[2005] My Girl

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Aleksandra
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 2
Rejestracja: 04 kwie 2010

Postautor: Aleksandra » 04 kwie 2010

Ta drama miała fajną fabułę, niezłych aktorów i duży potencjał. Pierwsze odcinki były śmieszne, lekkie i ciekawe. Lee Da Hae sprawiła, że Yoo Rin była komiczną, jakby wyrwaną z komiksu osóbką, ale paradoksalnie nadal bardzo ludzką. Uroczy Lee Dong Wook jak nikt bardzo mi przypasował i tworzył wraz z Lee Da Hae naprawdę wspaniałą parkę. Ciocia i (bodajże) P. Jang też całkiem nieźle wpasowali się w otoczenie i ich historia miłosna też przypadła mi do gustu, szczególnie z tą piękną francuską piosenką w tle... :)
Nie mogłam jednak czasem powstrzymać się i przewijałam, szczególnie na dwóch ostatnich odcinkach. Wydawało mi się, że zaczęłam oglądać inną dramę. Dłużyło się to niemiłosiernie długo, za długo... Może nie zepsuli całej dramy, ale jednak szkoda, że najważniejsze, finałowe odcinki nie były bardziej pasjonujące...
Mimo to nadal ta drama jest niezwykle miłą, lekką i relaksującą pozycją na weekend. :)


Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Postautor: Speak » 23 maja 2010

Tyle osób poleca tą dramę, że postanowiłam wziąc się za jej oglądanie ;) przed chwilą skończyłam 1 ep i muszę przyznac, że już mi się zaczyna podobac xD
na samym początku, początkowy wątek jak główną bohaterkę gonili Ci kolesie, co chcieli od niej pieniądze z długu jej ojca to mi się jakoś skojarzyło od razu z Atashinchi no Danshi :P
Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Postautor: Cherry » 23 cze 2010

ogólnie drama bardzo fajna, lekka i ciekawa.
bardzo dużo humoru i śmiesznych sytuacji, szczególnie na początku.
później trochę więcej dramatu ale co najważniejsze - dobrze się skończyło ;p

Lee Dong-wook był taki słodki jak się uśmiechał ;p Obrazek
buska
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 261
Rejestracja: 06 kwie 2010

Re: [2005] My Girl

Postautor: buska » 16 lip 2010

Jestem wlasnie po 10 odcinku.
Zgodze sie z tym, ze przeciaganie tego odchodze-nie odchodze jest conajmniej irytujace, ale patrzac na caloksztalt (jak narazie) bardzo mi sie podoba ta drama. Duzo smiechu, duzo tez wzruszajacych momentow- czyli tak jak powinno byc :D
Na poczatku patrzac na poczynania Yoo Rin, okreslalam ja tylko jako "niemozliwa idiotka", ale teraz uwazam, ze jest calkiem urocza :) Czy tylko mi troche przypomina Ji Eun z Full House'a? :P
Wielkim plusem dramy oczywiscie jest niezastapiony Dong Wook. A jego przygryzanie wargi gdy sie zlosci jest identyczne jak Rain'a (Young Jae z FH) . Naprawde nie wiem czemu glowni bohaterowie przypominaja mi glownych bohaterow z Full House'a, chociaz z charakterow nie sa podobni o_O
Zawiodlam sie na urodzie dramowego playoboy'a Jung Woo, chociaz z odcinka na odcinek coraz mniej mi przeszkadza jego obojnaczy wyglad [spoiler2](usmialam sie jak w 10 epie Yoo Rin zaczela do niego mowic per "unni" przy ludziach, ahahahahah xD)[/spoiler2]. Z reszta nadrabia swoim przyjacielskim zachowaniem wobec glownej bohaterki, wiec takze wielki plus ^^
Co do Seo Hyun... ta postac jest dla mnie najbardziej irytujaca. IMO jest to negatywna postac w filmie, choc moze sprawiac inne wrazenie (takie kobiety sa najgorsze xD). Niech ja pilka tenisowa w jej nienaturalna twarz jeb***,o.
Postacie drugoplanowe... dziadek jest super, tez chce takiego ^^ Duzy plus takze dla Jin Gyu, jest zabawny i uroczy w swoich staraniach o uwage ze strony sekretarki Yoon.
No i w koncu moja ulubiona para w filmie- Pan Jang i ciotka In Sun. Ich perypetie z podkladem francuskiej piosenki sa dobrym wypelniaczem. Aczkolwiek przyznam bez bicia, ze momenty bardziej ckliwe prewijam :P

To narazie tyle, zobaczymy czy moja opinia sie zmieni przez ostatnie 6 odcinkow. ;)

Chcialam jeszcze dodac, ze jak pierwszy raz uslyszalam Mozartowska symfonie (nr 40 g-mol, jakby ktos byl ciekaw) w dramie, to najpierw mi szczeka opadla, a potem nie moglam powstrzymac smiechu :lol: Moja profesorka od literatury muzycznej moglaby mnie za to skracic, ale gdy uslyszalam koreanski rap, a w tle techno przerobke tej symfoni, to mi sie tylko smiac chciało. A teraz niestety chodzi za mna caly czas glowny motyw symfoni, na zawsze bedzie mi sie kojarzyla tylko z ta drama xD
Awatar użytkownika
xsahara
Co to jest dorama? o_O
Posty: 9
Rejestracja: 23 sie 2010
Lokalizacja: Warszawa

Re: [2005] My Girl

Postautor: xsahara » 23 sie 2010

Na początku wakacji wzięłam się za oglądanie tej dramy. Obejrzałam pierwsze trzy odcinki i zwątpiłam.
Postać głównej bohaterki okropnie mnie irytowała, te jej krzyki i w ogóle. Poza tym fabuła jakoś nie specjalnie mi przypadła do gustu, dlatego odłożyłam tą dramę na bok z nadzieją, że kiedyś przyjdzie lepszy dzień i się za nią na nowo wezmę.
Po jakimś miesiącu przerwy postanowiłam ją dokończyć. Powiedziałam sobie "Wytrwasz!" i zaczęłam oglądanie od czwartego odcinka. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że już odcinek później pokochałam tą dramę i nawet zaczęłam tolerować główną bohaterkę. Spędziłam cały dzień (i pół nocy) na tym, by obejrzeć całą dramę do końca. Żałuję strasznie, że porzuciłam oglądanie na miesiąc po tych trzech pierwszych odcinkach.
Lee Dong Wook jakoś nie przypadł mi do gustu w "My Girl". Jakiś taki sztywny był.
Lee Jun-Ki i jego rola... Wzruszałam się za każdym razem, gdy on płakał. Mam słabość do tego gościa, mimo, że też uważam, że ma trochę "obojnaczy wygląd". No, ale coś w sobie ma i za to go lubię.
Ta cała tenisistka... Oh! Nie cierpię jej.
Podobał mi się jeszcze wątek sekretarki i tego przyjaciela Yoo Rin oraz wątek pana Janga i ciotki.
Uroku dodawała także muzyka w tej dramie.

Ogólnie uważam, że "My Girl" jest warta obejrzenia, chociaż niektórych może zniechęcać.
buska
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 261
Rejestracja: 06 kwie 2010

Re: [2005] My Girl

Postautor: buska » 25 sie 2010

Skończyłam to oglądać miesiąc temu i zapomniałam napisać o moich wrażeniach :P
A więc tak... po 6 ostatnich odcinkach moje zdanie nt bohaterów trochę się zmieniła.

Plus dostała u mnie Seo Hyun za to, że w końcu zmądrzała. Za to minusa dostaje u mnie Yoo Rin za robienie niepotrzebnego melodramatu. :crazy:
Bardzo mnie zirytowało jej zachowanie wobec Jung Woo. :grumble: [spoiler2]Akcja, kiedy powiedziała mu, że wyjedzie z nim do Nowego Jorku, ale tylko, żeby go wykorzystać (jakkolwiek to brzmi :D), a chwilę potem ryczała i prosiła go o pomoc, bo taka słaba jest... no myślałam, że zejdę jak to oglądałam -.-
A potem mniemane chronienie Gong Chan'a historią jaka z niej wredna sucz... Szkoda słów.[/spoiler2]
Po tym wszystkim najbardziej mi było żal biednego Jung Woo, moim zdaniem sprawa z nim nie została rozwiązana. Przynajmniej nie między nim a Yoo Rin.
Generalnie ostatnie 4 ostatnie odcinki spokojnie dało się zrobić w 1 bez zbędnych scen, które szczerze mówiąc miałam ochotę przewijać.
Sekretarce Yoon i Jin Gyu życzę szczęśliwego zakończenia ^^

A właśnie, co myślicie o nazwie agencji turystycznej? Bo mi się wydaje, że te pieski, to był raczej symbol Jung Woo i Yoo Rin... W końcu to z nim je złapała...:confused:


Co do Soundtrack'u... mimo całej sympatii do Mozarta i Brahms'a, muszę mocno skrytykować te wszystkie piosenki. Nie było ani jednej, która by mi się naprawdę podobała, wręcz były takie, które mnie cholernie irytowały- także w trakcie dramy.
Odniosłam wrażenie, że nie zostały dobrze przemyślane, frazy były niespójne, nielogiczne, jakby złączono fragmenty różnych piosenek, które nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. :roll:
Niektórzy wykonawcy w ogóle nie powinni być dopuszczeni do sceny muzycznej... ale tę sprawę może przemilczę.


Ale mimo tych wszystkich wad, drama mi się bardzo podobała (zwłaszcza te pierwsze odcinki) :D

xsahara pisze:Lee Jun-Ki i jego rola... Wzruszałam się za każdym razem, gdy on płakał. Mam słabość do tego gościa, mimo, że też uważam, że ma trochę "obojnaczy wygląd". No, ale coś w sobie ma i za to go lubię.


Ja też się do niego przekonałam. I naprawdę przykro było patrzeć jak płacze i cierpi :(
Awatar użytkownika
phoenixa
Co to jest dorama? o_O
Posty: 47
Rejestracja: 19 lis 2010
Lokalizacja: KrK
Kontaktowanie:

Re: [2005] My Girl

Postautor: phoenixa » 19 lis 2010

swietna dramka.
Sporo fajnych smiesznych monetów, ale mam wrazenie ze z kazdym odcinkiem stawała się coraz powazniejsza :D
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2005] My Girl

Postautor: Chie » 31 sty 2012

Jest po 5 odcinku i strasznie przypadła mi d gustu ta rola.Do tego jest tu Junki więc przez to zdobywa kolejnego plusa.Schemat bohaterów w sumie niczym się nie różni od innych dram.Jest biedna dziewuszka,bogacz pan zimny i playboy a jednak ta drama ma w sobie coś co przyciąga.
Trafiłam jakiś czas temu na recenzję tej dramy a że nie była pozytywna to sobie darowałam.Ale dzisiaj tak jakoś wyszło że zaczęłam to oglądac.
Zaczyna się robic coraz ciekawiej.Jednak nadal nie wiem kogo wybierze .Szkoda mi trochę tej rodziny że ich tak oszukujechoc myślę że ona czasem rzeczywiście może okazac się tą wnuczką

I skończyłam .Drama podobala mi się chociaż pierwszy raz miłam proble z których gostkiem powinna byc bohaterka bo obu polubiłam no ale wiadomo jak się skończylo.Zaskoczeniem dla mnie bylo gdy okazało się że tak prawdziwa wnuczka to bohaterka z czarującej dziewczyny i ten koleś co grał razem z nią .Zreszta nawet oni grali tak jak w czarującej.Bo mówiła że wzięli ślub z szkole średniej.Jesli chodzi o role panów to obydwóch polubiłam .Ważne że dobrze się skończyło.Myslę że można ją śmiało polecic
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2005] My Girl

Postautor: Maru » 26 wrz 2012

Stwierdziłam dzisiaj, ze zagryzę ząbki i skończę w końcu tą dramę, bo zaczęłam ją ..rok temu?

To już nie wróży dramie dobrze....

W ogóle chciałam powiedzieć, że Junki wcale tak dużo nie płakał ....tylko trochę :roll:
A że jak płakał to były zbliżenia na jego cudne lisie oczy, to nie narzekam...

Generalnie nie oglądało się źle - raczej przeciętne to było, wrócić raczej do niej nie wróce i nie wiem skąd tyle zachwytów nad nią no ale ....

Chyba mam coraz mniej cierpliwości dla wątków mijanych w dramach... :roll:
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
marian2na
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 24 mar 2013

Re: [2005] My Girl

Postautor: marian2na » 28 kwie 2013

Przyznam szczerze, że średnio podobała mi sie ta drama. On jakiś taki bez wyrazu był. Ona fajna, tylko dziwnej urody.
Treść? :confuse: mówiąc szczerze do końca miałam nadzieję, że głowna wyląduje z Seo Jung-woo. On bardziej pasował mi na głównego bohatera.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 5 gości