[2017] Ruler: Master of the Mask

seriale z Korei
Awatar użytkownika
ZhouYanRan
Co to jest dorama? o_O
Posty: 16
Rejestracja: 11 kwie 2011
Lokalizacja: Holy City

[2017] Ruler: Master of the Mask

Postautor: ZhouYanRan » 12 maja 2017

Ruler: Master of the Mask


Tytuł oryginalny: 군주-가면의 주인
Tytuł (latynizacja): Goonjoo-Gamyunui Jooin
Gatunek: historyczny / polityczny / melodramat / romans
Liczba odcinków: 40
Nadawca: MBC
Emisja: 10 maja - 13 lipca 2017
Scenariusz: Park Hye-jin
Reżyseria: Son Hyeong-seok

Obsada:
Yoo Seung-ho jako książę Lee Sun
Kim So-hyun jako Han Ga-eun
Kim Myung-soo (L) jako Lee Sun
Yoon So-hee jako Kim Hwa-goon
Heo Jun-ho jako Dae Mok
Park Chul-min jako Woo Bo
Shin Hyun-soo jako Lee Chung-woon

Opis:
XVIII wiek, Królestwo Joseon. Krajem rządzi król trzymany w szachu przez niebezpieczną organizację zwaną Pyunsoo-hwe. Jego syn, książę Lee Sun, zmuszony jest spędzić życie w zamknięciu, skrywając twarz pod maską dla własnego bezpieczeństwa. Wszystko się zmienia gdy pewnego dnia, mając dość życia w ukryciu, książę wymyka się poza mury pałacu, gdzie poznaje niedolę swoich poddanych oraz dowiaduje się o niecnym procederze handlowania wodą, której wszystkie zasoby znajdują się w rękach owej tajemniczej organizacji. Książę postanawia przywrócić w państwie ład, porządek i sprawiedliwość oraz zwalczyć Pyunsoo-hwe.

Ode mnie:
Rzadko decyduję się na oglądanie dram historycznych, ale Yoo Seung-ho jest jednym z moich ulubionych aktorów, a Myungsoo jest moim biasem w Infinite, więc postanowiłam dać tej dramie szansę. Jestem bardzo mile zaskoczona, bo niezwykłą rzadkością są historyki, które wciągnęłyby mnie już od pierwszego odcinka, a w tym przypadku tak właśnie jest. Gra aktorska bardzo mi się podoba, wczuwam się w przeżycia bohaterów. Kostiumy i scenografia piękne. Muzyka mi nie przeszkadza, ale też żadna melodia jakoś nie wryła mi się w pamięć (może nie zwróciłam uwagi, przejęta akcją). Na chwilę obecną jestem zdecydowanie na tak, zobaczymy, jak to się dalej będzie rozwijać.

Po 4 odcinkach (tu mogą być spojlery):
Nie wiem czemu, ale od pierwszego odcinka drama wywołuje u mnie jakieś literackie skojarzenia. Jak zobaczyłam te maki w pierwszym odcinku, to przypomniała mi się książka "Czerwone maki" i pomyślałam, że to nie wróży dobrze przyszłości królestwa. Książę Lee Sun z kolei kojarzy mi się z postacią Człowieka w żelaznej masce z powieści Dumasa (ta maska, to odcięcie od świata). Do głowy przychodzi też "Książę i żebrak", z tą różnicą, że zamiast tego samego wyglądu mają to samo imię. Oprócz skojarzeń literackich ciężko uniknąć skojarzeń z innymi dramami. Przede wszystkim z "Hwarang" - w obu mamy księcia, który musi ukrywać swoją tożsamość przed światem, za poznanie której niewtajemniczonym grozi kara śmierci. Wnioskując z plakatów i końcówki czwartego odcinka, w obu przypadkach ktoś inny podszywa się pod księcia. To tyle, jeśli chodzi o skojarzenia.
Podoba mi się, że już od początku drama nie przynudza, ale ma dobre tempo i sporo akcji. Postacie też rysują się ciekawie. Król jest impotentem, który nic nie potrafi zrobić dla własnego narodu, oprócz pokładania całej nadziei w swoim synu :grumble: . O królowej niewiele można powiedzieć, ale ja bym jej nie ufała. Książę ma dobre serce i naprawdę chcę pomóc swoim poddanym, chociaż był chowany pod kloszem i nie ma bladego pojęcia o prawdziwym życiu. Jego imiennik też wydaje się być dobrym chłopcem. Chociaż pochodzi z ubogiej rodziny, to lubi się uczyć i zdobywać wiedzę (co pewnie w kolejnych odcinkach będzie nie bez znaczenia). Choć znajomość tej dwójki nie zaczęła się najlepiej, to jednak wyczuwam tu rodzące się braterstwo. Mam nadzieję, że nie obrócą się przeciwko sobie (nie chcę powtórki z Warriora :cry: ). Oby nie poróżnił ich fakt, że ich serca biją szybciej dla tej samej kobiety. Han Ga-eun, obiekt ich uczuć, od razu przypadła mi do gustu - jest dobra, mądra i odważna. Niestety, nie mogę tego samego powiedzieć Hwa-goon :x . Spoiler! Od chwili, gdy książę pozwolił jej żyć, wiedziałam, że ta decyzja odbije mu się czkawką. Jest zakochana w księciu (dodam, że obsesyjnie i nic dobrego z tego nie wyniknie :roll: ) i, choć na razie wydaje się mu sprzyjać, to coś czuję, że zazdrość weźmie górę i rozpęta się piekło ("hell hath no fury like a woman scorned" :angry: ). Jej dziadka też nie lubię, za to Gon, ich szpieg, jest niesamowity - pojawia się nie wiadomo skąd, znika nie wiadomo gdzie, a wystając na dachach w świetle księżyca wygląda niczym Mamoru :D . Moją ulubioną postacią, oprócz Lee Sun'ów, jest Chung-woon, najlepszy przyjaciel księcia. Jak ja bym chciała, żeby się z tego rozwinął bromansowy trójkąt :giggle:
Emocje podczas oglądania też są spore, puls parę razy mi przyspieszył. Pojawiły się dopiero cztery odcinki, a ja już zdążyłam sięgnąć po chusteczki :cry: . Czwarty odcinek złamał mi serce :puppy: . Drama naprawdę ma potencjał, żeby stać się jedną z moich ulubionych dram historycznych. Trzymam kciuki i niecierpliwie czekam na kolejne odcinki.


Obejrzane dramy - 276
Aktualny cel - 300 dram na 10-lecie!
http://mydramalist.info/user/24694/zhouyanran
Kpop Noona (tak trudno teraz znaleźć Oppę...)
Awatar użytkownika
ZhouYanRan
Co to jest dorama? o_O
Posty: 16
Rejestracja: 11 kwie 2011
Lokalizacja: Holy City

Re: [2017] Ruler: Master of the Mask

Postautor: ZhouYanRan » 19 maja 2017

Przepraszam, że zamieszczam post pod postem, ale gdzieś muszę wylać z siebie te emocje.
Po 8 odcinkach (mogą się pojawić spojlery)
Wow! :wow: Po prostu - wow. Na chwilę obecną ta drama zdecydowanie pretenduje do miana mojej ulubionej dramy historycznej. :fav: Po ośmiu odcinkach jestem zachwycona. To tempo, te zwroty akcji... Już sama nie wiem, w którą stronę to wszystko zmierza :confuse: i z niecierpliwością czekam na każdy nowy odcinek. Żadna drama historyczna do tej pory nie chwyciła mnie tak od razu i tak kompletnie. Oby tak dalej!
Wielkie brawa, moim zdaniem, należą się odtwórcom głównych ról :clap: . Cała trójka jest cudowna, tak niesamowicie oddają emocje swoich postaci. To pierwsza drama, w której widzę Myungsoo w roli aktora. Nie sądziłam, że będzie taki dobry :shock: . Seungho i Sohyun - coś pięknego.
To dopiero początek dramy, a trup ściele się już gęsto i ciągle zmuszona jestem sięgać po chusteczki :cry: . W odcinku siódmym król mnie tak wkurzył :angry: - rozumiem pobudki, którymi się kierował, ale takie zachowanie nie przysporzy mu sojuszników. Spoiler! Pomyślałam sobie, że powinni go uśmiercić i posadzić na tronie Lee Suna - niechcący wykrakałam. Zastanawiam się, w którą stronę rozwinie się wątek wnuczki wroga narodu. Wiadomo, że zadurzyła się w księciu na zabój, ale czy to dobrze czy źle? Na pewno będzie próbowała rozdzielić główną parę, ale już się nie raz zdarzyło w dramie historycznej, że właśnie ta druga uratowała skórę głównemu bohaterowi. Ciekawa jestem, co zrobią z tym wątkiem scenarzyści. Jeszcze bardziej ciekawa jestem, co zrobią z wątkiem biednego Lee Suna :puppy: . Po ostatnik odcinku już naprawdę nie wiem. Żywię nadzieję, że wszystko się dobrze skończy, ale jednocześnie przygotowuję swoje serce na najgorsze. Z tego Lee Suna jest takie dobre dziecko. Mam poważne obawy, że mroczna grupa trzymająca władzę mi to dziecko zrujnuje. Przeciągną go na ciemną stronę mocy, a mnie się serce rozpadnie na kawałki :shake: . Ja chcę, żeby to się rozwinęło w stronę bromansu, a nie bramatu. Przeczuwam jeszcze wiele łez przede mną...
Jak na razie jestem zakochana w tej dramie :smitten: . Mam nadzieję, że uda jej się utrzymać wysoki poziom i że już do końca mnie nie zawiedzie.
Obejrzane dramy - 276
Aktualny cel - 300 dram na 10-lecie!
http://mydramalist.info/user/24694/zhouyanran
Kpop Noona (tak trudno teraz znaleźć Oppę...)
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [2017] Ruler: Master of the Mask

Postautor: Mizuki » 26 maja 2017

ZhouYanRan pisze:Wielkie brawa, moim zdaniem, należą się odtwórcom głównych ról :clap: . Cała trójka jest cudowna, tak niesamowicie oddają emocje swoich postaci. To pierwsza drama, w której widzę Myungsoo w roli aktora. Nie sądziłam, że będzie taki dobry :shock: . Seungho i Sohyun - coś pięknego.


Ojej...a ja nie mogę z L... w złotej masce zamienia się w evilka? Rozumiem że to przez dragi, ale no... nie mogę jakoś ze śmiechu...

Fabularnie drama niezła, ma to co lubię i akcję i knucie, wątek miłosny i zapłakany, smarkający Un pędzący na koniku :) .
Stwierdzam, że coraz lepsze peruki widzimy w historykach. Jestem na 11 odcinku zobaczymy co dalej.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość