[2013] Le Jun Kai

seriale z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

[2013] Le Jun Kai

Post autor: KartoflAnka » 16 wrz 2013

LE JUN KAI 2013

Obrazek


TYTUŁ: 乐俊凯 / Le Jun Kai/ Unconditional Love
RODZAJ: Romans, Melodramat, Suspense tak na moje oko
Ilość odcinków; 9 ( każdy odcinek 16 minut)
Czas emicji: wtorek/środa

Obsada:

Peter hojako Le Jun Kai
Janine Chang jako Li Ye
Fan Hao Lun
Wang Jing Luan

Le jun kai more

Opis:

Pewien mężczyzna całe swoje życie żyje w nienawiści do swojego wroga i opracowuje sposoby zemsty. Le Jun Kai (Peter Ho) postanawia poślubić córkę swojego wroga, Ye Zi (Janine Chang), a następnie zapewnia jej istne piekło na ziemi, wyżywając się na niej, jak to tylko możliwe. Ale pojawia się mały problem. Le Jun Kai zakochuje się naprawdę w Ye Zi, ale całym swoim sercem stara się zaprzeczyć miłości do żony. Jego emocje wymykają się spod kontroli co doprowadza do rozwodu tych dwojga. Le Jun Kai nie wie niestety, jaką tajemnicę nosi w sobie Ye Zi, która po roku rodzi syna.Czy Le Jun Kai nadal będzie zaprzeczał swojej miłości do Ye Zi i pokona trawiącą go od środka nienawiść? Co jeszcze ukrywa tych dwoje?

Ode mnie:Nie chcę na razie nic pisać, bo jestem ciekawa odczuć tych, co to oglądali. Mnie zachwyciła pod względem aktorskim i przesłaniem. Peter ho nie jest flower boyem ani nie należy do słodziaków, ale tutaj tylko się pojawia, a wylewa się taka duo męskość, że normalnie masakra. I jak na ostatnim epie mnie dosłownie wbiło w fotel, bo zrozumiałam, na czym to wszystko polegało, ale to...tajemnica.


Piosenka z końca:
[youtube]k9R_JRDBFcU[/youtube]


Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: anna-banana » 16 wrz 2013

Możliwe spoilery
Skończyłam w zeszłym tyg tę dramę. Sama nie wiem co o niej myśleć bo do końca nie wiem pewnej ważnej rzeczy, tzn. czy on ją kochał na początku? czy też od samego początku udawał by doprowadzić do ślubu z nią? Bo ja miałam wrażenie że na początku ją naprawdę kochał, chyba że był tak dobrym aktorem, udając te wszystkie uśmiechy itp. Sam pomysł na dramę dość ciekawy, mianowicie bohater chcąc zemścić się na człowieku przez którego ginie jego żona i nienarodzone dziecko sam doprowadza do swojej zguby. Mimo że na końcu przyznaje że kocha swoją byłą żonę, jest to niestety za późno. W zasadzie można spodziewać się takiego zakończenia jego losów, bo nie widzę dla nich przyszłości po tym wszystkim co jej zrobił.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: Volli » 16 wrz 2013

Ojej, Anulka, aleś się wbiła z tym tematem :mrgreen: Niedawno dramkę łyknęłam i... yyyyyyy... ojej... szczerze to nie wiem czy kocham czy gardzę, czy może jedno i drugie :lol: wzorem dramy

No bo:

1. Drama jest zrobiona naprawdę ładnie. Bardzo ładne zdjęcia, świetny montaż.. W ogóle opening :fav: ... Bura kolorystyka... No wizualnie naprawdę nie można się przyczepić. A przecież to chińszczyzna. Nie do takiej jakości chińszczyzna nas zwykła przyzwyczajać...

2. Historia świetnie skomponowana, świetnie uwypuklone główny temat - żadnego tam rozdrabniania się na boki, nic - po prostu uczucia między głównymi bohaterami i wszystko. Ktokolwiek się inny pojawia na ekranie - przeszkadza.

3.
KartoflAnka pisze: Peter ho nie jest flower boyem ani nie należy do słodziaków, ale tutaj tylko się pojawia, a wylewa się taka duo męskość, że normalnie masakra
Jestem w stanie wszystkimi kopytkami kopytnego zwierza podpisać pod tym... Zaraz po Le Jun Kai z rozpędu obejrzałam dla niego My DNA Says I Love You (co było błędem, ale spuśćmy na to zasłonę milczenia)

4. Aktorsko - główna para świetnie, ale..........

No i tu zaczyna się to co mam anty i co niezmiennie wywołuje ataki śmiechu:

1. cała reszta obsady, nie tylko aktorzy, ale POSTCI ... - ojej :rolly: :rolly: :rolly: .... No i dziecko... och... Powinni byli jakiegoś dziecięcego aktora z Korei wypożczyć...

2. Podnośnik w ostatnim odcinku........... Srsly? :rolly: :rolly: :rolly:

3. Zakończenie... ojej :rolly: Peter Ho o właściwościach cyborga... :rolly: i generalnie... ojej :rolly:

***
KartoflAnka pisze:I jak na ostatnim epie mnie dosłownie wbiło w fotel, bo zrozumiałam, na czym to wszystko polegało, ale to...tajemnica.
Spoiler! No... jeśli chodzi o śmierć pierwszej żony to się zgadzam - motyw był świetny, i w ogóle - dawał uzasadnienie całemu temu dręczeniu itp... tzn. odczułam ulgę, że nie jest to drama ani o sadyzmie ani o masochizmie :rolly: - z tym że zdaje się że domyśliłam się wcześniej o co chodzi - nie był to dla mnie zbyt wielki szok.

Podsumowując - niewątpliwie jest to DRAMA. :rolly: Czy warto oglądać? Dla głównej pary - jak najbardziej. Na resztę można przymknąć oko. Albo i nie. I dobrze się bawić ^^.
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: KartoflAnka » 16 wrz 2013

A czy nikt z was na ostatniej scenie nie miał wrażenia, że to teatr? Nasza dwójka, światło na nich, ona się drze, ale perspektywa, jakbym siedziała w teatrze.
Zakończenie... ojej :rolly: Peter Ho o właściwościach cyborga... :rolly: i generalnie... ojej :rolly:
Właśnie taki teatralny, przesadzony dramatyzm, niczym Hamlet - leży i umiera, ale jeszcze opowie całą historię życia. W ogóle ta ostatnia scena wymiotła aktorsko.
Reszta faktycznie dla zapełnienia pomysłu chyba :rolly:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: Volli » 17 wrz 2013

Ano, teatralny... tym bardziej że nagle gdzieś wszystkie inne ciała (?) zniknęły... Ale mnie właśnie ta teatralność jeszcze bardziej rozśmieszyła... ^^ zajechało mi tu greckim antykiem no i ... ojej :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: ... no. Tym niemniej - niekoniecznie każdemu musi tym zajeżdżać ^^.
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1051
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: Chie » 18 wrz 2013

krotko i fajnie ale chyba nie do końca wszystko zrozumialam to jednak jj ojciec przyczynil się do smierci jego pierwszej zony czy to ten facet tylko maczał w tym palce?
Cieszę sie że główny bohater tak skończył.Zaslużyl sobie na to po tym wszystkim co jej zrobil. Ja po takich przeżyciach chyba już dawno bym się załamała.
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 270
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: Konata » 19 wrz 2013

Dramę wciśnięto mi podstępnie kiedy się tego nie spodziewałam całość znalazła się już na dysku... Tak z Królem Sprzedaży się nie wygra...

Jako, że oglądałam w ciemno niezbytnio wiedząc o czym to początek mnie zaskoczył, bo tu kolesia leją ale oki... Później z tego szoku okazało się, że łyknęłam całość na raz bez odchodzenia od kompa. Petera Ho mimo, że nie cierpiałam po Summer's desire tutaj po prostu wymiata! Nie moźna od niego oderwać wzroku, tak genialnie emanuje tymi wszystkimi emocjami, że nie musi nic mówić a wiadomo co w danej chwili rozdziera mu serce i zaprząta umysł. Nie sądziłam, że Peter może być tak genialnym! aktorem, jego postać była cudowna, ta akcja z długopisem na koniec i niewzruszoną twarzą, bosko, idealnie. Co do Li Ye to na początku nie rozumiałam jak mimo tylu krzywd wyrządzonych jej przez Jun Kaia ona wciąż do niego lgnie ale facet miał to COŚ co po prostu przyciągało, jak magnez a może nawet bardziej. Jej zachowania nie były do końca logicze ale właśnie prze to jej postać była ciekawsza. Co do dziecka to był wyjątkowo irytujący, był okropnym aktorem w ogóle sie na niego patrzeć nie dało ale to moje subiektywne uczucia nie lubię zbytnio dzieciaków w dramach. Ost odcinek początkowo oglądałam z przymrużeniem oka bo był kiepski i wgl o co chodzi w z tym wózkiem widłowym? Z tym mnie zaskoczyli.... Końcówka do przewidzenia, jakby pozostała 3 jakoś normalnie to rozegrała albo się nie wtraciła zupełnie to może i to inaczej by się skończyło...
Awatar użytkownika
ZhouYanRan
Co to jest dorama? o_O
Posty: 16
Rejestracja: 11 kwie 2011
Lokalizacja: Holy City

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: ZhouYanRan » 05 mar 2015

Mnie osobiście Le Jun Kai przypominało nieco Sealed with a kiss. Obie te dramy pachną mi trochę lakornem - tam też zazwyczaj główny bohater pała żądzą zemsty, za jej obiekt obierając sobie Bogu ducha winną dziewczynę, która, wbrew rozsądkowi, zakochuje się w swoim oprawcy (może z tą różnicą, że w tajskich produkcjach mamy happy end, a w chińskich już nie koniecznie). Czy tylko we mnie budzą się takie skojarzenia? Nie mam doświadczenia jeśli chodzi o chińskie produkcje - do tej pory widziałam ich tylko pięć :oops: . Le Jun Kai budzi we mnie mieszane uczucia: bardzo podobał mi się wysoki poziom aktorstwa w tej dramie oraz fakt, że była krótka i treściwa, bez niepotrzebnych przedłużaczy. Niestety, nie pociąga mnie patrzenie na ludzi, którzy w imię wyrównania rachunków znęcają się nad swoimi najbliższymi :grumble: , choć przynajmniej mam tę satysfakcję, że jak sobie główny bohater to madejowe łoże pościelił, tak się wyspał. :twisted:
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 670
Rejestracja: 11 paź 2013

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: Mizuki » 29 mar 2015

Jako fanka Pitera Ho od dawna łoczyłam sobie to mv
Spoiler! [youtube]k9R_JRDBFcU[/youtube]

Postanowiłam jednak zobaczyć to dzieło, bo i krótkie i obsada niezła.
No i .... na Piterku absolutnie się nie zawiodłam, to jak mu się marynarka pięknie opinała na ramionkach i jak był evilowaty, jak ją targał :rolly: :rolly: :rolly: chodził, wąchał, stalkował, pił, te filmiki w telefonie.... to było mooooocne :rolly:

Mam natomiast zastrzeżenia co do fabuły i dzieciaka. Gdyby nie fakt, że jestem z tej mniejszosci co czyta opisy to chyba do 3 epka nie skumałabym o co chodzi. Tak słabo grającego młodego aktora już dawno nie widziałam i jeszcze ten dubbing :wall: Masaż przez koszulkę zostanie w mej pamięci, no jak tak można? Pytam no jak?

Drama dziwna w odbiorze, zostawia niedosyt... Pozostał mi jescze jedynie OST na pocieszenie bo ja akurat wykon Pitera Ho zawsze kupuje!
Awatar użytkownika
czerteziki
Przyklejony do ekranu
Posty: 629
Rejestracja: 24 wrz 2006
Lokalizacja: Somewhere over the Rainbow

Re: [2013] Le Jun Kai

Post autor: czerteziki » 23 mar 2017

Volli pisze:Ano, teatralny... tym bardziej że nagle gdzieś wszystkie inne ciała (?) zniknęły... Ale mnie właśnie ta teatralność jeszcze bardziej rozśmieszyła... ^^ zajechało mi tu greckim antykiem no i ... ojej :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: ... no. Tym niemniej - niekoniecznie każdemu musi tym zajeżdżać ^^.

Tak tak masz rację śmierdziało amfiteatrem czy czymś takim.... Ta teatralność lol :shake: :shake: :shake: I lałam sorry. I też zauważyłaś tytanowość postaci :P... Lol 7 żyć ... każde na 1 kose pod żebra.

Generalnie nie lubię serii z retrospekcją... wręcz nie cierpię ale tu jakość się wciągnęłam i w ogóle mi to nie przeszkadzało. Drama przez duże D... jak DRAMA...

Lubię evilowatych bohaterów. :fav: :angry: :fav: Chciałam coś z traumą i Kopytka sprzedały :)

Ja zakończenie przewidziałam od pierwszej minuty, każde inne byłoby jeszcze gorsze. Pomijam fakt jej bycia aktorką- czemu nią była i co to miało do rzeczy.... wózek widłowy, dzieciaka, który nie grał......

Ale ogólnie pozycja must kiedyś see :P ;P I te emocje....
ODPOWIEDZ