[2015] WuXin: The Monster Killer

seriale z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

[2015] WuXin: The Monster Killer

Post autor: KartoflAnka » 26 sie 2015

WuXin 2015

Obrazek


Chiński tytuł: 无心法师 / Wúxīn fǎshī
Latynizacja: Wuxin: The Monster Killer
Rodzaj: Akcja, wuxia, fantasy
Ilość epizodów: 20
Data emisji: 6. 07. 2015 - 19. 09.2015( w Hong Kong od grudnia 2015 do luty 2016)

Obsada:
Han Dongjun jako WuXin
Chen Jin jako Li YueYa
Zhang Ruoyun
Sui Yongliang
Mike Pirat ( D. Angelo) Tajski aktor( i piosenkarz) z Full house dla tych co kojarzą
Chen Yao
Wang Yanlin

Opis:

WuXin jest nieśmiertelnym, skazanym na wieczne ubóstwo. Nie wie za bardzo czy jest człowiekiem czy demonem, skąd pochodzi. Nie zna swojej przeszłości ani przyszłości. Przemierza świat, udając biednego mnicha walczącego z potworami i duchami gdzieś za panowania dynastii Qing ( około 1862-1874). Po drodze samotnej wycieczki spotyka dziewczynę, w której się zakochuje i która potem zostaje jego żoną. Razem zyskują nowego przyjaciela dowódce Gu, który również towarzyszy im we wspólnej wędrówce i walką z ich największym wrogiem- nieśmiertelnej wyznawczyni czarnej magii, która przez wieki nadal zakochana jest we WuXin i chce go odzyskać.

Trailer:


[youtube]VZLQyi5iaZo[/youtube]


Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 270
Rejestracja: 22 cze 2009

[2015] WuXin: The Monster Killer

Post autor: Konata » 02 lut 2016

Skończyłam jakiś czas temu.

Chińskie dramy bywają specyficzne, zachwycam się klimatem jednocześnie szokując się poziomem absurdu...(nadal nie doszłam do siebie po dramie z pontonem i 12cm szpilkami...)

Kupiłam w sumie przypadkiem, nie było co oglądać i odpaliłam... Po pierwszym odcinku nie byłam do końca zdecydowana, bałam się nachalnego romansu, wielokątów i Wielkiej Traumy. A im dalej tym cudowniej, genialny klimat, które idealnie pozwala wczuć się w historię Wu Xin'a. Śliczna obsada, zarówno męska jak i damska cieszyła moje oczy. Nie mogłam pałać nienawiścią do Qi Luo bo aktorka ją grająca była taka urocza, wyglądała jak laleczka i nawet jak napychała sianem osobnika, bądź złościła się to dla mnie była po prostu cute!
Męska obsada nie pozostawała w tyle, od początku nasz dzielny Wu Xia nurkując w środku zimy ukazuje nam swoje wdzięki jednocześnie uroczo przekomarzając się z kolejnym przystojniakiem w mundurze. Bardzo podobała mi się przyjaźń Wu Xin i Gu Xuan Wu nadawali lekkości serii i po prostu nie dało się ich nie kochać.

Romans był czasami w tle, czasami na pierwszym planie ale tak fajnie ukazany że kibicowanie głównym było czymś oczywistym, mimo że YueYa nie miała w sumie wiele do roboty poza gotowaniem.

Ogólnie to dość lekka seria z mnóstwem świetnych gagów i humorem na fajnym poziomie, bo jak można nie wielbić wiecznego kombinowania chłopaków, wzajemnego wkręcania się, delikatnych perswazji, fajnego klimatu, KURY, klat w zimie, różnokolorowych mundurów, efekty na niezgorszym poziomie, plot też miał jakiś sens.
Końcówki odmawiam komentowania.
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

[2015] WuXin: The Monster Killer

Post autor: KartoflAnka » 02 lut 2016

Ogólnie to dość lekka seria z mnóstwem świetnych gagów i humorem na fajnym poziomie, bo jak można nie wielbić wiecznego kombinowania chłopaków, wzajemnego wkręcania się, delikatnych perswazji, fajnego klimatu, KURY, klat w zimie, różnokolorowych mundurów, efekty na niezgorszym poziomie, plot też miał jakiś sens.
Końcówki odmawiam komentowania.
A nie mówiłam? I w odcinkach nie przesadzili, przez co nie ma nudy. Co do końcówki to faktycznie, ale chińskie dramy przyzwyczaiły mnie do tego patosu, więc pozytywnie odebrałam tę życiową mądrość.
No męska para w tej dramie pokonuje wszystkie, jakie do tej pory widziałam :rolly:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2015] WuXin: The Monster Killer

Post autor: Volli » 21 kwie 2016

KartoflAnka pisze:
No męska para w tej dramie pokonuje wszystkie, jakie do tej pory widziałam :rolly:
Genialni są! Jak padłam na scenie wspólnej kąpieli w jednej wannie tak do teraz się podnieść nie mogę :D :D :D :D
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2015] WuXin: The Monster Killer

Post autor: Volli » 25 kwie 2016

Konata pisze: Kupiłam w sumie przypadkiem, nie było co oglądać i odpaliłam... Po pierwszym odcinku nie byłam do końca zdecydowana, bałam się nachalnego romansu, wielokątów i Wielkiej Traumy. A im dalej tym cudowniej, genialny klimat, które idealnie pozwala wczuć się w historię Wu Xin'a.
Przede wszystkim składam wielkie podziękowania Kartoflowi za wydobycie tej dramy na światło dzienne. Pewnie gdyby nie ona nie zwróciłabym na nią uwagi, a byłaby wielka naprawdę szkoda. Historia Wuxina jest naprawdę śliczna, a aktorzy dobrani rewelacyjnie. Jedyne czego nie moge przeżyć to to, ze Mike Pirath (a niechyby i bezwstydnie dubbingowany) pojawił się tylko w trzech odcinkach, w dodatku w roli kury.

Największą chyba jednak dobrocią tej dramy - oprócz pływania półnago w studni - jest to, ze była ona tak dobrze wyważona. Wątki poboczne pięknie, ale nienachalnie wplatały się w wątek główny, humor nie nużył, a relacje między bohaterami wyglądały na dość realne.

Sama postać Wuxina była taka kochana... Jeśli tylko nie walczył z potworami to zachowywał się jak dziecko... Jego mundurowy przyjaciel z kolei cudownie klął, a dziewczyna pięknie potrafiła jednego i drugiego ustawić.

Zakończenie też mi się bardzo, bardzo podobało. Takie słodko - gorzkie. I właśnie wydało mi się mało patetyczne - spodziewałam się czegoś zupełnie innego.

No i efekty specjalne - jak na C-dramę jednak nie takie straszne. Można było oglądać bez większego bólu - tym bardziej że nie epatowano nimi jakoś bez potrzeby. Wiadomo, że poziom hollywoodzki to nie jest i bliżej im do efektów z naszego rodzimego Wiedźmina, ale też spodziewałam się czegoś o wiele gorszego, mając w pamięci cały szereg wypchanych owiec, gumowych koni i papierowych gołębi z innych chińskich produkcji. nawet tradycyjne już chińskie pływanie "na sucho" jakoś tym razem lepiej zrealizowano...

Dobra, odnośnie zakończenia to teraz będą spoilery:
► Pokaż Spoiler
Aha... A kura naprawdę RZĄDZI
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2015] WuXin: The Monster Killer

Post autor: KartoflAnka » 26 kwie 2016

Przede wszystkim składam wielkie podziękowania Kartoflowi za wydobycie tej dramy na światło dzienne. Pewnie gdyby nie ona nie zwróciłabym na nią uwagi, a byłaby wielka naprawdę szkoda. Historia Wuxina jest naprawdę śliczna, a aktorzy dobrani rewelacyjnie. Jedyne czego nie moge przeżyć to to, ze Mike Pirath (a niechyby i bezwstydnie dubbingowany) pojawił się tylko w trzech odcinkach, w dodatku w roli kury.
Proszę bardzo :lol: A kura faktycznie rządzi :rolly: :rolly: :rolly:
Niemniej moja sympatia leci również w stronę " złej części obsady" tej dramy. Efektowne wypychanie słomą i demoniczne czary- mary zdecydowanie na długo zapiszą mi się w pamięci.
ODPOWIEDZ