Hejka

pole do popisu dla nowych użytkowników
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
liuxiaoyu
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2014

Hejka

Post autor: liuxiaoyu » 07 gru 2014

Hej, wszystkim!

Doszłam do wniosku, że koniec z maltretowaniem znajomych opowieściami o dramach (doszło do tego, że zmuszam moją mamę do słuchania na temat dram, a, że matczyna miłość jest bezwarunkowa, to wszystko znosi, chociaż, Hanakimi jej się podobało po tym jak ją namówiłam do oglądania :lol: ) - najwyższa pora znaleźć miejsce, gdzie będę mogła porozmawiać z takimi samymi zapaleńcami jak ja. Moja przygoda z dramami zaczęła się dopiero w sierpniu, ale od czasu obejrzenia Hana Yori Dango uzależniłam się totalnie od dram i wpadłam po uszy. I pomyśleć, że pół roku temu każdy Azjata wyglądał dla mnie tak samo... i, że słuchałam Led Zepellin...
Wystarczyło parę miesięcy, żeby maniakalnie połykać co rusz nową dramę, słuchać japońskich i koreańskich boysbandów i wzdychać do skośnookich przystojniaków. Nigdy nie zrozumiem tego fenomenu i tego jak to się stało. Ale najważniejsze, że w końcu poznałam ten wspaniały świat i zakochałam się w nim do reszty.
Najchętniej oglądam dramy japońskie, ale po ostatnich paru koreańskich coraz bardziej przekonuję się do tych drugich. Aczkolwiek jeśli idzie o urodę panów, to zdecydowanie wolę Japońców :oops:
niestety, cpop wzbudza we mnie jedynie mdłości. Od dram tajwańskich nieco stronie, bo Together porzuciłam dość szybko, bo było strasznie nudne, a Devil beside you był nieco hm jednak chyba już za stara jestem na niektóre rzeczy :shake:
Nie dodaję nic więcej, bo sama zawsze wolę nieco krótsze posty aniżeli takie elaboraty. Mam nadzieję, że się tutaj dogadamy :rolly:

认识你们我很高兴 ! :mrgreen:


Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 234
Rejestracja: 21 cze 2011

Re: Hejka

Post autor: Heartless » 07 gru 2014

Miło, że do nas zawitałaś :jump:

Maniakalnych oglądaczy dram jest tu dużo, aczkolwiek nie wszyscy wychodzą z ukrycia. Gdy będziesz chciała z kimś pogadać to wpadaj na mini-czata, ekipa Doki często tam się wyładowuje na ostatnich produkcjach made in Asia :rolly:
Taka mała dygresja odnośnie rodzicielki: wystarczy podsunąć jej jakąś produkcję z gatunku, który lubi, albo ją ciekawi i masz sprawę załatwioną. Wierz mi, bo ja mam to już za sobą :rolly: Najpierw pokazałam mamie stronkę love-drama.pl a potem viki i teraz to mama mnie zachęca do niektórych produkcji :rolly: ( dodam, że ja wiekowo mogłabym być Twoją matką - jestem po 40, a moja mama mogłaby być Twoją babcią :thumb: )
Co do produkcji chińskojęzycznych, to polecam: What is love; Down with love; Who's the One; Hana Kimi; Le Jun Kai; Shan Shan Comes to Eat; Perfect Couple.
Linki do stron, gdzie można on-line oglądać dramy masz w zakładce Spis przydatnych linków w każdym dziale dramowym.
Jeszcze raz Cię witam na Doki i zachęcam do wyrażania swoich odczuć w postach :rolly: :rolly: :rolly:

Ala
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 270
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: Hejka

Post autor: Konata » 07 gru 2014

Witam nową użytkowniczkę! Doskonale Cię rozumiem, kiedy to za dużo emocji i nie ma komu ich przekazać, tudzież nikt nie podziela Twojego zapału i punktu widzenia, bądź pora zbyt późna by dzielić się uwagami!

Doki - doki czat zaprasza oczywiście.

Obecnie w modzie wypchana owca bo futra najbardziej trendy w tym sezonie!
Mundurki nigdy z mody nie wychodzą bo doki je kocha....
Mamy poczucie subiektywnego piękna niczym Subek i jego kaszkiet i wielbimy motyw zebry...

Kpopu słuchasz? Jakie zespoły? Ja akurat bardziej koreańska muzę wolę (taaaaak jakieś 2 lata temu patrzyłam na nią ze zgrozą), ale takie Exo to tylko chińskie...
Masz już jakiś ulubionych aktorów/aktorki??

Hana Kimi moja pierwsza drama, później BOFy no i HYD.... I wpadłam, fajnie bo widzę że to nie tylko ja!
Awatar użytkownika
liuxiaoyu
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2014

Re: Hejka

Post autor: liuxiaoyu » 07 gru 2014

Na pewno pogadam na czacie, bo czasem to naprawde trzeba sie wygadac, a od razu lepiej z kims kto rozumie :D haha, a myslalam, ze moze z tego wyrosne. Moja mama nie chciala przyznac wprost, ale ja wiem, ze jej sie podobalo, bo ganiala za kolejnymi odcinkamim. I tak samo pokochala wspanialego Nakatsu (czemu napisalam wczesniej Tsukasa ;o). To jedna z nielicznych dram, gdzie jestem za tym cierpiacym kochajacym. Ogur tu byl taaaaki nudny. Dzieki wielkie za polecane produkcje, moze cos fajnego sie znajdzie, a od razu lepiej do nauki tego jezyka. Ze stronami nie ma problemu, bo moge ogladac w 3 jezykach, to tyle dobrego, ze kazda drame raczej obejrze.
Ostatnio glownie lubuje sie w ostach, ktore po obejrzeniu dram wzeraja mi sie w mozg i nie chca wyjsc. Ale tak to upodobalam sobie ostatnio piosenki Kim Hyun Joonga. Za nim jako takim to nie szaleje, ale kawalki bardzo mi sie widza. Kat-tunow nawet lubie (ale tu ze wzgledu tez na moja kamesiowa slabosc) i newsow. Mniej wiecej wyglada to tak ze mam playliste z ilomas tam utworami i je katuje ;__: przesluchuje kpopowych i jpopowych wykonawcow i dorzucam cos, co jakis czas
Pewnie, ze mam! Moim ukochanym japoncem jest Kamenashi Kazuya. Mam szczegolna slabosc do niego w kitku. O dziwo dramy z nim nie sa moimi ulubionymi, ale on jest tak przeuroczy,ze no... Ogur sila rzecz skradl me serce w HYD w tych swoich bialych lakierkach :D jego tez strasznie lubie juz za sama gre aktorska. Do tego dodalabym Kimure, Ishihare Satomi (jezu, jak mozna byl tak ladnym?). Ja to tak raczej ichbwszystkich uwielbialm :D acz nie znosze za to Ayase Haruki. Jest piekna, ale jezu, ona grac nie umie! Z koreanskimi mam problem, bo nie za wiele tego widzialam.
BOF tez ogladalam. Za duzo cierpienia w wykonaniu Kim Hyun Joonga i to okropne zakonczenie.
Widzicie po tym dlugim poscie, ze mam silna potrzeba wygadania sie :D
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 670
Rejestracja: 11 paź 2013

Re: Hejka

Post autor: Mizuki » 07 gru 2014

Witam kolejną dramomaniaczkę!
Proces terapeutyczny na Doki wcale nie ma na celu reedukację i resocjalizację uzaleznionego, ale jedynie prowadzi do zaprzestania lub zmniejszenie częstotliwości przyjmowania substancji psychoaktywnych tych bardziej szkodliwych dla mózgu bo pomożemy Ci przebrnąc przez sieczkę dramową.
Każdy ma inny gust i dobrze! Nie sugeruj się co kto pisze za posty, MASZ PRAWO mieć odmienne zdanie i spokojnie możesz to wyrazić!!! Polemika zawsze jest dobra!

Z tego co czytam zaczęłaś podobnie jak większość z nas od japońskich produkcji. Ja równie szybko wskoczyłam na Tajwany, a teraz siedze w Korei jednak japońskie ciasteczka zawsze stoją u mnie na pierwszym miejscu. Real Face czy Recue Kat-Tunów będę nucić moim wnukom do poduszki.
Kamenek długo pozostawał moją miłością więc Cie w pełni rozumiem, jednak kiedyś byłam miła i łagodna. Odkąd weszłam na Doki stałam się :twisted: Mizukiem i teraz należę do tych niewiernych i mam co tydzien faze na kogoś nnego! Nie cierpiałam k-popu a teraz potrafię stac na mrozie i czekac na ich koncert! Taka jedna Konata :twisted: sprowadza ludzi na złą stronę mocy!
liuxiaoyu pisze:Hej, wszystkim!
Od dram tajwańskich nieco stronie, bo Together porzuciłam dość szybko, bo było strasznie nudne, a Devil beside you był nieco hm jednak chyba już za stara jestem na niektóre rzeczy :shake:
Ja tych dram również nie bardzo lubię. Mogę Ci polecić Mars i Autumn's Concerto! :fav:
Czy lubisz dramy historyczne?
Heartless pisze:sia :rolly:
:rolly: ( dodam, że ja wiekowo mogłabym być Twoją matką - jestem po 40, a moja mama mogłaby być Twoją babcią :thumb: )
O! Jak miło, że na Doki nas więcej Noon :mrgreen:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: Hejka

Post autor: Volli » 07 gru 2014

Cześć!

Ja krótko (chociaż to dla mnie nietypowe podobno :rolly: ) Też zaczynałam od HYD-u i jestem chyba jedną z niewielu znanych mi osób, która koreańską ekranizacją wręcz gardzi. Mimo, że moim królestwem jest Korea, którą ostatnio zdradzam na rzecz Chin, a dokładniej na rzecz chińskich dram kostiumowych (z wyłączeniem tych z gatunku wuxia, bo jeszcze nie osiągnęłam tego poziomu, żeby to zagęszczenie bardzo, bardzo specjalnych efektów specjalnych strawić).
Ponieważ "specjalizuję się" w k-dramie to od razu polecę tytuł, a co. Tytuł dla początkującego - zaznaczam. Mianowicie "Answer me 1997" jeśli jeszcze nie widziałaś.

Niestety miłość do dram nie jest łatwo wykorzenić - ja próbuję od kilku lat i jakie są efekty to widać. Czasem pomaga skończenie studiów, czasem ich rozpoczęcie, czasem założenie rodziny... Obawiam się jednak że to jak z alkoholizmem - nie pijesz, ale alkoholikiem już do końca życia zostaniesz. Baw się dobrze, dyskutuj, postuj, odwiedzaj nas na czacie! (I uważaj na Snejka)
Awatar użytkownika
liuxiaoyu
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2014

Re: Hejka

Post autor: liuxiaoyu » 07 gru 2014

Polecane dramy muszę sobie dodać do planowanych na dramalist. Dobrze, że długie życie przede mną, to zdążę.
Jeszcze nie oglądałam żadnej dramy historycznej jedynie Queen In Hyun's man, która liznęła ten temat. Swoją drogą drama przecudowna <3 Ale chętnie bym coś obejrzała gdyby mi ktoś coś dobrego poleciał.

BOF to może nie gardzę, ale podobała mi się nawet tylko dlatego, że po prostu kocham HYD i obejrzałam tę koreańską wersję z tęsknoty za pierwowzorem. Ale tego, co zrobili z końcówką to im nie wybaczę. I jeszcze jakoś tak nie za bardzo było widać tę ich miłość...
Polecisz jakieś dobre chińskie dramy? Mi by się przydało pooglądać w tym języku.
Nie widziałam jeszcze Answer me 1997, ale mi już polecono właśnie i chyba w końcu się za nią zabiorę.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: Hejka

Post autor: Volli » 07 gru 2014

No właśnie nie wiem jak tam z językiem, bo podejrzewam że w historycznych dramach ten chiński jest dość specyficzny, ale mogę polecić, czemu nie? :D

Przede wszystkim Legend of Zhen Huan - harem cesarza Yonghzhenga. Drama była podobno niezwykle popularna w Chinach, odtwórczyni głównej roli nominowana za nią do nagrody Emmy (nie dostała, ale już sam fakt, że tak hmm.. hermetyczną produkcję spotkało międzynarodowe wyróżnienie myślę, że coś znaczy). Chodzą słuchy, że HBO przymierza się do wypuszczenia skróconej ... 10 (!) odcinkowej wersji tego serialu, ale jak to zrobią nie mam pojęcia.

Jeśli odstraszy Cię długość Zhen Huan (76 odcinków - przysięgam, że nie wiesz kiedy mijają, ale czasami trudno się przemóc na początku) to mam nieco lżejszą propozycję. Pewnie język tez będzie bardziej współczesny, bo to coś co można by podciągnąć pod tzw. fusion dramę. Czasy prawie te same, bo zaczyna się za panowania cesarza Kangxi, młody Yonghzeng i jego liczni bracia, walka książąt o władze i... współczesna dziewczyna. Na podstawie powieści Tong Hua (jeśli coś Ci to mówi).

Te dwie to naprawdę creme de la creme tzw. Chińczyków (niejaki Mizuk potwierdzi :) ) Ze współczesnych i tych bardziej oglądalnych przebrnęłam przez Queen of SOP i i kontynuację Bu Bu Jing Xing - Bu Bu Jing Quing (ale tego stanowczo NIE POLECAM). Z tajwańskich do tego co napisała Mizuki mogłabym dorzucić Summer's Desire, ale to pod warunkiem, że lubisz przeszczepy nerek :rolly:

Aha! I obowiązkowo! Le Jun Kai - krótkie, 10-minutowe odcinki, fabuła może taka sobie, ale Peter Ho kradnie show.
Awatar użytkownika
liuxiaoyu
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2014

Re: Hejka

Post autor: liuxiaoyu » 07 gru 2014

A mogłabyś podać tytuł tej drugiej pozycji? Bo o ile dobrze czytam, to opis podałaś, ale bez tytułu :D
Po jednym amerykańskim gniocie nieco stronie od przeszczepów nerek, ale może się kiedyś skuszę :rolly:
Pozycje dodane do planowanych i teraz tylko czas znaleźć.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: Hejka

Post autor: Volli » 07 gru 2014

Aaaa sorry :D Bu Bu Jing Xin AKA Scarlet Heart AKA Startling by Each Step :)

Co do przeszczepów - nie są złe, tzn są ZŁE :rolly: , ale z odpowiednim nastawieniem i dozą sarkastycznego poczucia humoru można się na nich dobrze bawić :) z resztą hmmm... pewnego typu złe produkcje są tak złe, że aż genialne, jeśli wiesz co mam na myśli :D
Awatar użytkownika
liuxiaoyu
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2014

Re: Hejka

Post autor: liuxiaoyu » 08 gru 2014

Dodane do planowanych. I weź się tu teraz zdecyduj, co oglądać :D

Wiem. Coś jak filmy Eda Wooda, który to reżyser został uznany za najgorszego reżysera w historii i obecnie fani kina oglądają jego filmy, bo są tak złe, że aż fascynujące :rolly:
Czasem potrzeba czegoś odmóżdżającego. Chociaż przeszczepy chyba mnie chwilowo przerastają :rolly:

Najgorsze i tak jest jak obejrzy się coś, co się straaaasznie spodoba i potem jest pustka w sercu, bo by się chciało znowu coś tak wspaniałego. Na szczęście tyle tego jest, że nie trudno o to :D Co rusz mam nową ulubioną dramę. Ale o ile dramy romansidła lubię o tyle już filmy mnie mniej takie przekonują. Może dlatego, że w serialu widzimy rozwój akcji i uczuć, a w filmie poznali się, zakochali i koniec i jakoś tak mnie rzadko kiedy ta miłość filmowa przekonuje.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: Hejka

Post autor: Volli » 08 gru 2014

A ha ha ha! I tu właśnie jest ta wyższość dramy nad filmem. A ja jeszcze dodatkowo lubię produkcje epickie (i tym razem mam na myśli tę normalna, literacką epickość), a te nie często schodzą poniżej 35 odcinków. Ale tak naprawdę dobra produkcja to po prostu dobra produkcja... niezależnie od tego czy film czy drama. Czy 10 czy 120 odcinków...
Ale coś chyba w tym jednak mimo wszystko jest, że aby kochać dramy trzeba też trochę lubić kicz... Ja lubię, chociaż oczywiście miałabym tutaj trochę więcej do powiedzenia :rolly: (i wytłumaczenia :D :D: ), ale może już przestanę bo znowu się rozpiszę...

Jak przypomnę sobie swoje dawne dyskusje ze Snejkiem, które najchętniej bym wykasowała dzisiaj z forum, to też wolę nie zapuszczać się na te wody :rolly:
Awatar użytkownika
liuxiaoyu
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2014

Re: Hejka

Post autor: liuxiaoyu » 08 gru 2014

Chodzi mi tez o to, ze drama nie musi byc zaskakujaca, moze miec przewidywalna fabula bo obroni sie w te 10-20 odcinkow czym innym. Ale film juz nie ma takiej okazji, wiec po prostu jak jest kolekna komedyjka romantyczna to nie da rady, bym strawila. Wiex jakby wiecej wymagam od filmu. Ale za to dramy romansidla... nie wyrosne z nich :D
Okreslenie "troche kiczu" jest lekkim niedopowiedzeniem. Te ciagle powtarzanie ujec, w ktorych bohaterowie sie caluja lub tula (a co, pod kazdym katem i w kazdej odleglosci trzeba to zobaczyc), tandetnie romantyczna melodyjka gdy bohaterowi przyspiesza puls i wiele wiele wiecej... Ja wczesniej nie lubilam kiczu i nadal nie lubie w wykonaniu zachodu, ale azjaci tworza go z taka gracja, ze mozna sie zakochac. Tak samo im wychodzie bycie slodkimi. I dodalabym jeszcze ze american smile to jest tak naprawde asian smile bo nikt tak pieknie sie nie usmiecha jak oni gdy wyszczerza zabki.
Ale ja po to sie tu zarejestrowalam, by prowadzic takie dyskusje :D
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: Hejka

Post autor: Volli » 08 gru 2014

:mrgreen:

Ależ ten kicz akurat ma sporo uroku! Pomijając to, że jest śmieszny, jest... jakby to powiedzieć... rozbrajający. Strasznie jakiś taki naiwny. Czasami z tej naiwności wychodzą tak piękne lapsusy, że nic tylko boki zrywać, jak na przykład piękny widoczek Wenecji podpisany: Paryż. Plus oczywiście powtarzalność takich motywów jak np. romantyczny bieg za autobusem, romantyczna jazda autobusem, krwiożercza ciężarówka (naprawdę najpopularniejsza w k-dramach metoda pozbawiania życia bohaterów)... No i wychodzą też różnice kulturowe - szpieg wkradający się nocą do mieszkania obowiązkowo zdejmuje buty i zakłada kapcie (autentyczny przypadek z dramy pt. 7th Grade Civil Servant). Jednocześnie to, że to jednak zupełnie egzotyczny krąg kulturowy sprawia, że jest to po prostu... no ciekawe :) . Ciekawe jest śledzenie stereotypów zupełnie innych niż nasze... Po jakimś czasie łapiesz się na wyłapywaniu żartów tych stereotypów i zwyczajów dotyczących i wtedy - ha ha - wtedy zaczyna się prawdziwa frajda z dramą. K-drama w takim autokrytycznym podejściu właśnie celuje. W j-dramach się z tym nie spotkałam, ale j-dramy z kolei mają inny urok związany z tak abstrakcyjnym przedstawianiem rzeczywistości, że czasem nie wiesz czy przypadkiem ktoś cię nie walnął mocno po głowie jakimś ciężkim narzędziem. Z gatunku tych ostatnich mocno polecam Yuusha Yoshihiko to Maou no Shiro. Drama ta zwana jest również Pampersem z racji nakrycia głowy głównego bohatera i jak to napisała w wątku jedna z użytkowniczek doki jest skrzyżowaniem gry Mario z opowieścią o królu Arturze.
Awatar użytkownika
liuxiaoyu
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 4
Rejestracja: 07 gru 2014

Re: Hejka

Post autor: liuxiaoyu » 08 gru 2014

Krwiożercza ciężarówka? Haha. Na pewno jest śmiercionośny deszcz :lol: (mam wrażenie, że oni w ogóle lubują się w deszczu, powoduje chorobę i symbolizuje jakieś cierpienie bohaterów, w Queen in hyuns man wystarczyło zobaczyć ciemne chmury na niebie, by móc przewidzieć nadciągający kataklizm w życiu bohaterów) Motyw nieudanego pierwszego pocałunku: albo siłą skradziony bohaterce albo bohaterowie upadający na swoje usta (swoją drogą, jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś tak idealnie upadł, ale może grawitacja w Azji inaczej działa i jakoś tak ładniej tam spadają :rolly: ). I ten zawsze cierpiąc zakochany, który zostaje odrzucony przez bohaterkę mimo że ten ją tak kocha. W jdramach, to jest też zawsze ktoś, kto ma mroczną historię i mści się na wszystkich reflektując się oczywiście.
Mnie to w kdramach się podoba to, że nie ma tych moralizatorskich przemów. Wiem, że dobrze wyciągnąć jakąś lekcję czasem, ale ile można słuchać, że przyjaźń jest ważna i bla bla bla
Chociaż najbardziej rozwala mnie wyolbrzymianie wypadków. To jest, ktoś spada z krzesła i ma krwotok wewnętrzny mózgu i wpada w śpiączkę na miesiąc :lol:
A z tym zdejmowaniem butów, to już nawet Bruczkowski w bezsenności pisał, że paru złodziei złapali dlatego, że zostawili buty w przedpokoju :rolly:
Ja dlatego kocham japoński humor. Jest momentami tak absurdalny i przerysowany, że nic tylko ryczeć ze śmiechu. Yuushe zaczęłam, ale za bardzo mi się zacinała, więc sobie darowałam. Ale potwór z kamienia na początku już wiele mówił o tej dramie :mrgreen:
ODPOWIEDZ