[2017/2018] A Korean Odyssey

seriale z Korei
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 270
Rejestracja: 22 cze 2009

[2017/2018] A Korean Odyssey

Post autor: Konata » 12 lut 2018

A Korean Oddysey
Tytuł: A Korean Odyssey
Tytuł: (latynizacja) Hwayuki
Stacja: tvN
Liczba Odcinków: 20
Emisja: 23 grudzień 2017 - 4 marzec 2018
Czas emisji: sobota i niedziela 21:00
Obrazek
Opis:
W roku 2017 Son Oh Gong i Woo Ma-wang są w konflikcie ze sobą, gdyż oboje szukają prawdziwego światła w świecie w którym zło staje się coraz silniejsze. Po zawarciu kontraktu z Sun Mi 25 lat wcześniej, pozwalającego jej szukać pomocy ze strony Son Oh Gong, gdy tylko ta wymówi jego imię w zamian za uwolnienie go, następuje ich niefortunne spotkanie. Od teraz Son Oh Gong zobowiązany jest przyjąć rolę obrońcy Sun Mi, małej dziewczynki, którą poznał przed laty.

Obsada:
Lee Seung-gi jako Son O Gong
Cha Seung-Won jako Woo Whee
Oh Yeon Seo jako Jun Sun Mi
Lee Hong Ki jako P.K.
Jang Gwang jako Yoon Dae Sik
Lee El jako Ma Ji Young
Kim Sung Oh jako Lee Han Joo
Yoon Bo Ra jako Alice
Lee Se Young jako Bong Soon
Sung Ji Ru jako Soobor
Sung Hyuk jako General Dong
Sung Hyuk jako Ha Sun Nyeo
Song Jomg Ho jako Kang Dae Sung
One jako wnuk Bangmooljangsoo
Lim Ye Jin jako Bangmooljangsoo
Kim Ji Soo jako Na Chal Nyeo
Michael K. Lee jako Jonathan
Kal So Won jako młoda Jin Sun Mi
Jang Keun Suk jako Paw
Lee So Yeon sprzedawczyni książek


Ode mnie:
Ciężko ostatnio o dobrą dramę przez co raczę się niszowymi produkcjami netflixa i innymi ambitnymi czy pseudoambitnymi tworami od ponad pół roku. Na Odyseję trafiłam przypadkiem, jakieś gify na tumbrze, cudowne dialogi, Seung Gi no i fakt, że to spin-off chińskiej klasycznej powieści w nowoczesnym wydaniu przesądziły sprawę. Odpaliłam i obecnie jestem po trzech odcinkach i pragnę się dzielić tym dobrem! Pierwszy odcinek trochę bajkowy, nie zaczyna się typowo co mnie zdziwiło <oczywiście, że nie przeczytałam opisów...> i wciąż dziwiło mnie czemu przylepiono łatkę horror.
Od początku przepadłam, uwielbiam Cha Seung-won jako aktora tu jak tylko się objawił w kapeluszu i z wąsem od razu na myśl przyszedł mi Kapelusznik z Alicji i Depp :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: :fav: a słabość ma do Alicji wielka <mam nawet różowe wydanie ksiażki!>. Nawet jeśli momentami trochę zbyt przesadnie ekspresyjny jest to mi nie przeszkadza, kocham CEO Lucifer Entertainment i jego płonące wybuchy złośći, idealnie skrojone garniaki i miłość do papci z Pororo!
Sekretarka Ma i jej żądza pozbywania się problematycznych ludzi z godnym podziwu zapałem i zawsze idealną fryzurą a także makijażem - podziwiam!
Lee Seung Gi początkowo wita nas falą na włosach co wprowadziło mnie w konsternację <tylko Gu Jun Pyo wyglądał bosko w lokach> ale i fajną grą aktorską <co jest ważne w przypadku male lead>, później mamy zmianę fryzu na grzywkę i jest lepiej - niestety momentami przypomina mi okrutnie Kim Hyeon Jung'a z Inspiring Generation. Ma fajne futro, świetne autko, złotą bransoletę więc czego chcieć więcej tym bardziej, że prawdziwy miłośnik lodów z niego<doki kocha lody i pana Frosta też chętnie przygarnie w pakiecie>.
Główna mnie ni ziębi ni grzeje, stale odnoszę wrażenie, że nie jest w stanie w pełni poruszać twarzą i ma ograniczoną mimikę, wcześniej jakoś chyba jej nie znałam i nie wydaje mi się bym wiele straciła...
Kim Sung-oh jako jedyny pracownik u Sun Mi jest świetny, akcja z kopciuchami jak machał paluszkami i te wszystkie jego miny i teksty i zaangażowanie sprawia, że nie da się nie lubić jego postaci.
W dramie przewija się sporo ludzi z idolkowego światka ale i starszych dobrych aktorów będących ciekawymi postaciami.
Wejście Suka było tak dramatycze, ze prawie chlipałam. To tak cudownie idealny paw, któremu przyblakł piórkowy blask. Ponoć pawie skrzeczą <lub wydają bardzo niemiłe dla ludzkiego ucha odgłosy> czy to jakaś aluzja do muzycznej kariery Suka? Poproszę więcej czasu antenowego poświeconego na badania piórek w ogonie. To wielce istotna kwestia i jakże zatrważająca chociaż mam nadzieję, że nie będzie skrzeczał, znacz śpiewał!
Hong Gi jest okrutny i podły i okazuje się być świnią. Aktorsko wypada blado gra jednak cruel idolka wiec nawet wypada przekonująco. Chętnie przygaręłabym choć część jego kolekcji okularów <3
Efekty specjalne jak dla mnie ładnie zrobione, demonki sa takie no DARKKKKKK a jak już Futro zaczyna pokaz swej siły to pilates w połączeniu z aerobikiem się kłania i chce się wspólnie ćwiczyć!
Muzycznie jak dla mnie kiepsko, ending w epach to jakieś koszmarne disco polo <jestem pewna, że mamy rodzimy odpowiednik tej piosenki> i ogółem to czekałam na piosenkę o noonie.
Odcinki po 1.5h nie powinny odstraszać, ogląda się szybko, fabuła wciąga, postacie bawią i ciekawią i nawet taki wieczny ratkowicz jak ja ogląda na raz. Humor idealnie trafia w me gusta i chichoczę na głos dodatkowo komentując najbardziej emocjonujące momenty!

Całościowo podumowując po tych 3 epizodach, które widziałam to polecam, bawię się genialnie.


Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2017/2018] A Korean Odyssey

Post autor: Marie » 16 lut 2018

Zacznę głupio i wykrzyknę: JAK SIĘ CIESZĘ, że jest ktoś, kto ogląda....i docenia! xD Docenia tak, jak ja :D Mnie też kompletnie nie interesowało jakieś science- fiction o małpach i świniach, opis dramy i hm stylówki nie wyglądały zachęcajaco. Na szczęście ja też jakimś cudem włączyłam, jestem na 14 odcinku i każdy następny włączam, gdy tylko się pojawi. KOCHAM! Zgadzam się z Tobą Konata, że ostatnio strach było włączać nowe dramy bo większość okazywała się zupełnie bez polotu, ba! nawet bez wtf momentów, żeby człowiek mógł się choć pośmiać.

Hwayugi jest, jak dla mnie, epickie i ma wszystko to za czym tęskniłam w dramach. Myślę, że nie zaspojleruję zbytnio jak napiszę: pokochasz Świnię. Więcej! Świnia Cię wzruszy :D Hongki aktorsko też się rozkręci. Akcja się rozkręci. Nie polecam oglądać nocą bo wątki komediowe z odcinka na odcinek będą coraz lepsze.

Dawno nie było tak fajnych, charakterystycznych wątków pobocznych. Ja też uwielbiam sekretarkę Ma, to jedna z moich ulubionych postaci <3 Główną znam z innych dram, tutaj ma po prostu taką rolę, ale grać potrafi- polecam Come back ahjussi- tam dała popis. W Hwayugi serce me mięknie na jej wątek z SOG. Owszem, mamy świetną komedię, ale wątek głównej pary wzrusza i porusza, komedia go nie przesłania, widz się wczuwa, jest baśniowo. Dawno tak nie kibicowałam dramowej parze. Ja również nie przewijam, oglądam chciwie każdą minutę dramy i cieszę się, że planowanych jest 20 odcinków <3 Super napisany scenariusz.

No i główny! Fanką aktora nie jestem, do tej pory nie byłam pod wrażeniem ani jego gry...ani jego samego :lol: W tej dramie no jak nie on! Gra tak przekonująco, coś mu się stało chyba w tym wojsku, albo go podmienili bo... udało mu się ,,zrobić,, dramę. Genialnie gra, podobnie jak inni. Do tego zupełnie nieznana mi wcześniej aktorka w roli Zombie też wymiata, jej postać hm.... ewolluuje, przez co jeszcze bardziej zwraca uwagę grą.

Zaskoczyli mnie tą dramą, ta fabuła nie miała prawa się udać. Jest trochę mniej głupowato, jak na dramę sióstr Hong (i tak zawsze podobały mi się ich dramy). Teksty z tej dramy będę długo pamiętała. Bransoletka i laaaaaaaaaaaaw wymiatają. Konata, dzięki, że dzielisz się tym dobrem :lol: teraz to nawet książkę bym przeczytała, choć drama opiera się na niej luźno. OST- mnie śmieszy te disco koreano, choć głośno bym tego nie puściła, tu na doki taką muzę nazywa się chyba remizą :lol: jest jedna ładniejsza piosenka w kolejnych odcinkach. Obawiam się, że głodny paw był postacią epizodyczną... .
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 270
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2017/2018] A Korean Odyssey

Post autor: Konata » 16 lut 2018

Marie!
Jak my się doskonale widzę rozumiemy! Wtf momenty to takie perełki, które cudownie pozwalają lepiej cieszyć się dramą!

Obecnie odcinków za mną 8, głównie dlatego że Zelda sie sama nie obudzi i muszę dzielnie walczyć z siłami zła i mój internet z nieznanych przyczyn przeraźliwie po 18 mi tnie odcinek :cry: :cry:

Co do fabuły to im dalej w las tym cudniej! Wnuczek nam knoci próbując sprzedawać pół darmo ozdóbki, byka pomalowali w łatki a rózowe rękawice dają +40 do radości sprzątania. Nie lubię creepy pana od zdjęć z ukrycia.... Mam nadzieję, że niedługo gdzieś go małpka ubije w ciemnym kącie. Tym bardziej, że mój Suk miał tylko 2 minuty czasu.
Uwielbiam interakcje na lini byk <krowa> i małpa, sawzględem siebie tak cudownie okrutni i te podstępne plany! Te niecne chichotanie przeszywa mą duszę na wskroś!
Tak, świnia się rozkręca, romanse, fanki i kąsek Sun Mi mu wiecznie w głowie.

Ale jak tak wszyscy siedzą przy stole, byczek i maĺpka, zombie i świnka to Taaaakie Urocze sceny są! :fav: :fav:

Co do oprawy muzycznej to faktycznie później chyba lepiej, chociaż uświadomiłam sobie, że jedna z piosenek rozpoczynasie niczym marsz pogrzebowy....
Była piosenka o nooonie!!! Cudownei, cudownie, wzruszyłam sie niesamowicie. Uwielbiam piosenkę i klip! Taki młody Seung Gi :puppy: :puppy:
I co do Seung Gi to ja symptią pałam od czasu Wspaniałego spadku czy jak to tam było, sama drama była urocza,on był uroczy i ogółem miodzio. Później jak był księciem to taki zmarznięty zawsze był i te czerwone uszy, żal mi go było bo poświęcał się ogromnie jednak to lubiłam nawet bardziej. W książce fabuły nie ma, głównie oglada się, żeby popaczac na SeungGi jak miewa rany i musi sie obnażać do opatrunków.

Wątek z Akiko był megacreepy więc ja i tak nie mogę oglàda :angry: :angry: ć wieczorami, poza tym tak chichram i komentuję, że stale zwracają mi uwage ;(
Awatar użytkownika
Marie
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2015

Re: [2017/2018] A Korean Odyssey

Post autor: Marie » 16 lut 2018

Ach więc to jest ta piosenka o noonie...nie znałam, teraz już znam i bardziej doceniam mrugnięcie okiem scenarzystek do Lee Seung Gi. Zastanawiałam się, jakiej piosenki o noonie brakowało :lol: W wątku Wnuczka też widzę takie mrugnięcie, albo to tylko moja złośliwość...no bo One jest z YG...w dramie sprzedaje sobie na boku to i owo...czy to tylko ja tak to widzę :lol: Lubię YG, na swoje usprawiedliwienie, ale :lol:

Zombie łamie za to stereotypy, nie daje nam się dziewczyna, mimo przeciwności losu i tego małego faktu, że no... trochę się sypie, ale za to jakie optymistyczne przesłanie! W każdej sytuacji można o siebie zawalczyć xD Zamiast siedzieć cicho w(my wiemy gdzie, innym nie spojleruję), ma swoje zdanie :giggle: Krowa i Małpa- wroga przyjaźń cudowna :fav: Creepy pan od zdjęć przypomina mi Willy Wonkę, jeśli nie możesz go znieść to na pocieszenie napiszę, że bez niego nie miałaby miejsca jedna z lepszych scen dramy i śmieszniejszych, więc warto go jeszcze trochę potolerować. Wygląda dosyć tajemniczo, ciekawi mnie czy jest człowiekiem. Wspaniały spadek wpisuję na listę dram do obejrzenia. A wspólne sceny przy stole- nic dodać, nic ująć :kawa: Zapomniałyśmy o barmance! Teoretycznie klepie po pleckach i pociesza, ale to chyba jedyna barmanka, która prawdę mówi i trochę nadzieję odbiera, choć pomocna i współczujaca :D
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 670
Rejestracja: 11 paź 2013

Re: [2017/2018] A Korean Odyssey

Post autor: Mizuki » 06 mar 2018

Drama pod koniec ciągła mi się niemiłosiernie, nie byłam w stanie oglądać więcej niż w 10-cio minutkowych kawałeczkach. Szkoda, że ją przedłużono bo chociaż nowe wątki były ciekawe (szamanka) to brak Zombiaczka bardzo mi doskwierał.
Będąc na początku tej dramy, jarałam się każdym epkiem: te futra, krowy, małpki, pięknie zaopatrzony barek, łóżka... szkoda, że w końcówce z powodu braku budżetu praktycznie zostały już same krzesła.
Podobały mi się praktycznie wszystkie OST-y, a już najbardziej ucieszyłam się z comebacku Nuestów. (przez co nadrobiłam Produce 101)
Przyznam, że dramę kocham ze wzgl. na Cha Seungwona. Mam słabość widać do krówek. Tak naprawdę to on pociągnął całą dramę, moim zdaniem kompletnie niepotrzebny był motyw z jego ukochaną.
Lee Seungki :fav: :fav: po raz kolejny wcielił się w rolę uroczego Goblinka, piękna fryzurka, styluwa na wczesne czasy k-popu, futra, garniaczki z obicia babcinej kanapy <3 cóż można chcieć więcej? Jedynie szkoda, że nie użył sosików tak pieczołowicie przygotowanych. Mógł je w końcu zużyć na nasze drewienko.
Dla mnie główna niewiele różniła się od krzeseł w końcowych scenach. Była dla mnie całkowicie przeźroczysta, kompletnie nie interesowało mnie jak to dziewcze dopełni żywota.

Podsumowując, dla mnie to była drama o leżeniu. Nie znam innego serialu, w którym tak dużo by się siedziało lub leżało. Początkowa magia ulotniła się wraz z zagubieniem różdżki Sailor Moon (czy ktoś wie co się z nią stało? Tak pięknie klapał duszki jak ubijaczką do much). Drama moim zdaniem niesłusznie porównywana jest do Goblina. Osobiście uważam, że jest lepsza.
Ciekawy plot, niezły cast, można było wyczuć kunszt sióstr Hong, niestety dłużyzny zniszczyły historie.
Marie pisze:
16 lut 2018
No i główny! Fanką aktora nie jestem, do tej pory nie byłam pod wrażeniem ani jego gry...ani jego samego :lol: W tej dramie no jak nie on! Gra tak przekonująco, coś mu się stało chyba w tym wojsku, albo go podmienili bo... udało mu się ,,zrobić,, dramę. Genialnie gra, podobnie jak inni. Do tego zupełnie nieznana mi wcześniej aktorka w roli Zombie też wymiata, jej postać hm.... ewolluuje, przez co jeszcze bardziej zwraca uwagę grą.
Ja bardziej wypatruje działania chirurga,...ale wygląda świetnie to prawda.
ODPOWIEDZ