[2006] The Snow Queen

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Devi
Doramowy maniak
Posty: 2449
Rejestracja: 18 maja 2006
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Devi » 07 lut 2007

Nie nie... to nie sa same NG... jak mowilam ja to tylko przegladalam... i trafilam na fragment z NG wiec je sobie obejrzalam...
Poza tym widzialam tam jeszcze wywiady (tj ospowiadali na jakies pytania) i rozne takie rzeczy z planu...
Co prawda nie zauwazylam zeby tam byl jakis odrebny, alternatywny koniec ale... nie ogladalam calosci wiec nie mam pojecia xP


.:: Unieś głowę. Prędzej czy później zostaniesz ranny,
więc równie dobrze możesz patrzeć jak to się stanie ::.
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 07 lut 2007

I już po 6 epie. Dobrze jest. Tylko ja jest goopia, wczoraj do 5 rano oglądałam.

Ja sobie pomyślę, o czym chce tu pisać teraz, to przez te 6 ocinków straaaaasznie dużo się zażyło... Jest tyle wątków i bohaterów, że gdybym na przykład miała dla kogoś spojlery napiac, to bym chyba ni wyrobiła. A wszytki jest tak dobrze zorganizowane i poukładane, że nic się nie myli, i nawet postacie wszystkie kojarzę (chociaż oczywiście imion nie moge spamiętać). Nie wiem, moze mi się wydaje, ale w tej dramie chyba więcej się dzieje niż w innych. Choć bez wątpienia są te typowe koreanskie dłużyzny, kiedy pokazują jak najpierw bohate, a potem bohaterka: myśli/ marzy/wspomina/smuci się z obowiązkową piosenką w tle. No ale każdy ep to ponad godzina, więc w sumie jest na to czas.

Nie lubię matki głównego bohatera. Jej zachowanie wydaje mi się totalnie nierealne.

A główny bohater strasznie szybko wrócił do tej matematyki, myślałam, że więcej odcinków na to zejdzie ;)
Awatar użytkownika
Pikus
Co to jest dorama? o_O
Posty: 33
Rejestracja: 23 gru 2006
Lokalizacja: Sanok
Kontaktowanie:

Postautor: Pikus » 07 lut 2007

ten specjal to raczej "mix" NG i Making of.
tez czekam na napisy by pogladać w całości :P
Aktualnie ogladam:
Padam Padam |
Zakochany w:
The Princess Man | Padam Padam
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 12 lut 2007

Woah ^_^ 14 odcinków za mną^^ nastapiło małe zwolnienie akcji, ale nadal uważam, że dram jest bardzo dobra. [spoiler2] Jak się domyslam Bo-Ra umrze, tak? >_< Well, można się było spodziewać. Cieszę się, że umiera tak szybko. To znaczy w tak którtkim czasie. Będzie umierać przez jeden czy 1,5 odcinka, a nie, że umieranie się zaczyna w 5 epie >_<* Może to i wzrusza, ale jakoś to nie jest co, co lubię najbardziej. Wolę inne smutne zdarzenia, niż choroby. Jak ostatnio oglądałam Tayou no uta, to wręcz mnie to trochę nudziło.
W tej chwili najbardziej chyba mnie inteesuje to, co nasz bohater będzie robił w Laponii (czyli scena, kóra jest pokazana samym początku 1 odcinka^^ Czyżby realizował pośmienie marzenie Bo-Ra, by tam pojechać? Było by romantycznie :D [/spoiler2]
Awatar użytkownika
Mieczyslavv
Wyróżniony
Posty: 126
Rejestracja: 06 sty 2006
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Mieczyslavv » 21 lut 2007

Tak przegladalem Youtube w poszukiwaniu teledyskow grupy GOD, u nas forum za duzo o nich nie ma, wydali siedem albumow jakis czas temu sie chyba juz rozpadli.

No i na teledysku do jednej z najpopularniejszych piosenek z 7 albumu, jest jedna znana nam aktorka :) nie bede mowil kto.

Obejrzyjcie sobie G.O.D - 2love
W serialu przycmiona troche przez glowna postac, ale ona zdecydowanie ma cos w sobie.

Tu jeszcze dwa inne teledyski tej grupy jak by ktos mial ochote
Z 5'tego albumu
G.O.D - 0% MV
Z 7'mego
G.O.D- Into the Sky [MV]
내일 저녁에 시간 있어요?
Awatar użytkownika
Hiro
Oglądam regularnie xD
Posty: 144
Rejestracja: 20 lut 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Hiro » 22 lut 2007

dzieki Bogu ze zobaczylem jak ten serial sie konczy zanim go sciagnalem / obejrzalem ;/ nie nadaje sie zbytnio do tego typu endingow Spoiler! tak na wszelki wypadek spoiler2e ten tekst :) jak juz wiem ze dziewczyna umrze to nie dam rady tego obejrzec, wiem ze sie kurde porycze, zreszta przez te seriale na wiekszosci scen potrafie uronic lezke albo i wiecej -_--'
Awatar użytkownika
Arishay
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 59
Rejestracja: 09 lut 2007
Lokalizacja: Ari WORLD ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Arishay » 14 mar 2007

Przecudowna drama...
Oh...rozkleiłem się przy niej^^
Awatar użytkownika
justyna2104
Oglądam regularnie xD
Posty: 151
Rejestracja: 19 mar 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: justyna2104 » 28 maja 2007

taaa...no przecież wiedziałam na samym początku, że Spoiler! ona umrze....ale dlaczego nadal jest mi tak masakryczne smutno... po tych wszystkich komediach romantycznych dowaliłam sobie niezły dramat...chusteczkę!!!!

----
admin edit: chowamy spojlery
Sarangheyo saranghejwoyo gudeyo
andwe uri iromyon andwe momchwoso donun andwe...

AJA AJA FIGHTING!!!
Awatar użytkownika
Reiha
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 406
Rejestracja: 05 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: Reiha » 01 paź 2007

drama naprawde porusza serducho jedna z sympatyczniejszych dram ktora bym jeszcze raz obejzala, byla dla mnie naprawde hm... delikatna i miala charakter? super glowna aktorka grala bardzo mi sie jej charakter podobal ^^ i Hyun Bin takie ciacho fajna mial charakteryzacje ^^
If only that day I hadn't met you,
I wouldn't be having these feelings.
These feelings are racing throught me and I want them to reach you
Awatar użytkownika
madziorekk
Przyklejony do ekranu
Posty: 840
Rejestracja: 01 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: madziorekk » 05 lut 2008

cudowna drama... parę razy rozkleiłam się w trakcie oglądania.. już nie wspominam o tym co się działo na końcówce xD Hyun Bin był niesamowity - i pod względem wyglądu (boże, ale on seksownie wygląda z trą bródką *O*)i pod względem swoich umiejętności aktorskich... ogólnie podobała mi się fabuła... w ogóle nie nudziłam się oglądając tą dramę.. pozostali bohaterowie również mnie zachwycili... spokojnie mogę dać 10/10 :) a i plus za muzykę.. cudna jest :)
Awatar użytkownika
dora
Przyklejony do ekranu
Posty: 648
Rejestracja: 11 cze 2006
Lokalizacja: Tarnów/Redditch

Postautor: dora » 18 lut 2008

Zaczęłam ściągać i mam nadzieje ze dotrwam do końca ...Przyznam sie ze opinii nie czytałam żeby nie zdradzić sobie wątku. Potem dopiero przeczytam. I sama wyrażę swoją opinię :)
Kiedy się czegoś pragnie,
wtedy cały wszechświat sprzysięga się,
byśmy mogli spełnić nasze marzenie.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2006] The Snow Queen

Postautor: Volli » 13 sie 2010

Rozpoczęłam wczoraj dwie cudowne dramy i czuję się jak dziecko w ciastkarni... Nie wiem na co się zdecydować, próbuję pchać jednocześnie do buzi i ptysia i napoleonkę w efekcie czego następuje katastrofa emocjonalna i z frustracji, że nie mogę na raz obydwu che mi się ryczeć... Zupełnie jak dziecku...

Nie trudno się domyślić, że jedną z tych dram jest właśnie Królowa Śniegu... Wybieram więc między Hyun Binem i dramatem a Junkim i sensacją (Time Between Dog...) - po prostu masakra! Jedno i drugie! Nie ogarniam!

Chwileczka. Już się doprowadzam do porządku, już piszę na temat... Snow Queen... *głęboki oddech* .... *jeszcze jeden głęboki oddech* *liczy do dziesięciu*

Jestem po piątym odcinku, mam wypieki na twarzy, łzy w oczach i okrzyk "oppaaaa!" na ustach... Bo tak naprawdę - ja nie lubię dramatów. Ja ich nie znoszę. Źle działają mi na psychikę, zatruwają cały organizm, leczenie trwa do kilku tygodni... Po prostu - zaczynanie dramatu w moim przypadku nie kalkuluje się. No i gdyby nie Hyun Bin to pewnie bym nie zaczęła... Od (chyba) roku omijałam ten tytuł szerokim łukiem, przesuwałam w dół na liście "do obejrzenia" - a draństwo co jakiś czas do mnie wracało z karteczką "obejrzyj mnie" ... No i nastał czas, że tak jak biedna, spragniona Alicja nie mogła oprzeć się wypiciu buteleczki tak ja przestałam się w końcu bronić i zaczęłam oglądać... Wpadłam... Cudo... Zdjęcia i kolorystyka taka, że czasami aż dech zapiera, gra aktorska wszystkich, ale to dosłownie wszystkich aktorów - bez zarzutu... akcja do przodu posuwa się wystarczająco szybko, żeby przykleić nos do ekranu... muzyka... po prostu miłość. Nie ma tam na razie nic do czego mogłabym się przyczepić, żadnych logicznie niespójnych zachowań (choć z opisu można by się tego spodziewać) - może to też zasługa aktorów? bo ja wiem? Po prostu - nie znajduję nic co mogłabym wyszydzić, wyśmiać, żadnej serialowej głupotki...

Sama postać Bo Ra - taka podobna do tegorocznej Siostry Kopciucha. ... I taka inna... Tamta denerwowała mnie niepomiernie... Ta budzi moje współczucie... Tamtej nie wierzyłam za grosz... Tę całkiem dobrze rozumiem... Obawiałam się trochę w tej roli Sung Yu Ri, bo choć od dawna darzę ją wielką honggildongową miłością, to po Swallow The Sun... uch... bardzo trudno mi ją "swallow"... Ale tu... No cudna jest po prostu.

Han Tae Woong (czyli postać Hyun Bina) - no nie mam słów... zatyka mnie po prostu jak o nim myślę ... <3333

Ten drugi, czyli Suh Gun Woo - w tej roli Im Ju Hwan, czyli pamiętny Park Kyu z odkurzonej niedawno Tamry... - och, już mi go żal... niech on będzie rozsądny, niech nie zrobią z niego potwora...

Historia - <333 - mimo, że wiadomo jak się skończy i chociaż wieje smutkiem od czasu do czasu, to jednak nie ma się wrażenia takiego... nie wiem jak to określić... "znęcania się" nad głównymi bohaterami... Ja wiem, że może brzmieć to dziwnie (zwłaszcza po przeczytaniu synopsisu w którym jest i złamana przyszłość, i choroba i poczucie winy) ale oglądając ma się wrażenie, że wszystkie nieszczęścia to są sprawy poboczne, to są sprawy nieważne, że szczęście jest gdzie indziej, i że najważniejsze to dochować wiary - sobie i innym... Nie wiem, czy opinia ta utrzyma się do końca serii ale na razie tak to odbieram... Niby dramat, niby wiem, że happy endu nie będzie, a oglądam z nadzieją, chociaż ta nadzieja nie ma nic w spólnego z wersem "i żyli długo i szczęśliwie..."

Siódmy odcinek - końcówka po prostu mnie położyła - naleśnik jestem, miło mi... Hmm... w dodatku naleśnik w stanie przedzawałowym (przesadzam oczywiście, ale scena była tak pięknie naładowana emocjami... jeja - normalnie nie lubię a tu się wzruszam tak... *pojedyńcze chlip*

I jeszcze jedno - OST ląduje na jednej playliście z OSTami z A Love To Kill i Capital Scandal ... taaaakie utwory instrumentalne... :melt: taaaaakie...
:volli:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2006] The Snow Queen

Postautor: thon » 13 sie 2010

Volli -to zły demon -kończę Powerful Opponents ,oglądam Sweet spy a ten demon zła jeszcze kusi psem z wilkiem których goni królowa śniegu i co teraz zrobić którą wybrać na następną?
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2006] The Snow Queen

Postautor: Volli » 13 sie 2010

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:


Ahaaaaaa! :mrgreen: A ja jakiś czas temu też się drapałam po głowie - o tak: :confuse: borykając się z tym dylematem... Wtedy to zjawiła się dobra dusza Maura i rzekła: "Psa..." ... :D [co dla wygłupionego człowieka okazało się zbawienne, bo jakoś trzeba się było w końcu określić] ... A ja mówię - zależy na co ochota - "Pies i wilk" mają zaskakujący plot, zwroty akcji i takie tam - świetna sensacja, "Królowa..." jest o wiele bardziej schematyczna, za to klimat ma szczególny i plastycznie wygrywa... - no i wiadomo - melodramat. Obie dramy rewelacyjnie zagrane, z tym, że główna para mi się chyba bardziej w "Królowej..." podoba [no - ale tu mogę nie być obiektywna - wystarczy rzucić okiem na mój avatar - i w sumie teraz to sygnę, żeby domyślić się dlaczego :D], "Pies i wilk" natomiast zdecydowanie bardziej inteligentny... Ech...
Hi, hi - ale znalazłam też coś co łączy te dwie dramy - Kay - LOL

I teraz masz, Thonie, placek... :twisted: :twisted: :twisted:

A żeby zupełnie offtopowo nie było - ósmy odcinek - drama robi się coraz bardziej przewidywalna i leciutko zwalnia tempo, co - o dziwo - wcale nie przeszkadza w oglądaniu...
Eliza pisze:Nie lubię matki głównego bohatera. Jej zachowanie wydaje mi się totalnie nierealne.

A ja z kolei bardzo lubię tę postać i jej zachowanie jak najbardziej rozumiem - prosta, niewykształcona i też nie nadmiernie inteligentna kobieta, której przydarzyło się to szczęście (bądź nieszczęście), że urodziła genialnego i bardzo wrażliwego chłopca, którego nie bardzo może zrozumieć i zupełnie nie wie jak z nim postępować... W gruncie rzeczy dobra kobieta, tylko - właśnie - prosta - szybciej mówi i działa niż myśli, kieruje się głównie uczuciami... Za to Tae Woong ma do niej rewelacyjne podejście...

O wiele bardziej nie lubię Spoiler! matki Bo Ra - ale - choć jeszcze drama tego nie objawiła - i ona miała przypuszczalnie swoje powody...
A! i G.O.D. - miecie :mrgreen:

[edit] odcinek 10 - jeszcze kilka takich scen i poważnie trzeba mnie będzie chyba zeskrobywać z podłogi... powiem tylko, że o turniej bokserski chodzi - o reszcie zmilczę...

A! I Sogyumo Acacia Band też miecie :mrgreen:
:volli:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2006] The Snow Queen

Postautor: thon » 14 sie 2010

No i wsiąkłem - mimo ogromnej niechęci do matematyki ta drama to power.Wszyscy bohaterowie jak na razie (po 6 odcinkach) dają się lubić - i nawet F..k You znaczy tutaj pan doktor jest jak na razie całkiem dobra postacią (oby taką pozostał).Ba nie lubiana przeze mnie zbytnio Yoo In Young -tu w roli córki trenera nie denerwuje mnie a nawet wzbudza sympatię jak lata i krzyczy te swoje "oppa oppa"
Nawet pogooglałem szukając jakiś informacji na temat tej choroby -"Myasthenia gravis - i ciekawostka jedna z wielkich gwiazd kina bolly choruje na tą chorobę - mianowicie Big B czyli teraz głowa rodziny Bachchanów (przy okazji pozazdrościć synowej).
OST -już ląduje w moich ulubionych.
I ja nie chcę by to się żle skończyło ,nie może,chcę happy end -poproszę o wersję gdzie nikt nie umiera a wszyscy żyli długo i szczęśliwie.Mi sama końcówka 2 odcinka wystarczyła by oczy był czerwone aż boję się dalej oglądać by nie smucić się jutro przez pół dnia ..proszę ,błagam ja chcę happy end

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości