[2003] G@me

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontakt:

[2003] G@me

Post autor: Reira » 07 paź 2013

Game znane też jako G@me:
Obrazek
INFO:
Reżyseria: Satoshi Isaka
Scenariusz: Keigo Higashino (powieść), Masaya Ozaki
Producent: Hiroyoshi Koiwai , Minako Mita, Isao Yoshiwara
Czas trwania: 112 min.
Studio: Fuji TV

OBSADA:
Fujiki Naohito jako Sakuma Shunsuke
NakamaYukie jako Katsuragi Chiharu
Ishibashi Ryo jako Katsuragi Katsutoshi
Uzaki Ryudo
Okayama Hajime
Mano Yuko
Shimao Yasuhito


O CZYM?
Sakuma Shunsuke jest dyrektorem wykonawczym w agencji reklamowej. Ma dużo pieniędzy, koledzy go szanują, jeździ po ulicy szybkim samochodem, słowem: powodzi mu się w życiu. Wkrótce ma zostać sfinalizowany wielomilionowy projekt nad którym pracował ostatnie 2 lata. Niestety syn prezesa firmy dla której realizowany jest projekt rezygnuje i agencja traci duży kontrakt. Cała wina spada Na Sakumę, który okrzyknięty zostaje nieudacznikiem. Sakuma - jak na azjatycką dramę przystało - idzie się upić, a później jedzie pod dom prezesa i chce mu wygarnąć. Jednak gdy ma zapukać do drzwi swojego wroga przez mur rezydencji przeskakuje młoda dziewczyna - córka businessmana - i opowiada Sakumie o swoim nieszczęśliwym życiu. Oboje wpadają na sprytny plan jak zemścić się na człowieku, którego oboje nienawidzą...

ODE MNIE:
Film można w całości obejrzeć na youtube: " onclick="window.open(this.href);return false; Własnie tam go obejrzałam i muszę powiedzieć, że miło się zaskoczyłam. Film może i stary, ale Nakama Yukie i Fujiki Naohito w świetnej formie. Dużo zwrotów akcji i elementów zaskoczenia. Cały film dość statyczny, nie ma pościgów, strzelanin czy biegania po mieście, ale mimo to trzyma w napięciu i do końca nie wiadomo, kto kogo w konia zrobił.


Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 270
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2003] G@me

Post autor: Konata » 06 gru 2014

Właśnie skończyłam film. Raczej ciężko mi idzie oglądanie filmów bo w połowie zwykle odpadam z powodu braku jakiegoś zainteresowania.

Game wciągnęło od początku, genialna rola Fujiki Naohito, świetna Nakama Yukie i cudowny scenariusz. Nie ma wielkich akcji, pościgów i efektownych strzelanin, nie ma morza łez, traum i zbędnych słów. W połowie jak to często mi się zdarza zwątpiłam, wydawało mi się sztampowe, że wiemy już wszystko i w sumie nie ma co wymyślić a tu takie piękne zwroty akcji do samego końca :fav: :fav: :fav:
I ta końcówka i "game over" i oczy Fujiki..

Mimo, że już to starszy film to nadal potrafi ogromnie trzymać w napięciu. Pewnie były jakieś tam niedociągnięcia fabularne i niespójności, które jak dla mnie nie miały żadnego wpływu na oglądanie. Aktorzy spisali się znakomicie i sama rozgrywka w sumie między głównymi panami znakomita...


Obrazek
ODPOWIEDZ