[lakorn] Ton Rak Rim Rua [2013]

pozostałe seriale made in Asia
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

[lakorn] Ton Rak Rim Rua [2013]

Postautor: Eggie » 13 wrz 2013

Obrazek

Obsada:
Prin Suparat - Kasidith Kietyotha(Kob)
Kimberly Ann Voltemas - Nalin(Bua)
Shaun Jindachote - Tin
Due Arisara - Tang-Kwa
May Fuengarom - Arnuka
Tah Warit Tipgomut - Pran
Penpeth Penkul (Jeb) - Papope

O czym?
Bua i Kob znają się od dziecka i żyć bez siebie nie mogą, a przynajmniej tak twierdzą ich rodziny, podczas gdy oni upierają się, że to tylko przyjaźń, i to taka mocno poturbowana. Bua łatwo się złości, a Kob nieustannie jej dokucza. Umierająca babcia Koba każe im na swoim łożu śmierci się pobrać, jednak oni już po 7 dniach są po rozwodzie.
Mijają 3 lata. Kob wraca ze Stanów, Bua pnie się po szczeblach kariery w firmie PR i skrycie podkochuje się w khunie Tinie, z któym to ma nadzieje wyjechać do Korei pracować nad projektem. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że Kob znowu włazi w jej życie z butami! Szefowa jej nie cierpi, mąż szefowej ciągle nęka, była dziewczyna/ nie-dziewczyna Koba nie daje im żyć i w rezultacie... Kob i Bua znowu się pobierają. Ale to jeszcze nie koniec tej historii, a w zasadzie to dopiero początek...

Ode mnie:
Nie mogłam się powstrzymać. W sumie nie widziałam żadnych lakornów poza tymi dwoma z Mark-Kim i teraz znowu ich oglądam. Aktorzy nie aktorzy, dobrze czy źli, ale jest między nimi naprawdę świetna chemia, która mi humor poprawia. W pierwszych trzech epach było tyle rmansu już, wymownych spojrzeń rodem z telenoweli i głupich jednowymiarowych intrygantek, że hej. Ale i tak ogląda :D Nie pomaga, że lecą 3 odcinki tygodniowo, a viki dość szybko tłumaczy...


www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [lakorn] Ton Rak Rim Rua [2013]

Postautor: KartoflAnka » 15 wrz 2013

Ja, ja, ja oglądam. Po traumach czas na komedię, a kto inny będzie lepszy, niż ta parka :lol:
Pierwsze dwa epy trochę mi się dłużyły, Mark jakby nie mógł wczuć się w rolę retarda rodem z lakorna, ale w 3 juz rozwalił mi system - KHUN DANCE STYLE weselny :rolly: :rolly: :rolly: :rolly: Plus sceny w windzie i mam nadzieję, że się chłopak rozkręci i przestanie usztywniać. I na Boga -kto mu daje te obuwie??? :rolly:
Rodzice na wielki plus, ale ci aktorzy zawsze dobrze grają w lakornach.

EDIT:

Kim jest gupia i ma wielkie Stopy Buła jedna :P
Niestety lakorn zmierza ku przepaści, bo im dalej, tym mniej interesujący jest. Sama para główna ma mało scen, więcej dostaje ta druga - która okazuje się byc bardziej sympatyczna, niż sama Kim, do tego pojawia się nawet i trzecia. Chyba niedługo dołączy do adoracji Marka cały oddział emerytek :rolly: :rolly: :rolly: Poza tym jest nudno, nieciekawie, nawet nie ma zabawy. Ech, nie tego oczekiwałam. Teraz Kim się nagle obudziła i zapewne będzie walczyć o Marka, ale jakoś już chyba nic nie uratuje tego lakorna - w moich oczach :(
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [lakorn] Ton Rak Rim Rua [2013]

Postautor: Eggie » 13 paź 2013

Wow kompletnie nie tego sie spodziewałam.... Eh

Para MarkKim mi się spodobała po PCKK, była między nimi chemia i w ogóle... i nawt ten ich pierwszy serial mnie nie przekonał, że może być dużo gorzej.

Zaczęło się dobrze, ale... Po 5 odcinku, jak już Anka wspomniała, statek zaczął tonąć :P Mark i Kim nie mieli prawie scen, a jak już to takie, że się aż oglądać nie chciało... Khun Tin, który był tak brzydki i bezpłciowo dobry, że aż ciężko było uwierzyć, że Kim mogła się w nim zakochać, już nawet nie z powodu Koba, tylko ogólnie.

Właśnie ten kompletny brak logiki zawsze nie rozwalał, bo w sumie nielogiczności i męczący slapstick to znaki firmowy tajskich tasiemców, ale tutaj przechodzili samych siebie. Te śluby, ciągłe zmiany zdania, panna Tangwa, która była jak rozpieszczone dziecko i w ogóle bo tak! I ta kompletna bezwolność bohaterów, typu "dobra, Bua mnie nie kocha, to chociaż mnie męczysz, ożenię się w tobą". Jezu.

Zreszta, kto oglądał to wie. Jak zawsze podobała mi się za to muzyka, balladki są piękne.

Dodatkowy minus jest jeszcze taki, z punktu widzenia oglądania na bierząco, że 3 epy tygodniowo, po 1,5 h każdy to przesada. Nie byłam w stanie niestety tego oglądać już potem codziennie.

No szkoda, bo dużo osób czekało, ja też czekałam i miałam dość duże oczekiwania (nawet jak na taja), ale sie nie spełniły :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com

Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość