ratować, opatrywać i wiecznie wycierać łzy ale dlaczegoooo? Ja się pytam? :x
Ja widzę, jak Joon się wygina i stara, ale ona nie współparcuje. O wiele lepiej wychodzą mu sceny omdleń, idiotyzmu i złość- i na tym niech poprzestaną. Moim zdaniem on do końca życia kołek zapamięta, jako najmniej pasującą do jego temperamentu.
ODPOWIEDZ