[Anime] Beelzebub (2011)

pozostałe seriale made in Asia
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

[Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Piżmak » 27 sty 2011

Dawno, dawno temu...W dalekiej krainie...Albo raczej w miejscu zwanym liceum Ishiyama żył barbarzyński, bezlitosny buntownik, który miał za nic swoich rywali...Brzmi znajomo? Ehh...wierzcie mi, że nie do końca:)

Tak wyglądamy:

Obrazek

A tak w wersji mangowej:

Obrazek

Obrazek

Trailer:

" onclick="window.open(this.href);return false;

Techniczne dane:

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2011
Czas trwania: ?×25 min
Gatunki: Komedia, Przygodowe
Studio: Studio Pierrot
Autor: Ryuuhei Tamura
Projekt: Takeshi Yoshioka
[i]Reżyser: Nobuhiro Takamoto
Scenariusz[/i]:
Hiroshi Yamaguchi (ep 3)
Masahiro Yokotani (ep 1-2)

Anime wystartowało 9 stycznia 2011roku.
Na ten moment dostępnych jest 7 odcinków:
odcinek 1 Przygarnąłem Władcę Demonów
odcinek 2 Powiedz Cześć Bobowi Awanturnikowi
odcinek 3 Czy są tutaj jakieś silne i bezwzględne dupki?
odcinek 4 Na sekundę przed tym jak władca demonów zasiusiał świat
odcinek 5 Pieniądze mogą wszystko
odcinek 6 Zabawki ze świata demonów
odcinek 7 Władca demonów debiutuje w parku
odcinek 8 Znowu się spotykamy
odcinek 9 Burza uczuć!
odcinek 10 Uczeń Beela
odcinek 11 Coś, czego nie da się kupić!

Odcinki są dostępne tu:
http://www.cyber12.com/page-Beelzebub.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Napisy natomiast znajdziecie tutaj:
http://animesub.info/" onclick="window.open(this.href);return false;

Opening Theme:
1)"Dadada" grupy Tamashii
" onclick="window.open(this.href);return false;
2)"Hajimaru no wa, Sayonara" grupy On/Off
" onclick="window.open(this.href);return false;

Ending Theme:
1)"Answer" - no3b
" onclick="window.open(this.href);return false;
2)"Tsuyogari" - Shoko Nakagawa
" onclick="window.open(this.href);return false;

Fabuła:

Krótko mówiąc przed oczami mamy historię pewnego delikwenta (Tatsumi Oga), który przypadkowo stał się opiekunem raczkującego potomka Króla Demonów - Beelzebuba (Kaiser de Emperana Beelzebub IV). I nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego gdyby nie drobny szczegół dotyczący misji obu głównych bohaterów. Otóż zadaniem Ogiego jest wychowanie małego tylko po to, by dziecko kilka lat później mogło zająć się całkowitą zagładą ludzkości. Władca piekieł jest zajęty swoimi hazardowymi przyjemnościami a także innymi okolicznościowymi imprezkami i nie ma czasu wybijać ludzi - dlatego wysyła swe śliczne, zielonowłose dziecię z ważnym zadaniem do wypełnienia. Dziecko przetransportowane zostaje za pośrednictwem pękającego na pół transferowego demona międzywymiarowego zwanego Alaindelon. Następnie zjawia się piękna pokojówka z demonicznego świata Hilda (Hildegarda) gotowa pomóc w wychowywaniu Belusia i sprytnie wpisuje się w portret rodzinny Ogiego:) Nie można też zapominać o przyjacielu naszego delikwenta - Takayuki Furuichi, którego dom chyba najmocniej ucierpiał podczas spotkania wyżej wymienionych osób. Nie muszę chyba wspominać, że Beluś nie jest zwykłym dzieckiem i lepiej go nie doprowadzać do łez, pokojówka z piekła rodem nie nazywa się tak przypadkowo, a główny bohater czymś musiał sobie zasłużyć na tak dużą sympatię potomka piekieł:)

Ode mnie:
Gdy zaczynałam oglądać to anime nie łudziłam się, że akurat ta konkretna seria może mnie rozbawić do łez...Biorąc pod uwagę fakt, że oglądałam tego wieczoru z 7 różnych serii, bo akurat pierwsze epizody ujrzały światło dzienne...Ale stało się - humor, miny, postaci, wartka akcja, niesamowicie śmieszne dialogi i szybkie riposty spowodowały, że śmiałam się jak głupia i naprawdę nie pamiętam kiedy ostatnio miałam okazję by tak dobrze się bawić w pojedynkę przed ekranem) Oczywiście faworytów też już mam i postaram się być oryginalna...Oga i Beluś są wyjątkowi - nie zaprzeczam, ale mnie osobiście rozwala postać międzywymiarowego transferowego demona, który swoim brakiem męskości uwiódł mnie, nie mówiąc już o tym jak zagościł w domu Furuichiego (swoją drogą biedny chłopak). Ten demon w pełnym tego słowa znaczeniu - potrafi się przed człowiekiem otworzyć. Mimo, iż odcinki trwają te dwadzieścia minut z okładem to widz nie nudzi się nawet przez sekundę, akcja jest na tyle dynamiczna, że człowiek po prostu wsiąka w tę serię - zaczyna kibicować bohaterom, każdemu po kolei i co ciekawe...ja w tej serii nie znajduję żadnego czarnego charakteru...Nawet chłopcy z piłami i łańcuchami a także innymi mechanicznymi sprzętami służącymi do samoobrony of course:) - nie są tak do końca źli.
Zabawa pełną gębą, demoniczne akcenty nabierają bardzo życzliwych i pociesznych kształtów, natomiast jest to okazja dla matek z dziećmi do przyjrzenia się wreszcie jak to wygląda gdy mężczyzna jest zdany wyłącznie na siebie i musi podołać ciężarowi wychowywania małego człowieka...jak to zrobić by z demona...wyszedł dobry człowiek:)

I należałoby wspomnieć o napisach grupy Jinja-Temple, które wg mnie są mistrzowsko tłumaczone, idealnie wpasowują się w klimat anime, słowa często wulgarne są w całokształcie kontekstu wyważone na tyle, by nie raziły.

Napisy tej konkretnej grupy plus odcinek zawiodą was do takiego piekła o jakim jeszcze nie słyszeliście:)


Obrazek
Awatar użytkownika
zimorodek
Oglądam regularnie xD
Posty: 104
Rejestracja: 06 lut 2009
Lokalizacja: Łódź

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: zimorodek » 28 sty 2011

Heh, Piżm, przypomina mi się, jak to razem oglądaliśmy :)
I zgadzam sie z Beniakiem, jak ta szkoła to wszytko przetrwała? Ciągłe wybuchy, powybijane szyby, itp... Bogata musi być, skoro stać ją na naprawę... Do tego dyrek-chucherko xD
Ja najbardziej chyba polubiłam na razie tego 3klasistę co jak babka wygląda (no wiesz, ten z fioletowymi włochami xD) i kumpla Ogi... No gostek ma pecha, mina jego rodzinki na teksty Alaindelona... Ryczący mały bobas ganiający bez majtek, dla którego Oga stara sie znaleźć zastępstwo za siebie, zwariowana, pędząca jak roller coaster akcja i całokształt tego anime przyciągają niemiłosiernie, zwłaszcza jak sie lubi komedie shonenowe xD
ach, życie jest piękne po maturze!
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Volli » 29 sty 2011

No tak. Pierwsze trzy odcinki za mną i leżę i kwiczę ze szczęścia jak zarzynane prosię...

Nie bardzo mnie ciągnie do anime... Estetyka, która w mandze mi się podoba... choć może to za dużo powiedziane..., która w mandze mnie interesuje, w animowanej wersji - zwłaszcza tej serialowej wydaje mi się zwykle zbyt brutalna i razi... Tym bardziej, że biorąc się za anime często liczę się z tym, że rysunek będzie niedopracowany. Tutaj nie jest. I przyznam szczerze, że tutaj wydaje mi się bardzo na miejscu. Wybuchowa mieszanka rysunkowej słodkości, erotyczności i demoniczności tworzy dopełniający fabułę groteskowy obrazek i sprawia, że raz po raz wybucham śmiechem - niezależnie zupełnie od tego, co dzieje się na ekranie.

A dzieje się sporo... tzn... może nie fabularnie... ale... jej... Hmmm... jeśli chodzi o cudowną wytrzymałość bohaterów na wstrząsy elektryczne, kopniaki i wybuchy to Tom & Jerry mogą się spokojnie razem schować do mysiej norki. Piękne są przemiany głównego bohatera, który z dość przyjemnie i grzecznie wyglądającego chłopca potrafi się zmienić w coś co rzeczywiście demona przypomina (te ząbki spiczaste - LOL).

No i dziecko... komu się zdarzyło niańczyć kiedykolwiek jakiegokolwiek niemowlaka ten wie, że w każdym z nich drzemie taki mały Belzebub... Mam wrażenie, że nie raz już byłam w skórze Ogiego i że doskonale rozumiem jego paniczny strach przed małym... demonkiem...

Z trzeciego odcinka..... Big Guy i jego wproszenie się do domu przyjaciela Ogiego... nie... po prostu - LOL...

Czekam na więcej xD
:volli:
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Piżmak » 29 sty 2011

Strasznie się cieszę, że mały Belus i jego opiekunowie przypadli wam do gustu:)
Żeby nieco przybliżyć wspomnianą przez Volli sytuację z wielkim facetem (Alaindelonem) przytoczę chyba jeden z lepszych dialogów w tym anime.
Polskie tłumaczenie oczywiście robiła grupa Jinja-Temple...

Spoiler! Ogi: Co ten yeti tu robi?
Furuichi: Jeśli o to chodzi...
Furuichi: Musisz to usłyszeć.
Alaindelon: Od dziś będę mieszkać pod tym dachem i waszą opieką.
Nazywam się Bathym de Alaindelon.
Proszę, myślcie o mnie jak o waszym nowym synu.
Furuichi: Ocipiałeś, czy co?!
Nie dość, że wpraszasz się bez zapowiedzi to jeszcze wyskakujesz z takim tekstem?
Alaindelon: Nawet po tym wszystkim, co zrobiłeś...
Ojciec Furuichiego: Co zrobił?
Matka Furuichiego: Zrobili to?
Siostra Furuichiego: Co zrobili?
Furuichi: Nie o to chodzi!
Nie wyobrażajcie sobie Bóg wie czego!
Alaindelon: Chodzi o to,że tak jak pani Hilda,muszę znaleźć sobie jakiś dom.
A dla mnie to nie do pomyślenia, że mógłbym mieszkać pod tym samym dachem co oni.
Więc kiedy zacząłem myśleć o znalezieniu sobie lokum, nagle przypomniałem sobie...
Ojciec Furuichiego: Przypomniałeś sobie?
Alaindelon: Tamto uczucie, kiedy byłeś we mnie.
Jesteś młodzieńcem kipiącym pożądaniem!
Pomyślałem sobie: "Mogę bez namysłu mu się oddać!".
Ojciec Furuichiego: Poczuł...
Matka Furuichiego: Jak był w nim?
Siostra Furuichiego: Kipiący pożądaniem?
Furuichi: To nie tak!
Matka Furuichiego: Takayuki, natychmiast się wytłumacz!
Ojciec Furuichiego: Synu, zawiodłem się na tobie!
Matka Furuichiego: Masz szlaban! Marsz do swojego pokoju!
Siostra Furuichiego: Ej, dajcie spokój,N chcę się jeszcze trochę pośmiać.
Alaindelon: Masz naprawdę przeuroczą rodzinę!
Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Snake » 30 sty 2011

Bardzo fajnie się ogląda. Najbardziej podoba mi się klimat, fabuła i specyficzny styl opowieści, której różne części składowe naprawdę do siebie pasują.

Absurdalna, demoniczna opowieść z wątkiem rodzicielskim -ciekawe i całkiem śmieszne. Do tego ładnie zrealizowane, wydaje mi się, że jest odpowiednia ilość rysunkowych karykaturyzacji (czy jak to tam się nazywa :P) Ponadto ciekawi bohaterowie, w tym postacie poboczne. Nic tylko oglądać :)

Rozumiem, że odcinki co tydzień ?
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Piżmak » 30 sty 2011

Tak - odcinki Beelzebuba wychodzą co tydzień, na ogół wersja 720p jest już dostępna w niedzielę razem z napisami, które grupa Kier wrzuca na stronę http://animesub.info/ błyskawicznie.
Obrazek
Awatar użytkownika
inkama
Co to jest dorama? o_O
Posty: 29
Rejestracja: 12 lut 2010
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: inkama » 30 sty 2011

Przeczytałam wasze opinie i postanowiłam obejrzeć -> właśnie ściągam 1ep.
Rany jak ja dawno nie oglądałam anime, odkąd oglądam dramy to jedynie mangi czasem czytam...
A ta pozycja jak sadze po opsie powinno bi pasować klimatem i nie za długie jest :)
posta uaktualnię po seansie
Awatar użytkownika
Pino
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 458
Rejestracja: 07 kwie 2010
Lokalizacja: Na Pokładzie Avatara
Kontaktowanie:

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Pino » 31 sty 2011

Dzieki Alibku, że namówiłaś mnie na to anime!
Już sam tytuł zachęca do oglądania! zarzuciłam niby tak od niechcenia, zaspana,i już po kilku sekundach umierałam ze śmichu! to jest jakiś fenomen! i nie chodzi już o tego małego brzdąca w opałach, chociaż jest uroczy na swój demoniczny sposób( już go widzę w śpioszkach w diabełki z czachami i lizakiem w łapce) dobiły mnie te teksty na samy początku! nawet przekleństwa się zdarzyły, ten absurd wrzaski ,to mi się podoba !, reakcja na obecną chwile całkowicie pozytywna!, ale może to tylko taka moja reakcja na anime w ogóle! bo dawno nic nie widziałam! !Ta seria idealna na rozbudzenie i poprawę nastroju!
Nie pozostaje nic innego jak tylko oglądać dalej! warto ?!
Kulfon Kulfon co z ciebie wyrośnie!? no tego jestem ciekawa najbardziej! i czy opiekun wytrzyma,a może z nerwów rozprawi się golusieńkim brzdącem, no chyba ze nie wytrzyma i sam zrobi sobie krzywdę,ale czy Beluś mu na to pozwoli?!
Obrazek
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Piżmak » 31 sty 2011

Kulfon Kulfon co z ciebie wyrośnie!? no tego jestem ciekawa najbardziej! i czy opiekun wytrzyma,a może z nerwów rozprawi się golusieńkim brzdącem, no chyba ze nie wytrzyma i sam zrobi sobie krzywdę,ale czy Beluś mu na to pozwoli?!


Nie wiem jak człowiek jest w stanie wytrzymać tyle wybuchów i odoru skwierczącej skórki i przypalonych włosków (takie zjawiska tylko w anime), ale Ogi dzielnie daje sobie rade z tym fantem. A Beluś z demonicznego dziecka ma szansę wyrosnąć na dobrego hmmm prawie człowieka, jeśli nawet nie...to może tak jak tatuś (ten prawdziwy) zejdzie na drogę hazardu:)

Spoiler!
Dzieki Alibku, że namówiłaś mnie na to anime!


Cała przyjemność po mojej stronie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Snake » 20 mar 2011

Anime jest świetne. Jestem po 9 epizodzie (na tę chwilę to chyba ostatni dostępny, dzisiaj może jeszcze będzie nowy odcinek) i jest cały czas śmiesznie, dynamicznie i ciekawie. Pojawiły się nowe postacie, szkoda tylko, że serial zbliża się powoli do końca i że odcinki takie krótkie :P

Było dużo momentów bardzo śmiesznych do tej pory, np. ostatnio

Spoiler! gdy dzieciak "uleczał" jako doktor sceny z gabinetu rozwalały :rolly: , albo pojawienie się tej trójki nowych bohaterek - tekst, "czy zostaniesz matką tego dziecka" zabójczy :) ; jeszcze lepsza reakcja - baka, baka, baka :)

Ogólnie ten nietypowy humor (drewniane katany, jakiś lider gangu, który pije mleczko itp.) bardzo mi się podoba :)


Szkoda też, że banerek z Beelzebubem nie wszedł "na główną" ;). Ale był ładny, nie wiem kto go nasmarował :)

PS. Nie jestem przyzwyczajony do komentowania na bieżąco dram i nie za bardzo mi to wyszło, ale to tak dla Ali, bo myślała, że już nikt nie ogląda tego super anime ;)
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Piżmak » 04 kwie 2011

Spoiler! Dobrze więc... - na wstępie chciałabym przeprosić za małe zamieszanie, jakie spowodowałam informacją dotyczącą liczby odcinków. Oczywiście liczby nie wzięłam sobie z księżyca - widniała na jakiejś stronie o tym anime, aczkolwiek nie przytoczę jej, ponieważ dane w ostatnim czasie zostały zaktualizowane i sytuacja przedstawia się teraz w ten oto sposób:

http://www.anime-planet.com/anime/beelzebub" onclick="window.open(this.href);return false;

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?sh ... e&aid=7934" onclick="window.open(this.href);return false;

Liczba epizodów pozostaje zagadką, ale jak się uważniej wczytać w poszczególne artykuły, to zgodnie z informacjami na tej stronie: http://www.animenewsnetwork.com/encyclo ... p?id=11858" onclick="window.open(this.href);return false; - są 23 epizody, przynajmniej dla tylu przewidziano jakiś tytuł:) Podsumowując te techniczne informacje - trzeba śledzić i wyłapywać, bo to się zmienia. Dla nas natomiast taka informacja jest bardzo dobrą informacją :smitten:
Pojawił się nowy opening i ending - wszystkie informacje są zawarte w pierwszym poście.


Wracając do odcinka 10, który odrobinę trącił specjalem, mimo, że trwał tak samo długo jak każdy inny. Beeluś nie traci na swoim uroku, zyskuje także jego opiekun. Hilda jak się okazuje jest marną kucharką, ale (jak już wiemy) - posiada inne talenty. Furuichi w dalszym ciągu zakochany w płynnie kołyszącym się biuście pokojówki z Piekła, Aoi Kunieda odsłania przed widzem swoje dziewczęce serduszko i tka opowieści dziwnej treści na temat jej zażyłości z Ogą. A Tatsumi - niewzruszony niczym, dalej wykonuje czarną robotę rodzica dość osobliwego dziecka. Po woli, po woli...nad jego głową zaczynają się zbierać czarne chmury....tfu!!!ciemne charaktery:)
Dziś już można obejrzeć 11 odcinek, więc wracamy na tory sprzed 9 odcinków, bo 10 nie liczę...był jakby nie na temat:)
Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Snake » 04 kwie 2011

Odcinek 11 też był jakby poza główną osią fabularną, chyba nawet bardziej niż 10, bo Kuniedy nie było.

Kunieda jest świetną postacią, bo rozwala tymi swoimi wyobrażeniami (i ciekawe jaki będzie teraz jej stosunek do Ogi, bo w końcu walnęła focha), podobnie jak Siwy (nie pamiętam imienia), im więcej go na ekranie tym lepiej.

W anime ciekawe jest to, że bohater zawsze wychodzi cało z wszelkich opresji i za każdym razem troska widza jest nieuzasadniona :) . Nawet po 11 epach, choć wiem, że da sobie radę ze wszystkimi, to pozostaje dreszczyk emocji, czy mu wreszcie ktoś dowali :)

PS. Fajnie, że będzie więcej epizodów, ciekawe czy od początku tak planowali, czy może anime cieszy się odpowiednią popularnością. Niefajnie, że zmienili czołówkę wraz z muzyką na znacznie gorszą i nie pasującą do klimatu anime
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: anna-banana » 05 kwie 2011

Snake pisze:Niefajnie, że zmienili czołówkę wraz z muzyką na znacznie gorszą i nie pasującą do klimatu anime

Zgadzam się,Da da da jako opening było świetne i tak samo Anwser jako ending.
Ja jestem ciekawa czy w końcu Oga spotka kogoś kto będzie na tyle silny żeby odebrać mu Beelusia :rolly:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Piżmak » 26 kwie 2011

Kolejne epizody można ładnie ubrać w stwierdzenie: " Wykorzystywanie rodzica". Po zastoju jaki miał miejsce całkiem niedawno - znów akcja ruszyła pełną parą...Oga Tatsumi to człowiek o niebywale silnej psychice i cierpliwości, Hilda ma zapędy maniakalno-dręczące, Najlepszemu kumplowi "parapety"przesłaniają często racjonalne wnioski i o każdym z nich znów można napisać elaborat. Beeluś ma swoje dziwne demoniczne zabaweczki, przy których konkurs seicento na najgłośniejszy wydech może się schować:)
Na razie wykańczanie materiału przez samego Beelusia, ale nadal czekam na pojawienie się tajemniczego człowieka narcyza, bo chyba tylko on jeden może coś tutaj zdziałać...Cała reszta opryszków z czasem robi się taka "grzeczna". Liceum łobuzów przechodziło kryzys, bo nastał czas testu i inteligencja nie grzeszyli:)
Mistrzem odcinka był tata Tatsumiego i jego "płaszczenie się ze wślizgu":)
Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [Anime] Beelzebub (2011)

Postautor: Snake » 30 kwie 2011

Ep 13 i 14.

Radosnych fillerów (tak ponoć nazywa się te wypełniacze) ciąg dalszy. Mimo, że akcja w zasadzie nie posuwa się do przodu, odcinki idą świetnie i jest masa śmiechu :)

Odcinek 13 to w tak jakby 2 in 1, pierwsza część to przepotężnie śmieszny motyw z edukacją w szkole - "good nait" i wiele innych. Drugi to w zasadzie pamiętnik Hildy, ale tak, defensywna technika płaszczenia się pozamiatała wszystko :rolly: . Na sam koniec epizodu, mimo, że miało być jakoś tak pompatycznie i sympatycznie rozśmieszyła mnie ta cała idealizacja.

Ep 14 poświęcony Kanzakiemu (ten typ z blizną i łańcuszkiem na twarzy ; on pija te mleczka/jogurciki), które chce załatwić Ogę. Kukła Beelba dobra :lol: , podobnie jak i dwa motywy z policją. Później jak zwykle śmieszni Siwy i Kunieda :)

Chyba trochę zwyżka formy tego serialu, sporo mocarnych żartów w tych ostatnich dwóch epach.

Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość