[lakorn] Tawan deard (2011)

pozostałe seriale made in Asia
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

[lakorn] Tawan deard (2011)

Post autor: gosq » 30 kwie 2013

Tawan Deard
The Boling sun
ตะวันเดือด

Czyli wild wild west po tajsku
Obrazek

Ilość odc: 16
stacja Chanel 3
dł: 120 min

Obsada
Prin Suparat as Tawan/Seur
Urassaya Sperbund as khun noo or Phet Roong
Mint Chalida Wijitwongtong as khun noo or Ploy Kwan
Pope Tanawat Wattanaputi as Singh
Tao Somchai Khemklad as Saroj

Opis:
Kiedy Tawan był dzieckiem farma jego rodziny została najechana przez Charana. Wtedy też zginęli jego rodzice, jemu udało się uciec przy pomocy przyjaciela ojca. Po latach Tawan wraca chcąc się zemścić i odzyskać co do niego należy.
Zaczyna pracować na farmie gdzie spotyka 2 córki swojego wroga.

Ode mnie:

Właśnie oglądam i powiem, że jeden z ciekawszych lakornów jakie widziałam. Oczywiście jest wszystko co musi być w lakornie, zdrada, zemsta, spiski, morderstwa, próby gwałtu ( i pewnie jeszcze więcej ale jestem ledwo w połowie), tyle że sama koncepcja i atmosfera dzikiego zachodu jest fajna i odbiega od typowych lakornów. Dużo strzelania, walk na noże.
Aktorzy też fajnie dobrani i większość postaci nie jest jakoś strasznie sztuczna i drewniana jak to się często zdarza. Poza tym to chyba rola życia Marka, straaaasznie mi się tu podoba, Kołboj stajl mu pasuje. I ten rozkrok podczas oddawania strzału ala clint eastwood :rolly: Bardzo fajnie z Yayą się prezentują i mają fajne sceny. Obie główne panie odwaliły kawał dobrej roboty. Bardzo lubię postać graną przez Mint jak ciśnie po wszystkich, może czasami się zachowuje lekkomyślnie ale i tak jest urocza <3 No i panowie z hotelu są bezbłędni i mają boskie powiedzonka.Bardzo fajnie się ogląda tyle że mogło by być krótsze albo troszkę bardziej zróżnicowane pod względem akcji.

no i padłam na scenie prowadzenia konia po pijaku xDDD miała być smutna chyba ale coś im chyba nie wyszło :rolly:


Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [lakorn] Tawan deard (2011)

Post autor: KartoflAnka » 01 maja 2013

yle że sama koncepcja i atmosfera dzikiego zachodu jest fajna i odbiega od typowych lakornów. Dużo strzelania, walk na noże.
Dla mnie to zdanie brzmi zachęcająco, zatem nie biorę się za dramat, tylko za to. Jest mordobicie - jest zabawa i na koniach jeżdżą w kowbojskich kapeluszach :lol:
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [lakorn] Tawan deard (2011)

Post autor: gosq » 02 maja 2013

świetny opening <3 strasznie mi się ta piosenka wkręciła i kojarzy mi się trochę z Ostem z Crows zero :fav:
[youtube]f2reKIJtVHs[/youtube]

i piosenka śpiewana przez Yaye
[youtube]TUuqozPtpDc[/youtube]

skończyłam

w zasadzie to jestem pozytywnie zaskoczona bo spodziewałam się mega badziewia a bawiłam się na tym dobrze. Lubie jak niby Ci dobrzy bohaterowie wcale nie są tacy fajni, bo jakoś od połowy Seja (czy jak to się tam pisze) czyli wujek Tawana mnie tak denerwował i jego akcje dla mnie były bez sensu, a ci źli czyli Charan od pewnego momentu dają się lubić Zakończenie jak dla bardzo słabe. Dwie ostatnie najważniejsze sceny jak dla mnie wyszły średnio. 1 przez średniawą grę aktorów a 2 przez scenarzystów. W zasadzie to zgadzam się z tym podsumowaniem i to zakończenie co tu napisali było by dużo lepsze. Tylko uwaga na spoilery. To chyba pierwszy lakorn, który oglądałam gdzie postacie nie były 100% czarno-białe także za to też plus.

Obrazek
crdits: LakornGods

cudowni bohaterowie <3

Jak ktoś lubi Marka ( Eggie ^^) to bardzo polecam. Jego najlepsza rola i wygląda tutaj bardzo :smitten: :smitten: aż mi się zachciało pooglądać go więcej
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [lakorn] Tawan deard (2011)

Post autor: KartoflAnka » 02 maja 2013

Obejrzałam już jakby 1/3 ciurkiem 54 części z yt :crazy: do 2 w nocy mi zeszło, ale co tam? Dla chłopaków warto. Zgadzam się z gosq - chłopaki super grają :D Wciągnęła mnie ta intryga dogłębnie i te pościgi ( jak oni dziwnie jeżdżą na tych koniach), już nie wnikam, że po lesie liściastym, co mi się w ogóle z westernem nie kojarzy :rolly: :rolly: :rolly: chyba na tym polega genialność tego lakorna, że jest mega dziwny - połączenie dzikiego zachodu, strojów i dżungli :rolly: Tajski western, jak pisałam na fb do Eggie, ale warto poświęcić nudne nocki dla Marka :smitten:
ODPOWIEDZ