[2016] Princess Jieyou

seriale z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

[2016] Princess Jieyou

Post autor: Volli » 27 lip 2016

PRINCESS JIEYOU

Obrazek

Tytuł: 解忧公主 / Jie You Gong Zhu / Princess Jie You
Gatunek: kostiumowy, historyczny, romans
Liczba epizodów: 42
Sracja: CCTV8
Okres emisji: Od 18 lutego 2016 do 28 lutego 2016

Obsada:
Zhang Xin Yi jako JieYou
Yuan Hong jako Weng Gui

Yuan Wen Kang jako Jun Xu Mi
Liu Guan Xiang jako Huai Tian Sha
Ye Qing jako Feng Liao
Yang Yi (杨懿) jako A Cai
Zhang Yi Luan (张一鸾) jako Hu Gu

Obrazek

Opis:
Wusunowie byli konfederacją koczowniczych i pół-koczowniczych plemion, zamieszkujących od II w. p.n.e. Siedmiorzecze - historyczną kraine, której terytoria należą dziś w głównej mierze do Kazachstanu, i w mniejszej do Kirgistanu i Chin. Chociaż dysponowali swego czasu dość znaczną potęgą, położenie ich nie było zbyt korzystne. Z jedneg strony sąsiadowali z inną, bardzo ekspansywną kofederacją koczowniczych plemion - Xiongnu, z drugiej zaś z Chinami pod panowaniem dynastii Han. Ponieważ intresy Xiongnu i Han były, delikatnie rzecz ujmując, sprzeczne, stanowili pożadanego sojusznika, ale również potencjalnego wroga dla każdej ze stron. Szukając kruchej politycznej neutralności, zawierali sojusze małżeńskie zarówno z Xiongnu jak i Chinami.

Princess Jieyou opowiada historię jednej z Chińskich księżniczek, której małżeństwo z kunmi (wodzem) Wusnów, miało przyczynić się do stabilności tego obszaru. Jieyou, wychowana przez trupę wędrownych aktorów, okazuje się zaginioną córką skazanego za zdradę chińskiego księcia, i bardzo szybko staje się pionkiem w politycznej układance cesarza. Awans społeczny jednak okazuje się dla Jieyou dramatem, jako że pozbawia ją wolności, oraz szansy na ułożenie życia z ukochanym. Zgadza się jednak wypełnić swój obowiązek i poślubić kunmi Wusunów, nie spodziewając się, jakie kłopoty i jakiego rodzaju walka czekają ją na zielonych stepach Siedmiorzecza.

Ode mnie:
Realizacja dramy stoi na bardzo wysokim poziomie. Chińskie dramy w ogóle ostatnio mnie zadziwiają jakością, a ta zdecydowanie się wśród nich wyróżnia. Nie jest oczywiście tak, że nie widać komputerowo podkładanego tła, czy imitacji burzy piaskowej, to jeszcze nie ten moment, kiedy chińskie produkcje dorównać by miały koreańskim pod tym względem, ale takich "kwiatków" jest już zdecydowanie mniej i nie przeszkadzają w odbiorze całości.

Fabularnie jest stanowczo lepiej niż dobrze. Akcja jest wartka, nie pozwala się nudzić. Jeśli chodzi o aktorów jestem zachwycona. Między główną parą odczuwa się niesamowite napięcie. Walki półdzikich plemion koczowniczych, pustynia, intrygi haremowe, gwałtowność i dzikość mieszkańców zielonych stepów, tak różnych od pałacu chińskiego cesarza, budują klimat zupełnie niezwykły. Jasne, że czasem rozśmieszy jakiś tron z kozich rogów, jakby wyjęty z Beast Mastera, ale ogółem oglądam z zapartym tchem.

Palmę pierwszeństwa oddaję przy tym leadowi męskiemu, który skądinąd znany mi był (i niezwykle polubiony) w "warkoczykowej" roli:
Obrazek
(tak, tak, to znowu Bubu Jin Xin się echem odbija)

Tutaj prezentuje cudowne dredy i naprawdę gorące spojrzenie:
Obrazek

Na temat tej dramy mogłabym jeszcze długo pisać, a obejrzałam dopiero 11 odcinków... Dysponuję już całkiem pokaźną kolekcją screenów, bo egzotyka tematu mnie po prostu urzekła, i nie mogłam się oprzeć udokumentowaniu np. warkoczy pięknej indianki:
Obrazek

Żałuję jednak, ze przy świetnych zdjęciach (o tym jeszcze nie wspominałam?), kostiumy i wnętrza wypadają jednak ubogo... No ale to są już życzenia trochę na wyrost... Z resztą wobec melancholii przy ognisku, zapominam o poliestrach

Obrazek


ODPOWIEDZ