[2006] Goong / Princess Hours

seriale z Korei
Awatar użytkownika
DSakura
Oglądam regularnie xD
Posty: 207
Rejestracja: 14 wrz 2009
Lokalizacja: Łódź

Postautor: DSakura » 14 wrz 2009

Chyba zostałam skutecznie odstraszona od drugiej serii xD
A nie wiecie przypadkiem o co w takim razie chodzi z Goong 2? Bo to już nie to samo, co S.


Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Postautor: mootyl » 14 wrz 2009

Goong 2 nigdy nie powstanie^^
po prostu fani mieli nadzieję... ale stacja MBC skłóciła się z producentami itp, tak jak akorzy... Ji-hoon miał aferę narkotykową, a YEH gra teraz w My Fair Lady...
to tak samo jak Full House 2 - też raczej nigdy światła dziennego nie zobaczy ;p
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 14 wrz 2009

No niby kiedyś kiedyś tam chodziły plotki o tym, że będzie drugi sezon, ale w końcu rzucili nam Goongiem S, który... no..., jest jaki jest xD

to tak samo jak Full House 2 - też raczej nigdy światła dziennego nie zobaczy ;p

a ja nadal mam nadzieje xP
Obrazek
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Postautor: rikli » 14 wrz 2009

bo i po co? ;PPP
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 14 wrz 2009

mootyl pisze:to tak samo jak Full House 2 - też raczej nigdy światła dziennego nie zobaczy ;p


No paytz, a ja bym się nabrała- w końcu na mysoju już od stycznia widnieje zapowiedź z 5 gwiazdkami ^^
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Postautor: mootyl » 14 wrz 2009

haha^^ widziałem to :D
ale kiedyś tam Rain już dawno się wypowiedział, że jak powstanie 2jka to na 100% bez niego ... ^^
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 03 paź 2009

Ekch... doszłam do 13 odcinku...
większość elementów w tej dramie mnie wkurza -_-

Najbardziej irytuje mnie postać królowej (matka Shina). Zawsze i wszędzie ma pretensje, od początku nie lubiła matki Yula i od początku widziała wszędzie z nią spisek. No owszem miała rację, ale to już tak ostentacyjnie na samym początku było pokazane.

Po drugie Chae-kyung która wyszła za mąż za Shina tylko i wyłącznie dla pieniędzy żeby uratować swoją rodzinę. Inna sprawa że po drodze dopiero zakochała się w Shinie. Ale cały czas wszyscy atakują Hyo-rin, a to przecież ją łączy/łączyła prawdziwa miłość z Shinem. Owszem Hyo-rin odrzuciła zaręczyny, ale ja ją rozumiem że nie chciała porzucać swoich marzeń, a jak naprawdę zrozumiała że życia bez Shina nie widzi, to owszem było za późno, no ale ja ją rozumiem, że go odzyskać. A tak zresztą to nawet jakby przyjęła jego zaręczyny to by za niego nie mogła wyjść, bo głupi dziadek złożyć głupią obietnicę.
No i Yul, w ogóle jak potraktowali Yula z matką cały ten pałac po śmierci króla to po prostu szczyt chamstwa. Więc się nie dziwę że emigrowali do Anglii i matka Yula szykowała plan odzyskania tego wszystkiego co utraciła. Poza tym Yul zakochał się w Chae-kyung i ja rozumiem, że gdyby tylko król nie umarł, to wtedy ona by była jego żoną. Jeszcze jak Yula traktował pałac po jego przybyciu z Anglii.
Kontrast niesprawiedliwości jest tutaj strasznie zarysowany.
I tak szczerze wam powie że postać Chae-kyung wcale mi nie przypadła do gustu. Wżeniła się w bogatą rodzinę i mamy jej współczuć i okazywać sympatię. A ona czasem naprawdę zachowuje się tak głupio i irytująco -_- Ja się bardziej spodziewałam, że to będzie bardziej komedia i jako nieobyta z dworem będzie miała śmieszne wpadki, a tutaj całkowicie tego nie ma. No i oczywiście musi być element że wszyscy się w niej zakochują, jakże by inaczej. Zastanawiam się co w niej takiego Shin zobaczył skoro jest totalną przeciwnością Hyo-rin.

Ekch... dobra już kończę, bo się wam tylko narażam, wiem, że tu są sami zwolennicy Goonga ^^. Widocznie mnie takie romansidła bez drugiego dna nie kręcą. No i oglądając to jestem cały czas nastawiona że mi zepsują końcówkę (w moim odczuciu, bo happy end i wielka miłość między Shinem a Chae-kyung mnie nie przekonuje...).
Ale może dotrwam do końca. Pomijając fakt, że jest mnóstwo scen poboczny całkowicie przymulających i nic nie wnoszących....
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Postautor: mootyl » 03 paź 2009

margot. nie, nie... nie ma tu samych zwolenników Goong'a ^^ Drama nie była taka zła, ale nie rozumiem tak jak ty zachwytów nad nią^^
Jeżeli Chae-kyung irytuje cie przy 13 epie to nie polecam oglądać dalej bo potem ona jest MEGA BEZNADZIEJNIE WKURZAJĄCA DO BÓLU - kiedyś napisałem, że pierwszy raz w życiu ZNIENAWIDZIŁEM główną bohaterkę...

Nie współczuj Yul'owi i jego matce bo akurat tutaj się z tobą nie zgodzę. Ludzie nie powinni być mściwi i myślec w sposób: "gdyby nie to byłoby tak" -_- Takie myślenie sprowadza się zawsze do czegoś złego: depresja, złość, nienawiść, mściwość, izolowanie się... Zobaczysz później na czym polega: KLĄTWA YULA ^^ XD <-- o której częstwo wspominamy ^^

Ja pamiętam tylko, że ta drama do typowych komedii nienależy... ;// Wkręciłem się dopiero po 3-4 odcinku? A potem pod koniec przewijałem połowe scen bo znieść tego nie mogłem... ale mimo wszystko miałem enjoy'a oglądając ten produkt... a dlaczego?
Chemia pomiędzy głównymi bohaterami, muzyka i ten niesamowity pałacowy klimat dramy...
Jak skończysz oglądać to zobaczysz, że za tym klimatem będziesz tęsknić najbardziej ^^
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Postautor: Azzel » 03 paź 2009

nie ma tu samych zwolenników Goong'a ^^ Drama nie była taka zła, ale nie rozumiem tak jak ty zachwytów nad nią^^

No ja też jakąś wielka fanką nie byłam, zwłaszcza ze gdyby to ścisnęli w mniej odcinków wyrzucając wieeeele scen była by może dopiero wtedy taka całkiem fajna dla mnie dramka - komedii nie oczekuj Margot, będą smuty, zgrzytanie zębami i tragedia za tragedią plus oczywiście zazdrość xp Zaczęłam się zastanawiać co mnie ciągnęło do obejrzenia całości - chyba właśnie pałac stroje, znaczy się tło <misie^^> i wątki poboczne - jeden z moich ulubionych to była koleżanka Chae i kolega Shina - uwielbiałam ich^^
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 03 paź 2009

uff... to dobrze, bo znowu myślałam, że ze mną jest coś nie tak i mnie zlinczujecie XDD

mootyl pisze:Nie współczuj Yul'owi i jego matce bo akurat tutaj się z tobą nie zgodzę. Ludzie nie powinni być mściwi i myślec w sposób: "gdyby nie to byłoby tak" -_- Takie myślenie sprowadza się zawsze do czegoś złego: depresja, złość, nienawiść, mściwość, izolowanie się... Zobaczysz później na czym polega: KLĄTWA YULA ^^ XD <-- o której częstwo wspominamy ^^


no wybacz, ale postawy się na ich miejscu. Ja ty byś utracił coś w przeszłości np. majątek i teraz stał się biedny, albo właśnie taką wysoką pozycję to oczywiście że chciałbyś to odzyskać, to co pierwotnie należało do ciebie i nazwijmy to 'źli ludzie' odebrali ci to. Ja wiem że zemsta i mściwość nie jest dobrym rozwiązaniem, ale nie wieże że jakbyś miał okazję odzyskać to co utraciłeś nie skorzystałbyś z tej szansy. No chyba że twoje uosobienie jest tak altruistyczne XD Poza tym Yul póki co odmówił odzyskania tytułu. So nie jest póki co taki zły. Dlaczego on się musiał zakochać w Chae-kyung? ona jest tak totalnie przerysowana... -_-

A co do klątwy Yula to jeszcze nie doszłam do niej i z lekka ciekawi. I szczerze powiedziawszy dobrze, że go w końcu pokażą z tej złej strony, bo póki co jest za bardzo potulny i za bardzo dobrze nastawiony do świata i do wszystkich ludzi wokół niego.

A co do klimatu to oczywiście się zgadzam, scenografia zapiera dech w piersiach. Strasznie jest wszystko tak barwnie tam pokazane i bardzo wyraziste kolory. Naprawdę urzeka.
Natomiast misie są kawaii, aczkolwiek jeden wielki miś (?) ze zdjęciami Shina z dwóch stron mnie po prostu przeraża O.o

Ogólnie obsada jest dobra i aktorzy poboczni również. Aczkolwiek dramę ciężko się ogląda właśnie dlatego że wszystko pokazane jest z tej jednej strony, czyli cały pałac jest biedny i dobry, a natomiast wszyscy po stronie Yula są źli i niedobrzy no i Hyo-rin też robi za złą i niedobrą. Strasznie zachwiania jest ta równowaga i strasznie jak dla mnie nieobiektywny obraz całości sytuacji przedstawili.

Ekch... mam nadzieję że kiedyś uda mi się skończyć tą dramę. To było moje drugie podejście do niej.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 03 paź 2009

margot. pisze:większość elementów w tej dramie mnie wkurza -_-


OOOOOOOOOOO, tak....

Najbardziej irytuje mnie postać królowej (matka Shina). Zawsze i wszędzie ma pretensje, od początku nie lubiła matki Yula i od początku widziała wszędzie z nią spisek.

Mnie też wnerwiała, ale co najbardziej mnie wkurzało, to to jej "Yeee...", zawsze się zgadzałą z takim głębokim westchnieniem :D

Ale cały czas wszyscy atakują Hyo-rin, a to przecież ją łączy/łączyła prawdziwa miłość z Shinem. Owszem Hyo-rin odrzuciła zaręczyny, ale ja ją rozumiem że nie chciała porzucać swoich marzeń, a jak naprawdę zrozumiała że życia bez Shina nie widzi, to owszem było za późno, no ale ja ją rozumiem, że go odzyskać.

Tu akurat nie mogę się zgodzić, bo tak czy siak i tak mnie denerwowała. Wcale tej prawdziwej miłości nie widziałam, raczej na początku uważałam ją z jakąs wyrachowaną panienkę (jak chłodno odrzuciła jego oświadczyny..). A potem, chociażby nawet zdałą sobie sprawę ,że go kocha - wybaczcie, ale cudzego się nie dotyka :P

A tak zresztą to nawet jakby przyjęła jego zaręczyny to by za niego nie mogła wyjść, bo głupi dziadek złożyć głupią obietnicę.

Głupi dziadek. Gdyby nie obietnica, nie byłoby tego serialu :D

No i Yul, w ogóle jak potraktowali Yula z matką cały ten pałac po śmierci króla to po prostu szczyt chamstwa. Więc się nie dziwę że emigrowali do Anglii i matka Yula szykowała plan odzyskania tego wszystkiego co utraciła. Poza tym Yul zakochał się w Chae-kyung i ja rozumiem, że gdyby tylko król nie umarł, to wtedy ona by była jego żoną. Jeszcze jak Yula traktował pałac po jego przybyciu z Anglii.
O tak. Trochę matka Yula przeginałą, ale ja też ją rozumiem. Mogłabym mówić jak mootyl, że nie wolno się mścić, ale przecież ideały to jedno, natura ludzka - drugie. Dlatego tak bardzo polubiłam Yula, bo on był taki beidny. Nic nie zawinił, a jego życie zamieniło sie w pasmo udręk i upokorzenia. DO końca kibicowałam Yulowi, choć byłam rozdarta, bo nie widziałąm czy chcę, żeby Yul był z taką głupiutką panienką jak nasza księżniczka...

I tak szczerze wam powie że postać Chae-kyung wcale mi nie przypadła do gustu. Wżeniła się w bogatą rodzinę i mamy jej współczuć i okazywać sympatię. A ona czasem naprawdę zachowuje się tak głupio i irytująco -_- Ja się bardziej spodziewałam, że to będzie bardziej komedia i jako nieobyta z dworem będzie miała śmieszne wpadki, a tutaj całkowicie tego nie ma. No i oczywiście musi być element że wszyscy się w niej zakochują, jakże by inaczej. Zastanawiam się co w niej takiego Shin zobaczył skoro jest totalną przeciwnością Hyo-rin.

Chyba właśnie to, że byłą jej przeciwieństwem.
Tak, ta postać była bardzo irytująca.

Ekch... dobra już kończę, bo się wam tylko narażam, wiem, że tu są sami zwolennicy Goonga ^^.

Nie sami ^^
Nie zmuszaj się, bo im dalej w las, tym jest gorzej. Najgorzej, że fabułą taka rozwleczona...
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 03 paź 2009

Widzę że w większości w mnie rozumiecie ^.^

Eggie pisze:Tu akurat nie mogę się zgodzić, bo tak czy siak i tak mnie denerwowała. Wcale tej prawdziwej miłości nie widziałam, raczej na początku uważałam ją z jakąs wyrachowaną panienkę (jak chłodno odrzuciła jego oświadczyny..). A potem, chociażby nawet zdałą sobie sprawę ,że go kocha - wybaczcie, ale cudzego się nie dotyka :P


Owszem Hyo-rin nie jest święta. No ale teraz ta całe ataki na nią i odsunięcie się od niej wszystkich przyjaciół ze szkoły i potępienie jej postaci też jak dla mnie lekka przesada.

Eggie pisze:Głupi dziadek. Gdyby nie obietnica, nie byłoby tego serialu :D


Ej no, ale wyobrażacie sobie taką obietnicę we współczesnym świecie? O.o i to jeszcze małżeństwo z najniższych warstw do najwyższych - i to ma być niby polityczne małżeństwo. Dobra wiem, że w niektórych kręgach kulturowych takie rzeczy są normą, no ale mówimy o współczesnej Korei. Jak dla mnie pomysł naprawdę wzięty z totalnego innego braku pomysłu.

Eggie pisze:Dlatego tak bardzo polubiłam Yula, bo on był taki beidny. Nic nie zawinił, a jego życie zamieniło sie w pasmo udręk i upokorzenia. DO końca kibicowałam Yulowi, choć byłam rozdarta, bo nie widziałąm czy chcę, żeby Yul był z taką głupiutką panienką jak nasza księżniczka...


też go polubiłam... tylko wkurza mnie właśnie to że tak słucha się mamusi (chociaż ostatnio postawił się jej w 13 odcinku - w końcu widać, że ma swoje zdanie i umie się postawić) a po drugie to jego zaślepienie głupiutką Chae-kyung -_- masz rację nie chciałabym widzieć ich razem, ale jeżeli ma się tak dręczyć bez niej, to już niech będą razem XD

Eggie pisze:Nie sami ^^
Nie zmuszaj się, bo im dalej w las, tym jest gorzej. Najgorzej, że fabułą taka rozwleczona...


no właśnie ale ja nie lubię coś rozpoczyna i nie kończyć. Zresztą chcę zobaczyć tą klątwę Yula XD i czemu wszyscy na końcu aż tak go znienawidzili.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Postautor: Azzel » 03 paź 2009

no właśnie ale ja nie lubię coś rozpoczyna i nie kończyć. Zresztą chcę zobaczyć tą klątwę Yula xd2 i czemu wszyscy na końcu aż tak go znienawidzili.

e tam wszyscy xp
Awatar użytkownika
DSakura
Oglądam regularnie xD
Posty: 207
Rejestracja: 14 wrz 2009
Lokalizacja: Łódź

Postautor: DSakura » 03 paź 2009

margot. pisze:Ale cały czas wszyscy atakują Hyo-rin, a to przecież ją łączy/łączyła prawdziwa miłość z Shinem. Owszem Hyo-rin odrzuciła zaręczyny, ale ja ją rozumiem że nie chciała porzucać swoich marzeń, a jak naprawdę zrozumiała że życia bez Shina nie widzi, to owszem było za późno, no ale ja ją rozumiem, że go odzyskać. A tak zresztą to nawet jakby przyjęła jego zaręczyny to by za niego nie mogła wyjść, bo głupi dziadek złożyć głupią obietnicę.


Mnie strasznie zirytowała, kiedy zobaczyła w telewizji, że Shin się żeni i natychmiast wróciła, a później powiedziała mu, że powinien na nią czekać i będzie tego żałował do końca życia. To było tak bezsensowne stwierdzenie, że od tamtego momentu to jej było mi żal :/
No i w ogóle mam wrażenie, że niektórymi wątkami (chora matka, brak kasy) próbowali zrobić z niej taką sierotkę. To też było wkurzające.

W ogóle, to nie rozumiem, co Wy macie do Goonga? xP Zdaję sobie sprawę, że fabuła nie najambitniejsza (ale i trudno znaleźć dramę o takowej...), ale widzieliście Romantic Princess? Po pierwszym odcinku już NIC nie jest dla mnie głupie xP
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 05 paź 2009

Ekch.. obejrzałam kolejny odcinek (14) i po prostu nie mogę jak Yul się męczy (jak on mógł się zakochać w Chae-kyung -_-) jak traktują Hyo-rin w szkole, no bez przesady żeby znęcali się na nią jeszcze fizycznie. No i nagle Shin ni z gruszki i pietruszki zakochuje się w Chae-kyung i się nią totalnie rządzi. Aaaa to jest idealna drama do irytowania mnie, ale z drugiej strony w końcu coś się dzieje że nie mam niechęci sięgnięcia kolejnego odcinka.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości