meow

pole do popisu dla nowych użytkowników
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: meow

Post autor: Lily » 05 wrz 2011

neko pisze: ale chciałabym bardzo zacząć się uczyć koreańskiego na własną rękę, także jeśli byłby ktoś chętny z Lublina to ja się piszę... materiały, książki itp. mogę wziąć od dr Zięby
No ja akurat koreański to niekoniecznie. Mam skrzywienie tajwańsko-chińskie ( z naciskiem na Tajwan), owszem lubię też i Koreę i Japonię, ale jakoś nie czuję potrzeby nauki tych języków. Czy czuję potrzebę nauki chińskiego to też trudne zagadnienie... tzn oczywiście chciałabym, ale trochę mnie to przeraża ;) w przyszłości chciałabym wyjechać na Tajwan na trochę dłużej, a bez wątpienia do tego potrzebna będzie choćby minimalna znajomość języka, ale na razie odkładam to na bliżej nieokreślone kiedyś. Ostatnio zaczęłam poważnie rozważać wyjazd na Tajwan na kurs językowy (na czymś takim była niedawno Daydreamer) tylko kurde funduszy brak, bo jakbym mogła to bym już w następne wakację jechała, ale chyba trzeba będzie to odłożyć o kolejny rok, a w następne wakację pojechać gdzieś tyrać żeby odłożyć na to hajs :)
Na UMSCie studiuję animację kultury na wydziale psychologii i pedagogiki, szczerze mówiąc to poszłam na te studia tylko ze względu na specjalizację fotograficzną, bo fotografia jest moją życiową miłością ;) obecnie jestem na 3 roku i zastanawiam się czy na uzupełniające nie pójść na coś innego, bo jednak w najmniejszym stopniu nie wiążę swojej przyszłośći z pedagogiką, a na licencjacie fotografia się kończy i nic tam po mnie. Rozważałam właśnie kulturoznastwo, ale na UMCSie, teraz zastanowię się też i nad KULem ;) w sumie to zawsze trochę "bałam" się KULu ze względu na jego hm jakby to powiedzieć "religijny profil", ale coraz bardziej dochodzę do wniosku, że nie ma się co tym przejmować.
a co do koła miłośników Dalekiego Wschodu to wiem, że takowe działa, raz nawet wybrałam się na jakąś impreze przez nich organizowaną, ale nie przyszedł pies z kulawą nogą i jakoś to słabo wszystko wyglądało.


Awatar użytkownika
neko
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 1
Rejestracja: 15 sie 2011
Lokalizacja: Lublin

Re: meow

Post autor: neko » 05 wrz 2011

Kul o dziwo okazał się tolerancyjny. Aż się zdziwiłam. Jest wielu buddystów, niewierzących... księża wykładowcy nie robią najmniejszych problemów, można zjechać katolicyzm w pracy na zaliczenie u księdza jak ja i dostać 5 z gratulacjami... naprawdę, bardziej się liczy, że myślisz, masz własne zdanie...
Kulturoznawstwo na Kulu bardzo polecam. Jest cała masa ciekawych przedmiotów, o ile nie przerazi Cię ilość egzaminów.. w tym roku jakieś 15, wszystkie jednak do przejścia... Teraz będą religie Chin. O Tajwanie było na Oriencie...
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: meow

Post autor: Lily » 05 wrz 2011

neko pisze:Kul o dziwo okazał się tolerancyjny. Aż się zdziwiłam. Jest wielu buddystów, niewierzących... księża wykładowcy nie robią najmniejszych problemów, można zjechać katolicyzm w pracy na zaliczenie u księdza jak ja i dostać 5 z gratulacjami... naprawdę, bardziej się liczy, że myślisz, masz własne zdanie...
Kulturoznawstwo na Kulu bardzo polecam. Jest cała masa ciekawych przedmiotów, o ile nie przerazi Cię ilość egzaminów.. w tym roku jakieś 15, wszystkie jednak do przejścia... Teraz będą religie Chin. O Tajwanie było na Oriencie...
A na którym roku jesteś? 15 egzaminów, wow... Ale dokładnie, wszystko jest do przejścia.
Z racji na swój "zaawansowany" wiek (rocznik 87, stara nie jestem, ale mam kilku letnią obsuwę w studiach, moi rówieśnicy w tym roku studia pokończyli, ja skończyłam 2 rok... cóż, długo nie mogłam znaleźć kierunku dla siebie, zostałam dopiero na trzecim ;)) nie chcę rozpoczynać nowych studiów, dlatego tylko ewentualnie myślę o magisterce, ale tam pewnie też jest milion różnic programowych do nadrobienia. No, ale zobaczymy, mam jeszcze rok na rozważania. Tymczasem muszę zająć się swoją pracą licencjacką. Zaraz, zaraz, czy ty nie mówiłaś, że u was wykłada jakaś Chinka? Potrzebuję jakiegoś Azjaty/Azjatki do wywiadu do mojej pracy licencjackiej (mam temat o adapatcji cudzoziemców z państw azjatyckich w Polsce), bo moja stara znajoma z Wietnamu z którą kiedyś mieszkałam w akademiku w Wawie niestety wyjechała z Polski już na dobre i teraz musze na gwałt szukac kogoś nowego...
Awatar użytkownika
neko
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 1
Rejestracja: 15 sie 2011
Lokalizacja: Lublin

Re: meow

Post autor: neko » 06 wrz 2011

Oj szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, nagrałabym Ci któregoś z naszych Japończyków z wymiany, niestety wszyscy się porozjeżdżali... Mam zaprzyjaźnionego Japończyka, który aklimatyzuje się w Polsce, ale jest w rozjazdach.Szkoda, ze nie wiedziałam wcześniej, ale będziemy razem na Sylwestra.
Żałuję, że nie ma już Daisuke, on fantastycznie opowiadał o Polsce i życiu w Lublinie..
możesz pójść na Jana Sawy do restauracji Sushi World, prowadzi ją Koreańczyk, chyba jedyny w Lublinie...bardzo sympatyczny...
Mogę też dać Ci maila do pani Guo, jeśli chcesz. Mieszka tuż koło mnie....znam też Tybetańczyków, którzy mieszkają w Polsce, ale to wal na priv...
aa i jeszcze Aya, mogę Ci dać kontakt do niej, kocha Polskę i uwielbia o niej mówić...

ja tez jestem starszy rocznik :)).. także rozumiem .
edit: P.S. To też jest mój trzeci kierunek.. ale najważniejsze to znaleźć miejsce dla siebie.
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: meow

Post autor: Lily » 06 wrz 2011

neko pisze:Oj szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, nagrałabym Ci któregoś z naszych Japończyków z wymiany, niestety wszyscy się porozjeżdżali... Mam zaprzyjaźnionego Japończyka, który aklimatyzuje się w Polsce, ale jest w rozjazdach.Szkoda, ze nie wiedziałam wcześniej, ale będziemy razem na Sylwestra.
Żałuję, że nie ma już Daisuke, on fantastycznie opowiadał o Polsce i życiu w Lublinie..
możesz pójść na Jana Sawy do restauracji Sushi World, prowadzi ją Koreańczyk, chyba jedyny w Lublinie...bardzo sympatyczny...
Mogę też dać Ci maila do pani Guo, jeśli chcesz. Mieszka tuż koło mnie....znam też Tybetańczyków, którzy mieszkają w Polsce, ale to wal na priv...
aa i jeszcze Aya, mogę Ci dać kontakt do niej, kocha Polskę i uwielbia o niej mówić...

ja tez jestem starszy rocznik :)).. także rozumiem .
edit: P.S. To też jest mój trzeci kierunek.. ale najważniejsze to znaleźć miejsce dla siebie.
Akurat Japończycy z wymiany to nie bardzo, bo chodzi o kogoś kto jest w Polsce na stałe, no a w każdym razie na dłużej, więc nie ma czego żałować ;) Jeszcze muszę się najpierw rozeznać co i jak, co ma być zawarte w tym wywiadzie itd także poczekam na październik do seminarium, żeby sie promotora wypytać co i jak byłoby preferowane. Mam znajomoą Wietnamkę, mieszkałyśmy razem w akademiku kiedyś kiedy jeszcze studiowałam w Wawie i ona była tym moim "pewniakiem". Napisałam do niej maila ostatnio z pytaniem czy udzieli mi wywiadu do pracy licencjackiej... i okazało się, że ona już od prawie roku jest z powrotem w Wietnamie. Znajoma która studiuje w Toruniu ma w akademiku jakiegoś Chińczyka i ewentualnie tam bym uderzała, ale postanowiłam poszukać jeszcze kogoś w Lublinie, u nas na pewno jest mniej Azjatów niż np w Warszawie, ale zawsze ktoś się znajdzie. Także jeśli możesz maila do pani Guo podaj mi na priv, okej? Ona jest Chinką, tak? A ta Aya o której też wspomniałaś to jakiej jest narodowości i co robi w Polsce, tzn z jakiej okazji się tu znalazła? W sumie to jest bez znaczenie co dana osoba robi, czy jest studentem, czy pracuje, itp, ale tak po prostu z ciekawości pytam. Na razie wezmę od Ciebie te kontakty, a z napisaniem wstrzymam się jeszcze do października-listopada kiedy już dokładnie dowiem się co i jak, ale zawsze lepiej je mieć niż nie mieć ;) jeszcze muszę coś ogarnąć z bibliografią, a z tym to raczej łatwo nie będzie...
Bardzo Ci dziękuję za zaoferowanie pomocy, jestem naprawdę bardzo wdzięczna :)
Aaaa jeszcze tak z ciekawości zapytam, co wcześniej studiowałaś? :)
Awatar użytkownika
neko
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 1
Rejestracja: 15 sie 2011
Lokalizacja: Lublin

Re: meow

Post autor: neko » 07 wrz 2011

Aya też z wymiany także odpada.. :) tylko, że ona była dłużej.
zaczęłam od filozofii na UMCS, stamtąd przeniosłam się na kulturoznawstwo, robiłam specjalizację z filmoznawstwa i teatrologii, na UMCS mocno się rozczarowałam tą uczelnią i w tym czasie też dowiedziałam się o programie na KUL... musiałam zaczynać od początku, bo różnica programowa była zbyt duża..
ok. piszę na priv :)
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: meow

Post autor: Lily » 07 wrz 2011

neko pisze:na UMCS mocno się rozczarowałam tą uczelnią
Ja póki co nie narzekam na UMCS, ale rozumiem co czujesz, bo ja wcześniej studiowałam na UW i właśnie tamtą uczelnią się mocno rozczarowałam... Najpierw byłam na filologii fińskiej, potem na angielskiej, aż w końcu wyniosłam sie stamtąd na dobre. Na fińską nie narzekam, źle tam nie było, ale nie widzałam siebie na tym kierunku, ale za to ta anglistyka to porażka jakaś, ten cały wydział to jeden wielki bajzel... :grumble: No, ale to było dawno temu, teraz jestem tutaj na 3 roku, bywa różnie, ale ogólnie jest ok i dawne urazy jakoś mi przeszły, choć przyznaję że i UW i samej Warszawy jakoś do tej pory nie lubię :rolly:
Awatar użytkownika
neko
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 1
Rejestracja: 15 sie 2011
Lokalizacja: Lublin

Re: meow

Post autor: neko » 08 wrz 2011

ja do Warszawy przekonałam się bardzo niedawno :) nie wiem jak wygląda studiowanie tam, ale zdaje się, że nie ma uczelni idealnej. Przynajmniej znasz angielski....
Masz szczęście z Umcsem. Walczyłam z dziekanatem ponad pół roku.... Na Kulu jest o niebo lepiej pod tym względem, chodzenie tam to przyjemność. Ale żeby nie było zbyt pięknie zlikwidowali stypendia... i nie łapie się ze średnią 4,6. szlagmać.
filologia fińska?? wow :) znasz język?
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: meow

Post autor: Lily » 08 wrz 2011

neko pisze:ja do Warszawy przekonałam się bardzo niedawno :) nie wiem jak wygląda studiowanie tam, ale zdaje się, że nie ma uczelni idealnej. Przynajmniej znasz angielski....
Masz szczęście z Umcsem. Walczyłam z dziekanatem ponad pół roku.... Na Kulu jest o niebo lepiej pod tym względem, chodzenie tam to przyjemność. Ale żeby nie było zbyt pięknie zlikwidowali stypendia... i nie łapie się ze średnią 4,6. szlagmać.
filologia fińska?? wow :) znasz język?
Angielski znam już od x lat i te pół roku na anglistyce jakoś bardzo drastycznie nie wzbogaciły mojej wiedzy. Na temat literatury itp może i tak, ale język sam w sobie zdecydowanie nie.
A fiński... Znam tylko podstawy, bo tyle tylko zdołałm się nauczyć przez rok czasu tych studiów (a zaczynaliśmy od zera, jak to bywa w przypadku takich dość egzotycznych filologii). Ale to było już kilka ładnych lat temu, nie używam tego języka nigdzie i wiele już zapomniałam. Jakbym musiała to pewnie łamanym fińskim bym się jakoś dogadała, ale na pewno nie mogę powiedzieć o sobie, że znam ten język, nawet w stopniu minimalnym. To jest naprawdę cholernie trudny język, ma miliony wyjątków, miliony odmian, dla mnie on był po prostu totalnie nielogiczny. Podobno obok chińskiego i polskiego zajmuje zaszczytne miejsce w pierwszej trójce najtrudniejszych języków świata ;)
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: meow

Post autor: Piżmak » 19 lis 2011

Skromnie witam wielką kobietę!
Baw sie dobrze z nami i zaglądaj czasem:)
ODPOWIEDZ