[Reportaż TV] Sasaeng Fans

TV azja - sitcomy, programy, quizy itd
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: [Reportaż TV] Sasaeng Fans

Postautor: rikli » 26 mar 2012

szacunek dla artysty w Korei może być trudny poprzez uwarunkowanie historyczne - kiedyś aktor czy śpiewak (patrz pansori) byli traktowani na równi z tymi najgorszymi w społeczeństwie, byli marginesem. choć wątpie, żeby młode pokolenie miało o tym jakieś duże pojęcie, to i tak na pewno gdzieś to pozostało, może nawet poprzez samo zarządzanie i agencje, bo tam znajdują się już starsi ludzie... tak czy siak jeszcze dobra połowa, nawet ponad połowa XX wieku to jednak niezbyt wysoko cenieni artyści, jeszcze w latach '90 jeśli dziewczyna czy chłopak chcieli iść do jakiegoś tamtejszego odpowiednika ASP (czy też wydział artstyczny na uni, to już mało ważne) to rodzina mogła się nieźle wkurzyć i dziewczyny słyszały "chcesz być dziwką?!" (związane z "koreańskimi geishami" = kisaeng)
także uprzedmiotownie artystów czy też gdzieś w głębi traktowanie ich w dziwny sposób - to może mieć jednak z tym związek... choć zachowanie sasaeng fanek czasem się z tym kłóci. nie wiem, nie wiem, to jest dziwne. a idol nic nie może zrobić źle ani fanki uderzyć bo "traci twarz", czego to Koreańczycy boją się najbardziej na świecie chyba. to jest troche błędne koło... choc nie wiem jaka ucieche mozna miec z doprowadzenia do wypadku, to jest dla mnie najdziwniejsze, mam nadzieje, ze one sie nie ciesza, gdy ich idole trafiaja do szpitala przez nie PRZEZ NIE i ze sie tym szczyca, bo to dopiero bylby kosmos...
a podpaski to w ogole, no, nie wiem, watpie, zeby to w jakikolwiek sposob moglo zwrocic uwage idola na taka glupia dziewuszke, a na pewno nie w sposob pozytywny, chyba jedyne co moze pomyslec to "ale obrzydliwa swinia", no bo sorry, faceci nie chca slyszec slowa okres, watpie, zeby w Korei z tym bylo inaczej ha ha ha. chyba, ze sasaengi cieszy fakt, ze oppa nimi gardzi... co tez nadaje sie do psychiatryka, krzyz na droge.
w ogole moglabym sie nad tym rozwodzic godzinami chyba : DDDD chore, chore, moze napisze o tym magisterke


"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
Kibou
Doramowy maniak
Posty: 2850
Rejestracja: 04 kwie 2009
Lokalizacja: schowek na miotły J.Tune Camp

Re: [Reportaż TV] Sasaeng Fans

Postautor: Kibou » 26 mar 2012

jak tak piszesz o tym ASP i w ogóle, to przypomniało mi się jak wiele samych idoli mówi o tym, że ich rodzina nie była szczęśliwa, gdy im oświadczyli, że chcą być gwiazdami (Hoyi ojciec kazał mu się wynieść z domu, jak usłyszał, że rzucił szkołę żeby zostać idolem lol).

no ale i tak ja się pytam gdzie jest ochrona.

a sasaeng uważają, że oppa gardząc nimi je ZAUWAŻA. i mam wrażenie, że o to im chodzi: o uwagę. są takimi attention whores w stosunku do idoli: nie ważne jak mówią, ważne że w ogóle mówią. albo myślą o nich. jak którąś z sasaeng poda do sądu to ta skacze z radości, bo oppa wie jak ona się nazywa!

ah i pamiętajmy o "krwawych listach" do 2pmów...
Obrazek
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: [Reportaż TV] Sasaeng Fans

Postautor: rikli » 26 mar 2012

to nie działa dobrze na ruch feministyczny w Korei : DDD a kobiety doszły do jakiegokolwiek głosu też koło lat 80-90, chyba wtedy w ogóle jakieś książki autorstwa kobiet się pojawiły (mylą mi się dekady z wieloma dekadami han i forever alone i smutku w literaturze haha, sorry, za dużo uczelni _-_), także chęć bycia poniżaną przez idoli... CLEVER, GURL! w sumie tego nie rozumiem, bo i tak te laseczki mają duuużo swobody, bo przecież rzucają szkołę, żeby zostać sasaeng (może sasaeng to też zawód, LOL), a rodzice chyba ich za bardzo ie ścigają, a przynajmniej na to nie wygląda, więc mają w pieron wolności - 24/7 śledzą idoli, ale chca być poniżane. Korea = f*cking logic since ages O_O aż się zgubiłam w myślach...
no ogólnie to jedno wielkie NIE WIEM i zyliard ????? o co w tym wszystkim chodzi. ja rozumiem a!whoryzm, ale nie wiem, ponizanie = podnieta? tego nie umiem jakos wpisac w Koreę, chyba, że kobiety wcale nie chcą emancypacji...
a o tych niezadowolonych rodzicach idoli nawet zapomniałam, nie wiem jakim cudem : DDD tata minha tez nie byl zbyt zadowolony z tego co pamietam... tez kwestia rodzicow czy dobrze zarabiaja czy nie. pewnie Ci biedniejsi sie ciesza, bo dzieci zarobia, ale pewnie w glebi duszy i tak <lezka>, nie wiem. ale fakt, wielu rodzicow nie bylo zadowolonych. no wlasnie. z historii mojej pani ukochanej wykladowej : D to jej nauczycielka tanca, jak byla na stypendium w Korei mowila wlasnie, ze jej rodzice jak powiedziala, ze chce tanczyc i idzie to studiowac to chyba ja z domu wyrzucili albo chcieli, co bylo te pare dekad temu, ale jednak.
takze uwazamy, ze na Północy jest kiepsko z prawami człowieka, a tu widzimy, że owszem, na Południu jest lepiej, ale czy super? chyba nie, skoro sasaengi są bezkarne. bo są, skoro ani jedna nie wylądowała choćby na komisariacie za włamanie. naruszenie cośtam osobistej (przestrzeni? jak sie nazywa dotykanie wberw woli nie wiem D:), choć nie wiem jak to jest w Korei, ale wątpie, żeby było niekaralne, te podpaski i majtki to też jakaś dewiacja, która zapewne nadaje się do zgłoszenia. ale co, traktują to po macoszemu, bo idole to gorsi ludzie, ale dobrze się sprzedają? NIE WIEM NIE ROZUMIEM, moja logika zaczyna się chwiać przez to, bez kitu.
podanie do sądu może nie być fajne, choć nie wiem akurat jak jest w Korei, ale z zasady osoba karalna chyba łatwo i dobrej pracy nie znajdzie i w ogóle plama na homorze STRATA TWARZY ELO -__-
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone

Wróć do „Telewizja”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość