[lakorn] Pan ruk pan rai (2013)

pozostałe seriale made in Asia
Awatar użytkownika
ZhouYanRan
Co to jest dorama? o_O
Posty: 16
Rejestracja: 11 kwie 2011
Lokalizacja: Holy City

[lakorn] Pan ruk pan rai (2013)

Postautor: ZhouYanRan » 04 sty 2014

Love plan, evil plan
Obrazek

Ilość odcinków: 15

Obsada:
Toomtam Yuthana Puengklarng - Id
Charebelle Lanlalin - Korya
Singto Singhharuth Junpukdee - Chinsanu
Mo Monchanok Saengchaipiangpen - Peyia
Pok Piyatida Woramusik - Nupadara

Opis:
Podczas ewakuacji płonącego szpitala jedno z niemowląt, Korya, wpada do rzeki i płynie do Chiang Mai, gdzie trafia do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Dziewczynka ma przy sobie tylko medalion i pierścionek z gwiazdką. Nie znając swej prawdziwej tożsamości tam się wychowuje i wyrasta na wspaniałą kobietę. Pomaga w opiece nad sierotami oraz zajmuje się swoim niewidomym przyjacielem, Chisanu. Będąc z nim na wycieczce rowerowej spotkała po raz pierwszy Ida. Korya od razu wpadła mu w oko, choć on na niej zrobił nie najlepsze wrażenie. Niestety dla Koryi, Id okazał się być synem właściciela ziemi, na której stoi sierociniec. Przez lata jego ojciec pozwalał zakonnicom użytkować ziemię nie żądając zapłaty, lecz zmienił zdanie i wysłał swego syna z niewdzięczną misją odzyskania ziemi i pozbycia się sióstr. Tymczasem w okolicy pojawił się prawnik rodziny Siwawong, wysłany do sierocińca z misją znalezienia sieroty, która gotowa byłaby udawać zaginioną wnuczkę pana Siwawonga. Ku jego wielkiemu zaskoczeniu prawnik znalazł tam prawdziwą wnuczkę Siwawonga, którą okazała się być Korya (rozpoznana dzięki rodzinnemu medalionowi i pierścionkowi). Dziewczyna wcale nie chciała poznać swojej rodziny, ale dla ratowania sierocińca zdecydowała się jechać do Bangkoku i błagać matkę o pieniądze potrzebne do wykupienia ziemi. W podróży towarzyszy Koryi jedna z sióstr oraz Peyia, towarzyszka z sierocińca obdarzona lepkimi rączkami. W czasie podróży dochodzi do awarii hamulców, co prowadzi do wypadku, w którym ginie prawnik oraz zakonnica. Dziewczyny wychodzą z wypadku prawie bez szwanku, ale Peyia, zazdrosna o pochodzenie i bogactwo Koryi, pozbywa się przyjaciółki i kradnie jej medalion. Chwilę później staje w drzwiach rezydencji Siwawongów, gdzie podaje się za zaginioną córkę Nupadary. Nie wie jednak, że Korya przeżyła, uratowana przez Ida i pozbawiona pamięci...


Ode mnie:
Do obejrzenia tego lakorna skłonił mnie uroczy uśmiech Toomtama :melt: , ale sama historia też okazała się dosyć wciągająca. Mamy tu wszystko, czego trzeba w dobrym lakornie: mamy główną bohaterkę uwikłaną w miłosny trójkąt i prześladowaną przez podłą uzurpatorkę, mamy głównego bohatera czerpiącego perwersyjną przyjemność z dokuczania ukochanej, lecz gotowego na każde poświęcenie w imię miłości, mamy tego drugiego, który kocha i niebo gotów jest głównej bohaterce przychylić, ale rywala morduje odzyskanym wzrokiem, mamy naiwniaków, którzy nie dostrzegają żmii na swoim łonie :wall: , trup też ściele się gęsto... Mnie martwiło tylko jedno: dlaczego nikt nie słuchał ciotki? Biedaczka okazała się tajską Kasandrą... :puppy:

+ główna bohaterka, która, choć wciąż bardzo dobra, nie jest wcielonym aniołem (miła odmiana :victory: )
+ Toomtam (Id) :smitten: rycerz w lśniącym mercedesie, ratujący ukochaną z opresji, czarujący nawet w wybuchach zazdrości :fav:
+- mimika cioci
- naiwność nieszczęsnej matki :omg:
- zakochany Chisanu (upierdliwy na maxa :grumble: )


Obejrzane dramy - 276
Aktualny cel - 300 dram na 10-lecie!
http://mydramalist.info/user/24694/zhouyanran
Kpop Noona (tak trudno teraz znaleźć Oppę...)
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [lakorn] Pan ruk pan rai (2013)

Postautor: KartoflAnka » 13 sty 2014

Mój pierwszy lakorn z Toomtamem( i głównie dla niego). Po tym przesłuchałam wszystkie jego piosenki :smitten:
Musi mieć swoją drogą dobrego menadżera, bo w czym by nie zagrał to całuje, co się rusza i na drzewo nie ucieka. Teraz czekam na jego nową dramę o wiosce, czy coś.
Aktorka odtwarzająca Peyia - złą podróbę siostry była w tej roli świetna. Nadawała lakornowi trochę smaczku, bo momentami był tragicznie rozciągnięty, a i ta Korya jakoś tak mdło wypadła przy całej reszcie. Miała dziewczyna swoje momenty, ale jakoś tak sztywno emocjonalnie wypadała. Może dlatego, że ja nie lubię takich wiecznie użalających się. I swoją drogą długo jej zajęło, zanim zrozumiała parę spraw.Ogólnie dobry lakorn z dobrą obsadą, ale nie najlepszy, jeśli chodzi o serię knucie i kombinowanie. Za to trup i niezgoda faktycznie ściele się tu zewsząd.

Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości