[2009] Black & White

seriale z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Re: [2009] Black & White

Postautor: isamar84 » 10 lis 2010

jakiś czas temu obejrzałam 1 odc. i mi się podobał, ale jakoś tak wyszło, że poszło to w odstawkę, ale znowu zaczęłam, bo przecież gra tu Vic i się wkręciłam, oglądam już 4 odcinek i całkowicie się chyba uzależnię od tej dramy, gdyż ma parę dużych plusów:
- muzyka, tajwańskie ost zawsze wpadają mi w ucho i tu jest nie inaczej
- Vic :love: poza tym wydaje mi się, że on ma ciekawszą rolę, można się zachwycać i Markiem, ale jego rola, przynajmniej, z tego co teraz widzę, jest dużo prostsza, a Zai Tian mimo zgrywania luzaka, wydaje się kimś więcej, bo skoro miał by być taki jaki obraz sam sobie stwarza, to by nie uratował pasażerów metra, nie strzelił do Gao Yi, nie złapał by narkotyku. Posiada jakąś tajemnicę, przynajmniej tak ze słów Gao Yi wychodzi i oczywiście jego pewne zachowania, które tylko momentami dostrzega się, a przede wszystkim sama końcówka tego odcinka, gdy ściga taksówkę z dziewczyną,
- Mark, świetnie wygląda, trochę jego uparty charakterek wkurza, a jego poczucie obowiązku i sprawiedliwości jest na razie aż za idealne, przyda mu się taki nietuzinkowy partner
- Chen Lin, niebezpieczna dziewczynka ze słodką buzią, ale niech zapomni o Ying Xiongu, bo więcej chemii jest między nią a Zai Tianem, zresztą to on ją wyniósł, nie spodziewałam się po panu idealnym, uczciwym, że nie wyjaśni całej sytuacji. Nawet mi po głowie chodziło, ze ona może być tym informatorem ZT, ale już sama nie wiem, bo skoro nie ufa policji, nie wierzy w jej pomoc, to po co miałaby to robić?
- Xi Ying, na pierwszy rzut oka bardzo poukładana, żal mi się zrobiło, jak ta sytuacja ją zraniła
- Kingone, on świetnie zagrał swoją rolę, szalony narkoman i twórca nowej generacji narkotyku, skąd zna ZT, na pewno jeszcze się pojawi

I wiem już, że na pewno będzie mi brakować Zai Tiana w filmie, jak mógł mi to Vic zrobić :puppy:


edit
odc.5-7
w życiu bym nie pomyślała, że on z tą operacją plastyczną, to tak na poważnie, a poza tym wraca uśpiona moja miłość do Vic'a, jak mnie nie śmieszy, to znów zaskakuje... I serio, nie ma już co lepszego ich szef wymyślać, tylko co chwilę stawiać Zai Tiana jako podejrzanego? No to już teraz, po buziaku i gorzkiej prawdzie o ratunku, chyba powoli będzie Chen Lin zmieniała obiekt westchnień, choć na moje oko, już wcześniej się to zaczęło, poza tym się tak zastanawiam, co takiego Zai Tian w sobie ma, że nie ważne czy to XY, czu CL, między nimi czuje się, że jest coś i to z tym kubkiem było urocze :) Tak samo, jak to by go uderzyli delikatniej, myślałam, że padnę :lol: Tylko mam nadzieję, że go nie znajdą w tym pokoju...

edit
odc.8 - 14
właściwie to nie wiem, jak można przestać oglądać tą dramę, zawsze się kończy w takim momencie, że konieczne jest zobaczenie co dalej, poza tym im dalej w las, tym wcale nie robi się jaśniej, dowiadujemy się czegoś, jednocześnie dalej nic nie wiemy, po prostu kryminał na wysokim poziomie, najbardziej schematyczną osobą wydaje mi się Ying Xiong, bo wydaje się, że nie umie dzielić świata inaczej niż na czarno - biały, ciągle podejrzliwy, pochopny w działaniu... Teraz się tylko zastanawiam, kim jest tak naprawdę Zai Tian, dlaczego sam szef mafii go chroni (wykluczam bycie jego synem, bo wtedy nie mógł by być z Chen Lin), czy ten jeden z braciszków (co zabił informatora) nie jest zdrajcą, dlaczego chwilami wszyscy się podejrzewają i czemu dochodzę do wniosku, że mamy do czynienia z miłosnym czworokątem (chwilami nawet wielokątem), nic nie jest takie proste, nic nie jest czarno - białe... patrząc na tempo pochłaniania przeze mnie odcinków, niedługo się dowiem

edit
Zai Tian i Chen Lin rodzeństwem????!!! Nie wierzę i nie będę wierzyć dopóki nie obejrzę dramy do końca :!:


edit
po 21 odc. - już sama nie wiem, co ma to wszystko znaczyć, kto jest kim w tej całej sprawie, wszystko jest takie zakręcone, ale przez to takie ciekawe i wciągające, odnoszę wrażenie, że jeszcze nic nie wiem, mimo że już tyle rzeczy wyszło na wierzch, raz okazuje się, że coś trzeba ciągle podejrzewać najbardziej zaufane osoby. Można odnieść wrażenie, że Zai Tianem i Ying Xiongiem dookoła wszyscy ich wykorzystują i mieszają im w głowie. Czy rzeczywiście jeszcze kryje się jakaś tajemnica wokół Pi Zi, czy to tylko wiara w jego osobę każe im tak mówić o nim? YX w końcu dla mnie stał się bardziej ludzki, bo gdy za bardzo trzymał się prawa, sztywnych jego zasad, był wg mnie irytujący, brakowało mu jakiegoś czynnika ludzkiego, jego czarno - biały świat, był dla mnie obcy, dopiero złamanie zasad, sprawiło, że całkowicie go polubiłam. Jednocześnie, aż trudno uwierzyć, że oni pomylili się, a przez to ZT zyskał na moment rodzinę, by potem poczuć się śmieciem. Vic naprawdę pokazuje swoją klasę tą rolą. Jest niesamowity, gniew, poczucie poniżenia tak wielkiego, że na moment zatracił siebie i zaczął nienawidzić, jednocześnie Chen Lin delikatnie dająca mu do zrozumienia swoje uczucia, pokazująca mu, że nie jest sam. Piękna scena. Bądź rozmowa dwóch facetów, których wiąże uczucie do tej samej dziewczyny i matka, dla jednego biologiczna, nieznana, dla drugiego jedyna jaką miał... i przyjaźń jaka ich wiąże, która mimo, że zaufanie było naruszone, to nie zostało zniszczone. Choć ciągle wychodzi coś na wierzch, scenariusz jest tak napisany, że nie odczuwam braku realności w tym wszystkim, mimo wszystko wydaje mi się, że jest to naprawdę świetnie skonstruowane, jeszcze 3 odcinki i będę czekać na premierę filmu i na napisy :)


Oglądam: Miss Rose ep8/23, Prime Minister and I ep6/16, In A Good Way ep10/21, Borrow Your Love ep9/14
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Re: [2009] Black & White

Postautor: isamar84 » 15 lis 2010

Skończyłam, na pewno to jedna z bardziej godnych uwagi. Aktorzy się popisali swoim talentem, muzyka rewelacyjna, a sama historia wciągająca i nieprzewidywalna, wręcz się przyzwyczaiłam, że nie mogę zbyt łatwo wyciągać wniosków, bo zaraz będzie odwracanie kota ogonem... I scena na zakończenie Ying Xiong goni jakiegoś złodzieja (??), a za nim ochroniarze, że niby co to miało być?? xD Albo komendant Chen podrywający młode panienki i wkurzony oficer Wu. A przede wszystkim osoba, którą już dawno uznałam za martwą ożyła i teraz mam największy problem, bo w filmie Vica nie będzie i pewne wątki chyba nie będą rozwiązane i się jeszcze zastanawiam, co oni z nim zrobią, wyślą w daleką podróż, uśmiercą, nie mogą potraktować go w filmie, jakby nigdy go nie było. Za to drama świetna, polecam tym, którzy jeszcze jej nie widzieli :)
Oglądam: Miss Rose ep8/23, Prime Minister and I ep6/16, In A Good Way ep10/21, Borrow Your Love ep9/14

Wróć do „C-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości