Bôa

wszelka muza z dala od Azji
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontakt:

Bôa

Post autor: rikli » 04 maja 2009

Bôa to brytyjski zespół indie, który powstał w Londynie w 1993 roku. Najbardizje znany z powodu piosenki „Duvet”, która została użyta jako opening do znanej serii Anie „Serial Experiments Lain”. Najbardziej znani są pośród fanów tej serii, wystąpili nawet na konwencie Otakon 2000. (omg, nie wiedziałam, to musiało być super *-*)

Całej reszty, czyli głównie biografii, nie będę przepisywać z wikipedii, zainteresowanych tematem odsyłam więc tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/B%C3%B4a


Obecny skład zespołu:

Jasmine Rodgers – wokal, gitara akustyczna, perkusja
Steve Rodgers – gitara elektryczna I akustyczna, wokal
Alex Caird – gitara basowa
Lee Sullivan – instrumenty perkusyjne, klawisze

PS. Jasmine and Steve są dziećmi brytyjskiego rockmana Paula Rodgersja (Free, Bad CO.), obecnie współpracujący z zespołem Queen.


Dyskografia
:

Duvet (1997) (singiel, jak mniemam)
The Race of a Thousand Camels (1998)
Tall Snake EP (1999)
Twilight (2001) (kompilacja The Race of a Thousand Camels i Tall Snake EP jako debiut w USA)
Get There (2005) (płyta z obecnym składem zespołu, we wcześniejszych Paul Turrell i Ben Henderson, odpowiedzialni za aranżacje i grę na wszelakich instrumentach ;p)


Kilka kawałków:

JAKBY KTOŚ JESZCZE NIE SŁYSZAŁ…
DUVET!



Z płyty Race of a Thousand Camels
Obrazek
(widać japońską obwolutę ;d)

Deeply
Rain

Z płyty Twilight
Obrazek

Twilight
Fool

Z płyty Get there
Obrazek

Angry
Daylight

Ode mnie jeszcze:

Duvet akustycznie (cudo!)
I One Day (wielbię ten kawałek <3)


Fotki:
cały zespół
cały zespół
Jasmine ^^


"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontakt:

Post autor: Maura » 04 maja 2009

No więc ja po tym jak Day w szałtboxie obrzuciła nas innymi kawałkami tego zespołu, ściągnęłam sobie pierwszy album i praktycznie słuchałam całą niedzielę ;)

Jestem zachwycona i tym samym znowu mnie wzięło na muzykę lat 90tych <3<3


Obrazek
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontakt:

Post autor: daydreamer4 » 04 maja 2009

Dziękuję ślicznie Rikli ;)
Cały dzięń zbierałam sie żeby napisać coś tutaj :) Po pierwsze chciałam podrzucic tutaj link do ich ostatniego albumu bo jest tam kilka naprawdę świetnych piosenek.
=> TUTAJ
Druga płyta mam wrażenie była bardziej monotonna ale tez i dopracowana... Oj szkoda ze się rozstali :(
Moja ulubiona piosenka z Get there to Wasted. Mało optymistyczna ale ja kocham ;) A oprócz tego tytułowe Get there tez jest swietne no i podrzucone juz Angry.

A z ich pierwszej płyty (która pokrywa sie z drugą ^^) uwielbiam wszytskie te spokojniejsze kawałki ;) Jak Rain, Elephant czy Welcome są takie lekko nieralne przy mocniejszych Deeply czy Fool...
Własnie włączył mi sie Fool w Winampie i poprostu uwielbiam tekst tej piosenki... Oj... uwielbiam ich porostu :D

Obawiam sie jednak ze jesli dalej bede ich sluchac i pisac tgo posta to raczej będzie mi ciezko sie wysłowic ;)

Ps: One Day równiez wielbię - chciaż piosenki śpiewane przez męskiego wykonawcę (Steve'a???) raczej mniej mi przypadły do gustu... Ale One Day jest najbardziej udane.


Obrazek
Awatar użytkownika
San-chan
Przyklejony do ekranu
Posty: 665
Rejestracja: 05 lut 2007
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: San-chan » 08 maja 2009

swoja droga nie wiedziałam to sie pisze w ten sposób XD
fajnie, że używają wietnamskich literek XD (taaak, własnie dlatego zajrzałam bo mnie to ô przyciagnelo XD)


Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontakt:

Post autor: rikli » 08 maja 2009

daydreamer4 pisze:Ps: One Day równiez wielbię - chciaż piosenki śpiewane przez męskiego wykonawcę (Steve'a???) raczej mniej mi przypadły do gustu... Ale One Day jest najbardziej udane.


no właśnie tak samo uważam, inne z męskim wokalem są takie sobie, ale one day jest takie... nie wiem, wyjątkowe *-* no i raczej steve to śpiewa :D

w ogóle pierwsza płyta MISTRZ <3


"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
ODPOWIEDZ