[lakorn] Love Never Dies (2011)

pozostałe seriale made in Asia
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

[lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: gosq » 30 maja 2011

Love Never Dies

รักไม่มีวันตาย

Obrazek

odcinki: 11
Obsada
Chermarn Boonyasak (Ploy) as Plaichat (Plai) [grała też w love of siam]
Spoiler! Obrazek


Charlie Trairat (Nak) as Singha (Sing)
Amika Grace Booher as Maya
Trin Settachoke as Prawet
Anuwat Niwatawong as Jit
Krailas Kriengkrai as In
Jakkrit Kanokpojananont as Palee

(wrzuciłam zdjęcia, bo w sumie Tajskie imiona chyba niewiele mówią ^^)

OST piosenka wykonywana przez głównego pana

Opis
Cała historia zaczyna się 400 lat temu kiedy to śmiałkowie okradają jaskinie, przez co zostaje rzucona na nich klątwa, w skrócie stają się wampirami. Jednemu panu to się nie podoba i chce ją odwrócić, drugiemu wręcz przeciwnie, chce żyć wiecznie.
TraiPoom jest synem tegoż to śmiałka, jego celem jest zdjęcie tej klątwy. Zbiera więc 117 rzeczy skradzionych z tej jaskini, część udaje mu się zdobyć na aukcjach gdzie poznaje Plai, która doprowadza do tego, że TraiPoom ją zatrudnia (zajmuje się odnawianiem i konserwacją staroci) . I tutaj w sumie się zaczyna akcja współczesna
+ część opisu z viki *Insert another crazy hot vamp* Ram, who also feels the same towards Plai? How will things work out? *insert several evil women+stupid family*

Ode mnie:

po 5 epie

Wampiry jakoś specjalnie mnie nie kręcą, ale napaliłam się na Tajlandię ostatnio a ten serial jest cały przetłumaczony więc doszłam do wniosku, że co mi tam zobaczę co to jest.
Będę trochę porównywać do innego lakorna którego widziałam.
Dramka spodobała mi się po pierwszych 20 min. Aktorsko jest o niebo lepsza od wcześniejszego lakorna, którego oglądałam. No chyba że już tak do tego przywykłam ale nie wydaję mi się. Fakt faktem, że wiele ujęć jest dalej rodem z telenoweli brazyliskiej .... jest też sporo ładnych tajskich dup ( chociaż we wcześniejszym był Mario <3)
Jest główny pan, który mi się coraz bardziej podoba, chociaż chwilami widzę w jego twarzy jakiegoś gryzonia ^^
Drugi pan wampir też jest niezły ( oba zdjęcia załączone przy obsadzie)
I jest fajny pan policjant którego można zobaczyć w tej MV (piosenka nie jest z dramy) uroczy jest, chociaż trochę denerwujący w tym wydaniu. Jakoś specjalnie mi go nie szkoda bo wkurzył mnie w tej MV ^^ ale i tak jest uroczy.
Plai, główną bohaterkę polubiłam dosyć szybko, tradycyjnie biedna dziewczyna potrzebująca kasy na rodzinę z pozytywnym podejściem do życia nigdy się nie poddająca a na dodatek śliczna. To jest też drugi raz kiedy ją oglądam i w sumie całkiem nieźle wypada aktorsko ( głównie w porównaniu do wcześniejszego lakorna gdzie grające panie po za główną były koszmarne)
Oglądam to na viki i w komentarzach jest sporo odniesień i porównań do zmierzchu. Ja bym się od tego powstrzymała bo zmierz to nie jedyne coś o wampirach a tutaj jest w ogóle inne założenie przyjęte. Też mamy dobre i złe wampiry ale jak by tylko chciały mogą przestać być wampirami.
Jest też irytująca rodzinka, jednak w porównaniu do niektórych koreańskich irytujących rodzinek Ci są naprawdę okej. I boski jest odcinek jak sprawdzają czy TraiPoom jest wampirem :rolly:
Oczywiście jest mnóstwo absurdów, ale niewielu dramom udało się uniknąć tego a jeśli wchodzi wątek fantastyczny już w ogóle, . Nie ma ( jeszcze ) jakiś niesamowitych wampirzych walk, ani niesamowitych efektów.

Jak do tego epa to mi się naprawdę podoba i znowu nie wiem jak się skończy,bo jeszcze Tajów nie ogarniam więc miło się tym bardziej ogląda.
Może ktoś się skusi i poogląda ze mną, uważam że warto noo chyba że ktoś bardzo nie lubi wampirzych opowieści

[edit]

już dawno temu to skończyłam ale jakoś nie było czasu. Nie ma tu chyba zbyt wielu zainteresowanych Tajską stroną mocy... a ja się w sumie zakochałam :)
Kiczu jest co niemiara, bezsensu też. A jednak coś mają w sobie te lakorny, że skradły moje serce.

Mam wrażenie, że stałym lakornowym punktem jest jedna wielka rzeź, i wybijanie połowy bohaterów mniej lub bardziej głównych. Muszę oglądnąć więcej żeby to zweryfikować...

Pomysłu na końcówkę też chyba nie mieli jedyny żyjący wampir dalej był wampirem i się nie rozpadł i w sumie nie wiadomo co z nim się stało. Niby zebrali wszystkie elementy i klątwa powinna przestać działać ale w sumie ciężko stwierdzić bo cała reszta wampirków i tych dobrych i złych zginęła w ogniu ^^ chociaż gdzieś mi się obiło, że ma być druga część ale nie wiem czy to prawda.
Najbardziej mnie rozśmieszyłaśmierć siostry policjanta, nie dość że była bezsensu to chyba była tylko po to żeby zadowolić widzów, po jej śmierci na viki była prawie, że impreza ^^ nie wzbudzała zbyt pozytywnych emocji u mnie zresztą też
Co mi się podobało najbardziej to główna para, chemia między nimi i to, że rozmawiali ze sobą normalnie nikt niczego nie ukrywał, nie było bezsensownych nie porozumień. Jakoś tak zdrowo. Tak oh ah między nimi było.

Dalej będę propagowała Tajską stronę mocy. Może ktoś się skusi. Tylko może następnym razem postaram się być bardziej przekonująca ^^


"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
ZhouYanRan
Co to jest dorama? o_O
Posty: 16
Rejestracja: 11 kwie 2011
Lokalizacja: Holy City

Re: [lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: ZhouYanRan » 17 kwie 2013

Mnie skusiłaś :mrgreen: Już jakiś czas temu trafiłam na ten lakorn, ale nie byłam przekonana, czy warto. Teraz, kiedy przeczytałam Twój post i okazało się, że gra tu Kan, jestem zdecydowana dać mu szansę :)
Obejrzane dramy - 276
Aktualny cel - 300 dram na 10-lecie!
http://mydramalist.info/user/24694/zhouyanran
Kpop Noona (tak trudno teraz znaleźć Oppę...)
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: gosq » 19 kwie 2013

wiesz co to był jeden z moich pierwszych lakornówi mi się bardzo podobał ale im więcej oglądałam tym dalej szedł w rankingach no i widziałam Dome w innym lakornie gdzie w byciu drewnem dorównuje Smart'owy ( Krissada Pornweroj ) tyle że ten jest urokliwym drewnem a Dome ma wytrzesz. Co nie zmienia faktu w sumie fajny klimat był. Oglądaj oglądaj. Cieszy mnie jak ktoś sięga po lakorny bo nie piszę wtedy sama do siebie ^^
"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: Eggie » 19 kwie 2013

Buhaha, i tutaj te słynne lakorny dotarły :D

Ja ten tytuł widziałam już krążący po viki ale jak ktoś podpisał że to pamiętniki wampirów dla ubogich to spasowałam :D Sama ostatnio się może nie wciągnęłam, ale dałam namówić na obejrzenie Panyachon kon krua i w sumie nie żałuje. Jest to stanowczo rozrywka najniższego sortu, gorzej nawet niż brazylijskie seriale, a jak ktoś mi jeszcze raz powie, że w koreańskich za dużo krzyczą to mu puszczę na cały regulator Kimberly Woltemas. Niemniej Mark i Kim mnie przekonali jako pairing, zobaczyłam też ich drugi (czy może raczej pierwszy) 3NNT, bez szału ale dla nich dałam radę. Teraz mam nawet ochotę na coś kolejnego ale problem mam taki że po Marku i Kim jakoś nie chce mi sie nikogo innego oglądać :D Więc chyba spokojnie poczekam po prostu na ich nowy serial :D
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: KartoflAnka » 26 kwie 2013

Oglądałam to :D To nie wstyd? W dodatku obejrzałam drugiego lakorna tego pana, bo tak mi przypadł do gustu i chyba na razie nie ma więcej, jak rozumiem :D Co tam, że w obu dramach jest taki sam - ten sam charakter, te same miny, nawet garnitur ten sam - tylko panie inne. :rolly:
Co do wampirów to mnie się bardziej podobał ten zły ( chyba go w jakimś filmie widziałam?). Nie wspomnę o boskich efektach, pięknych zębach i krzyczących laskach. A te światełka, co to niby, że oni świecili, czy to kula taka z dyskoteki? Nie załapałam ale się uśmiałam. Na końcu się okazało, że były 3 sztylety - ktoś tez zauważył tę nieścisłość? A jak bohaterka z jednego pokoju przeszła do drugiego a tam inna fryzura? Wyłam ze śmiechu. Dla mnie to był lakorn idealny, bo działo się, tłukli się i rzucali po ścianach. Aha i odkryłam ( przez przypadek), że na doki ktoś to w ogóle ogląda :lol:
Awatar użytkownika
ZhouYanRan
Co to jest dorama? o_O
Posty: 16
Rejestracja: 11 kwie 2011
Lokalizacja: Holy City

Re: [lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: ZhouYanRan » 29 kwie 2013

Ten lakorn od początku ma potencjał, bo już w pierwszym odcinku pojawia się Kan bez koszulki *fangirling* :smitten: . A tak serio - nie był to lakorn najwyższych lotów, ale w sumie nie był zły. Nawet polubiłam główną bohaterkę i jej wujaszka, a policjant był uroczy (tylko szkoda, że taki młody). Główny bohater był sztywny, ale może dlatego, że był wampirem (wszak umarli są sztywni :lol: ). I nie wiem, czy to ja jestem dziwna, czy to wina jego ust, ale jakoś mój wzrok ciągle się na nich zatrzymywał. Hmm... A tak w ogóle to czy ktoś się orientuje, co się stało z tą klątwą? :confused:
Obejrzane dramy - 276
Aktualny cel - 300 dram na 10-lecie!
http://mydramalist.info/user/24694/zhouyanran
Kpop Noona (tak trudno teraz znaleźć Oppę...)
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: gosq » 29 kwie 2013

miłość ją pokonała ? xDDD
a tak serio to już nie pamiętam. Nie wiem czy na viki w komentarzach czegoś nie wymyślili.
Jak Ci się Dome podoba to ma jeszcze jednego lakorna z Dawiką: tawan thosaeng. Tyle, że ma tam straszną rolę i słabo gra. Ale jak już pisałam Dome jest słabym aktorem, powinien pozostać przy śpiewaniu ( chyba bo nie kojarzę ani jednej jego piosenki) i sam lakorn jak dla mnie też nie najlepszy. Tylko Dawika go ratowała.
"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [lakorn] Love Never Dies (2011)

Postautor: Mizuki » 13 gru 2014

Właśnie popełniłam tego lakorna :mrgreen: Zacny gniotek :mrgreen:
Nie wiem na czym to polega, ale o ile kicz i chałtura przszkadza mi w koreańskich produkcjach o tyle w tajskich, chińskich dramach wywołuje banan na mojej buzi. Nie potrafię tego wytłumaczyć...Tylko moja miłość do Tajlandii pozwoliła mi się cieszyć tym lakornem.
Podobnie jak Kartofelka jakoś wolałam tego złego :rolly: Główny nosił piękną błyszczącą koszulę z włochami na torsie...a ja cały czas się zastanawiałam jak on wytrzymuje tę wilgotość i temperaturę ubrany w ten non-iron :roll:
Cały lakorn skupiałam uwagę na głównej, wzdychając podziwiałam jej urodę. Dodam, że posiada dziewczyna talent i świetnie mi się ją oglądało :rolly:
Tak! Zauważyłam w koncówce 3 sztylety :rolly: i jak pięknie rozłożyli te ubranka na podłodze :rolly: Sama końcówka taka hepi i słit jak lubię :rolly: ojej i ten trupi sztywny kiss :fav: Cudo! I ten seks przed bitwą jakaż wojownicza scena... :confuse: tylko dlaczego ona była półnaga a on w tej swojej koszuli, spodniach z paskiem?
Co do OST-a no ja kocham tajskie melodie rodem z San Remo...pasowały mi do całosci i robiły klimacik :rolly:

trochę prywaty:
Rozwaliło mnie to vb z udziałem naszego wampirka, gdzie zdradza tajniki swego fryza. Dodam, że jest tutaj o wiele przystojniejszy bo nie zaciska tych swoich usteczek :rolly: :rolly: :rolly:
" onclick="window.open(this.href);return false;
w kolejnym blogu stosuje inną technikę :rolly: :rolly: :rolly:
" onclick="window.open(this.href);return false;

Teraz nie wiem czy nadać mu ksywkę fryzjer czy wampirek, ale skłaniam ku temu pierwszemu :rolly:

omg! tego jest więcej i więcej...on nie przestaje...
vb rok później podobna technika na suszarke :rolly:
" onclick="window.open(this.href);return false;

Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości